Strona 1 z 1

Re: PRZEŻYĆ WŁASNĄ ŚMIERĆ...

: pn cze 08, 2009 9:17 am
autor: Maria
Jakiś czas temu opisywałam historie wowczas 2,5 letniej Wiktorii, ktora opowiadała o meteorytach.

Dlaczego do tego nawiązuje?

Po prostu wtedy nie potrafilam zrozumieć skad ona, taka mala wie nt meteorytów, poniewaz nawet mówila gdzie sie znajduja i jak powstaja.

Sytuacja sie wyjasniła kilka miesięcy temu, w czasie zasypiania zaczęła opowiadac, ze na dom p.Bogusi / sąsiadka / spadnie meteoryt. Dziwne mi sie to wydało, bo opisywało to tak realnie a ma dopiero 4 lata.

Wiktoria powiedziala ; jak umarłam, mialam zamkniete oczy / tu niewiem o co jej chodzilo / widzialam jak meteoryt spadł i zniszczył dom i znowu plastycznie to opowiedziala.

Co dziwnego w tym jest?

Ona naprawde przez 5 min nie zyła, z ledwościa ja wtedy uratowałam.........była to tzw śmierc łóżeczkowa...mała miala wtedy szczeście ze stało to sie na moich rękach.......miała wtedy tylko 1 miesiąc.

Skąd to wiedziala ?

Nikt o tym nie wspominal .

Re: PRZEŻYĆ WŁASNĄ ŚMIERĆ...

: pn cze 08, 2009 9:55 am
autor: Maria
Pantanal, niewiem o co chodzi, byc może mała w tym stanie widziala cos, co dopiero ma sie zdarzyc i w czasie zasypiania sobie to własnie przypomniala.

Sądze tez ze smierć kliniczna jakiej wtedy doświadczyla otworzyła ja na widzenie, tego czego wiekszosc nie widzi.

Mam nadzieje, ze nie bedzie to dla niej w przyszlości jakims obciazeniem poniewaz coraz cześciej pisze sie o tym, a pewne zjawiska byc moze zostaną wytłumaczone przez nauke.

Re: PRZEŻYĆ WŁASNĄ ŚMIERĆ...

: wt lip 23, 2013 9:11 pm
autor: Alicjaaa
Moja babcia podczas zabiegu czy operacji (dokładnie nie pamiętam, w którym przypadku to było, bo było tego sporo) "zatrzymała się" lekarzom i odczuwała spadanie w wieeelką przepaść....tak to opisuje....mówi, że straszne uczucie