Skocz do zawartości


Zdjęcie
- - - - -

Prace Viktora Grebennikova


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
1 odpowiedź w tym temacie

#1 Szczupak

Szczupak

    Infrzak

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 90 postów

Napisano 11 kwiecień 2017 - 11:56

Cześć, czy interesuje się tu ktoś na forum tematyką Viktora Grebennikova? Chciałbym powtórzyć pewne jego eksperymenty z strukturami pszczelimi i skaczącymi kokonami. Idzie wiosna, może by dało radę złapać pare tych skaczących kokonów i zweryfikować czy faktycznie używają one jakiejś tajemniczej siły czy jest to tylko efekt działania larwy będącej w środku.

 

Sporo informacji jest w rosyjskojęzycznym internecie, niestety nie znam języka, a google translator słabo działa z językiem rosyjskim, więc ktoś kto zna rosyjski byłby mile widziany.



#2 arek

arek

    WETERAN

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 2942 postów

Napisano 03 lipiec 2017 - 09:13

więc tak , przerabiałem Grebiennikowa, czytam po rosyjsku , ale też jest tam , na stronie jego ksiażki po angielsku . I to nie jest  tłumaczenie  przez googla tylko  V.G. napisał  to w angielskim więc sens zachowano.

 Robiłem kilka doświadczeń jego pomysłu np. https://youtu.be/W5jjKbwBFng naprawdę da się wyodrębnić z nici pajęczej nitkę trzeba brać tę konstrukcyjną a nie lepką łączącą konstrukcję .Ja użyłem  nici pajaka, chyba, krzyżaka.

 W naszym klimacie  występują te same owady które występuja w okolicach Nowosybirska .Zarówno pszczoły ziemne jak i mrówkolwy . Nie wiem jednak jak wygląda chrząszcz  którego pokryw użył V.G. do budowy swojego latadła .

 Ważnym jest też sposób ich pozyskiwania. Jak sądzę ,"energia - grawitacyjna" jest uruchamiana w momencie rozprostowania  pokryw skrzydłowych .Zatem sposób  ich pozyskania  powinien być taki że najpierw nabija się chrząszcza na szpilkę , potem podnosi pokrywy i je unieruchamia a następnie zasusza się  całość , po wyschnięciu pokrywy należy oderwać od korpusu .

 Pojedyńcze pokrywy to zapewne nic szczególnego , najwyżej mogą spadać zawsze górną powierzchnią do dołu. Natomiast  S-G jest zauważalna dopiero po nałożeniu na siebie  dwóch pokryw. Chyba to działa podobnie do szkła polaryzującego  światło. I być może  to nie jest siła S-G tylko, przy promieniowaniu grawitacyjnym które jest stałe , i zawiera sil o kierunku działania w obydwie strony na raz , zawiesza się się na tej tylko odpychającej.  

 Mozna to potównać do  fali dźwiękowej  z której łapiemy  tylko początki fali . By to może pokazać w innej formie .

 Na wodzie po wrzuceniu kamienia pojawia się  fala w ksztalcie górki na wodzie , Pokrywy działalyby wówczas jak deska surfera , łapały by  początek fali .

 Takie mam przemyślenia na ten temat.

 Prawdopodobnie chodzi tu o nonorurki które wylapują i polaryzują to promieniowanie jesli są  ustawione prostopadle  do powierzchni Ziemi.Powinny wygladac pod mikroskopem jak mocno zmniejszony plaster miodu.

 

 

 

 






pralnia chemiczna mokotĂłw