Skocz do zawartości


* * * * * 2 głosy

Kto wysysa z ciebie energię?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
35 odpowiedzi w tym temacie

#21 GustavMahler

GustavMahler

    Początkujący

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 24 postów

Napisano 31 stycznia 2014 - 06:05

A czy te wampiry energetyczne mogą być świadome swoich zdolności? Czy czują jakiś przypływ sił życiowych, czy tylko rozpraszają cudzą energię? Jeśli osoby te ładują w ten sposób swoje akumulatory, to prawdopodobnie większość z nich to ludzie sukcesu, którzy parli dalej do swych celów, gdy inni nie mieli już siły.@Lilith, nikt nie lubi słuchać o czyichś problemach, bo przecież każdy ma swoje. Może dlatego czułaś się gorzej?@Ivellios, w tym przypadku z placebo chodzi o to, że masz świadomość tego zjawiska. Kiedy czujesz jakiś spadek energii zapala Ci się czerwona lampka - "Czuję się jakoś słabo... Może w pobliżu jest wampir energetyczny?"- i dalej leci autosugestia.

#22 Lilith

Lilith

    Zaangażowany Infranin

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 376 postów

Napisano 31 stycznia 2014 - 10:43

A czy te wampiry energetyczne mogą być świadome swoich zdolności? Czy czują jakiś przypływ sił życiowych, czy tylko rozpraszają cudzą energię? Jeśli osoby te ładują w ten sposób swoje akumulatory, to prawdopodobnie większość z nich to ludzie sukcesu, którzy parli dalej do swych celów, gdy inni nie mieli już siły. @Lilith, nikt nie lubi słuchać o czyichś problemach, bo przecież każdy ma swoje. Może dlatego czułaś się gorzej?

być może są ludzie..(prywatnie sądzę,że są) bardziej świadomi przepływów energetycznych między ludźmi i wtedy świadomie sterują tym przepływem ..nie było by to wcale takie niezwykłe.

czy nikt nie lubi słuchać o cudzych problemach ..no większość nie lubi bo większość jest nastawiona na notoryczne gadanie o sobie ja..ja ..ja...

Obecnie mogę wysłuchiwać dalej ale potrafię już trzymać swoją energię przy sobie i nie męczą mnie nawet przydługie tyrady ...potrafię też uciąć je jeżeli przybierają dziwny obrót ..sądzę więc,że pojęłam (w końcu;) ) podstawową zasadę dbania o swoje energie i nie rozmieniania się na grosze.

czy mam rację nie wiem ..to tylko moje doświadczenie inni mogą mieć inne :)



#23 danut

danut

    Homo Infranius Alfa

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 5 157 postów

Napisano 31 stycznia 2014 - 15:07

Ivellios "..piszecie tak jak gdybym sobie wmawiał albo ktoś mi sugerował, że "ooo jak wejdziesz w tłum ludzi albo znajdziesz się koło osoby X to poczujesz jak okradają cię z energii."- Dokładnie tak napisałeś, jakby ktoś zasugerował Ci, że wszystkie osoby chore, zmęczone nastawione są i to na jakieś odkurzacz-owe wyssanie z Ciebie energii, tak zrozumiałam szczególnie ten fragment i dziwne jest to także, że piszesz tak samo jak, właśnie( spotkałam na innym forum) ludzie uczęszczający na jakieś warsztaty o pobieraniu energii, stąd była moja reakcja. Dla mnie to wciskanie błędnych teorii ludziom, czyichś wyobrażeń, a nie fakty.

 

Natomiast rzeczywiste doznania, odczucia przebywając i tu nie tylko z określonymi ludźmi, ale i w określonych miejscach, ze zwierzętami, czy wśród drzew, skał, podczas takiej a takiej pogody zachodzą i wszystko ma swoją energię, także miejsce i na nas wzajemnie oddziałuje.

I tu wcale nie chodzi o to, że ktoś jest chory, tylko to co myślisz i czujesz na jego widok, a on na Twój, w jaką interakcje z nim wejdziesz.



#24 WALDECZEK

WALDECZEK

    Infrzak

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 50 postów

Napisano 01 lutego 2014 - 01:59

Człowiek już jest tak skonstruowany przez Stwórcę, że w odległości do 1 metra następuje wymiana i zrównoważenie energii pomiędzy nim, a innym osobnikiem.  Zakładając, że ten osobnik jest chory, a więc zużywa dużo więcej energii do życia, to możemy poczuć odpływ jej od nas.  Są niestety też takie przypadki, kiedy ktoś świadomie czerpie energię od innych ludzi. 

Kiedyś będąc na jakimś kursie rozwoju duchowego, podeszła do mnie kobieta i poprosiła - czy może się do mnie podłączyć, bo mam taką czystą i piękną energię. Ten kurs trwał dwa tygodnie, to wszyscy już wiedzieliśmy, że jest ona wampirkiem.

Jest tak jak pisze Ivelios, że można to poczuć jak tracimy energię.  Sposób wyjścia jest dość prosty - wystarczy w innej osobie widzieć najpierw człowieka. Wtedy przeskoczymy ten poziom szybko i znikną też z naszego życia wampiry. Nie będą miały do nas dostępu.



#25 GustavMahler

GustavMahler

    Początkujący

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 24 postów

Napisano 01 lutego 2014 - 03:03

Jeśli osoby chore nieświadomie pobierają energię od osób zdrowych, to personel szpitalny musi mieć naprawdę ciężkie życie xD Dżizas...

#26 Ivellios

Ivellios

    Full Active

  • ROOT Admin
  • 643 postów

Napisano 01 lutego 2014 - 09:48

Człowiek już jest tak skonstruowany przez Stwórcę, że w odległości do 1 metra następuje wymiana i zrównoważenie energii pomiędzy nim, a innym osobnikiem.  Zakładając, że ten osobnik jest chory, a więc zużywa dużo więcej energii do życia, to możemy poczuć odpływ jej od nas.  Są niestety też takie przypadki, kiedy ktoś świadomie czerpie energię od innych ludzi.

Z moich doświadczeń wynika, że odległość między okradanym a okradającym wcale nie musi być taka mała, wystarczy że po prostu w jakiś sposób skontaktują się ze sobą. To wystarczy, aby powstał pewien rodzaj połączenia, po którym wampir energetyczny może "ciągnąć". I nie jest istotne, czy to kontakt bezpośredni w cztery oczy, czy też za pośrednictwem jakiegoś medium.

 

GustavMahler, jeśli nie masz nic konkretnego do napisania to lepiej nie pisz wcale.



#27 Lilith

Lilith

    Zaangażowany Infranin

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 376 postów

Napisano 01 lutego 2014 - 15:12

Jeśli osoby chore nieświadomie pobierają energię od osób zdrowych, to personel szpitalny musi mieć naprawdę ciężkie życie xD Dżizas...

owe przepływy energetyczne nie działają w tak uproszczony sposób.Po pierwsze między personelem szpitala a chorymi istnieje mentalna bariera na zasadzie my zdrowi wy chorzy. Po drugie choroba to stan ducha objawiający się w ciele wielu chorych(albo wszyscy) jest chorych bo na jakimś pułapie swej psyche tą chorobę zaprojektowało.

Ivellios podał przykład z chorobą co nie znaczy,że przepływy energii między ludźmi zawsze odbywają się w sposób chory- zdrowy gdzie chory chce wykorzystać sytuację czerpiąc ze zdrowego ...takie stawianie sprawy jest sporym uproszczeniem


Użytkownik Lilith edytował ten post 01 lutego 2014 - 15:14


#28 danut

danut

    Homo Infranius Alfa

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 5 157 postów

Napisano 01 lutego 2014 - 15:23

Lilith- tak o to mi chodziło od samego początku. Choroba nie ma władzy nad świadomością, chory człowiek to nie jakaś pijawka, pasożyt, bo wszystko zależy od psychiki danej osoby, bywa i tak, że to chore osoby doładowują energetycznie te fizycznie zdrowe, ale z upadłą psychiką.



#29 Hybrid

Hybrid

    Zaangażowany Infranin

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 358 postów

Napisano 01 lutego 2014 - 15:27

Po drugie choroba to stan ducha objawiający się w ciele wielu chorych(albo wszyscy) jest chorych bo na jakimś pułapie swej psyche tą chorobę zaprojektowało.


posocznica , sepsa , zgorzel i 100 tysięcy innych ciortostw to też stan duchowy w/g twojej metodologii określającej stan chorobowy ''osobnika'' ????

#30 Lilith

Lilith

    Zaangażowany Infranin

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 376 postów

Napisano 01 lutego 2014 - 21:07

posocznica , sepsa , zgorzel i 100 tysięcy innych ciortostw to też stan duchowy w/g twojej metodologii określającej stan chorobowy ''osobnika'' ????

TAK to umysł panuje nad materią ....TAK  to duch panuje nad materią

:kekeke: :kekeke:

ach... według mojej i nie tylko mojej wiedzy i przekonań


Użytkownik Lilith edytował ten post 01 lutego 2014 - 21:09


#31 GustavMahler

GustavMahler

    Początkujący

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 24 postów

Napisano 01 lutego 2014 - 21:34

Umysł panuje nad materią? Twierdzisz więc, że mógłbym się leczyć samą siłą woli?

#32 danut

danut

    Homo Infranius Alfa

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 5 157 postów

Napisano 01 lutego 2014 - 21:47

Umysł panuje nad materią, komórki, czy nawet jak przypisywano zapisowi kodu genetycznego, nie mają "mózgu". Ich działanie jest kierowane z zewnątrz..

 

"Przepusty pozwalają na transport przez błonę składników odżywczych, produktów odpadowych, a także różnego rodzaju substancji i sygnałów stanowiących nośnik informacji. "

 


Śmiem, zatem twierdzić, że to ludzie chorzy są atakowani złą energią, z którą zmuszeni są walczyć, bardzo często ta zła energia pochodzi od złych intencji otoczenia, a nie od ich własnej psychiki, bo i tak może być( temu nie zaprzeczam).

 

I teraz osoba chora z bardzo dobrym usposobieniem, mocna psychicznie, podejmująca szereg walk z tym wszystkim, zbierająca w sobie energię obronną, czasami może wytrenować na tyle tą umiejętność, ze może to ona, nawet pomagać innym w tej walce ze złem, z chorobą, tak jak wyżej pisałam.



Ps. Bo energia jest nośnikiem informacji. I w cytacie chodzi o przepusty w błonie komórkowej.



#33 GustavMahler

GustavMahler

    Początkujący

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 24 postów

Napisano 01 lutego 2014 - 23:05

Zła energia, dobra energia, wysysanie energii, przepusty w błonie komórkowej... Wszystko fajnie. Ale o jakiej energii Wy właściwie mówicie? Rozumiem, że jest to zjawisko fizyczne, tak? Czyli teoretycznie powinno się dać tą energię w jakiś sposób zmierzyć. Mam rację?

#34 danut

danut

    Homo Infranius Alfa

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 5 157 postów

Napisano 02 lutego 2014 - 00:37

Zmierzyć.. ? - Nie mam pomysłu, jednak skoro jest odczuwalna i niektórzy jak piszą potrafią ją rozpoznać błyskawicznie i wyuczenie, no to teoretycznie, chyba tak można by było. :)

 

Ja myślę, że nawet sztuki walki kung- fu korzystają z tej energii psychicznej zamieniając ją na fizyczną, no to przy uderzeniu już na pewno jej siłę mógłby zmierzyć, gdzieś czytałam, że jest to energia wewnętrzna nazywana Chi..



#35 Arek 1973

Arek 1973

    Homo Infranius Alfa

  • Moderatorzy globalni
  • 3 642 postów

Napisano 02 lutego 2014 - 01:26

Gustav, co racja to racja

Tym tokiem myślenia  trafiłeś  w sedno



#36 danut

danut

    Homo Infranius Alfa

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 5 157 postów

Napisano 05 lutego 2014 - 21:15

Ja myślę, że zwyczajnie źle się czuje człowiek w takim towarzystwie, ma od razu złe odczucia bijące od tej osoby, a w innych odwrotnie coś nas przyciąga , itp. Czyli potrzeba zwykłej obserwacji i analizy samopoczucia kiedy i jakie one są, oraz z jakiego powodu.

 

Ja to jeszcze odczuwam tak, że po odejściu od nas tej osoby aż powietrze staje się lżejsze i robimy aż taki oddech- "o nareszcie spokój". :)