Strona 1 z 2

Nicość

: śr wrz 09, 2009 9:54 pm
autor: Mongoose
Myśliciele uważają iż niebyt jest tylko zaprzeczeniem bytu, a jeszcze inni, że jest to pojęcie zupełnie bezsensowne. Sam niejednokrotnie próbowałem wyobrazić sobie jak to jest być nicością, nie istnieć. Zazwyczaj konczyło się to na dołującym uczuciu lub bólu głowy :)



Ciekawi mnie ta tematyka już od długiego czasu lecz nigdy nie poddawałem jej glębszej refleksji. Umieramy i przestajemy istnieć, nie mamy żadnej świadomości, nie ma nic. Czy taki stan jest naprawdę możliwy? Sen być może jest temu stanowi najbliższy, chętnie poczytałbym coś na temat przeżyć ludzi po długo letniej śpiączce. Co wtedy czuli, czy wogóle byli czegoś świadomi.



Inną kwestią bliską nicości jest pustka, jednak nie ta, która została niedawno odkryta przez astronomów i występują w niej znikome ilości materii świecącej. Frapuje mnie pustka poza naszym zasięgiem. Naukowcy mówią iż wszechświat się nieustannie powiększa. Jeśli tak musi się on powiększać w czymś, coś musi być wokół niego. A jeśli tym czymś jest nicość to jakim cudem może się on powiększać w obszarze czegoś co nie istnieje. Czy "coś" może istnieć w nicości?

Re: Nicość

: śr wrz 09, 2009 11:19 pm
autor: Lazy
Mongoose
(...)Umieramy i przestajemy istnieć, nie mamy żadnej świadomości, nie ma nic.
Przechodzimy w inny wymiar z całym bagażem doświadczeń.Jest wszystko oprócz "ubranka"(ciała)

Re: Nicość

: czw wrz 10, 2009 11:33 am
autor: MARCO
:rolleyes:







Nawet nie chce myśleć że to tylko ten bajzel i szlus.Ja na ten przykład tłumaczę sobie to zejście z tąd i bycie tam ,no czymś takim jak mój stan przed narodzeniem się.Tzn, no prakycznie nie wie się nic,ale doznaje uczucia jakiegoś ciągu,przygotowania,no bo jesteś tworzysz jakąś historie ,mizerną fakt,ale jednak.No bo dzieci ,dzieci moich dzieci itd.No a [pantanal] ciała astralne?Co to takie ma być? Albo na ten przykład uczucie swędzenia palców po obciętej np.nodze? Ucięty liść w połowie zachowuje aurę z przed ucięcia itd.Formowanie ektoplazmy z medium też myśle ci cos mówi .I w moim przypadku mam inne namacalne przykłady że coś jednak jest . Ja wiem ,że uczucie tylko zejścia z tąd i na tym koniec ,jest przytłaczające ale obiektywnie rzecz biorąc ,ja jestem innego zdania.

Re: Nicość

: czw wrz 10, 2009 12:24 pm
autor: becia78
Chyba każdy się kiedyś zastanawiał jak to będzie, gdy go nie będzie. I faktycznie może od takich rozmyślań rozboleć głowa:) Ciekawi mnie, co się dzieje po zaniknięciu świadomości? Co z pod- i nadświadomością? Podejrzewam, że po śmierci tracimy tożsamość, ale to tylko przypuszczenia. Może faktycznie będziemy funkcjonować w innym wymiarze? Oby tak było.

Re: Nicość

: ndz wrz 13, 2009 12:36 am
autor: Jul
Niebyt nie jest wcale najdziwniejszym pojęciem filozoficznym do wyobrażenia sobie.



Jest w końcu on jakimś zaprzeczeniem bytu, w wyobraźni funkcjonującym właśnie jako ów stan snu bez marzeń sennych... Ewentualnie jako stan pustej przestrzeni bez żadnych obiektów i kolorów (choć oczywiście to nie nicość doskonała bo sama przestrzeń jest pewną formą)



Większą abstrakcją jest wyjście poza parę dialektyczną "byt-niebyt". Według Pseudo-Dionizego Areopagity, to co absolutnie najwyższe znajduje się poza bytem i niebytem. Taki stan czegoś jest jeszcze poza bytem i niebytem (choć to sformułowanie jest też dla czystego intelektu nielogiczne-bo nie może być coś "poza" co nie ma już swojej formy).

Do podobnej kwestii nawiązują buddyści w swojej bogatej kosmologii. Wg nich istnieją najwyższe światy, które nie są ani postrzeganiem, ani niepostrzeganiem (arupavacara).



Wyobraźnia i intelekt ludzki odkrywa (lub konstruuje - jak kto woli) niesamowite idee :)

Re: Nicość

: czw gru 23, 2010 3:07 pm
autor: danut
Nicośc, pustka może byc wszystkim i niczym jednoczesnie, dlatego tak cięzko jest ją oganąc, określic..Byłam w stanie spiączki przez cztery dni, nic nie pamiętam, ale dziwi mnie reakcja przy oddzyskaniu swiadomości-nic mnie nie dziwiło, informowano mnie co się stało, z ejest pani po operacji itd.. a ja spokojnie nie zadawałam żadnych pytań, ja to wszystko wiedziałam nie wiedząc, nie było żadnego zaskoczenia porównywalnie np. ktos na moment traci przytomnośc to zazwyczaj się pyta- "co się stało?", jest taki oszolomiony- u mnie własnie tego nie było...???

Re: Nicość

: czw gru 23, 2010 9:34 pm
autor: ADAX
Jak by nie było to by się nie wydarzyło. Moim zdaniem nie może istnieć nie istnienie, przynajmniej nikt tego nie udowodnił.