Skocz do zawartości


Zdjęcie
- - - - -

Korzystanie w usług wróżki.


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
28 odpowiedzi w tym temacie

#1 nickmar

nickmar

    Infrzak

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 40 postów
  • GG: 3947907

Napisano 15 styczeń 2017 - 11:44

Witam forumowicze, ostatnio zastanawiam się czy korzystanie z usług wróżki może być niebezpieczne? Po krótce: Bliska mi osoba około dwóch lat temu otrzymała wróżbę od niejakiej wróżki Otylii, wróżka korzysta z tarota. Aktualnie jest pewna że to co jej powiedziała sprawdza się w 100% i chcę podążyć za tą wróżbą. Czy otrzymując wróżbę to podświadomie kierujemy swoim życiem tak, aby ona się spełniła? Gdybyśmy jej nie znali to czy życie ułożyłoby się inaczej? Co się naprawdę kryje za tarotem? Przeczytałem gdzieś w necie, że wróżka wróżąc wcale nie przepowiada przyszłości, a kontaktuje się z demonami i pozyskuje od nich informację co one zamierzają zrobić tej osobie, lub jej bliskim. A że są one kwintesencją zła i są bardzo potężne to zazwyczaj im się to udaje, co uwiarygodnia te przepowiednie które klienci otrzymują i ufają wróżce bezgranicznie. Zwracają się do niej o kolejne wróżby nieświadomie wpadają w sidła demonów, ktorym zależy na tym, aby zawładnąć tą osobą i jej życiem. Co o tym myślicie, chciałby poznać opinie osób, które posiadają może jakies kompetencje w tym temacie, lub zajmują się tematem. Liczę na pomóc zależy mi na tej osobie, nie chciałbym żeby cos jej się złego przytrafiło w związku z kierowaniem swojego życia w stronę wywróżonej przyszłości. Pozdrawiam.



#2 danut

danut

    Homo Infranius Alfa

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 5149 postów

Napisano 16 styczeń 2017 - 23:35

Całkowicie się z Tobą zgadzam w tej sprawie. Początki wróżbiarstwa nie są okryte chwałą. Wywodzą się z praktyk czarodziejstwa i prób oszukiwania systemu w celu podporządkowania go sobie, najczęściej były to wymyślne praktyki wspomagające chytre i nieuczciwe zdobywania władzy przez przywódców plemiennych bardzo często pozbawionych wyższych wartości moralnych i uczuć. Wiedza o możliwości kształtowania rzeczywistości tą metodą na wzór zwierzęcej walki o byt, ale tym razem w sferze psychicznej często jest pomijana w wywodach specjalnie, a to przez szerzenie pojmowań tumaniących ogół, wpajanie innym nieprawdziwych wierzeń, by tym sposobem przejmować nad kimś władzę. Tymczasem wszyscy mamy możliwość zmieniania kierunku dla rzeczywistości, a przyszłość nigdy nei ejst ustalona odgórnie, nikt inaczej nam siły tego tworzenia nie odbierze jak tylko przez usypianie naszej czujności i oddawanie swojego w tym tworzeniu udziału innym, w tym najczęściej wróżko-podobnym..

#3 Ronin

Ronin

    Dobroczyńca

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 448 postów

Napisano 25 luty 2017 - 02:41

Ja osobiście wiele lat temu miałem takie "zajawki", aby skorzystać z usług jakiejś wróżki, czy innego tarocisty lub astrologa... Ale mi przeszło, mimo tego, że wierzę iż niektóre spośród osób wieszczących mają zdolności dzięki którym potrafią przewidywać czyjąś przyszłość (w taki, czy inny sposób), wolę nie wiedzieć co mnie czeka i mieć przynajmniej delikatne przeświadczenie, że choć częściowo mam wpływ na swój los. Ja w przeciwieństwie do "danut" wierzę (poparte jest to wieloma sytuacjami z mojego życia), że mamy zapisaną pewną ścieżkę w ramach której możemy się poruszać takim zygzakiem... To tak jakbyśmy żyli w jakimś tunelu, który przebiega przez pewne punkty, a my możemy jedynie odbijać się od jego ścian idąc nie na wprost a zygzakiem, ale tak, czy siak, pewne punkty z góry nam naznaczone musimy przejść. Mój znajomy opowiedział mi kiedyś historię jego znajomej (z naszego  miasta), która skorzystała z usług wróżki... Dziewczyna była młoda, a wróżka z oporami, ale przepowiedziała jej, że niebawem umrze na jakimś biwaku harcerskim lub czymś podobnym... Dziewczynę obleciał strach, a wróżka po pewnym (krótkim)  czasie chyba przemyślała to co zrobiła, bo skontaktowała się w jakiś sposób (chyba poprzez znajomych tej dziewczyny) z nią i poprosiła ją o ponowną wizytę bo w jej wizji były jakieś nieścisłości... Po ponownym spotkaniu z wróżką dziewczyna wyszła zadowolona, ponieważ wróżka powiedziała jej, że ta wcześniejsza wersja była taka niejasna i chyba ją źle zinterpretowała, bo teraz to ona widzi, że wszystko będzie ok. że dziewczyna założy rodzinę i będzie żyła długo i szczęśliwie. Dziewczyna zmarła w te same wakacje... Wróciła szczęśliwie z obozu ( a bardzo się bała na niego jechać), ale nie odebrała z autokaru wszystkich swoich rzeczy (został jakiś drobny plecak), rodzice odbierający dziewczynę postanowili swoim autem dogonić autokar, padał deszcz, wpadli w poślizg, uderzyli w drzewo, dziewczyna zginęła... Wróżka w sumie chciała dobrze, darowała dziewczynie pewien czas, który ta spędziła szczęśliwie. Czy przepowiednia wróżki miała jakiś wpływ na to co spotkało ową dziewczynę ? Raczej nie...



#4 danut

danut

    Homo Infranius Alfa

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 5149 postów

Napisano 25 luty 2017 - 07:10

Wiem, że są i takie wróżki. Sama spotkałam Romkę, która potrafiła mi nawet podać taki szczegół jak nieznaną mi nazwę miejscowości w której spotkam kogoś mi niep rzychylnego. Jednak to są naprawdę wyjątki, a szczególnie w dzisiejszych czasach, gdzie aż roi się od gabinetów wyuczonych ludzi w manipulacji słowem. Ja sama wszystko co zobaczyłam w "pdróży do przyszłości" przerobiłam potem w swoim życiu. I tu staram się zrozumieć opowiedziany przez Ciebie przypadek. Myślę, ze ta wróżka też wierzyła w możliwość zmiany losu, bo to jest tak ze pociągamy jakby za sznurek i ściągamy te gotowe zdarzenia do naszej rzeczywistości, trzeba wiedzieć tylko w którym momencie go puścić i sięgnąć po inny.Jestem pewna, że daje się takich zmian dokonywać, ale chociaż i mnie się to nie udało ze wszystkim, to dostrzegłam i tę możliwość. Dlatego typowo widząc jakiś dziwny przypadek, który zaistnieć nei powinien jak to zostawienie bagażu przez te dziewczynę nie powinniśmy działać pochopnie, a rozsądnie, zwłaszcza wtedy zachowując bardzo dużą ostrożność i myślę, ze wtedy nawet tej śmierci dałoby się uniknąć. Wróżka pewnie o tym wiedziała, podpowiadała dziewczynie,, ale tak też bywa - czasami nie wiemy kiedy i na co zwrócić uwagę

#5 Ronin

Ronin

    Dobroczyńca

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 448 postów

Napisano 26 luty 2017 - 05:33

Ja gdy usłyszałem tą opowieść od mojego kolegi, nie uwierzyłem, ale gdy on podał szczegóły kiedy to było, jak nazywała się ta dziewczyna itd. uznałem, że to jest prawdziwa historia... nie mam takiego wrażenia, że można było coś tu zmienić. Co ma być to będzie, jak mawiali nasi dziadowie... Wierzę w przeznaczenie, ponieważ sam doświadczyłem rzeczy z serii "niemożliwe". A w przypadki nie wierzę... nie jestem jednak totalnym defetystą, zapewne można wyrwać się  ze schematu, ale jak uzyskać pewność, że właśnie wyrwaliśmy się z matrixa, czy to przypadkiem nie jest jego kolejny poziom...? Mam nadzieję, że po śmierci się to wyjaśni, jednakowoż mam też obawę, że jeżeli tutaj w tej "rzeczywistości" nie odgadnę prawdy to później nie będzie szansy na naprawienie błędów... Pozostaje nam wiara o której mówił Chrystus...  I w tym  ma nadzieja, jeżeli wierzysz w zbawienie, zostaniesz zbawiony...



#6 danut

danut

    Homo Infranius Alfa

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 5149 postów

Napisano 26 luty 2017 - 17:51

To jest najtrudniejszy orzech do zgryzienia, czy pewne rzeczy muszą się wydarzyć, czy jednak nie. Może być tak, że bierzemy pewien pakiet zdarzeń na swoje barki po to by udowodnić sobie, lub pokazać jak najlepiej byłoby się z nim zmierzyć i tym usuwamy go ze swojej drogi, by ta inna rzeczywistość była od niego już czysta, zatem im więcej doświadczymy tym lepiej, bp tym wypracowaliśmy sobie lepszą inną wersję. Zatem ten plan jako to odgórne przeznaczenie tez miałoby sens, bo zapewne nic nie dzieje się z przypadku.

#7 Katarzyna_1

Katarzyna_1

    Dobroczyńca

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 3236 postów

Napisano 27 luty 2017 - 15:11

Nie polecam korzystania z "wróżek". Jeden raz w wieku 21 lat skorzystałam przez przypadek z wróża Mustafy Marcinkowskiego. Koleżanka z pracy mnie tam zaciągnęła bo sama bała się iść. Koleżance przepowiedział, że wyjedzie do Ameryki bez męża. Faktycznie za rok wyjechała. Myślę, że wróż posiadał zdolność zaindukowania jej tej przyszłości i ona jako temperamentna niespokojna "dusza", po tej wróżbie dążyła do tego wyjazdu. Mnie głównie ostrzegał abym do końca marca przyszłego roku bardzo uważała na drogach. "Nawet jeśli będziesz przechodziła na zielonym świetle bądź zawsze w środku przechodzących""Unikaj wody w tym czasie" m.in. mówił. Nie potraktowałam tej wróżby poważnie ale do czasu... Był taki tragiczny wypadek samochodowy przy ul. Marymonckiej, który zmiótł kilkanaście osób z wysepki tramwajowej. Byłam na tym przystanku ale nie zostałam potrącona. Zaczęłam się bać bo za kilka dni na wiejskiej drodze gdzie samochód przejeżdżał wtedy raz na 1-2 godz. uderzył w drzewo 5 m ode mnie i koleżanki z którą byłam zebrać truskawki z działki. Nie wiem czy to zwykły zbieg okoliczności czy p. Marcinkowski faktycznie posiadał dar jasnowidzenia? "Jeśli nic złego się nie przydarzy to za kilka lat będzie pani odbywała morskie podróże służbowe." -  dodał na koniec. Podróże służbowe były ale nie morskie. Kurczeee, ale w tamtym czasie podkochiwał się we mnie student wyższej szkoły morskiej w Gdyni. Do dziś pływa na statkach i czasami zabiera swoją żonę i córkę w rejs. Może to on miał być moim mężem? Widujemy się co jakiś czas, zwykle w święto zmarłych bo przyjeżdża z Gdańska do Warszawy na grób rodziców. Hmmmmm



#8 Ronin

Ronin

    Dobroczyńca

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 448 postów

Napisano 04 marzec 2017 - 23:52

 "Jeśli nic złego się nie przydarzy to za kilka lat będzie pani odbywała morskie podróże służbowe." -  dodał na koniec. Podróże służbowe były ale nie morskie. Kurczeee, ale w tamtym czasie podkochiwał się we mnie student wyższej szkoły morskiej w Gdyni. Do dziś pływa na statkach i czasami zabiera swoją żonę i córkę w rejs. Może to on miał być moim mężem? Widujemy się co jakiś czas, zwykle w święto zmarłych bo przyjeżdża z Gdańska do Warszawy na grób rodziców. Hmmmmm

 

Spokojnie... To miały być Twoje morskie podróże służbowe, nie Twojego (ewentualnego) męża, ponieważ nawet gdybyś mu towarzyszyła w rejsach to te podróże nie byłby dla Ciebie służbowe, a raczej dla niego... Inna sprawa to, że (tak sobie czasami myślę) ci różni "wróżowie" i "wróżki" mogą posiadać jakieś zdolności telepatyczne, mogą coś odczytywać z nas, a nie z naszej przyszłości i z tego wyciągać wnioski...może gdzieś tam w Twoich myślach dostrzegł tego przyszłego marynarza... a propos... Marynarz... czy to nie wiąże się z tymi waszymi dywagacjami (Twoimi, Danut i Andrzeja) ?
 

Użytkownik Ronin edytował ten post 04 marzec 2017 - 23:54


#9 Katarzyna_1

Katarzyna_1

    Dobroczyńca

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 3236 postów

Napisano 05 marzec 2017 - 08:30

Trochę się wiąże ale u mnie była jeszcze jedna dziwna historia ze statkiem gryf.



#10 Andrzej 58

Andrzej 58

    Homo Infranius Alfa

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1978 postów

Napisano 05 marzec 2017 - 12:42

Trochę się wiąże ale u mnie była jeszcze jedna dziwna historia ze statkiem gryf.

" a propos... Marynarz... czy to nie wiąże się z tymi waszymi dywagacjami (Twoimi, Danut i Andrzeja) ?"

Oczywiście ,że się wiąże i nie tylko z naszymi.Nie pisząca tu Livia znalazła połączenie związane z nazwami.Chodzi o plemię Dan i jego znaczenie .Pojawia się też nazwisko Jaxa herbu gryf .O tym wspominaliśmy z Danusią w temacie o innych rzeczywistościach.To z kolei nawiązuje do doświadczeń Kasi z okrętem Gryf.I mamy komplet.



#11 Katarzyna_1

Katarzyna_1

    Dobroczyńca

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 3236 postów

Napisano 05 marzec 2017 - 19:46

" a propos... Marynarz... czy to nie wiąże się z tymi waszymi dywagacjami (Twoimi, Danut i Andrzeja) ?"

Oczywiście ,że się wiąże i nie tylko z naszymi.Nie pisząca tu Livia znalazła połączenie związane z nazwami.Chodzi o plemię Dan i jego znaczenie .Pojawia się też nazwisko Jaxa herbu gryf .O tym wspominaliśmy z Danusią w temacie o innych rzeczywistościach.To z kolei nawiązuje do doświadczeń Kasi z okrętem Gryf.I mamy komplet.

Sorry Andrzeju ale nie  łącz mnie z Livią której piątej klepki brak.



#12 Maria

Maria

    TU I TERAZ NIE ISTNIEJE

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1828 postów
  • GG: 11799180

Napisano 05 marzec 2017 - 22:14

Sorry Andrzeju ale nie  łącz mnie z Livią której piątej klepki brak."

 

az tak żle z livia?



#13 danut

danut

    Homo Infranius Alfa

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 5149 postów

Napisano 05 marzec 2017 - 22:45

Andrzeju a masz jakiś dobry link o plemieniu Dan taki nie z wymysłu i bajek? Wiem, że
było to jakieś plemię wykluczone z ludu Izraela w Starożytności, ale dlaczego ? To jest
ciekawe. Słowianie i Skandynawie a także o dziwo Hindusi mają wspólne legendy i jak w tym linku
z Wedami mamy tam o prawdziwych kontaktach z przybyszami z nieba w postaciach ludzkich.
Nie wiem kto to Livia, czy to jakaś wróżka, czy znowu następna kobieta uznająca się za kogoś wybranego spośród ludzi?

Użytkownik danut edytował ten post 05 marzec 2017 - 22:48


#14 Andrzej 58

Andrzej 58

    Homo Infranius Alfa

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1978 postów

Napisano 05 marzec 2017 - 23:50

Główne źródło wiedzy o Dan to Stary testament.Często pojawia się w księdze Sędziów.O Dan jest wzmianka w centuriach.

Livia nie jest wróżką , a młodą kobietą po ciężkich doświadczeniach.I według mnie jedną z grupy określonej jako tych bibilijnie wykluczonych  , co jest przyczyną tych traumatyczych doświadczeń.



#15 Katarzyna_1

Katarzyna_1

    Dobroczyńca

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 3236 postów

Napisano 06 marzec 2017 - 08:21

http://www.polishclu...w-dana-czesc-i/

http://www.polishclu...-dana-czesc-ii/



#16 Maria

Maria

    TU I TERAZ NIE ISTNIEJE

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1828 postów
  • GG: 11799180

Napisano 06 marzec 2017 - 09:15

"a młodą kobietą po ciężkich doświadczeniach.I według mnie jedną z grupy określonej jako tych bibilijnie wykluczonych  , co jest przyczyną tych traumatyczych doświadczeń. "

 

Andrzeju nie pisz półprawd pasujących do Twego projektu..

To pani w srednim wieku, po 40 a ma doświadczenia odpowiednie do tego jak postępuje ...tak zresztą jak każdy z nas sam za nie odpowiada .

Oj Andrzeju zdawałoby się iż dorosły człowiek  a bawisz się w Matrixowe gierki.....wciagnęły cie one na maxa.



#17 Andrzej 58

Andrzej 58

    Homo Infranius Alfa

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1978 postów

Napisano 06 marzec 2017 - 13:27

"a młodą kobietą po ciężkich doświadczeniach.I według mnie jedną z grupy określonej jako tych bibilijnie wykluczonych  , co jest przyczyną tych traumatyczych doświadczeń. "

 

Andrzeju nie pisz półprawd pasujących do Twego projektu..

To pani w srednim wieku, po 40 a ma doświadczenia odpowiednie do tego jak postępuje ...tak zresztą jak każdy z nas sam za nie odpowiada .

Oj Andrzeju zdawałoby się iż dorosły człowiek  a bawisz się w Matrixowe gierki.....wciagnęły cie one na maxa.

Czekam Marysiu , kiedy wy dwie przestaniecie się nawzajem oskarżać i zaczniecie odnosić się do swoich doświadczeń poważnie.Przykład - zdarzenie z opalaczem na plaży.Pamiętasz jak Kasia opisała takie samo w innym miejscu.Bagatelizujesz to .Nie można wytwarzać czegoś co nie istnieje.Matrix to iluzja .Nie ma matrixu a twarda rzeczywistość zakłócana środkami technicznymi w celu wytworzenia innej rzeczywistości pod konkretne potrzeby tych dysponentów ukrywanej o tysięcy lat techniki.Nie lubisz określenia "projekt" a ostatnio pojawiły się na forach informacje nie pochodzące ode mnie ,że coś takiego istnieje (chodzi o tą tajemniczą naradę).To tam zostało określony cel projektu bardzo złożonego i rozłożonego w bardzo długim czasie.Elementy składowe , to te , które wielokrotnie były opisywane przeze mnie na forach.Pamiętasz Siolowy "ketten brieff?".Łańcuch listów.Znam inne określenie , to pierścień informacji.Czy wiesz , że Livia wymieniona jest w gronie osób związanych z projektem.Wiesz , że wymieniona jest Kasia ? .Wiesz , że Ty też tam jesteś?i jest tam jeszcze kilka osób , które w pewnym momencie zostały ze sobą skontaktowane.To są te nasze kilkuletnie wymiany postów.



#18 Katarzyna_1

Katarzyna_1

    Dobroczyńca

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 3236 postów

Napisano 06 marzec 2017 - 14:26

"'Pamiętasz jak Kasia opisała takie samo w innym miejscu'" to było na plaży w Mielnie b. dawno temu, a satynowe granatowe gacie do kolan, których już nikt wtedy nie nosił na plaży w Jurmali w 1988 r. :)



#19 Maria

Maria

    TU I TERAZ NIE ISTNIEJE

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1828 postów
  • GG: 11799180

Napisano 06 marzec 2017 - 15:13

"'Pamiętasz jak Kasia opisała takie samo w innym miejscu'" to było na plaży w Mielnie b. dawno temu, a satynowe granatowe gacie do kolan, których już nikt wtedy nie nosił na plaży w Jurmali w 1988 r. :)

 

 

Moje także było w Mielnie lecz nie było motywu satynowych gatek co wciąz insynuuje Andrzej...pisałam juz o tym nieraz a On wciąż jak papuga to samo.

To, że ktoś nosił wtedy robione na szydełku stroje do opalania to nic takiego....wiele osob takie miało.

 

"Czekam Marysiu , kiedy wy dwie przestaniecie się nawzajem oskarżać i zaczniecie odnosić się do swoich doświadczeń poważnie. "

 

Andrzeju znowu konfabulujesz....pokaż mi gdzie ja oskarżam o coś livie o czym by ona sama nie pisała na swoim blogu.....przeciez nie znam Jej osobiście więc wiem tylko to co sama opisze, a że lubi o tym pisac to znam to nie tylko ja.

Powiem Ci Andrzeju że powionieneś sie sam nad sobą zastanowić, każdy sam za siebie odpowiada a nie że ktoś z zewnątrz nim kieruje naprowadzajac  na jakis PROJEKT..

 

"Czy wiesz , że Livia wymieniona jest w gronie osób związanych z projektem.Wiesz , że wymieniona jest Kasia ? .Wiesz , że Ty też tam jesteś?i jest tam jeszcze kilka osób , które w pewnym momencie zostały ze sobą skontaktowane.To są te nasze kilkuletnie wymiany postów. "

 

Cóż wciągnęło Cie to na maxa, dlatego może mniej neta, przepowiedni i spisków...wyjdzie to na zdrowie.

Andrzeju ja poznałam wiele osob ale żadnej nie wmawiam udziału w jakimś projekcie......odpowiedzialność jest w nas a nie jakiś pomylonych pierwszych, drugich i papugach czy hiszpanie.......

Czy naprawde nie widzisz ile zamieszania przez ten tzw projekt....gdzie w tle ci co kiedyś zwani byli nazistami.....dlaczego popierasz to co Tobie podrzucają ?



#20 Andrzej 58

Andrzej 58

    Homo Infranius Alfa

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1978 postów

Napisano 06 marzec 2017 - 18:32

Zapewniam Cię Marysiu ,że ze mną wszystko w porządku.Dziwiłem się i zastanawiałem gdy pojawiły się pierwsze relacje Kasi , Danusi i Kropki .Jak i dlaczego pisały o znanych mi zdarzeniach.Ile może być przypadków w jednym małym gronie osób?.Zastanawiałaś się może nad tym skąd Siola wie o Węgrach i dlaczego powiązał to z wątrobą.Siola też potwierdził , że moje przypadki są mu znane .Zresztą jego mi też.Livia podejrzewa nas o niecne sprawki a nasza wiedza o Książu pochodzi z jednego starego źródła i niedawno zostało to potwierdzone przez całkiem zwyczajne źródła.Pamiętasz jak Teresa szukała pewnego zamku?.Pośredniczyłaś w nawiązaniu kontaktu.Ten poszukiwany zamek odnalazł się mimo ,że został rozebrany sto lat temu.Niedawno przy wymianie informacji z eksploratorem z Wałbrzycha dostałem mapę .Wynika z tej mapy , że historia zamku jest mocno tajemnicza i mamy tu podobny przypadek jak u Danusi z górą i kołyską.Same przypadki czy może wzajemnie uzupełniające się informacje?






splywy-kajakowe-drawa.pl/o-nas/ http://amtrans.net.pl/ nissan części nissan.yama.pl