Skocz do zawartości


Zdjęcie
* * * * * 1 głosy

ZAKLĘCIA LECZNICZE


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
36 odpowiedzi w tym temacie

#1 Guest_Orson_*

Guest_Orson_*
  • Goście

Napisano 29 wrzesień 2010 - 20:49

Niech ktoś skasuje, albo zablokuje ten temat.
1) Leczyć może tylko lekarz. Kto twierdzi, że leczy, a lekarzem nie jest, łamie prawo.
2) Temat jest tak absurdalny i tak niesmaczny, jak w przypadku tematu o nekromancji, że głowa mała.

#2 RysiekINFRA

RysiekINFRA

    Administrator Forum INFRA

  • ROOT Admin
  • 4444 postów

Napisano 29 wrzesień 2010 - 21:03

Niech ktoś skasuje, albo zablokuje ten temat.
1) Leczyć może tylko lekarz. Kto twierdzi, że leczy, a lekarzem nie jest, łamie prawo.
2) Temat jest tak absurdalny i tak niesmaczny, jak w przypadku tematu o nekromancji, że głowa mała.


Temat posiada ostrzeżenie. Myślę, że może być dobrą przestrogą co wciska się młodym ludziom jak też polem do dyskusji.

#3 janek1234

janek1234

    Początkujący

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 6 postów
  • GG: 5424321

Napisano 08 grudzień 2010 - 21:35

hmm szczerze wątpię w moc tych zaklęć chociaż są i takie zaklęcia , które działają ;)

#4 Guest_Orson_*

Guest_Orson_*
  • Goście

Napisano 09 grudzień 2010 - 00:11

hmm szczerze wątpię w moc tych zaklęć chociaż są i takie zaklęcia , które działają ;)

Jedyne zaklęcie, jakie działa na większość ludzi to ,,pieniądze, sex i władza":). Reszta to brednie bardziej lub mniej zabobonnej gawiedzi.

#5 Sandra

Sandra

    Dobroczyńca

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 534 postów

Napisano 09 grudzień 2010 - 12:51

Jeśli w zaklęcie włożyć całą wiarę, to zwykłe abrakadabra, może zdziałać cuda. ;)


#6 janek1234

janek1234

    Początkujący

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 6 postów
  • GG: 5424321

Napisano 09 grudzień 2010 - 21:18

tak tak , nawet w biblii pisze , ze zaklęcie przeciwko komuś będzie działać , jezeli ktos zyje w grzechu , bo zaklęcie musi mieć jakiś haczyk , za który się zaczepi ;) a skoro Biblia mówi o zaklęciach .. to chyba jednak istnieją

#7 Xrdaxas

Xrdaxas

    Infrzak

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 91 postów

Napisano 09 grudzień 2010 - 22:21

Okultyzmy to igranie z najgorszym złem.

#8 janek1234

janek1234

    Początkujący

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 6 postów
  • GG: 5424321

Napisano 11 grudzień 2010 - 13:37

Biblia też mówi np. o Lewiatanie. Ten też chyba istnieje. Nie mam na myśli sklepu. Co za herezje... Pomyliłeś chłopak fora.

istnieje istnieje : ) a co do okultyzmu to Xardas masz pełną racje . Okultyści swą moc biorą od Diabła .

#9 Guest_Orson_*

Guest_Orson_*
  • Goście

Napisano 11 grudzień 2010 - 13:40

tak tak , nawet w biblii pisze , ze zaklęcie przeciwko komuś będzie działać , jezeli ktos zyje w grzechu , bo zaklęcie musi mieć jakiś haczyk , za który się zaczepi ;) a skoro Biblia mówi o zaklęciach .. to chyba jednak istnieją

W BIBLII JEST NAPISANE, A NIE PISZE!
Poza tym, od kiedy Biblia jest zbiorem ksiąg, czy też księgą stanowiącą jakiś autorytet i określającą rzeczywistość? W Biblii znajdziemy świt żywych trupów, żonę wydaną na zbiorowy gwałt, a następnie poćwiartowaną przez męża, prymitywny zbiór praw, w sam raz dla małej, pustynnej społeczności, gadające krzaki, ogromne ryby, nietoperze, które są ptakami, faceta zamieniające wodę w wino i chodzącego po wodzie, kije zmieniające się w węże, gadające węże z nogami, mężczyznę z gliny i kobietę z żebra mężczyzny i wiele, wiele innych bzdur.
Pomijam fakt, że Biblia najpierw była spisywana w Babilonie, potem pod wpływem tradycji egipskiej, potem pod wpływem tradycji przedarabskich, potem wybrano część istniejących dokumentów, zmieniano je, potem Nowy Testament, który był spisywano przez przeróżnych autorów, i jeszcze przed 325 roku, kiedy wybrano zestaw ewangelii, wprowadzano do nich mnóstwo interpolacji. Potem tłumaczenie z hebrajskiego i aramejskiego i dialektów greckich na łacinę (niedokładne), potem z łaciny na grekę, potem na języki narodowe, a w międzyczasie mnóstwo poprawek, zmian (jak dodanie historii o ,,kto jest bez grzechu, niech rzuci kamieniem" w XI wieku), tradycji itp.
Jednym słowem, już lepszą świętą księgą może być trylogia Władcy Pierścieni, niż Biblia.
Trzeba być bardzo naiwnym człowiekiem, żeby stwierdzić, iż pomimo wszystkich zmian, wpływów politycznych, przekłamań, błędów w tłumaczeniu, niedokładnym tłumaczeniu itp, Biblia jest wiarygodnym źródłem czegokolwiek, bo ,,została napisana pod natchnieniem Ducha Świętego". Przypomnę, że ta formułka, to już też IV wiek n.e:).

#10 janek1234

janek1234

    Początkujący

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 6 postów
  • GG: 5424321

Napisano 11 grudzień 2010 - 13:55

W BIBLII JEST NAPISANE, A NIE PISZE!
Poza tym, od kiedy Biblia jest zbiorem ksiąg, czy też księgą stanowiącą jakiś autorytet i określającą rzeczywistość? W Biblii znajdziemy świt żywych trupów, żonę wydaną na zbiorowy gwałt, a następnie poćwiartowaną przez męża, prymitywny zbiór praw, w sam raz dla małej, pustynnej społeczności, gadające krzaki, ogromne ryby, nietoperze, które są ptakami, faceta zamieniające wodę w wino i chodzącego po wodzie, kije zmieniające się w węże, gadające węże z nogami, mężczyznę z gliny i kobietę z żebra mężczyzny i wiele, wiele innych bzdur.
Pomijam fakt, że Biblia najpierw była spisywana w Babilonie, potem pod wpływem tradycji egipskiej, potem pod wpływem tradycji przedarabskich, potem wybrano część istniejących dokumentów, zmieniano je, potem Nowy Testament, który był spisywano przez przeróżnych autorów, i jeszcze przed 325 roku, kiedy wybrano zestaw ewangelii, wprowadzano do nich mnóstwo interpolacji. Potem tłumaczenie z hebrajskiego i aramejskiego i dialektów greckich na łacinę (niedokładne), potem z łaciny na grekę, potem na języki narodowe, a w międzyczasie mnóstwo poprawek, zmian (jak dodanie historii o ,,kto jest bez grzechu, niech rzuci kamieniem" w XI wieku), tradycji itp.
Jednym słowem, już lepszą świętą księgą może być trylogia Władcy Pierścieni, niż Biblia.
Trzeba być bardzo naiwnym człowiekiem, żeby stwierdzić, iż pomimo wszystkich zmian, wpływów politycznych, przekłamań, błędów w tłumaczeniu, niedokładnym tłumaczeniu itp, Biblia jest wiarygodnym źródłem czegokolwiek, bo ,,została napisana pod natchnieniem Ducha Świętego". Przypomnę, że ta formułka, to już też IV wiek n.e:)

to jest tylko twoje naiwne stwierdznie , a skoro uważasz LOTR za świętą księgę nic ci nie stoi na przeszkodzie zeby sobie zrobić kult , daj ją za boga i czcij ;] a co do Autorytetu to jest ona nim , ale ty tego nigdy nie zrozumiesz , bo masz inny pogląd . A co do autorstwa i różnych przekładów i odczytywań manuskryptów itd.. to się grubo mylisz :) Co do autentyczności biblii tutaj nie ma nic do gadania ,Odkrycia archeologiczne, jak też badanie stylu literackiego tzw. ksiąg historycznych (np. Ksiąg Samuela i Królewskich) potwierdzają ich wczesne pochodzenie i wartość jako źródła historycznego . A tak btw to pierwszo co słyszę zeby na zbiorowy gwałt kogoś wydali ? ^^

#11 Guest_Orson_*

Guest_Orson_*
  • Goście

Napisano 11 grudzień 2010 - 21:26

to jest tylko twoje naiwne stwierdznie , a skoro uważasz LOTR za świętą księgę nic ci nie stoi na przeszkodzie zeby sobie zrobić kult , daj ją za boga i czcij ;] a co do Autorytetu to jest ona nim , ale ty tego nigdy nie zrozumiesz , bo masz inny pogląd . A co do autorstwa i różnych przekładów i odczytywań manuskryptów itd.. to się grubo mylisz :) Co do autentyczności biblii tutaj nie ma nic do gadania ,Odkrycia archeologiczne, jak też badanie stylu literackiego tzw. ksiąg historycznych (np. Ksiąg Samuela i Królewskich) potwierdzają ich wczesne pochodzenie i wartość jako źródła historycznego . A tak btw to pierwszo co słyszę zeby na zbiorowy gwałt kogoś wydali ? ^^

Po proszę o tytuł i autora badań lingwistycznych nad księgami ,,historycznymi". Biblia, ST, jest źródłem prawa starohebrajskiego, ale jest wątpliwym źródłem historycznym- głównie z racji na ahistoryczność, elementy fantasty, elementy quasi-historyczne, które nigdy nie istniały. Dla przykładu proces Jezusa Chrystusa jest zwyczajnie niezgodny z prawem rzymskim, a nawet z prawem Sanchedrynu. Np: nigdy w tradycji żydowskiej i prawie żydowskim nie było prawa amnestii (Jezus i Barabasz), Piłat nie mógł też wysłać Jezusa do Heroda, a Jezusa mógł osądzać arcykapłan, a nie jak podaje biblia arcykapłani, gdyż był tylko jeden ARCYKAPŁAN. Jeśli Jezusa faktycznie skazano na śmierć, nie mógł być on również wcześniej biczowany- prawo karne Rzymian zabraniało wydawania na śmierć osoby, na której dokonano kary mutylacyjnej. Z kolei charakter kary, na którą skazano Jezusa jest jednoznaczny- został uznany za buntownika i banitę. Absurdem jest też to, że po Jezusa do ogrójca miała przyjść kohorta żołnierzy rzymskich. W Jerozolimie nie stacjonowała nawet kohorta, bo i fizycznie nie miałaby takiej możliwości przebywać tam stale w postaci garnizonu. Przykłady można mnożyć i mnożyć.
A to, że pierwsze czytasz o czymś takim, dowodzi tylko temu, że:
1) Nie przeczytałeś biblii w języku polskim.
2) Nie przeczytałeś biblii w języku innym niż polski.
3) Masz małą wiedzę w tym zakresie.
4) Masz małą wiedzę dotyczącą zarówno historii prawa, jak i historii w ogóle.
Oprócz historii z wydaniem żony na gwałt i poćwiartowniem jej biblia proponuje ciekawsze opowiastki: kobieta, która złapała mężczyznę za przyrodzenie w trakcie bójki, po to, aby go odciągnąć musi ponieść karę fizyczną (odcięcie ręki), kobieta, która uprawiała sex bez ślubu musi zostać zamordowana, mężczyzna zaś musi zostać przymusowo ożeniony, Bóg nakazuje zamordować Egipcjanina za to, że bluźnił jego imieniu, Bóg morduje Izraelitów, bo o nim zapomnieli, córki współżyją z własnym ojcem itp, mężczyzna, który sieje dwa zboża na jednym polu, winien jest śmierć.
To wszystko zasady prymitywnego ludu, który musiał jakoś przeżyć na pustyni. To zrozumiałe. Niezrozumiałe jest natomiast to, że ludzie, tacy jak Ty, albo interpretują dosłownie te historie, albo w ogóle je interpretują, na przeróżne sposoby, często sprzecznie, bo emocjonalnie i bez wiedzy historycznej. A najśmieszniejsze jest to, że wierzą w te rzeczy, mimo, że biblii nigdy nie przeczytali:).
I to faktycznie jest naiwność.
Przy okazji popracuj nad jakością argumentów- ,,bo tak", jest dosyć żałosnym.

#12 Xrdaxas

Xrdaxas

    Infrzak

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 91 postów

Napisano 11 grudzień 2010 - 22:45

Z chęcią włączył bym się do dyskusji z Orsonem, ale za pewne nie będzie to miało najmniejszego sensu. Dla mnie całkowity sceptyk to tak jak fanatyk. Natomiast Orsonie polecam ci książkę "Więcej niż Cieśla" - autorstwa Josha McDowella, nie jest długa, a konkretna i na pewno odpowie na twój sceptyczny punkt widzenia. Książka jest dostępna w internecie link poniżej (tak - idę na łatwiznę i tylko podaje link zamiast szerzej dyskutować, ale jak cię zainteresuje to może przeczytasz w wolnym czasie). Książka odnosi się co prawda głównie do Nowego Testamentu, ale też jest ciekawa.

http://www.rnz.org.p...8f445ddfb08da98

Użytkownik Xrdaxas edytował ten post 11 grudzień 2010 - 22:54


#13 Guest_Orson_*

Guest_Orson_*
  • Goście

Napisano 12 grudzień 2010 - 00:49

Xradxas znam tę broszurkę. Nawet nie wiem czy nie dostałem jej kiedyś od Świadków Jechowy.
Natomiast zdanie Lintona jest bez sensu: proces Jezusa dotyczył i jego czynów, i jego osoby, co nie jest akurat niczym dziwnym starożytna karnistyka często nie odróżniała (NIE ODDZIELAŁA) sprawcy czynu, od czynu. Zatem ,,o szo choszi i szemu się dziwisz?" A rozdarcie szat, to był zwykły gest, w niektórych sytuacjach jak ta, symbolizujący poważne przestępstwo i uznanie ( w szerszym znaczeniu), oskarżonego, za winnego.

#14 Xrdaxas

Xrdaxas

    Infrzak

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 91 postów

Napisano 12 grudzień 2010 - 09:24

Orson, masz dużą wiedzę na temat historii i czasów w których żył Jezus. Jednakże zapominasz że postać Jezusa nie była opisywana tylko przez Jego uczniów, ludzi którzy wierzyli w to co On głosił, ale była opisywana także przez historyków starożytnych, którzy byli niezależni. A co do tej książki, to na pewno nie dostałeś jej od świadków jehowy bo autor zaznacza że Jezus jest Bogiem, a to się kłóci z ich poglądami.

#15 Guest_Orson_*

Guest_Orson_*
  • Goście

Napisano 12 grudzień 2010 - 13:49

Orson, masz dużą wiedzę na temat historii i czasów w których żył Jezus. Jednakże zapominasz że postać Jezusa nie była opisywana tylko przez Jego uczniów, ludzi którzy wierzyli w to co On głosił, ale była opisywana także przez historyków starożytnych, którzy byli niezależni. A co do tej książki, to na pewno nie dostałeś jej od świadków jehowy bo autor zaznacza że Jezus jest Bogiem, a to się kłóci z ich poglądami.

Nie kwestionuję Jezusa. W tej materii uważam, że albo Jan Chrzciciel i Jezus to ta sama osoba, albo dwie różne i Jezus faktycznie istniał. Jak by nie było, źródła opisujące jego żywot są albo sprzeczne, albo wątpliwe pod względem historycznym, albo psychologicznym. Albo są to źródła po krótko wspominające Jezusa, z czego dwa są sfałszowane w 60%. Albo cztery główne ewangelie, których autorzy nie znali osobiście Jezusa. Zatem nie dosyć, że tekst podstawowy jest wątpliwy, to jeszcze na skutek tłumaczeń i zmian celowych mają inny wydźwięk. Już słynna sprawa z maat i mat, przez co słowa Jezusa brzmią, jak debilizm. Albo ewangelie gnostyczne, których wiarygodność też jest różna, a czasami lepiej dla Jezusa, gdyby były BARDZO niewiarygodne:).
Reasumując- widzicie, jak za życia tworzy się w niektórych kręgach mit o Lucynie Łobos. Tak? Tak. Gdyby Łobos żyła w I wieku n.e, na ziemi pełnej prymitywnych wiar, przesądów i zabobonów, w czasie mesjaszy, to z pewnością też byłaby córką Enkiego, która zamienia wodę w wino i uzdrawia.
Miejmy świadomość, że Jezus nie był jedynym, który miał tytuł mesjasza i nie był jedynym, który uważał się za Boga. Co więcej- nie był najbardziej popularny za życia.
Ja znam też jeszcze nieco innych świadków Jechowy, którzy w zasadzie nie są do końca świadkami Jechowy, tylko ŚJ+ zielonoświątkowcy. Nieprecyzyjnie się wyraziłem. Jakiś odłam. Możliwe, że od nich to dostałem, wrócę do domu, sprawdzę.

#16 soudak

soudak

    Weteran Infranin

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1346 postów

Napisano 12 grudzień 2010 - 14:06

Nie kwestionuję Jezusa. W tej materii uważam, że albo Jan Chrzciciel i Jezus to ta sama osoba, albo dwie różne i Jezus faktycznie istniał.


Ostatnio znalazłem taki ustęp w Ewangelii, który mówi o reinkarnacji i o tym kim był Jan Chrzciciel:

,, A gdy schodzili z góry, przekazał im Jezus, mówiąc : Nikomu nie mówcie o tym widzeniu, aż Syn Człowieczy zostanie wskrzeszony z martwych. I pytali go uczniowie, mówiąc : Czemu więc uczeni w Piśmie powiadają, że wpierw ma przyjść Eliasz ? A On, odpowiadając rzekł : Eliasz przyjdzie i wszystko odnowi. Lecz powiadam wam, że Eliasz już przyszedł i nie poznali go, ale zrobili z nim, co chcieli. Tak i Syn Człowieczy ucierpi od nich. Wtedy zrozumieli uczniowie, że mówił do nich o Janie Chrzcicielu'' ( Ewangelia św. Mateusza, rozdz. XVII )

Skoro Jan Chrzciciel był Eliaszem, miała więc miejsce reinkarnacja Ducha lub duszy Eliasza w ciało Jana Chrzciciela.

Dla porządku :
- Eliasz z Tiszbe w Gilead żył w 1 połowie IX w. p.n.e. - izraelski prorok, jedna z głównych postaci Starego Testamentu i o nim jest tutaj mowa...
- Jan Chrzciciel żył w czasach Jezusa - pustelnik, prorok, zapowiadający Jezusa jako Mesjasza..

#17 Xrdaxas

Xrdaxas

    Infrzak

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 91 postów

Napisano 12 grudzień 2010 - 14:17

Orson - ale dowody prawno-historyczne to nie tylko zapiski, ale także przekaz ustny, chociaż on też uległ pewnie drobnym zmianom. Co do reinkarnacji w Ewangeli św. Mateusza jest fragment w którym Jezus się pyta za kogo ludzie go mają, "Jedni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza, albo za innego z proroków" czyli widzimy że ci ludzie dopuszczali możliwość iż prorok urodził się po raz kolejny w nowym ciele.

Użytkownik Xrdaxas edytował ten post 12 grudzień 2010 - 14:21


#18 janek1234

janek1234

    Początkujący

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 6 postów
  • GG: 5424321

Napisano 12 grudzień 2010 - 14:18

oj ja się okultyzmem przed nawróceniem interesowałem ;) Pantanal i nie tylko swoją "wiedzę" na biblii opieram ..

#19 Guest_Orson_*

Guest_Orson_*
  • Goście

Napisano 12 grudzień 2010 - 15:06

janek1234, jeśli interesowałeś się tak okultyzmem, jak teraz Biblią, to nic dziwnego, że wierzysz w duchy, upiry i demony.
Xrdaxas

Orson - ale dowody prawno-historyczne to nie tylko zapiski, ale także przekaz ustny, chociaż on też uległ pewnie drobnym zmianom.

W stosunku do nas, tu i teraz żyjących? Sugerujesz, że od I wieku n.e do XXI wieku n.e ojciec synowi przekazuje wiedzę dotyczącą historii i prawa w sposób ustny (zakładając że tylko taki), z DROBNĄ ZMIANĄ? Ustnie przekazywano stelle Hamurabiego i przez 60 lat zmieniła swoje znaczenie diametralnie!
Soudak

,, A gdy schodzili z góry, przekazał im Jezus, mówiąc : Nikomu nie mówcie o tym widzeniu, aż Syn Człowieczy zostanie wskrzeszony z martwych. I pytali go uczniowie, mówiąc : Czemu więc uczeni w Piśmie powiadają, że wpierw ma przyjść Eliasz ? A On, odpowiadając rzekł : Eliasz przyjdzie i wszystko odnowi. Lecz powiadam wam, że Eliasz już przyszedł i nie poznali go, ale zrobili z nim, co chcieli. Tak i Syn Człowieczy ucierpi od nich. Wtedy zrozumieli uczniowie, że mówił do nich o Janie Chrzcicielu'' ( Ewangelia św. Mateusza, rozdz. XVII )

Eliasz to nie imię w tym przypadku a tytuł. Więc był Eliasz, Jan Chrzciciel ,,Eliasz" i Jezus ,,Eliasz" Zmartwychwstały. Jest to zrozumiałe, bo w tradycji żydowskiej tytuły religijne często były dziedziczne, lub przekazywane w obrębie rodziny. Jan Chrzciciel i Jezus, to była rodzina. Jezus utrzymywał (wg. apostołów) że jest spokrewniony z niektórymi postaciami z ST. Relacja między Janem Chrzcicielem, a Eliaszem jest więc taka- JCH nie jest Eliaszem, ani jego manifestacją, a wypełnia jego misję.

#20 Calvus22

Calvus22

    Infrańczyk

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 128 postów
  • GG: 7734959

Napisano 12 grudzień 2010 - 15:08

W błogosławieństwa ja. W zasadzie to pewność, nie wiara.


Mozesz powiedziec cos wiecej o tych blogoslawienstwach? Na czym to polega?