Skocz do zawartości


Zdjęcie
- - - - -

Skąd wział sie duch w domu ?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
Brak odpowiedzi do tego tematu

#1 kasiakatarzyna

kasiakatarzyna

    Początkujący

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 23 marzec 2018 - 23:07

Mieszkalam z rodzicami i dzialy sie dziwne rzeczy w domu. Nie wiem skąd te rzeczy bo pytalam sie rodziców czy ktos zmarł w domu , kto byl przed nami i dowiedziałam sie ze my jesteśmy pierwszymi lokatorami. Próbowałam skojarzyć z kimś z rodziny ale słabo znam ciocie czy innvyh krewnych. Wiec nie znam poprostu rodziny. Ale po kolei. Wszystko sie zaczelo jak miałam 12 lat . Zaczelam sie budzic w nocy i widywać raz na dwa tygodnie/ miesiac postać kobiety. Niska , przy sobie kobieta. Twarzy nie bylo nigdy widac czarna plama. Myślałam ze mi sie to sni ale po kilku miesiącach mój brat z ktorym dzielilam pokój spytal sie mnie czy tez to widzę w nocy , te kobiete. Wystraszylam sie, nie chciałam żeby to była prawda ze ktos inny to jeszcze widzi. Chciałam żeby mi sie to snilo. Zawsze obok mnie stala , zawsze przy moim łóżku . I stala i nic więcej. Jak jej nie bylo to bylo słychać kroki, ktos po pokoju chodzil, w kuchni bylo słychać jak ktos uderza w talerze, garnki . Raz rano się budzilam a na moim łóżku lezal kubek z kuchni. Trwalo to dopóki sie nie wyprowadzilam , do 18 roku zycia. Raz bylo tak ze kobieta sie poruszyla i wyszla z mojego pokoju a ja poszłam za nią . I z mojego pokoju wychodzi sie na przedpokój. Jak wyszłam to byla cisza i spokój , nikogo nie bylo.. Najgorsze to bylo ze sama tego nie widziałam , nie słyszałam. Za każdym razem pytalam sie brata czy sie budzil w nocy i czy cos slyszal . Nie zawsze bylo cos. Czasami byl miesiąc przerwy a nawet dluzej i znów. Poznalam mojego chłopaka niedawno i zaczął opowiadać o swojej zmarlej mamie . Pokazał mi zdjęcia no i jak Boga kocham to byla niska kobieta , przy sobie. Nie moge odrazu powiedziec ze to ona na pewno stala przy moim łóżku bo twarzy nie widziałam. Ale tak na 50% ? zmarla akurat 27 grudnia , w dniu moich imienin i jeszcze w 2007 roku. A pamiętam ze wtedy dostałam zegarek na imieniny. A znacie ten przesad ? Zegarek odmierza czas do smierci.. Słysząc to , oglądając zdjęcia bylam blada jak sciana. Nic nie mówiłam o tym chłopakowi. Gdy sie wyprowadzilam w moim mieszkaniu juz sie nic nie dzieje, moge spokojnie spać. Z bratem rozmawiając powiedzial ze miesiąc po mojej przeprowadzce wszystko tez ucichlo w domu rodziców.. Jak myślicie to może być skojarzenie takie z jego mama ? Ja mam ciary jak o tym pomysle. Zawsze jak sie budzilam i widziałam ta kobietę to bral mnie paraliż. Tak sie balam a teraz mam spokój. Proszę o poważne odpowiedzi. Dziękuje ..