Skocz do zawartości


Zdjęcie
- - - - -

Laik w temacie szuka rady - " Spotkanie z duchem ?"

duchy dziecko dreszcze stukanie chłód modlitwa paraliżujący strach duch zjawisko paranormalne obecność ducha

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
17 odpowiedzi w tym temacie

#1 Rias

Rias

    Początkujący

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 5 postów

Napisano 25 lipiec 2014 - 13:57

Na początku mojego postu chcę Was powitać, gdyż jestem nowa na forum, a nie raz czytałam Wasze posty , na które natrafiałam z wyszukiwarki szukając odpowiedzi na moje pytanie, lecz nie do końca znalazłam odpowiedź. Biorąc pod uwagę, że wszystkie tagi , które wystukiwałam w przeglądarkę prowadziły mnie na ten portal, to postanowiłam jednak TU znaleźć pomoc. Nie chce się "TYM" dzielić nikim z bliskiego otoczenia, a zwłaszcza z moją dość religijną rodziną, która od razu "zwaliłaby to na diabła", nie chodzenie do Kościoła itp. A wcale nie o to chodzi i przecież świata duchowego nie można od razu łączyć z demonicznym. Mylę się ?

 

Zaczynając moją historię, chcę nadmienić, że nie raz miałam do czynienia z różnymi dziwnymi zjawiskami, które różnie sobie tłumaczyłam i starałam się do samego końca nie ufać sobie, lecz dzisiejsza noc wszystko zmieniła. Piszę to na świeżo.

 

Męża nie było. Spałam w pokoju z dzieckiem .Odrobinę boję się ciemności i przeważnie nastawiam sobie film, który wyłączy sie po określonym czasie, lecz czasami nie mam problemu , gdy jestem zmęczona, zasnąć bez takich "ceregieli", bądź gdy ktoś ze mną śpi.

 

Jednak wczoraj postanowilam zasnąć "normalnie". Pierwsza w nocy : Z pokoju obok (kotłownia/piec) było słychać ciągłe stukanie. Zirytowana odwróciłam się do ściany na drugi bok. Stukanie przeniosło się na biurko za mną. Ogarną mnie zimny dreszcz i paniczny strach. Postanowiłam się pomodlić. Podczas pacierza uspokoiłam się i zaczęłam usypiać, lecz nagle wraz z stuknięciem przed oczami pojawiło mi się "światło w głowie" , przed oczami w ciemną , bezksiężycową noc. Przestraszyłam się bardzo. Czułam wrażenie jakbym spotkała jakiegoś drapieżnika, który zaraz zaatakuje. Poczułam silne dreszcze na plecach. Okropny chłód i zimno . Dalej cały czas byłam odwrócona do ściany i leżałam sparaliżowana ze strachu. W oczach zaczęło mi się mienić na zółto i czarno, jakbym szybko wstała - takie mroczki.

 

Postanowiłam "nie dać się" strachowi. Dosięgnęłam telefon i włączyłam latarkę, zaświeciłam światła i odpaliłam komputer, żeby się uspokoić. Na plecach miałam uczucie, jakbym przymroziła sobie koniczynę , a ona odmarzała.

 

Po jakimś czasie, gdy "doszłam do siebie", powiedziałam "do pomieszczenia", że się boję i nie chce obecności tej istoty, żeby sobie poszła. Moje pięcioletnie dziecko się nagle "przebudziło" i nieprzytomne z płaczem powiedziało do mnie : "dlaczego mnie wyganiasz".

 

13:53 dzisiejszego dnia - wciąż mam ochotę skropić cały pokój święconą wodą...

 

Proszę o radę i specjalistę o stwierdzenie jakiego typu była ta istota, dobra /zła ? Czy te wszystkie odczucia fizyczne dają jakieś poszlaki do stwierdzenia z kim miałam do czynienia ?



#2 becia78

becia78

    Infrzak

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 68 postów

Napisano 25 lipiec 2014 - 14:39

Witaj

Zakładam, że piszesz prawdę, dlatego odpowiadam. Po pierwsze - mógł to być jakiś byt, dobry czy zły nie wiem, za mało danych, to, że zareagowałaś strachem, paniką, przyspeiszonym biciem serca itp. to normalna reakcja na nieznane. Twoje dziecko mogło być swego rodzaju "przekaźnikiem", którym ten byt się posłużył aby wyrazić swoje niezadowolenie z faktu przeganiania go. Po drugie - jest jeszcze inna opcja. Twoje dziecko nieświadomie sobie wędrowało poza swoim ciałem (OOBE) a Ty odebrałaś jego duchową obecność jako wizytę obcego bytu. Stąd jego płacz i słowa po przebudzeniu. To takie moje hipotezy, to mi w pierwszej kolejności przychodzi do głowy. Na twoim miejscu poczekałabym na ewentualne dalsze manifestacje. Pozdrawiam



#3 reso

reso

    Początkujący

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 13 postów

Napisano 25 lipiec 2014 - 15:02

Czemu przypisujecie takim wydarzeniom paranormalne właściwości? Obleciał Cię strach, spowodowany jakimś stukaniem, które niekoniecznie ma podłoże "duchowe". Bardzo rzadko, ale czasami też zdarza mi się coś podobnego. Leżysz, nagłe zimno, ciarki, mrowienie na głowie, boisz się odwrócić i spojrzeć itd. Uśmiecham się wtedy, wiedząc, że to głupota i zasypiam. Mózg robi Cię w konia, a nie żadne manifestacje czy duchy. Śpij spokojnie :)



#4 CursedAkira

CursedAkira

    Początkujący

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 7 postów

Napisano 25 lipiec 2014 - 21:18

Witam. Ja również powiem, że niekoniecznie było to coś paranormalnego, ale na pewno bym tego nie lekceważył. Poczekaj kilka dni i zobacz czy pewne zjawiska się powtarzają, bądź dochodzą nowe i z jaką częstotliwości się to dzieje. Powinnaś się też starać być spokojna (wiem, że o to trudno w obliczu dziwnych zjawisk), bo strach nie jest najlepszym doradcą. Póki co obserwuj uważnie co i czy coś się w Twoim domu dzieje w przeciągu kilku najbliższych dni i oczywiście pisz, jeśli coś się wydarzy. Pozdrawiam



#5 fonety91

fonety91

    Początkujący

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 6 postów

Napisano 26 lipiec 2014 - 21:09

Nie chce się "TYM" dzielić nikim z bliskiego otoczenia, a zwłaszcza z moją dość religijną rodziną, która od razu "zwaliłaby to na diabła", nie chodzenie do Kościoła itp.

 

gleboka wiara katolicka doprowadza cie wlasnie do takich konkluzji jakie tutaj opisujesz. historie slyszane od rodziny, przekonania i przesady przekazywane z babki na matke i tak w kolko.



#6 Froncek

Froncek

    Infrzak

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 45 postów

Napisano 28 lipiec 2014 - 12:44

a stukać mogło w rurach, zwłaszcza że piszesz że w pokoju obok masz kotłownię. U mnie w domu też jak się za bardzo piec "rozbuja" to zaczyna w rurach stukać (szczerze mówiąc nie mam zielonego pojęcia jakie zjawisko fizyczne powoduje taki efekt :) ) dalej noc, ciemno, a ty boisz się ciemności i czasem ze strachu mózg może płatać rożne figle. NIe jestem żadnym ekspertem, ale raczej nie ma się czego bać



#7 Sandra

Sandra

    Dobroczyńca

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 534 postów

Napisano 28 lipiec 2014 - 13:20

Szkoda, że nie zapytałaś dziecka co mu się śniło, pewnie byś się zdziwiła jego relacji. Może następnym razem pogadaj bez uprzedzenia z nim, jeśli zobaczy, że mu wierzysz, to wiele rzeczy możesz się od niego dowiedzieć.



#8 szaman77

szaman77

    Początkujący

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 1 postów
  • GG: 7380444

Napisano 30 lipiec 2014 - 03:00

Cześć! Na forum jestem nowy, ale być może ktoś zna mnie z tego nicku z innych, podobnych miejsc w sieci. 

Rias, miałem podobną sytuację - oj nie należy to do najprzyjemniejszych spraw. Wierzę Ci, bo sam mogłem opisywać to takimi słowami. Jeśli to był duch, a pewnie był to tak jak pisano wcześniej musisz czekać czy ponownie się "odezwie". Nie stosuj od razu metod typu egzorcysta, rytuały czy święcenie domu - czasami zwykła modlitwa za zbłąkane dusze, które potrzebują naszego wsparcia pomoże w rozwiązaniu takiego problemu. Być może blisko Ciebie jest taki duch, który chciał zwrócić Twoją uwagę na siebie.

Jeśli to coś gorszego, nie ma od razu powodów do strachu. Jeśli coś by się działo wiesz gdzie szukać pomocy. Pozdrawiam.



#9 Zbyszek

Zbyszek

    Homo Infranius Alfa

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1537 postów

Napisano 31 lipiec 2014 - 09:09

Sporo mozna wyciagnac z tekstu.  Podalas dobrze opis dostrajania sie do swiata duchowego. Problem z zasnieciem, co oznacza utrzymywanie swiadomosci w bezruchu i oczekiwanie. Wlasnie tak sie zaczna wchodzenie w trans. Pojawiaja sie wtedy efekty dodatkowe, obrazy,  chalasy. Tak mam zawsze , gdy utrzymuje swiadomosc. To poczatek swiadomego snienia. Mnie sie to bardzo podoba, zwlaszcza to swiatlo w glowie. Mowimy w obe na to, iz robi sie taka dziwna przestrzen pod powiekami. Im ktos sie w wyzsza warstwe wieloswiata dostroi tym jest jasniej, az do oslepiajacego, pieknego  swiatla swiadomosci. to jest wlasnie to swiatlo o ktorym sie mowi iz przenika  czlwieka gdy rozmawia z Bogiem, znaczy wchodzi w wyzsze poziomy  swiadomosci. Czy sie bac? haha. To jest fajne swiatlo, sama smietanka. Spanikowani swiadkowie Jehowi mowie, iz to sam Lucyfer ze swoimi swiecznikami:)))  Dlaczego? Bo w pierwszej chwili pojawia sie strach jakby zabijali. Zrob sobie ekesperyment i pomysl, iz jakis straszny cien kradnie ci dziecko, by zaciagnac w odmenty czelusci piekielnej. Chocpewnie nie wierzysz w takie,   to ci zaraz  wlosy deba stana, puls wzrosnie jakby granaty walily o sciane. Tak wlasnie maja rodzice kochajacy wlasne dzieci. Boja sie o nie.

A wiec mamy do czynienia z dwoma zjawiskami: Dostrajanie sie i panikowanie na nieznane. Obie rzeczy zrobilas sobie sama, znaczy ustroilas snienie efektami, Negatywne emocje pojawiaja sie w chwilach zaskoczenia  z nieznanym. A ze stuka, eeee to i tak malo. Dobrze pocwiczyc sobie , by nabrac wprawy w tym snieniu. Zrobic z tego stukania zabawe. Np. Zasypiasz , utrzymujesz swiadomosc i zyczysz sobie jakichs sczegolnych obrazow i dziwkow. Np chce zobaczyc fruwajacy rower, MA byc czerwony, z pedalami przy kierownicy. I czekasz az sie pojawi. W czekaniu wykryjesz jak to sie robi, iz pojawiaja sie obrazy z dzwiekami.  Troche wprawy i  diabel prysnie. Co rowniez wydaje mi sie ciekawe, to wypowiedz coreczki.

Dlaczego mnie mamo wyganiasz?

HA  haha . Wiecie co jest dupiaste z tymi dymensjami, z czlowiekiem w dziennej swiadomosci? On sobie tylk mysli a w tamtych dymensjach  to az sie sciany trzesa. Tutaj w ciele fizycznym niby niewinny a tam walczy w tym samym czasie jak tygrys, dusi i kopie jak wariat. Swietoszki w ciele a diably rogate w pozostalych dymensjach. Nie obwniniam nikogo,e nic z tych rzeczy, tylko zwracam uwage iz nasze mysli maja wielowymiarowe dzialanie. Znaczy zyjemy w wieloswiecie i mamy aktywna czesc ( ciala niefizyczne) w kazdej z dymensji. Co oznaczy iz przy silnych emocjach te czesci bronia lub atakuja innych bez naszego swiadomego udzialu. Sa slepe i wala piesciami na oslep. Gdy coreczka spala, to byla walsnie na pol swiadoma w jednej z tych dymensji i zapamietala prawdopodobnie jedna z twoich reakcji obronnych, ktorych nawet nie postrzeglas swiadomie. Chcac bronic corecke przed diablami, prawdopodobnie chwycilas ja w ramiona. Pewnie wyszarpalas ja gwaltownie , gdy ona sobie smacznie marzyla.

No cos w ten densen:))) I tak to leci na tym swiecie.

 

Kiedys zrobilem sobie wyprawe do wody zycia, po wysluchaniu opowiesci Brusa Moena o....... No wiec wlazlem w snienie i pojawilem sie w szarosci. Niby nic sie jeszcze nie wyksztalcilo a tu nagle wyskoczyla mloda dziewczyna, postukala adidasami smiesznie o nieistniejaca podloge i mnie chyc za reke by zaciagnac do groty z  jeziorkiem. A ja w panike ze nieletnia mnie schwytala. Z zaskoczenia wyrwalem sie i w nogi.... sie obudzilem . I masz ci babo , miala byc woda zycia , wieczna mlodosc a ja takie numery:))

PAMIETAJCIE LUDZIE!!!!!

Czlowiek nowej ery to czlowiek o zwiekszonej swiadomosci , bedacy jednoczesnie akytwny we wszystkich warstwach swiadomosci.

 

PO smierci , czy w snieniu ludzie maja problemy z trzezwoscia wlasnej swiadomosci iwlasnymi reakcjami.  Tak jakby skrocil sie okres reakcji o cialo fizyczne. W fizyku mozna wybuchac emocionalnie, planowac cos  i zanim podejmiemy decyzje mamy troche czasu, by ruszyc ciezka materia. Np; ruszyc tylkiem w jakims kierunku, czy przywalic piescia. Tam, po tamtej stronie, brakuje ciekiego kupra. Tam sie czesto jakbyjuz  samo dzieje w czasie planowania jakiejs czynnosci. Co znaczy, iz mysleniu o ruchu towarzyszy jedniczesnie wykonanie tego ruchu. Im wyzsza dymensja tym mniej jest jakby luzu. W najwyzszych warstwach ruch woli  jest juz samym ruchem a nawet jedynym ruchem. Traci sie tam zdolnosc do odczuwania silnych emocji, co oszczedza ludziom bezmyslnej  szarpaniny. Teraz wyobrazcie sobie jakiegos czlowieka, prosto z gruchy zerwanego, znaczy swiezo umarlego co sie z nim dzieje. Rzuca go z miejsce w miesce a ten bezradny stara sie jakos to ogarnac.

Ale spokojnie ludzie. Kazdy da rade, troche czyszczenia i bedzie pieknie:)))


Użytkownik Zbyszek edytował ten post 31 lipiec 2014 - 10:43


#10 fonety91

fonety91

    Początkujący

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 6 postów

Napisano 06 sierpień 2014 - 08:28

ciekawa analiza


Użytkownik fonety91 edytował ten post 06 sierpień 2014 - 08:31


#11 Zbyszek

Zbyszek

    Homo Infranius Alfa

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1537 postów

Napisano 07 sierpień 2014 - 12:33

kilkanascie lat temu , gdy po raz pierwszy otwarla mi sie przestrzen pod powiekami, zrobilem niezle w portki.Siedzalem sobie na kanapce i nagle bum, odrealnienie i czuje na 360 stopni dookola. Niby widze ale jakos niewyraznie. Zwrocilem wtedy uwage na zblizajace sie glosy na ulicy. Dzielil nas mor z piaskowca a wiec pare ton ciezkiego kamienia fasady budynku. A wiec nie da sieniby  tego tak wyraznie uslyszec!!!

Smiali sie jakos cynicznie , ze w kosci az wchodzilo. A wiec skoncentrrowalem sie na tych osobach i widzac- czujac towarzyszylem im, jak zblizali sie do mojego auta. Dziwe to , gdyz pojawila sie we mnie pewnosc iz mi auto rozwala, tak po prostu ze zlosci.  No ladnie jakies diably, czy demony, trudno bylo rozpoznac , gdyz ich durnowate chichranie brzmialo w tym stanie swiadomosci dosyc diabelsko. Poszli sobie a ja balem sie wtedy ruszac. Powiedzmy odczekalem godzine , czy aby sie te dziwo nie powtorzylo. Rano patrze a tu lusterko w aucie skopane, wisi na zylce. Dobrze ze mi to lusterko skopali..Nie wariuje:)))

A wiec to byly jakies zywe haluny, co rozwalaja auuta, haha. Widac wtedy wlaczylem interpretatora, ktory znacznie mi uprzkszyl to  niefizyczna percepcje. Troche trwalo az sie wyrobilem i uwolnilem od strachu w tym stanie swiadomosci. Potem wykrylem, iz jest to "mentalna swiadomosc", w mentalnym planie wieloswiata. Widoczne sa tam jedynie zywe istoty w swoich mentalnych cialach a przedmioty fizyczne znikaja, gdyz jako martwa materia nie zawieraja w sobie mentalnego ciala- odpowiednika. Drzewa tez znikaja. Stad jest tak upiornie, gdyz mentalna percepcja jest mieszanka widzenia i czucia, plus myslenia. O oczywiscie nic tam nie widac z otoczenia fizycznego. Mozna niezle w portki zrobic za pierwszym razem, zwlaszcza  ta dziwna, zywa  przestrzen i zdolnosc do dekorowania jej wlasnymi wyobrazeniami daje w kosc.

To jest normalna schizofrenia:))) taka jest natura tej choroby.

PAre razy trafilem na opisy osob medytujacych, w ktorych zanikly uczucia na jakis czas.  Dobrze potrafily myslec ale za grosz emocji. Mnie raz na pare miesiecy tez tak wcielo, ale poradzilem sobie, bylo nawet latwe. Wzbudzilem ponownie ruch w ciele astralnym i jakos poszl do przodz.  Za ten stan swiadomosci serwuje sie tabletki i tak to jest na tym swiecie. Duchowe miesza sie i pindzi co jakis czas.


Użytkownik Zbyszek edytował ten post 07 sierpień 2014 - 13:17


#12 Maeglin

Maeglin

    Początkujący

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 13 postów

Napisano 10 sierpień 2014 - 22:07

Ja uważam podobnie - to mogły być hipnagogi. To się wydaje bardzo prawdopodobne zwłaszcza w związku z faktem, że zjawisko wystąpiło w trakcie zasypiania oraz objawiło się światłem przed oczami (z tego co wiem hipnagogi często się tak objawiają). Stukanie, mimo iż często przypisywane jest poltergeistom, również mogło być omamem słuchowym/naturalnym zjawiskiem (pamiętam jak sam kiedyś wystraszyłem się rozprężającego się drewna w drewnianej ścianie domu w którym mieszkałem na wakacjach). A słowa córki - "mamo, dlaczego mnie wyganiasz?" - jakie jest prawdopodobieństwo, że dziecko po prostu usłyszało rzucone "w przestrzeń" hasło - "Odejdź istoto, nie chcę cię" (zrozumiałem, że zostało wypowiedziane na głos)?



#13 Rias

Rias

    Początkujący

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 5 postów

Napisano 11 sierpień 2014 - 23:08

- "Odejdź istoto, nie chcę cię" (zrozumiałem, że zostało wypowiedziane na głos)?

 

Tak, rzucone na głos było. Chyba ta sytuacja z tym tekstem polegała na tym, że rozbudziłam dziecko światłem, a potem rzuciłam nieciekawe pełne pretensji hasło, a ono zbudzone zaareagowało błyskawicznie, tylko jeszcze wtedy nie uzmysłowiłam sobie do końca tego.

 

@Froncek

To nie jest tak, że mieszkam obok kotłowni kilkanaście lat i nagle uświadomiłam sobie, że jest coś dziwnego w rytmicznym stukaniu nieużywanego pieca w środku lata, które przenosi się obok na biurko.

 

@becia78

Nie rejestrowałabym się specjalnie na dany portal, żeby sobie porobić z ludzi żarciki. Nie jestem trollem, tylko  "skołowaną duszyczką".

 

@Wszyscy

 

Okej, rozumiem, że Wasza interpretacja o OBE w wielu miejscach pasuje do mojej sytuacji z lipca, ale powiedzcie mi o co chodzi z tym zimnym, przymarzniętym dotykiem na moich plecach, który utrzymywał się do dnia następnego. Jeśli wkraczamy na pole "wędrówki duszy", to każdy z Was , który w tym tkwi otrzymał w swojej podróży nieprzyjemny dotyk zimna i uczucie nienawiści z "drugiej strony" ?. No chyba to inaczej wygląda.

 

Nie pamiętam czy zasypiałam w sensie, czy byłam już senna i nagle mnie rozbudzono, czy nie zdążyłam się ułożyć. Jedno jest pewne, to nie przypadek, że zwróciłam się o pomoc na forum.

 

Póki co OSOBIŚCIE interpretuje to jako nieplanowany kontakt z jakąś duszą.


Użytkownik Rias edytował ten post 11 sierpień 2014 - 23:10


#14 Maeglin

Maeglin

    Początkujący

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 13 postów

Napisano 12 sierpień 2014 - 08:10

Dreszcze i chłód na plecach ominąłem w swojej wypowiedzi, bo zinterpretowałem to jako naturalną reakcję na strach, i to też podtrzymuję.

Moim zdaniem to silne hipnagogi, wywołane samoistnie i bez ostrzeżenia. Ludzie praktykujący LD są na coś takiego przygotowani, a i tak mówią o tym jako o przeżyciu strasznym i nieprzyjemnym. U osoby, która nie wie/nie spodziewa się takich przedsennych halucynacji, może to wywołać silną reakcję.



#15 aro45

aro45

    Infrzak

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 69 postów

Napisano 12 sierpień 2014 - 13:59

Odnośnie odczuwania chłodu na plecach podczas strachu to nie do końca bym się z tym zgodził. Raz w życiu przestraszyłem się ( można powiedzieć na śmierć i chłodu nie czułem, wręcz przeciwnie. Lubię chodzić na grzyby pewnego razu poszłem już pod sam wieczór, grzybów było dużo i zbierałem jednego po drugim nie zauważyłem że wszedłem pod pasącą się krowę, która w tym momencie parskneła. Całą chyba miałem w głowie i zrobiło mi się bardzo gorąca. Chłód poczułem trochę później , ale to był chłód z potu którym się zalałem i wiatru. Sen ma jawie też bywa czymś strasznym człowiek nie.wie co się dzieje a serce bije jak oszalałe.

#16 aro45

aro45

    Infrzak

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 69 postów

Napisano 12 sierpień 2014 - 18:31

Może Pani porozmawia z cywilnymi egzystorcami, podobno potrafią zabłąkanej duszy odnaleźć spokój. Ksiądz to obciach na okolicę a taki zwykły człowieczek nie rzuca się w oczy..

#17 Rias

Rias

    Początkujący

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 5 postów

Napisano 29 sierpień 2014 - 00:46

Minęło trochę i po tamtym dziwnym incydencie brak jakichkolwiek niepokojących zjawisk.
..

 

@aro - sen na jawie zdarzał mi się kiedyś, kiedy byłam szczęśliwą dziecinną nastolatką bez żadnych zmartwień. Do takiego stopnia śniły mi się ciekawe rzeczy, że kładłam się specjalnie wcześnie spać.

 

Teraz sobie o tym przypomniałam :) . Kiedyś wrócę ponownie do tego. Co do księdza , jestem jego sąsiadką i mieszkam centralnie na przeciwko Kościoła.Nie ma szans na zwierzenia do wiejskiego duchownego.

 

Cała sytuacja już zanika w moich wspomnieniach.Już sama nie wiem, czy to był OBE czy "ktoś się przyplątał".



#18 Lilith

Lilith

    Zaangażowany Infranin

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 376 postów

Napisano 31 sierpień 2014 - 15:49


 

Po jakimś czasie, gdy "doszłam do siebie", powiedziałam "do pomieszczenia", że się boję i nie chce obecności tej istoty, żeby sobie poszła. Moje pięcioletnie dziecko się nagle "przebudziło" i nieprzytomne z płaczem powiedziało do mnie : "dlaczego mnie wyganiasz".

 

może to twoje dziecko przebywając w stanie OOBE było źródłem wszystkiego czego doświadczyłaś ...a strach ubarwił wszystko swoim mrocznym kolorytem ;)







Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: duchy, dziecko, dreszcze, stukanie, chłód, modlitwa, paraliżujący strach, duch, zjawisko paranormalne, obecność ducha

chicago party bus rental