Skocz do zawartości


Zdjęcie
- - - - -

Zobaczyć twarz anioła

anioły demony magia aura świetlistość aury

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
71 odpowiedzi w tym temacie

#1 mandarin

mandarin

    Zbanowany

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 164 postów

Napisano 15 czerwiec 2014 - 19:38

Dołączona grafika

Mam pytanie które za mną chodzi już od kilkunastu lat. Może ktoś wie coś więcej na ten temat.

 

Krótko mówiąc:

 

Gdy miałem jakieś 12-14 lat przyszło do naszego domu pewne małżeństwo które zaczęło opowiadać że można zobaczyć twarz swojego anioła stróża. Zona mówiła że jej mąż ma anioła-kobietę, zaś jej mąż mówił że jej anioł to mężczyzna.

Mówili że sposób jak zobaczyć własnego anioła znają z książki. Pamiętam że mówili coś o wschodnich metodach, czy coś w tym rodzaju - w której o tym sposobie pisano. Metoda polegała na tym że osoba siadała pod ścianą w odległości 20-30 cm od niej i w pewien sposób oddychała (nie będe pisał jak by odróżnić tych co o tej metodzie coś wiedzą, od tych którzy wymyślają ;) Poza tym nie chce namawiać do magii - jeśli to magia).

 

 

Obserwatorzy mieli stać naprzeciw niej i patrzeć nad jej głowe o niczym nie myśląc. W pewnym momencie - według słów tego małżeństwa, człowiek miał zacząć świecić. Kolor światła mówił o charakterze człowieka. To światło miało intensywnieć i później miał wyrosnąć z niego "Róg" na którym miała sie pojawić twarz anioła.

 

Pamięta że to wtedy próbowaliśmy razem z nimi, no i faktycznie było widać to światło. Najpierw wąskie tuż nad głową, a później otaczające zarys człowieka. Większość miała kolor zielono żółty, ale pamiętam że mój tata miał taki ciemno czerwony. Ta pani mówiła że zielona jest powszechna a czerwona świadczy o dużej miłości lub złości :)

 

Później gdy odeszli, my od czasu do czasu "bawiliśmy sie" w to. Kończyło sie zwykle na oświetleniu wokół postaci siedzącej, ale raz stało się coś innego. Raz gdy mama usiadła i zaczęła oddychać, zaczęło się jak zwykle: zaczęła świecić na zielono wokół ciała ale... ale później to światło zaczęło intensywnieć. Zaczęła świecić coraz bardziej i bardziej, tak że zielona łuna otaczała ją na jakieś 20 cm wokół obrębu ciała.

 

Mama świeciła tak bardzo że oświetlała za sobą  na zielono ścianę. wyglądało to tak jakby figure z fosforu wielkości człowieka, naświetloną przyłożyć 30 cm od ściany - tak ta ściana była jasna. No i w pewnej chwili gdy mama tak świeciła, pojawił się "róg". To jak sie wysuwał na lewo z jej głowy można kojarzy sie z wysuwaniem tych "kryształów" w II części Supermena:

 

- dopisze jutro bo internet mi sie skonczyl na dzis...

 

 

 



#2 mandarin

mandarin

    Zbanowany

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 164 postów

Napisano 16 czerwiec 2014 - 00:37

kontynuuje opis:

 

Budowa tego rogu przypominała wygląd tych kryształów z prawej strony poniższego zdjęcia, tyle że była bardziej falista a te "fale" były szersze i było to z zielonego światła:

Dołączona grafika

 

Wygląd tego rogu wyrastającego na ukos z światła okalającego ciało mnie zaskoczył. Wiedziałem że jakiś róg ma sie pojawić, ale myślałem że "to" będzie podobne do krowiego albo diabelskiego rogu, a nie takie "coś" :) Ten róg powoli i majestatycznie pnął sie w góre. Wtedy już nie musiałem koncentrować sie na tym widoku; mogłem odwracać głowe w kierunku brata który stał niedaleko mamy w drzwiach i wogóle tracić ten widok z oczu, a gdy znów wracałem na niego wzrokiem to on tam wciąż był. Pamiętam że gdy ta falowana smuga światła sunęła powoli w górę, że za chwile ujrze na jej końcu twarz anioła o którym tamci mówili...

No i wtedy stało sie coś niezrozumiałego, naszło mnie uczucie że ja tej twarzy nie chce tak naprawde widzieć! Odeszła mnie całkowicie ochota "to" dalej oglądać, po prostu nie chciałem zobaczyć tego oblicza i to nie ze strachu bo sie tego widoku nie bałem, ale po prostu z napływu uczucia "zniechęcenia" ku temu. Brat stał obok mamy przy włączniku światła i gdy smuga już była długa na jakieś  30-40 cm, i wiedziałem że za chwile pojawi sie ta głowa - powiedziałem bratu "zaświeć światło!" aby to przerwać. On zaświecił, ta jasność została nim zagłuszona i tak sie skończyło. Do dziś sie zastanawiam jak ta twarz by wtedy wyglądała, ale z drugiej strony czuje że zrobiłem dobrze że jej nie zobaczyłem. Później podejmowaliśmy jeszcze tego rodzaju próby, ale już tak daleko posunięty efekt sie nie pojawił.

 

I tu co ciekawe: jak powiedziałem temu małżeństwu co widziałem, i że chciałbym sie dowiedzieć jak sie nazywa ta książka z której sie "tego" nauczyli, to zaczęli kręcić i sie wymigiwać; nie chcieli mi tego powiedzieć. A później jak do nas przyszli, to całkowicie zaprzeczyli że tego sie uczyli z jakiejś książki w wogóle tego tematu nie chcieli poruszać, ściemniając w żywe o czy że nie wiedzą o czym mówie. Coś ukrywali i do dziś nie wiem co.

 

Stąd też moje pytania: czy ktoś wie o jaką książke mogło chodzić? Czy ktoś zna skądś tego typu sposób wywoływania anioła a może tylko istote która sie pod anioła podszywa? Czym mogła być ta dziwna smuga światła rosnąca z aury nad głową? Skąd ta metoda w ogóle pochodzi?

 

Moge jeszcze dodać że oddychający po takim "eksperymencie" bywa często bardzo wyczerpany, głównie przez to w jaki sposób musi oddychać by to zjawisko wywołać...


Użytkownik mandarin edytował ten post 16 czerwiec 2014 - 00:49


#3 Ciekawski Jasiu

Ciekawski Jasiu

    Zaangażowany Infranin

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 344 postów

Napisano 16 czerwiec 2014 - 10:44

Nauczyli się pewnie z tej samej księgi co ci, którzy widzieli rogi Mojżesza.......... ;)



#4 mandarin

mandarin

    Zbanowany

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 164 postów

Napisano 16 czerwiec 2014 - 13:31

Wiesz to ciekawe spostrzezenie ale nie wiem czy trafne :) Oni cos mowili o wschodnich sposobach...



#5 arek

arek

    WETERAN

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 2946 postów

Napisano 16 czerwiec 2014 - 13:35

Nie sadzę by to byl anioł , raczej aura. Taka jak z fotografii Kirjanowskiej. Oczywiscie plus myślokształy. Podobnie jak w fotografii Kirjanowskiej , widac cały obrys organizmu i w przypadaku odciecia jego częsci dalej pozostaje obraz calości. I jeśli troszkę pocwiczyc prawdopodobnie będzie można widziec czy zarejestrowac nie tylko nastoje ale i wizje mysli. W tym przypadku twarz. Ale nie bedzie to twarz Anioła - Stróża tylko fantomowy wytwór wyobraźni.



#6 Ciekawski Jasiu

Ciekawski Jasiu

    Zaangażowany Infranin

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 344 postów

Napisano 16 czerwiec 2014 - 14:33

Wiesz to ciekawe spostrzezenie ale nie wiem czy trafne :) Oni cos mowili o wschodnich sposobach...

Tak mi przyszło do głowy, bo ostatnio ktoś mnie pytał, co sądzę o rogach Mojżesza....

No i wlaśnie skojarzyło mi się, bo gdzieś widziałem namalowanego Mojżesza z tablicami i z takimi właśnie świetlnymi rogami....

 

Takie szybkie bezpośrednie i luźne skojarzenie. Skłaniał bym się tu w kierunku arka, że to aura ale mam pewne "ale" co do aury. Jakoś nie mogę uwierzyć, że można ją zobaczyć wzrokiem.  To, że aura istnieje to jest raczej pewne ale to widzenie aury jest dla mnie zagwozdką.

 

Chyba, że ja nie rozumiem definicji słowa widzieć w tym kontekście.  Wg mnie jeśli coś jest niewidoczne, to żebym niewiem ile się wpatrywał to poprostu nie zobaczę. Chyba, że chodzi tu o jakieś inne postrzeganie, pozasmysłowe, czy jakieś dostrojenie ale czego, bo chyba nie oka?? Dla mnie widzenie aury to jakaś abstrakcja. rozumiem, że można ją jakoś wyczuć, ale widzieć, okiem - nie rozumiem.

 

Jeśli miałaby być widoczna okiem to powinismy ja widzieć zawsze. Skoro trzeba jakoś się skupić to może ta aura dopier w prosesach myślowych, skupieniu dopiero zaczyna się demonstrować ale jesli demonstruje sie niezaleznie to powinien ja widzeć każdy kto patrzy, jeśli tak nie jest to wygląda mi to na proces psychiczny, powstawanie obrazu ale jedynie w wyobraźni. Temat dość dziwny i osobiście widzenie aury wkładam do bardzo intymnych bo jak udowodnić człowiekowi, żze czegoś nie widział jak on twierdzi, że widział......??

 

Ze wzglądu na brak obiektywizmu w badaniu tego tematu średnio się nim zajmuję i mam do niego baaardzo duzy dystans.



#7 arek

arek

    WETERAN

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 2946 postów

Napisano 16 czerwiec 2014 - 14:43

 Jest taki sobie sposób na nauczenie sie postrzegania Aury .

 potrzeba - ekran indygo , najlepiej pomalowac sciane na ten kolor

 lampka z filtrem koloru dycyjaniny, to jest cos pomiedzy fioletem a różem oswietlasz tak kogos i sie wpatrujesz , jesli jesteś sam  weź lustro.

 Co prawda na mnie nie zadziałalo, ale to jest podobno dobry sposób.

 Oko rejestruje wszystko , ale obraz tworzy mózg. I jest on zlepkiem doświadczeń i widoku niezbednego do przeżycia. Mysle że IR też moze byc widzialne, podobnie jak UV , oczywiscie w pewnym zakresie.



#8 mandarin

mandarin

    Zbanowany

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 164 postów

Napisano 16 czerwiec 2014 - 21:06

Tak mi przyszło do głowy, bo ostatnio ktoś mnie pytał, co sądzę o rogach Mojżesza....

No i wlaśnie skojarzyło mi się, bo gdzieś widziałem namalowanego Mojżesza z tablicami i z takimi właśnie świetlnymi rogami....

 

Takie szybkie bezpośrednie i luźne skojarzenie. Skłaniał bym się tu w kierunku arka, że to aura ale mam pewne "ale" co do aury. Jakoś nie mogę uwierzyć, że można ją zobaczyć wzrokiem.  To, że aura istnieje to jest raczej pewne ale to widzenie aury jest dla mnie zagwozdką.

 

Chyba, że ja nie rozumiem definicji słowa widzieć w tym kontekście.  Wg mnie jeśli coś jest niewidoczne, to żebym niewiem ile się wpatrywał to poprostu nie zobaczę. Chyba, że chodzi tu o jakieś inne postrzeganie, pozasmysłowe, czy jakieś dostrojenie ale czego, bo chyba nie oka?? Dla mnie widzenie aury to jakaś abstrakcja. rozumiem, że można ją jakoś wyczuć, ale widzieć, okiem - nie rozumiem.

 

Jeśli miałaby być widoczna okiem to powinismy ja widzieć zawsze. Skoro trzeba jakoś się skupić to może ta aura dopier w prosesach myślowych, skupieniu dopiero zaczyna się demonstrować ale jesli demonstruje sie niezaleznie to powinien ja widzeć każdy kto patrzy, jeśli tak nie jest to wygląda mi to na proces psychiczny, powstawanie obrazu ale jedynie w wyobraźni. Temat dość dziwny i osobiście widzenie aury wkładam do bardzo intymnych bo jak udowodnić człowiekowi, żze czegoś nie widział jak on twierdzi, że widział......??

 

Ze wzglądu na brak obiektywizmu w badaniu tego tematu średnio się nim zajmuję i mam do niego baaardzo duzy dystans.

Twoje pytania wiążą sie z pewną tajemnicą. Masz racje, te aure sie chyba widzi "wewnętrznym wzrokiem", bo nie bez powodu by "to" ujrzeć, trzeba było wpatrywać się nad czubek głowy  starając się o niczym nie myśleć i w koncentracji. Tu zebrałem na jednym miejscu informacje odnośnie owego widzenia "oczyma duszy":

http://zmiennoksztal...rugi-wzrok.html

 

Druga tajemnica to sytuacja że ty coś możesz widzieć wewnętrznym wzrokiem, ludzie obok ciebie nic nie widzą - a mimo to ów niewidzialny dla innych widok, udaje sie uchwycić na zdjęciach - tak jak to było z UFO w Warszawie albo objawieniem na Węgrzech:

Dołączona grafika

http://zmiennoksztal...escencja-2.html

 

Tego typu zdarzenia świadczą o tym że ta inna rzeczywistość jest bardziej niesamowita i realna niż ta nasza, i nie tyle że ci którzy coś widzą fantazjują, ale ci co nie widzą są zaślepieni, czy też mają jakąś "blokadę".

 

Co do starych wizerunków Mojżesza i tych "rogów" to masz racje. Ktoś w przeszłości musiał wiedzieć coś na temat tego zjawiska i jego wyglądu skoro zawarł to na swoim obrazie. Udało mi sie dzięki twojemu skojarzeniu, znaleźć coś takiego - niesamowite!:

Dołączona grafika

Moses and the Law by Daniel Moritz Oppenheim, 1818

 

Dołączona grafika

Mojżesz jako dziecko... - ktoś coś o wyglądzie "tego" wiedział!

 

Dołączona grafika

 

Pierwszy raz po tylu latach trafiam na jakiś ślad! Dzięki :D

Ciekawe co to jest i dlaczego właśnie tak wygląda?

 

Tu jest dobrze oddane to "pofalowanie":

Dołączona grafika

 

Na tym jest już zupełnie podobne do tego co widziałem, tylko że w moim przypadku róg był jeden a nie dwa:

Dołączona grafika

Here's another seventeenth-century depiction of Moses crowned with "horns" of light -- this time from a Jewish source, the Amsterdam Haggadah

http://scribalterror...fense-of-m.html

 

Niesamowite! Super!!! Skąd autorzy wiedzieli jak "to" wygląda???


Użytkownik mandarin edytował ten post 16 czerwiec 2014 - 21:28


#9 mandarin

mandarin

    Zbanowany

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 164 postów

Napisano 16 czerwiec 2014 - 21:36

Nie sadzę by to byl anioł , raczej aura. Taka jak z fotografii Kirjanowskiej. Oczywiscie plus myślokształy. Podobnie jak w fotografii Kirjanowskiej , widac cały obrys organizmu i w przypadaku odciecia jego częsci dalej pozostaje obraz calości. I jeśli troszkę pocwiczyc prawdopodobnie będzie można widziec czy zarejestrowac nie tylko nastoje ale i wizje mysli. W tym przypadku twarz. Ale nie bedzie to twarz Anioła - Stróża tylko fantomowy wytwór wyobraźni.

Sądze że ta twarz nie musiała by być fantomowym obrazem wyobraźni - z tego powodu że wygląd samego "rogu" który widziałem jak wyrasta z aury - był dla mnie całkowitym zaskoczeniem. Pierwszy raz coś takiego widziałem i dotychczas ostatni. To jak rosnął można by porównać z jakimiś filmami fantastycznymi - taki to był "nieprzyziemny" widok. Spodziewałem sie wcześniej że to będzie jakiś róg na kształt krowiego albo diabelskiego, a gdy już doszło do tego że "to" sie pokazało, to było to całkiem coś innego niż oczekiwałem, innymi słowy nie mogłem więc sobie "tego" wymyśleć lub zmaterializować. Dlatego sądze też że ta twarz, podobnie mogła mieć swoją własną "charakterystykę" niezależną od obserwatora - no ale tej już nie widziałem, więc sie nie wypowiadam :)


Użytkownik mandarin edytował ten post 16 czerwiec 2014 - 21:40


#10 mandarin

mandarin

    Zbanowany

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 164 postów

Napisano 17 czerwiec 2014 - 08:13

Tak sie zastanawiam czy aby te "dwa rogi" na wizerunkach Mojżesza, nie wiążą sie przypadkowo z tym że jak mówią ludzie wiedzący w "tych sprawach" więcej - że osoby poświęcone Bogu mają nie jednego anioła jak przeciętny świecki człowiek, ale dwa - niekiedy nawet trzy. Tak że wedle tych informacji, znak ich obecności w postaci owego "rogu" - u ludzi świeckich byłby jeden, a u duchownych dwa... To tylko teoria, nie wiem czy tak jest.


Użytkownik mandarin edytował ten post 17 czerwiec 2014 - 09:02


#11 Katarzyna_1

Katarzyna_1

    Dobroczyńca

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 3241 postów

Napisano 17 czerwiec 2014 - 17:10

Takie dwa "rogi" jak u Mojżersza  widziałam u kobiety egipskiej  stojącej obok Horusa na jakimś rysunku naściennym, ale nie mogę teraz znaleźć. Może to był powód noszenia przez niektóre  tych wysokich czap aby to zasłonić?



#12 Katarzyna_1

Katarzyna_1

    Dobroczyńca

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 3241 postów

Napisano 17 czerwiec 2014 - 18:04

Eee... we wcześniejszych wizerunkach to Mojżesz był rogaty :Oh:

http://www.iwoman.pl...,0,1277354.html



#13 Katarzyna_1

Katarzyna_1

    Dobroczyńca

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 3241 postów

Napisano 17 czerwiec 2014 - 18:50

Dołączona grafika


:Oh:



#14 mandarin

mandarin

    Zbanowany

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 164 postów

Napisano 17 czerwiec 2014 - 18:53

Spróbuje znaleźć ten wizerunek egipski, jak mi sie uda, wrzuce go tu :)

 

Jeśli chodzi o Mojżesza to rogate oblicze z którym jest przedstawiany, jest związane z następującym fragmentem, tłumaczonym na różne sposoby:

" Gdy Mojżesz zstępował z góry Synaj z dwiema tablicami Świadectwa w ręku, nie wiedział, że skóra na jego twarzy promieniała na skutek rozmowy z Panem. Gdy Aaron i Izraelici zobaczyli Mojżesza z dala i ujrzeli, że skóra na jego twarzy promienieje, bali się zbliżyć do niego" Księga Wyjścia 34:29,30 Biblia Tysiąclecia.
 
Występuje tam słowo KARAN które wiąże się z promieniowaniem jakie biło od Mojżesza. Jest ono tłumaczone przez różnych tłumaczy jako promieniowanie, rogi lub świetlne rogi. Stąd i różne przedstawienia Mojżesza przez różnych sztukmistrzów: od świecącej mu na obrazach twarzy, poprzez rogate oblicze jak u diabła, aż po przedstawienia świetlnych rogów.
Hieronim przetłumaczył w Septuagincie "Jego twarz była rogata". Ten fragment jest też wiązany z wyjaśnieniem że chodzi o  promieniowaniem z określonegp punktu na styl rogu. Inne tłumaczenia  mówią że fragment ów dotyczy tak świetlnego halo jak i rogów. Innymi słowy chodzi o jakiś rodzaj promieniowania które oświetlało Mojżesza...
Tekst jest więc różnie tłumaczony, ale mimo to ciekawi mnie skąd właśnie przed wiekami wiedziano o tym "czymś", co sie też wiązało z wyżej opisanymi "eksperymentami" u końca XX wieku? To jest jakaś ponadczasowa tajemnica i fakt istnienia "czegoś" najwyraźniej niezależnie od tysiącleci.
 

Dołączona grafika


:Oh:

No gratuluje ciekawego odkrycia! Gdzie to odnalazłaś? Z którego to jest wieku? :)



#15 Katarzyna_1

Katarzyna_1

    Dobroczyńca

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 3241 postów

Napisano 17 czerwiec 2014 - 19:49

Dołączona grafika



#16 Katarzyna_1

Katarzyna_1

    Dobroczyńca

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 3241 postów

Napisano 17 czerwiec 2014 - 20:29

Dołączona grafika


coś poprzednio źle wkleiłam



#17 mandarin

mandarin

    Zbanowany

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 164 postów

Napisano 17 czerwiec 2014 - 20:38

Dzieki za obrazek. Tak i tu rogi, ale już inne, chyba że dobrze nie widze - niestety nie da sie powiększyć.

 

Znalazlem jeszcze coś takiego - typ po lewej ma coś na kształt świetlistych rogów:

 

Dołączona grafika

Drzeworyt z 1552r.


Użytkownik mandarin edytował ten post 17 czerwiec 2014 - 20:39


#18 Arek 1973

Arek 1973

    Homo Infranius Alfa

  • Moderatorzy globalni
  • 3640 postów

Napisano 18 czerwiec 2014 - 00:50

Kiedyś tak lubiano  dorabiać rogi  wszystkiemu  co  było "złe". Raporty o  czarownicach "upiększano" by tylko  mieć mocny dowód dla wyroku  przed sądem. Kto  się próbował wyłamywać spod jarzma kościoła temu (w przenośni) przypisywano rogi. Będąc innym nie wychodziło  na zdrowie,,,,,,,cóżżż, czasy się nawet tak wiele nie zmieniły :kekeke:



#19 mandarin

mandarin

    Zbanowany

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 164 postów

Napisano 18 czerwiec 2014 - 08:44

No nie wszystkiemu, nie wszystkiemu skoro i Mojżesz je otrzymał :) Co do wiedźm to były i są prawdziwe, zabijające dzieci, szkodzące ludziom itp. za które wyrok to wyrok śmierci w postaci stosu kiedyś, nie różni sie wcale od współczesnych kar śmierci na krześle elektrycznym albo przez zastrzyki, po których jak ostatnio gość konał w straszliwych mękach przez kilkanaście minut. Tak że wcale nie jest dzisiaj lepiej niż w średniowieczu było. 

 

One do dziś istnieją, ale sie ukrywają. Współcześnie to temat tabu. Nawet ludzie którzy coś wiedzą na ten temat nawet odnosnie niedawnej przeszłości, wypowiadają sie ostrożnie, bo potomkowie "bohaterów" z którymi związane są te historie wciąż żyją, a nikt nie chce ściągnąć na siebie problemów... W sytuacji jeszcze gdy współcześni specjaliści "...g*wno wiedzą" co jest przyznane w poniższym materiale ;)

 

 

 

Są też takie które są innego "rodzaju" niż ludzie, a to że sie o tych faktach nie mówi przez materialistyczne zaślepienie jest im tylko na ręke i na szkode ludzkości.


Użytkownik mandarin edytował ten post 18 czerwiec 2014 - 08:50


#20 mandarin

mandarin

    Zbanowany

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 164 postów

Napisano 18 czerwiec 2014 - 08:51







Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: anioły, demony, magia, aura, świetlistość aury