Skocz do zawartości


Zdjęcie
- - - - -

Nazi - UFO


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
159 odpowiedzi w tym temacie

#141 Ronin

Ronin

    Dobroczyńca

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 448 postów

Napisano 19 luty 2015 - 19:47

Jest całkiem dużo przypadków, które mogą sugerować ziemskie pochodzenie niektórych z obiektów ufo. Jakiś czas temu oglądałem materiał o dwóch Finach, których też nocą ścigało duże jasne światło, odnieśli podobne obrażenia jak wspominany tu p. Michalak (przynajmniej jeden z nich). Mnie zaciekawił kiedyś przypadek z Dayton w Texasie z grudnia 1980 r. Dwie dorosłe kobiety i 9 letnie dziecko podróżowały nocą (wieczorem) autem, spotkały wiszące nad drogą, czy też gdzieś obok drogi światło. Zatrzymały auto i z ciekawości wyszły, światło zawisło nad nimi, wystraszyły się i chciały wsiąść do auta, niestety klamki samochodu były tak nagrzane, że nie mogły otworzyć drzwi. Po spotkaniu objawy podobne jak u p. Michalaka i Finów o których wspominałem, oparzenia, mdłości, wymioty, bóle głowy, wszystko wskazywało na to, że zostały mocno napromieniowane (promieniowanie jonizujące o wysokim natężeniu). Ciekawa była opowieść mężczyzny, który wtedy jako  chłopiec, towatrzyszył tym paniom (jedna z nich to chyba była mama, a druga być może babcia lub ciocia, nie pamiętam dokładnie), twierdził on, że ten obiekt poruszał się tak jakby był uszkodzony, zataczał się na boki (chybotał się) kształt taki trochę mało "talerzowaty", przypominał raczej coś w rodzaju diamentu pionowo wydłużonego... I co ciekawe, chwilę potem nadleciały śmigłowce, które wydawały się eskortować ten obiekt... Oczywiście cała kawalkada udała się w dalszą podróż w sobie tylko znanym kierunku. Dowodami jest min. dokumentacja medyczna, zeznania świadków i jeden żyjący świadek do dziś, czyli wówczas 9-letni Colby Landrum... Helikoptery,  zawsze mnie zastanawiają w takich przypadkach, przecież to zbyt wolny środek transportu, aby go wojsko wysyłało w celu sprawdzenia tego co im nie pasuje na radarach... Helikoptery w takich przypadkach to raczej rodzaj eskorty dla eksperymentalnych pojazdów, zwłaszcza, że leci ich zazwyczaj większa ilość (w tym przypadku było ich około dwudziestu), być może wypełnione żołnierzami, gotowymi w razie katastrofy zabezpieczyć teren, podjąć pilotów, a może być też tak, że dodatkowo na pokładach helikopterów jest jakaś aparatura, pomiarowa/rejestracyjna lub sterująca tymi obiektami...



#142 ADAX

ADAX

    The King of Madness

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1462 postów
  • GG: --> 11253349 <--

Napisano 07 marzec 2015 - 22:36

@

 

Helikoptery,  zawsze mnie zastanawiają w takich przypadkach, przecież to zbyt wolny środek transportu, aby go wojsko wysyłało w celu sprawdzenia tego co im nie pasuje na radarach... Helikoptery w takich przypadkach to raczej rodzaj eskorty dla eksperymentalnych pojazdów, zwłaszcza, że leci ich zazwyczaj większa ilość (w tym przypadku było ich około dwudziestu), być może wypełnione żołnierzami, gotowymi w razie katastrofy zabezpieczyć teren, podjąć pilotów, a może być też tak, że dodatkowo na pokładach helikopterów jest jakaś aparatura, pomiarowa/rejestracyjna lub sterująca tymi obiektami...

 

 

 

Jeśli założymy pochodzenie ziemskie, jeśli nie, to też w sumie można powiedzieć, o obcych. "Zepsuł nam się pojazd poholujecie go do bazy ziemianie ? " W sumie wszystko zależy, głównie od świadków i od ludzi, którzy jak zawsze maja odmienne zdania i interpretują wszystko na swój sposób.

 

Skoro mamy łodzie atomowe... to zastanawia mnie czy kiedykolwiek próbowano z atomowymi myśliwcami/samolotami ? Głównie chodzi mi o testy, a nie projekty. Bodajże w ZSSR coś takiego testowano i nie przypominało ty żadnych latajacych spodków czy dzwonów. Z drugiej strony, jeśli technologia budowy latajacego spodka i sam w sobie taki pojazd, był czymś co daje ogromną przewagę na swiecie, to wątpię by cokolwiek na ten temat wyciekło.
U schyłku II Wojny Światowej pozyskani naukowcy z Niemiec, byli wykorzystywani głównie do prac nad bronią jądrową i to była rzecz, która interesowała oba mocarstwa USA i ZSSR. Trudno w takim wypadku mówić, o innych projektach takich jak latający dzwon. Z drugiej strony, jeśli samo opracowanie bomby jądrowej było potrzebne do zabrania się za ewentualne plany latającego dzwona ? Kto wie.

 

Ja po dziś dzień utrzymuję, że wiekszosć obserwacji to obserwacje Ziemskich pojazdów, reszta, no cóż... Na ten temat istniej dużo teorii, jedne mówia o współpracy z Obcymi inne, o tajnych organizacjach. Trudno nie zgodzić się ze wszystkimi, bo we wszystkich jest jakieś ziarno prawdy, a może i wiadro ziarna.

 

Co do testów ewentualnych cudownych bronii... To np. takie V3, też w sumie wprowadzono pod nosem aliantów, ale jeśli miało dać zwyciestwo ? Czemu nie. A jak wiadomo, o mały włos, a Niemcy zrównały by Anglię z ziemią. Fakt, że porównanie V3 do die Glocke nie ma troszeczkę sensu, bo to dwie różne technologie (przede wszystkim złożoność i ewentualna tajność). Jaki z tego wniosek, że jesli w III rzeszy pracowano gdzieś pod koniec wojny nad tajna bronią, mającą odmienić losy wojny, to sądze, że również wiedziano, ze jej wprowadzanie (czy była w 100% sprawna ?) mogło by niepotrzebnie zaprzepaścić szanse. O co mi chodzi ? Chodzi mi o Argentynę, chodzi mi o dzisiejsza pozycję Niemiec, chodzi mi o UE, Izrael, USA. Teraz przenoszac sie do II wojny światowej prosze sobie spojrzeć na Hitlera, który był raczej prostym wojskowym, malarzem, lekomanem, narkomanem a pod koniec wojny praktycznie wydawał rozkazy od rzeczy. Z drugiej strony mamy organizację, która zainteresowana jest okultyzmem, wyprawia się do Tybetu itp. miejsca. Nie trudno doszukać sie w tym wszystkim jakiegoś głębszego sensu i planu.


Użytkownik ADAX edytował ten post 07 marzec 2015 - 22:39


#143 Ronin

Ronin

    Dobroczyńca

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 448 postów

Napisano 08 marzec 2015 - 03:15

Jeżeli już to nie łączył bym "nazistowskiego ufo" z rakietami V, tylko raczej z wynalazkiem pana Schaubergera. To raczej nad tym pomysłem mogła pracować III Rzesza, rozwijając go w sposób dla nas dziś niepojęty...A niemieccy naukowcy w USA nie pracowali nad bombą A, tylko w projekcie rakietowym, którego uwieńczeniem było wysłanie ludzi w kosmos (Amerykanów) i na Księżyc. Owszem duży wkład w powstanie bomby atomowej mieli niemieccy naukowcy, ale ci którzy uciekli przed Hitlerem i byli Żydami. Nie ci powojenni "aryjczycy" .Co do reszty politycznych implikacji to się zgodzę, UE to Niemcy, które kilkadziesiąt lat temu niby przegrały wojnę...



#144 Hybrid

Hybrid

    Zaangażowany Infranin

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 352 postów

Napisano 08 marzec 2015 - 12:10

..A niemieccy naukowcy w USA nie pracowali nad bombą A, tylko w projekcie rakietowym, którego uwieńczeniem było wysłanie ludzi w kosmos (Amerykanów) i na Księżyc.

 To jest tylko to , co my ''widzowie'' znamy ze ''sceny'' , a to co rozgrywane było za sceną od strony ''kuchni''  nie mamy o tym bladego pojęcia .

Więc takie stwierdzenie , którym się posłużyłeś nie jest do końca prawdą .

 

 To raczej nad tym pomysłem mogła pracować III Rzesza, rozwijając go w sposób dla nas dziś niepojęty..

  Niczego nowego nie wynaleźli , odkryli na powrót tylko to , co już ''kiedyś'' działało . Jak już pisano wyżej , nie na darmo pojechali do Tybetu i ''okolic'' . Znając Niemców i ich mentalność to naprawdę bardzo ''coś'' nadzwyczajnego musiało ich zainspirować do tych ekspedycji .  



#145 ADAX

ADAX

    The King of Madness

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1462 postów
  • GG: --> 11253349 <--

Napisano 10 marzec 2015 - 01:22

.A niemieccy naukowcy w USA nie pracowali nad bombą A, tylko w projekcie rakietowym, którego uwieńczeniem było wysłanie ludzi w kosmos (Amerykanów) i na Księżyc.


To nie prawda, ponieważ, dla USA głównym zadaniem po zakończeniu a raczej trwania jeszcze wojny, było dokończenie tego, czego nie skończyła trzecia rzesza, czyli bomby atomowej. W tym celu pozyskiwali naukowców z Hitlerowskich Niemiec, podobnie jak zwiazek radziecki. Z tą różnicą, że to głównie Stany Zjednoczone prowadziły owocne badania, a Rosjanie tylko wykradali. Gdyby nie było to prawdą, to nigdy nie zdetonowali by ładunku atomowego w Hiroszimie i Nagasaki. Natomiast, jeśli chodzi o same badania nad atomem, to te prowadzono juz dużo wcześniej, aczkolwiek Niemcy podczas wojny byli bardzo blisko, przez to stracili swój ośrodek w Lipsku (reaktor atomowy), który został zbombardowany przez aliantów w obawie przed możliwością skonstruowania takowej bronii. 

Co prawda to prawda, później pomysły z rakiet V zostały wykorzystane do budowy programu kosmicznego w którym główną rolę odgrywał Wernher von Braun, kóry miał swoistą obsesję na temat podróży w kosmos.



#146 charlie2tango

charlie2tango

    Zaangażowany Infranin

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 344 postów

Napisano 21 marzec 2015 - 13:36


To nie prawda, ponieważ, dla USA głównym zadaniem po zakończeniu a raczej trwania jeszcze wojny, było dokończenie tego, czego nie skończyła trzecia rzesza, czyli bomby atomowej.

 

Pierwszy próbny wybuch atomowy miał miejsce 16 lipca 1945 roku, To trochę za wcześnie, żeby do prac już byli zaangażowani hitlerowscy naukowcy. Ojcami bomby wodorowej są Edward Teller i Stanisław Ulam (lwowska szkoła matematyczna).



#147 ADAX

ADAX

    The King of Madness

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1462 postów
  • GG: --> 11253349 <--

Napisano 22 marzec 2015 - 21:11

Pierwszy próbny wybuch atomowy miał miejsce 16 lipca 1945 roku, To trochę za wcześnie, żeby do prac już byli zaangażowani hitlerowscy naukowcy.

Wojna w Europie zakończyła się 8 maja 1945... od maja do lipca to sporo czasu, zwłaszcza, że pozyskuje się ludzi z dokumentami i pokaźną wiedzą w temacie.



#148 charlie2tango

charlie2tango

    Zaangażowany Infranin

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 344 postów

Napisano 24 marzec 2015 - 16:04

Nie zgodzę się. Przyczyny - prozaiczne - dokumenty są po niemiecku, naukowcy posługiwali w większości prawdopodobnie tylko niemieckim, mamy do czynienia z nową technologią, ponadto niekoniecznie badania niemieckie musiały iść tym samym torem co te prowadzone w Los Alamos (zwłaszcza że czołówka niemieckich fizyków była pochodzenia żydowskiego). Kolejna sprawa - to że wojna sie skończyła, wcale nie znaczy że na terenie Niemiec panował Ordnung. A i wyścig o naukowców, materiały i dokumenty prowadzony był również przez Sowietów, i to raczej w ich ręce wpadła większa część naukowego dorobku Niemców (fabryki, poligony doświadczalne, laboratoria położone poza zasięgiem alianckich ciężkich bombowców).



#149 Arek 1973

Arek 1973

    Homo Infranius Alfa

  • Moderatorzy globalni
  • 3640 postów

Napisano 24 marzec 2015 - 21:23

Czy znane są nazwiska tych niemieckich naukowców którzy mieli pomagać. ?

#150 ADAX

ADAX

    The King of Madness

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1462 postów
  • GG: --> 11253349 <--

Napisano 25 marzec 2015 - 01:10

charlie2tango


Przecież część naukowców i tak już była w USA i to jeszcze przed sama wojną, ale nie zaś przed pracami Hitlera nad zaawansowanymi broniami. Więc siłą rzeczy miał kto to tłumaczyć i kto czytać rysunki techniczne. Gdyby nie problemy, Hitler mógłby spokojnie stworzyć broń atomową, zwłaszcza, że pod koniec wojny amerykanie przechwycili uran, który miał posłużyć Japończykom(właściwie Niemcom), a ostatecznie posłużył Amerykanom.
Amerykanie mieli świetny wywiad co do postępów hitlera, bo prowadzili Operację Alsos mi, dzieki temu zdołali zbombardować kompleks doświadczalny służący Niemcom do wzbogacania uranu, pozyskać wiedzę, której nie posiadali. Duża część naukowców pracujących dla Hitlera pomagała aliantom.

 

Arku, tak

 

Główne to

Einstein, Niels Bohr, Max Born, Hans Bethe, Edward Teller


Jesli chodzi o program nad stworzeniem bomby atomowej.

 

 

ale okej, bo temat idzie w kierunku nieco innym. Już nie chcę przkopywać wątku, ale czy był tutaj poruszany temat Wiktora Schaubergera czy też, ksiażki Otta Christopha ? Hilgenberga Uber Gravitation, Tromben und Wellen in bewegten Medien ?



#151 charlie2tango

charlie2tango

    Zaangażowany Infranin

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 344 postów

Napisano 25 marzec 2015 - 14:53

charlie2tango


Przecież część naukowców i tak już była w USA i to jeszcze przed sama wojną, ale nie zaś przed pracami Hitlera nad zaawansowanymi broniami. Więc siłą rzeczy miał kto to tłumaczyć i kto czytać rysunki techniczne

 

Dobrze, tylko że mówimy o dziesiątkach tysięcy stron dokumentacji, i okresie raptem 3 miesięcy. Amerykanie przejęli też von Brauna, po jakim czasie zaczęli testować przechwycone niemieckie rakiety? Samego Redstone'a odpalili dopiero na początku lat 50tych.



#152 Arek 1973

Arek 1973

    Homo Infranius Alfa

  • Moderatorzy globalni
  • 3640 postów

Napisano 25 marzec 2015 - 16:56

Z wiki wyczytałem że :

 Niels Bohr w 1943 uciekł do Szwecji  a po  wojnie wrócił do Dani. W Niemczech  był  tylko  na wykładach, nie pracował dla nich 

Einstein, wyśmienity znawca ale dla FBI niebezpieczny  ze względu na sympatię dla komunizmu, dlatego przynajmniej  oficjalnie nie miał pozwolenia by brać udział w projekcie Manhattan, do USA uciekł na początku lat 30-tych

Max Born,,, w 1936 zabrano  mu  obywatelstwo niemieckie, więc wyjechał do Anglii,  do Niemiec wrócił w 1953r

 Hans Bethe, wiedział że ma żydowskie pochodzenie  i już  w 1933r uciekł  z Niemiec

 Edward Teller wyjechał w 1935r do USA

 

Pierwsze  niemieckie próby rozszczepienia miały miejsce w Berlinie w 1938r,  ci panowie  mogli  tylko pośrednio coś się tam dowiedzieć co naziści  sobie eksperymentowali, bezpośrednio do prac nie mogli  mieć wglądu



#153 charlie2tango

charlie2tango

    Zaangażowany Infranin

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 344 postów

Napisano 26 marzec 2015 - 06:04

 Edward Teller wyjechał w 1935r do USA

 

Tej osobie naprawdę warto dokładniej się przyjrzeć, w kontekście nie tylko bomby wodorowej, ale i innych projektów zbrojeniowych.



#154 Arek 1973

Arek 1973

    Homo Infranius Alfa

  • Moderatorzy globalni
  • 3640 postów

Napisano 27 marzec 2015 - 01:52

Tej osobie naprawdę warto dokładniej się przyjrzeć, w kontekście nie tylko bomby wodorowej, ale i innych projektów zbrojeniowych.

Co  dokładniej  masz na myśli Charlie?



#155 charlie2tango

charlie2tango

    Zaangażowany Infranin

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 344 postów

Napisano 27 marzec 2015 - 04:42

Co  dokładniej  masz na myśli Charlie?

 

Przede wszystkim to, że był człowiekiem niezwykłej inteligencji, rozwiązującym równania kwantowe w pamięci, zaangażowanym w badania nad np. laserami wzbudzanymi wybuchami jądrowymi w jednej stref graniczących ze Strefą 51. Dziwnym trafem też był przyjacielem np. płk. Johna B. Alexandra, zajmującego się zastosowaniem zjawisk paranormalnych w US Army (którego żona, co za kolejny dziwny przypadek, zajmuje się badaniami nad abdukcjami). Osobiście mnie bardzo dziwi, jak wiele uwagi poświęcane jest np. Nikoli Tesli (nic mu nie ujmując), a jak mało Tellerowi, który mógł być zaangażowany w np. reverse engineering obcych technologii.



#156 Arek 1973

Arek 1973

    Homo Infranius Alfa

  • Moderatorzy globalni
  • 3640 postów

Napisano 29 marzec 2015 - 03:32

Tak jak to opisałeś, to wydaje się naprawdę interesujące. John B Aleksander jest mi już znany. Muszę też powiedzieć  że jak  wyżej  w poście szukałem tych  informacji  to przy Einsteinie było też zanotowane że Vannevar Bush z nim był zaprzyjażniony,  to człowiek który miał wieką moc i wiele wiedział co  w trawie piszczy



#157 janusz

janusz

    Infrzak

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 47 postów

Napisano 29 marzec 2015 - 20:23

w chwili obecnej nie ma żadnych dowodów na istnienie haunebów ani vrilów ani nawet v-7. Wszystkie te nazwy wyszły od gerda burdego który jest zwykłym ufologiem który tak zarabia na życie- żadni inni ufolodzy zajmujący się nazistowskimi ufo w latach np 50tych nie używali ani takich nazw ani takiej terminologii a zasadę działania określili jako konwencjlonalną. Tak samo też Schriever ani inni którzy przetrwali wojnę nie mówili o żadnych innych projektach. To samo Andreas Epp który jest chyba jedynym żyjącym jeszcze domniemanym konstruktorem/projektantem nazistowskich dysków.

Historie o okultyźmie i dyskach też są wyjęte z ... czegośtam... dlaczego ? Prosta logika - Gerd Burde który jak wyczytacie na wikipedii zajmuje się okultyzmem podpiął historie vimany i autentycznych podróży na daleki wschód pod dyski schrievera i innych. Nie ma choćby jednego autora historii o nazi ufo z czasów przedburdeowskich który by wspomniał coś o okultyźmie. Po prostu z tej racji że był fanem okultyzmu niemieckiego i latających dysków stworzył taką właśnie historyjkę. Z tej racji że miał najwyraźniej sporą wiedzę o okultyźmie i ufologii mógł łatwo wymyślić niezły ściem który łatwo by się sprzedał.

Na dzień obecny nie ma też dowodów dzwonów ani innych podobnych "konwerterów tachionowych". Wszystko to wyrosło z widzimi się Burdego i Witkowskiego, ten pierwszy w dodatku zfałszował dokumentacje tym samym podważając swoją wiarygodność. Z kolei Witkowski wycofał się z ogromnej większości tego co napisał na temat broni antygrawitacyjnych trzymając się tylko dzwonu który jak to określił w supertajnych części drugiej dzwon był tylko hipotetycznym projektem autorstwa witkowskiego a nie żadnym potwierdzonym źródłem zasilania czegokolwiek.

"muchołapka" okazała się być zwykłym zbiornikiem z urwaną górą (o czym świadczy aż za dużo dowodów) które niemal identyczne można spotkać w innych miejscach polski.

Fotografie faktycznie są przekonujące i ze sporą częścią trudno się wykłócić że mogą być falsyfikatem (w przeciwieństwie do pozostałych które wyglądają jawnie jak fotomontaże i mistyfikacje np te z doczepioną wieżą pantery). Był też pewien autor podobny do burdego który sfałszował już podobne fotografie. I on też jak na ironię miał swój "produkt" o nazi ufo który można oglądać na youtubie.

I do wszystkich chcących polemizować z tym w zazwyczaj zabawny sposób - fakty proszę a nie marnowanie bitów ;P na gajenie historyjkami z "tajnych źródeł"

Ja również wątpię w realność tych projektów.Skoro hitlerowcy mieli taką broń,to dlaczego przegrali wojnę ? .



#158 Arek 1973

Arek 1973

    Homo Infranius Alfa

  • Moderatorzy globalni
  • 3640 postów

Napisano 30 marzec 2015 - 15:26

 Andreas Epp który jest chyba jedynym żyjącym jeszcze domniemanym konstruktorem/projektantem nazistowskich dysków.

Już nie żyje, po wojnie starał się zainteresować zgraniczne firmy swoim wynalazkiem ale nie wyszło z tego  wiele. Pozostała po nim tylko  ciekawa książka gdzie opisuje swoją pracę w czasie IIwś



#159 Katarzyna_1

Katarzyna_1

    Dobroczyńca

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 3242 postów

Napisano 22 luty 2018 - 11:17

Wykład polskiego księdza na temat ufo i demony. Najciekawiej jest od 60min. gdzie mówi o dyskach hitlera.

https://www.youtube....h?v=R1M5FK5R9nY

Cisza na tym forum prawdopodobnie przez informację przy logowaniu, że strona nie jest chroniona.Pzdr dla odważnych.



#160 WALDECZEK

WALDECZEK

    Infrzak

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 50 postów

Napisano 24 luty 2018 - 19:38

Odnośnie postów na tej stronie i dlaczego III Rzesza wojskowo została pokonana. Trochę światła rzuca tutaj mapa Gomberga.

 http://wspanialarzec...ojny-swiatowej/