Skocz do zawartości


- - - - -

MEDYTACJA I ROZWÓJ DUCHOWY


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
14 odpowiedzi w tym temacie

#1 Zuzizulu

Zuzizulu

    Początkujący

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 8 postów

Napisano 23 styczeń 2009 - 19:23

Są ferie więc w najbliższym czasie biorę się do praktykowania :) mam nadzieję, że z pozytywnymi skutkami :)

#2 Guest_Grzegorz Tarczyński_*

Guest_Grzegorz Tarczyński_*
  • Goście

Napisano 31 styczeń 2009 - 09:40

Medytacja to stan, w ktorym nasz umysl odpoczywa i się wycisza, regeneruje przy tym przepłym energetyczny przez wszystkie czakry, kanały energetyczne(meridiany), pozwala nam na oczyszczenie wewętrzne calego organizmu i oczyszczenie ducha, ale w głównej mierze umyslu z 'toksyn' dnia codziennego . Stosuje ją od ok 10 lat, zaczęło się to od kursów bioterapii. Medytacja jest rewelacynja i każdemu ją polecam. Dla jednych to będzie i tak wymysł jak UFO , a dla innych prawda. Stosując sami zobaczycie jak jest przyjemnie podczas i po.

#3 Lazy

Lazy

    TYLKO CZASEM

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1984 postów
  • GG: 663186

Napisano 20 luty 2009 - 00:30

Grzegorz Tarczyń...

Medytacja jest rewelacynja i każdemu ją polecam.

Grześ,bez urazy,Ameryki nie odkryłeś ;)

#4 Guest_Grzegorz Tarczyński_*

Guest_Grzegorz Tarczyński_*
  • Goście

Napisano 24 luty 2009 - 10:09

No nie, nie obrażam się :) potwierdziłem fakty tylko

#5 Arek 1973

Arek 1973

    Homo Infranius Alfa

  • Moderatorzy globalni
  • 3642 postów

Napisano 25 luty 2009 - 08:18

Wprawdzie stosuję medytację od niedawna ale mogę śmiało powiedzieć że wiele człowiekowi ona daje.
Nie byłem sceptykiem , ani niedowiarkiem, ale jakoś nigdy mnie to nie interesowało, najbardziej ucieszył mnie fakt że już po pierwszych próbach udało mi się zaobserwować dobre wyniki.
Medytować wcale nie muszę, lekarz mi także nie "przepisał" ale sam widzę że lepiej medytować niż nie.

pozdrawiam

#6 Druan

Druan

    Początkujący

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 5 postów

Napisano 03 lipiec 2015 - 20:38

Lepiej jest się uczyć medytacji samemu, np. z książek, czy pod okiem "nauczyciela"?

#7 Zbyszek

Zbyszek

    Homo Infranius Alfa

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1541 postów

Napisano 14 sierpień 2015 - 14:02

tez jestem by samodzielnie rozwijac kontemplacje. by wykryc co mozna osiagnac z samym soba. NA poczatku nic sie ne dzieje, zwykla nuda, ale gdy sie siedzi czesto , to odkrywa sie samemu co jest mozliwe w medytacji. metoda samodzielnosci ma jedna ogromna zalete. Uczy zaradczosci, wiary w siebie- ( chyba zes mieczak i sie zalamiesz z nudy)i przede wszystkim odkrywczosci. Samemu tez sie odkryje rozgrzewania ciala, gdy sie wystarczajaco dlugo przysnie, cieplego , ozywczego dygotania, koncentracji mysli, porzadkowania i uzdrawiania.  Samemu trzeba:)) JAsne ze dluzej trwa, ale dociera lepiej  to co samemu odkryte. Zreszta sa duchowi pomocnicy, co chetnie pomoga, na tych bym liczyl bardziej niz na ksiazki. Ci wnikaja  bezposrednio do umyslu podsuwajac kolejne zadania. Czlek sie nawet nie polapie iz jest juz  na laczach w kosmicznej szkole..


Użytkownik Zbyszek edytował ten post 14 sierpień 2015 - 14:08


#8 Druan

Druan

    Początkujący

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 5 postów

Napisano 29 sierpień 2015 - 17:41

Zgadzam się z tym, że trzeba się uczyć samemu, ale wybacz - według mnie żadni duchowi pomocnicy nie istnieją.

Zależy mi na tym, by wybrana metoda medytacji była bezpieczna i nie prowadziła do nieprzewidywalnych skutków.



#9 Zbyszek

Zbyszek

    Homo Infranius Alfa

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1541 postów

Napisano 09 wrzesień 2015 - 08:44

we<baczam:) wszystkiego co za duzo i intensywnie staje sie niebezpieczne. Ale jak za malo , to nie ma postepow w staraniu. Zalezy gdzie swoja uwage kierujesz. Chesz forse, to pchasz w nia energie, chesz rozwijac psychike, to bierzesz sie za sztuke. Dobrze sie na tyle starac , by choc wykryc polaczenie mentalne miedzy ludzmi. Wtedy nie trzeba prosic o wybaczanie. W medytacje sie wrasta powoli. Skupienie,naprezenie uwagi zmienia czlowieka, on dojrzewa, rozwija talenty.  Rob, byle cos robic, ale bez starchu a jak pojawia sie problemy rozwiazuj na bierzaco, zdarzysz na czas:))) Medytacja to jak wyprawa w gory. Zakladasz odpowiednie buciory i idziesz. Kazdy krok obserwujesz i nie pchasz sie w urwiska. przeciez widac , gdzie one sa, masz oczy. A wiec nie testujesz pierwszego dnia zatrzymywania pracy serca czy teleportacji z wiezowca:))) najpierw siadasz na krzesle i obserwujesz jaka nuda a potem wymysl cos by tak nie zostalo.


Użytkownik Zbyszek edytował ten post 09 wrzesień 2015 - 08:57


#10 magda_lena23

magda_lena23

    Początkujący

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 3 postów
  • GG: 7534786

Napisano 22 styczeń 2016 - 12:52

Ja dopiero zaczynam swoją "przygodę" jeżeli mogę to tak nazwać, z medytacją i muszę przyznać, że zauważam duże podstępy a także zmiany w rozwoju, oczywiście na plus. Myślę, że każdy powinien dochodzić do pewnych etapów samodzielnie, bo właśnie wtedy nasz rozwój może na tym zyskać najbardziej.