Skocz do zawartości


Zdjęcie
- - - - -

Broń Starożytności


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
7 odpowiedzi w tym temacie

#1 Dreamer

Dreamer

    Cogitationis poenam nemo patitur

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1702 postów
  • GG: 873095

Napisano 18 maj 2008 - 01:45

Całość materiału znajdziecie na stronach sm.fki.pl

Opowieści o tych wojnach przekazywano ustnie z pokolenia na pokolenie, aż w końcu je spisano. Znamy je jako święte eposy narodu indyjskiego: "Mahabharata", "Ramajana" oraz traktat kosmologiczny "Bhagavata Purana". Przyzwyczailiśmy się sądzić, że starożytne mity są jedynie wytworem ludzkiej wyobraźni, zapisem marzeń człowieka o potędze. Nie we wszystkich przypadkach tak jest. Treść niektórych świętych ksiąg wprawia wczytujących się w nie badaczy w osłupienie, a nawet w przerażenie. Okazuje się bowiem, że one dokładniej opisują rzeczywisty świat niż współczesne podręczniki historii czy... fizyki. "Mahabharata" i "Ramajana" opowiadają o wojnach, jakie kiedyś prowadzili na Ziemi "bogowie". "Bhagavata Purana" jest tekstem kosmologicznym, w którym zawarta jest starożytna wiedza o wszechświecie. Wbrew pozorom, starożytna - nie znaczy błędna. Wręcz przeciwnie.

Dołączona grafika

MOŻEMY SIĘ UCZYĆ OD PRZODKÓW

Pod koniec XIX wieku indyjski jogin Swami Vivekananda jako pierwszy zaprezentował w USA i Europie filozofię i religię wedyjską. Spotykał się z wielkimi ówczesnego świata naukowego: Edisonem, lordem Kelvinem, Nicolą Teslą. Tesla zachwycił się wedyjską kosmologią, gdyż nagle zrozumiał, że starożytne koncepcje uzupełniają zachodnie teorie. Jednak mimo starań nie udało mu się tego udowodnić - dopiero teoria względności Einsteina dowiodła, że wedyjska koncepcja tożsamości materii i energii jest prawdziwa. Zapisane w starożytnych tekstach niezwykłe koncepcje naukowe, które daleko wykraczają nawet poza współczesny poziom kosmologii, skłoniły niektórych badaczy do dokładniejszego przyjrzenia się eposom literackim, w których aż się roi od różnych bogów, latających statków i opisów niezwykłych broni. Jeszcze sto lat temu badacze tych tekstów owe opisy traktowali jako wytwór "magicznej" wyobraźni autorów, a to dlatego, że nie posiadali odpowiedniej wiedzy naukowej. Natomiast współcześni fizycy, konstruktorzy samolotów i rakiet kosmicznych, a także ufolodzy, czytając te eposy, łapią się za głowy: toż to żadne bajki! Mamy do czynienia z precyzyjnymi opisami statków napędzanych paliwem chemicznym lub - jak w przypadku współczesnych UFO - nieznaną energią. Rozpoznajemy efekty użycia broni jądrowej, dźwiękowej, promieni paraliżujących itp. A opisy różnych "bogów" jako żywo przypominają współczesne opisy ufonautów. Wszystko to nie mogło być wytworem wyobraźni nawet najgenialniejszego poety. Tak precyzyjne opisy mogły być podane tylko przez świadków tamtych wydarzeń.

VIMANY - STAROŻYTNE LATAJĄCE TALERZE

Przed pięcioma tysiącami lat na terenie Indii oraz Lanki (tak nazywał się istniejący niegdyś ogromny archipelag wysp, ciągnący się prawdopodobnie aż do Afryki; jego pozostałością jest m.in. wyspa Sri Lanka) widywano pojazdy, które dziś określamy mianem UFO. Według pism wedyjskich, na Ziemi przebywało wówczas (tymczasowo lub na stałe) kilka ras istot pozaziemskich. Niektóre z nich walczyły ze sobą o dominację nad naszą planetą. Wojny były toczone za pomocą latających pojazdów i broni różnego rodzaju. W tekście "Vaimanika Shastra", będącym częścią "Mahabharaty", znajduje się opis podróży półboga Ramy do kraju Lanka na pokładzie vimany, czyli latającego pojazdu zdolnego zabrać trzystu zbrojnych oraz zapasy żywności i paliwa na rok podróży. Miałem okazję czytać wierny przekład tego tekstu z języka kannara (starszego niż sanskryt) na angielski, dokonany przez hinduskiego doktora fizyki Sundera Seshu. Dzięki temu, iż tłumacz był fizykiem, szybko się zorientował, że z "bajkowego" opisu vimany można się dokładnie dowiedzieć, na jakiej zasadzie działał napęd tego pojazdu. Okazało się, że energią pozwalającą na lot vimaany w atmosferze i w kosmosie było silne pole magnetyczne będące efektem ubocznym przetwarzania rtęci w czwarty stan materii, czyli w plazmę. Dla naszych fizyków to dopiero pieśń przyszłości. Jak podają prastare pisma, niektóre vimany miały kształt stożka podobnego do piramidy. Rosyjski podróżnik, emigrant z dawnej carskiej Rosji Mikołaj Roerich zapisał, iż w 1930 roku widział w północnym Tybecie vimanę lecącą nad górami.

STRASZLIWA BROŃ STAROZYTNYCH

W opisie arsenału indyjskich bogów można odnaleźć informacje o broniach, których działanie możemy przyrównać do działania współczesnych broni masowego rażenia. Spójrzmy: "strzała Indry" to pocisk przelatujący tysiące mil po to, by spaść u celu, niszcząc całe miasto (samonaprowadzający pocisk jądrowy?). Inna broń, "puszapati", mogła spowodować, że przez 12 lat na terenie, gdzie wybuchła, "nie spadła ani kropla deszczu"

Najstraszniejszą bronią była "Głowa Brahmy" - prawdopodobnie pocisk jądrowy wielkiej mocy. Użyć jej miał jeden z półbogów, Ardżuna, w walce z Ravaną, wodzem wrogich Asurów (rasa kosmitów, która zbuntowała się przeciwko władzy Devów, innej rasy, która - według tekstów wedyjskich - sprawuje rządy w kosmosie). Ravana miał do swej dyspozycji latające miasto, zazwyczaj zawieszone w kosmosie pomiędzy Ziemią a Księżycem. Według naszych przypuszczeń, mógł to być olbrzymi statek kosmiczny znajdujący się na orbicie okołoziemskiej, pełniący rolę bazy kosmicznej.

Ardżuna wypuścił Głowę Brahmy w stronę wroga: "Latające miasto wzbijało się wysoko w kosmos po to, by błyskawicznie opaść tuż nad ziemię, i za chwilę znów wzbijało się w górę. Wpadało do wód oceanu i za chwilę startowało na niebotyczne wysokości... i tu dopadła go Głowa Brahmy. Szczątki tego pojazdu spadły w kawałkach na Ziemię, a jego mieszkańcy spłonęli." (Mahabharata, Vanaparwan, rozdz.168-172) Niektóre opisy walk czy działań "bogów" są bardzo kwieciste i "magiczne". Pamiętajmy jednak, że przez wiele wieków historie owe były przekazywane z ust do ust przez ludzi, którzy nie mieli pojęcia, o czym naprawdę opowiadają. Dla nich broń dźwiękowa czy laserowa były broniami wykorzystującymi moce magii, a używające ich istoty z pewnością były bogami. Dopiero teraz, mając współczesną wiedzę, możemy właściwie zrozumieć starożytne przekazy. Co więcej, wielu uczonych badających wedyjską kosmologię twierdzi, że wraz z nowymi odkryciami współczesnej fizyki i matematyki kolejne starożytne koncepcje nabierają sensu.

#2 ADAX

ADAX

    The King of Madness

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1462 postów
  • GG: --> 11253349 <--

Napisano 18 maj 2008 - 12:51

Te opowieści są ciekawe, jednak zastanawia mnie jedno, dlaczego wszyscy walczyli lub walczą się o naszą planetę?

#3 LeguŚ_

LeguŚ_

    Słoneczko forumowe ^^^

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1549 postów
  • GG: 7127364

Napisano 18 maj 2008 - 13:30

Może jest dla Nich ważna z jakiegoś powodu?

#4 LEMARI

LEMARI

    Full Active

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 606 postów

Napisano 21 maj 2008 - 15:22

Te opowieści są ciekawe, jednak zastanawia mnie jedno, dlaczego wszyscy walczyli lub walczą się o naszą planetę?

Dlatego że ludzkosc wciąz uparcie dazy do przetrwania, a oczywiscie przetrwac maja tylo najsilniejsi.

#5 Jack Bauer

Jack Bauer

    Infrzak

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 33 postów
  • GG: 2627453

Napisano 15 kwiecień 2009 - 01:42

Te opowieści są ciekawe, jednak zastanawia mnie jedno, dlaczego wszyscy walczyli lub walczą się o naszą planetę?


Odpowiedź na to pytanie można uzyskać z mitologii sumeryjskiej.
Po co mieszkańcy Nibiru przylecieli na naszą planetę? Po złoto, lub inne rudy, których u nas było dostatek. Nasza planeta posiadała też nienaruszony ekosystem...a wiadomo, że planety zamieszkałe przez rozwinięte cywilizacje raczej nie posiadają go w dobrej kondycji :)

Co do tematu to bardzo ciekawy. Przystanąłem na chwilkę przy "latającym mieście", które to było też opisywane w mitach atlantydzkich.
Jest także wiele innych wątków w tych wszystkich przekazach i się ze sobą pokrywają, łączą tworząc jedną spójną całość(np. broń masowego rażenia - forty w szkocji etc.) :)
To nie może być przypadek, nie? :D

Użytkownik Jack Bauer edytował ten post 15 kwiecień 2009 - 01:43


#6 M4K

M4K

    M4K the Head Paladin

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 573 postów
  • GG: 8378425

Napisano 15 kwiecień 2009 - 08:52

Tekst ciekawy, ale pisany językiem jak dla czytelników magazynu "FAKT"

#7 JAXI

JAXI

    Początkujący

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 10 postów

Napisano 01 sierpień 2009 - 21:22

Te opowieści są ciekawe, jednak zastanawia mnie jedno, dlaczego wszyscy walczyli lub walczą się o naszą planetę?


Wydaje mi się, że niekoniecznie opisywane wojny dotyczą wizyty obcych. Może to ludzie w dalekiej przeszłości osiągnęli taki wysoki poziom rozwoju technologicznego, że potrafili skonstruować tak niszczycielską broń. Może doprowadziło to do samozagłady. Przeżyła garstka ludzi, którzy nie potrafili odtworzyć technologii, a opowieści o tamtych czasach pozostały w naszej pamięci w postaci mitów.

#8 ADAX

ADAX

    The King of Madness

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1462 postów
  • GG: --> 11253349 <--

Napisano 04 sierpień 2009 - 15:55

Opowieści są ciekawe jak wspominałem, czy są prawdziwe ? nie wiadomo, nawet gdyby były to i tak możemy jedynie je czytać i marzyć, że za 1000 lat będzie tak samo, ale z drugiej strony nasza cywilizacja stale się rozwija, zakładając, że jakaś wcześniej istniała tu na Ziemi przed nami, to jest taki opis całkiem możliwym. Kto wie, może i o nas powstaną legendy ?




ośrodek szkolenia kierowców Lublin