Skocz do zawartości


Zdjęcie
- - - - -

Bhagawan Śri Sathya Sai Baba


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
114 odpowiedzi w tym temacie

#1 Yan Polskee

Yan Polskee

    Homo Infranius Alfa

  • ROOT Admin
  • 1530 postów

Napisano 24 maj 2010 - 21:27

Pewne ożywienie tematu o Śri Sai Babie:

SAI BABA JAK ŚWIĘTA KROWA
Znany z cudów mistyk od wielu lat oskarżany jest o nadużycia, ale mimo to cieszy się statusem nietykalnego. Choć wiele osób poddało w wątpliwość jego motywy oraz cudowne zdolności, nadal cieszy się poparciem wielu przedstawicieli hinduskich elit.
więcej...

#2 soudak

soudak

    Weteran Infranin

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1346 postów

Napisano 25 maj 2010 - 10:14

A ja tutaj na forum, przeczytałem gdzieś, że Sai Baba to nie święta krowa, tylko że też była kobietą :)
A na poważnie, dla mnie to jeszcze jeden iluzjonista, taki sam jak David Copperfield, czy Criss Angel... Ten fragment tekstu :

Permanand mówi: „Zaniechano śledztwa bowiem światło dzienne ujrzałoby wiele nadużyć zarówno ekonomicznych jak i seksualnych”. Był też zdziwiony, że nawet nie przesłuchano Sai Baby, głównego świadka wydarzeń.



świadczy o tym, że nie jest święty i takie cech jak chciwość, czy inne żądze, nie są mu obce i mówi o dużej korupcji, która jest związana z jego osobą.

#3 pietia

pietia

    Początkujący

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 4 postów

Napisano 29 maj 2010 - 05:29

Pewne ożywienie tematu o Śri Sai Babie:

SAI BABA JAK ŚWIĘTA KROWA
Znany z cudów mistyk od wielu lat oskarżany jest o nadużycia, ale mimo to cieszy się statusem nietykalnego. Choć wiele osób poddało w wątpliwość jego motywy oraz cudowne zdolności, nadal cieszy się poparciem wielu przedstawicieli hinduskich elit.
więcej...


Przeczytałem komentarze i wydaje mi się, że niewielu autorów zdaje sobie sprawę o czym pisze. Muszę tu od razu zaznaczyć, że nie należę do grupy Sai Baby i to dobrze, bo posiadam obiektywne spojrzenie. A oto niektóre aspekty:

1. Do wielowiekowej tradycji Indii należy szacunek dla tzw. świętych ludzi. Dlaczego? Ponieważ w Indiach świętym jest ktoś, kto za życia osiągnął unię z Bogiem, a nie został obwołany takim przez organizację religijną po śmierci, jak to się dzieje w chrześcijaństwie. Według zachodniej terminologii może on uchodzić za "samozwańca", bo sam twierdzi, że tego dokonał, a nie został zweryfikowany przez hierarchów religijnych. Jednakże jego świętość jest dostrzegalna dla otoczenia, przede wszystkim jego życie codzienne jest tego dowodem. Atrybutami świętości są: prawda w każdej sytuacji, mądrość, wiedza, dobroć, humanizm, pokora, oddanie oraz całkowity brak obsesji, jak żądze wszelkiego rodzaju, gniew, agresja, chciwość, chorobliwe przywiązanie i egotyzm.

2. Tę zasadę wykorzystuje i nadużywa wielu ludzi w Indiach, aby żerować na społeczeństwie. Na każdym bazarze można spotkać osobników ubranych w pomarańczowe szaty, którzy wyciągają rękę po jałmużnę w stronę przechodniów, a zwłaszcza zachodnich turystów. Są to jednak zwykli żebracy, którym się nie chce pracować. To nie są święci, bo święty zawsze żyje z pracy rąk własnych i jest dającym, a nie biorącym.

3. Sai Baba nigdy i nigdzie nie powiedział, że jest Bogiem, choć wielu jego wyznawców tak uważa. Sai Baba powiedział natomiast, że jest awatarem, czyli wcieleniem jednego z aspektów Brahmana na Ziemi. Jednakże Brahman uważany w hinduizmie za najwyższą istotę, jest w istocie Uniwersalnym Umysłem, który w terminologii innych religii zwany jest Szatanem.

4. Szatan (czyli Brahman), wbrew temu co uważa chrześcijaństwo, nie jest przeciwnikiem Boga, lecz ustanowionym przez niego zarządzającym fizycznym uniwersum wraz z tzw. "zaświatami", do których idzie dusza po śmierci. Hinduizm jest religią, która - jak każda religia - nie idzie zbyt wysoko, dlatego Brahmana uważa za Boga. Stąd twierdzenie Sai Baby, że jest wcieleniem jednego z jego aspektów, wśród jego wyznawców jest uważane za potwierdzenie ich przekonań jakoby Sai Baba był wcielonym Bogiem.

5. W uniwersum Szatan jest odpowiedzialny za "wychowanie" duszy w okresie jej reinkarnacji. Całe dobro i zło wynika z podwójności lub dwoistości uniwersum Szatana - ponieważ tylko podczas ścierania się sprzeczności może następować rozwój świadomości. Jest to cel ciągłego przychodzenia duszy na poziom fizyczny.

cdn.

#4 pietia

pietia

    Początkujący

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 4 postów

Napisano 29 maj 2010 - 09:02

Przeczytałem komentarze i wydaje mi się, że niewielu autorów zdaje sobie sprawę o czym pisze. Muszę tu od razu zaznaczyć, że nie należę do grupy Sai Baby i to dobrze, bo posiadam obiektywne spojrzenie. A oto niektóre aspekty:

1. Do wielowiekowej tradycji Indii należy szacunek dla tzw. świętych ludzi. Dlaczego? Ponieważ w Indiach świętym jest ktoś, kto za życia osiągnął unię z Bogiem, a nie został obwołany takim przez organizację religijną po śmierci, jak to się dzieje w chrześcijaństwie. Według zachodniej terminologii może on uchodzić za "samozwańca", bo sam twierdzi, że tego dokonał, a nie został zweryfikowany przez hierarchów religijnych. Jednakże jego świętość jest dostrzegalna dla otoczenia, przede wszystkim jego życie codzienne jest tego dowodem. Atrybutami świętości są: prawda w każdej sytuacji, mądrość, wiedza, dobroć, humanizm, pokora, oddanie oraz całkowity brak obsesji, jak żądze wszelkiego rodzaju, gniew, agresja, chciwość, chorobliwe przywiązanie i egotyzm.

2. Tę zasadę wykorzystuje i nadużywa wielu ludzi w Indiach, aby żerować na społeczeństwie. Na każdym bazarze można spotkać osobników ubranych w pomarańczowe szaty, którzy wyciągają rękę po jałmużnę w stronę przechodniów, a zwłaszcza zachodnich turystów. Są to jednak zwykli żebracy, którym się nie chce pracować. To nie są święci, bo święty zawsze żyje z pracy rąk własnych i jest dającym, a nie biorącym.

3. Sai Baba nigdy i nigdzie nie powiedział, że jest Bogiem, choć wielu jego wyznawców tak uważa. Sai Baba powiedział natomiast, że jest awatarem, czyli wcieleniem jednego z aspektów Brahmana na Ziemi. Jednakże Brahman uważany w hinduizmie za najwyższą istotę, jest w istocie Uniwersalnym Umysłem, który w terminologii innych religii zwany jest Szatanem.

4. Szatan (czyli Brahman), wbrew temu co uważa chrześcijaństwo, nie jest przeciwnikiem Boga, lecz ustanowionym przez niego zarządzającym fizycznym uniwersum wraz z tzw. "zaświatami", do których idzie dusza po śmierci. Hinduizm jest religią, która - jak każda religia - nie idzie zbyt wysoko, dlatego Brahmana uważa za Boga. Stąd twierdzenie Sai Baby, że jest wcieleniem jednego z jego aspektów, wśród jego wyznawców jest uważane za potwierdzenie ich przekonań jakoby Sai Baba był wcielonym Bogiem.

5. W uniwersum Szatan jest odpowiedzialny za "wychowanie" duszy w okresie jej reinkarnacji. Całe dobro i zło wynika z podwójności lub dwoistości uniwersum Szatana - ponieważ tylko podczas ścierania się sprzeczności może następować rozwój świadomości. Jest to cel ciągłego przychodzenia duszy na poziom fizyczny.

cdn.


6. Każdy prawdziwy święty w Indiach jest joginem, ale nie każdy jogin jest świętym. Wynika to z tego, że jedynie poprzez uprawianie zaawansowanych metod jogi, można dojść do unii z Bogiem. Jednakże w Indiach jest tysiące metod jogi, które prowadzą do różnych poziomów - większość z nich nie wyprowadza nawet poza "trzecie oko". Niektóre z nich zaadoptowano na Zachodzie. Tylko ta metoda, która wyprowadza nie tylko ponad trzecie oko, ale poza uniwersum Brahmana prowadzi do Boga i do prawdziwej unii z nim. Sai Baba również uprawiał jogę, ale nie wyszedł poza dziedzinę Brahmana, zaś jego największe osiągnięcie - jak sam twierdzi - polega na urzeczywistnieniu, czyli unii z Brahmanem.

7. Jogini różnych stopni dokonują "cudów" (w naszym rozumieniu), czyli czynów paranormalnych, które są wszelako dowodem opanowania któregoś lub wszystkich żywiołów. Joga prowadzi do zwiększenia siły woli, zaś odpowiednio skoncentrowana wola powoduje, że zaczynają się dziać rzeczy "nadprzyrodzone". W filozofii indyjskiej wszystkie te cuda można racjonalnie wytłumaczyć, ale zachodnia nauka oczywiście nie wierzy indyjskim pismom i przekazom.

8. Sai Baba osiągnął Brahmana, posiada więc nieograniczone możliwości panowania nad materią i różnymi energiami operującymi w trzech światach uniwersum Brahmana. Posiada doskonałą zdolność koncentracji i niebywałą siłę woli, która mu pozwala na materializacje przedmiotów czysto fizycznych na stałe. (Chociaż zdarza się, że niektóre zmaterializowane przez niego przedmioty po jakimś czasie znikają).

9. Tzw. "cuda" polegają na skupieniu woli. Jogin nie musi wiedzieć z czego się ma składać materializowany przedmiot i jak go zrobić - wystarczy, że chce go zrobić i przedmiot natychmiast zaczyna się tworzyć w jego dłoni lub gdzie indziej. Jednakże nie ma w tym nic cudownego lub nadprzyrodzonego - wszystko odbywa się zgodnie z prawami fizyki. Materia jest "lepiona" wolą jogina przechodząc ze stanu materii podatomowej w stan, który każdy może odebrać przy pomocy zmysłów. Podobnie jest z chodzeniem po wodzie, lewitowaniem, karmieniem tłumów jednym bochenkiem chleba, uzdrawianiem itp. Jak się więc okazuje, Jezus nie robił niczego nadzwyczajnego, ani niezgodnego z prawami Natury.

10. Sai Baba jest niewątpliwie w tym mistrzem i o ile joginom niższego stopnia możliwości paranormalne kończą się po jakimś czasie (im częściej z nich korzystają, tym szybciej), o tyle Sai Baba posiada nieograniczone możliwości.

11. Będąc inkarnacją Brahmana Sai Baba jest "panem karmy" każdego ze swoich wyznawców i w związku z tym może oddziaływać na ich życie. Wprawdzie nie może nikomu wybaczyć - wybaczanie jest w gestii Boga - ale może przesunąć wypełnienie się jakiejś karmy na później lub na przyszłą inkarnację. Między innymi na tym polega uzdrawianie, łagodzenie cierpień, unikanie klęsk żywiołowych, nieszczęść, zapewnianie powodzenia w życiu itp.

12. Twierdzenia jakoby Sai Baba żył na koszt swoich wyznawców jest pozbawione podstaw. Jego codzienna dieta to dosłownie garstka ryżu z jarzynami, posiada kilka koszul bawełnianych lub jedwabnych, jego sypialnia mieści się na tyłach świątyni w ashramie i zawiera jedynie proste i twarde łóżko. Sai Baba bardzo mało je i prawie nie śpi. Jego wypoczynek to medytacja, podczas której przenosi się do Brahmana.

13. Oczywiście wyznawcy dają dotacje i są one często bardzo duże. Jednakże Sai Baba nimi nie rządzi, lecz prezydium mężów zaufania. Sai Baba funduje i utrzymuje wiele bezpłatnych szpitali i szkół różnego stopnia, dostępnych nie tylko dla jego wyznawców, lecz dla całego społeczeństwa Indii. On sam nie potrzebuje ani pieniędzy, ani żadnych innych dóbr materialnych.

14. Sai Baba jest przede wszystkim panem siebie. Dawno temu przepowiedział datę swojej śmierci i niewątpliwie umrze właśnie wtedy. Dlatego wszystkie dotychczasowe zamachy na jego życie były nieudane i posłużyły do dalszego wzmocnienia wiary w niego.

Na koniec dodam, że w 1990 roku byłem w Puttaparthi i przez trzy dni obserwowałem Sai Babę. Widziałem jego zachowanie w stosunku do zgromadzonych tłumów. Wydawało się, że porusza się jak w transie, a właściwie, że unosi się nie dotykając bosymi stopami ziemi. Jego codzienny obchód to błądzenie od jednego wyznawcy do drugiego, wpatrywanie się w ich oczy (tzw. darshan); czasem bierze od kogoś list lub kartkę z życzeniem, czasem zatrzymuje się przed kimś na dłużej, tworzy i sypie vibhutti w nadstawione dłonie. Byłem świadkiem, gdy podszedł do grupy dzieci siedzących pod ścianą, powiedział coś do nich, a następnie z jego prawej dłoni posypał się grad cukierków. Niewątpliwie nie rzucił ich z rękawa, jak mniemają sceptycy uważający go za iluzjonistę i magika. Tych cukierków było dobrych parę kilo.

Zawsze byli, są i zawsze będą ludzie, którzy zaprzeczają nawet temu co widzą na własne oczy. Wynika to nie tylko z niewiary, ale przede wszystkim niewiedzy. Owszem, dla przeciętnego mieszkańca Zachodu Sai Baba jest niewytłumaczalnym fenomenem - dziwić się tylko należy, że w Indiach znajdują się ludzie, którzy nie wiedzą na czym ten fenomen polega. Udowadniają tym samym, że nie mają pojęcia o tradycjach i kulturze swojego kraju i narodu oraz nie zadali sobie trudu zgłębić odwiecznej wiedzy, która znajduje się w zasięgu ich ręki.

#5 pietia

pietia

    Początkujący

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 4 postów

Napisano 04 czerwiec 2010 - 13:09

Czyli hinduski "katechizm" udowadnia, że Sai Baba nie jest oszustem, tak? Dziwne rozumowanie...



Dlaczego dziwne? Jeśli będziemy rozumować na Twój sposób, to katolicki katechizm też twierdzi, że Jezus nie był oszustem. Tymczasem, jak napisałem wyżej, ani Jezus nie robił, ani Sai Baba nie robi niczego nadzwyczajnego. To wcale nie oznacza, że zrównuję ich obu.

#6 RysiekINFRA

RysiekINFRA

    Administrator Forum INFRA

  • ROOT Admin
  • 4444 postów

Napisano 04 czerwiec 2010 - 14:19

Dlaczego dziwne? Jeśli będziemy rozumować na Twój sposób, to katolicki katechizm też twierdzi, że Jezus nie był oszustem. Tymczasem, jak napisałem wyżej, ani Jezus nie robił, ani Sai Baba nie robi niczego nadzwyczajnego. To wcale nie oznacza, że zrównuję ich obu.


Coś mi się tu kupy nie trzyma bo jakiś czas temu pisałeś o lewitującym Sai Babie wprowadzającym w osłupienie tłumy fanów. Jak mniemam sam lewitujesz i dla Ciebie to normalka. Zastanawia mnie determinacja osób krytykujących Guru jak i tych go broniących. Staje się to podobne do religijnego fanatyzmu i proszę nie mieszać do tego jogi. Przyjmując ten tok rozumowania powinniśmy włączyć jogging w codzienną praktykę katolicką jako element kontaktu z Absolutem.

#7 danut

danut

    Homo Infranius Alfa

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 5157 postów

Napisano 04 czerwiec 2010 - 15:19

Oj! Ja juz na innym forum przeprowadziłam swojego czasu ostrą wymianę zdan na temat porównywania tego Pana z Jezusem..Dlaczego nie widzi się tego od innej strony i nie porównuje jego dokonań np. z Copperfieldem? Ten drugi, gdyby tylko wpadł na taki pomysł, pewno tez znalazłby swoich wyznawców. Przykra prawda- wywrotowa, ze nie tym jestes "kim jestes " tylko kim się sam mianujesz i ogłosisz. Pietia- nauka Jezusa, czy nawet już wcześniejsze spostrzezenia i silny nacisk kładziony w Biblii jest na rzeczy i sprawy naprawde pochodzące od Boga, a te związane z magicznymi sztuczkami i podobieństwa w nich i oby się nie dac zwieśc iluzji. Mojżesz i plagi egipskie, gdy nie słuchano jego słów, gdyz.. byle jaki magik tez to potrafił - wyraźna wskazówka, ze takie rzeczy były juz znane w tamtych czasach. A Jezus piszesz "nie robił nic nadzwyczajnego" a w tym jest, właśnie droga do prawdy, bo widzisz nie uzdrawiał grupowo, nie ma wzmianek o jakichkolwiek spektakularnych modłach, czynnosciach, pomocniczych, rytuałach, bo nic nie robił na pokaz,a nawet słynne słowa "To nie ja ciebie uzdrowiłem tylko Twoja wiara" wskazują na zupełnie cos innego, inne pochodzenie Jego cudów, które On sam nie traktował w tej kategorii, a chciał przez nie ukazac drogę, którą moze i potrzebuje odnaleźc sam człowiek..

#8 Guest_Orson_*

Guest_Orson_*
  • Goście

Napisano 04 czerwiec 2010 - 16:13

Rozumiem hindusów, którzy wierzą Babie. Jest to całkiem zrozumiałe, gdyż wielu z nich wychowało się w wioskach, gdzie życie, niemal pod każdym względem, jest bardzo prymitywne, włącznie z wierzeniami. Nie będę się w to teraz zagłębiał, ale jestem w stanie zrozumieć, że ludzie, którzy wierzą w reinkarnację, panteon bóstw, a w zwyczajach mają poddawanie 2 letniego dziecka próbie węża, jedzenie kozich odchodów na gorączkę i upuszczanie krwi, mogą fascynować się kolejnym człowiekiem Boga, za jakiego podaje się Baba.
Zwyczajnie, nie rozumiem ludzi spoza tego kręgu kulturowego, którzy się nim fascynują. To dowodzi trzem rzeczom:
1) Są idiotami
2) Są niewykształceni, albo nie mają pojęcia o licznych systemach wierzeń, panujących w Indiach
3) zarówno punkt 1), jak i 2)
Dla mnie to tyle.

#9 Wujek Dobra Rada

Wujek Dobra Rada

    Wolny Duch

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 75 postów

Napisano 04 czerwiec 2010 - 17:03

Taka prawda :> Nic dodać nic ująć :D

#10 RysiekINFRA

RysiekINFRA

    Administrator Forum INFRA

  • ROOT Admin
  • 4444 postów

Napisano 04 czerwiec 2010 - 17:59

Rozumiem hindusów, którzy wierzą Babie. Jest to całkiem zrozumiałe, gdyż wielu z nich wychowało się w wioskach, gdzie życie, niemal pod każdym względem, jest bardzo prymitywne, włącznie z wierzeniami. Nie będę się w to teraz zagłębiał, ale jestem w stanie zrozumieć, że ludzie, którzy wierzą w reinkarnację, panteon bóstw, a w zwyczajach mają poddawanie 2 letniego dziecka próbie węża, jedzenie kozich odchodów na gorączkę i upuszczanie krwi, mogą fascynować się kolejnym człowiekiem Boga, za jakiego podaje się Baba.
Zwyczajnie, nie rozumiem ludzi spoza tego kręgu kulturowego, którzy się nim fascynują. To dowodzi trzem rzeczom:
1) Są idiotami
2) Są niewykształceni, albo nie mają pojęcia o licznych systemach wierzeń, panujących w Indiach
3) zarówno punkt 1), jak i 2)
Dla mnie to tyle.


Podobną tezę można postawić wobec mieszkańców kilku europejskich stolic z Warszawą włącznie. Niby tacy zacni, wykształceni a wierzą w jakiegoś tam oberwańca sprzed 2 tyś. lat.
A tak na poważnie Orsonie, zachowaj trochę pokory wobec ludzkiej wiary.

#11 danut

danut

    Homo Infranius Alfa

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 5157 postów

Napisano 04 czerwiec 2010 - 18:32

Rysku- no tak, tylko kto tu bardziej przesadził w ostatnich wpisach??.. "Oberwaniec?!"...Jezus swoim nauczaniem rozpoczął czasy nowożytne, które są wyznacznikiem powstania nauki i pojmowania opartego na poznawaniu, czym takim moze pochwalic się Sai Baba?? To raczej remisja w tych sprawach, cofanie ku niewiedzy, bo nawet przypisywanie sobie czyichs słów, w tym i samego Jezusa nie idzie w parze, u niego z ich rozumieniem...reszta bez komentarza...

#12 RysiekINFRA

RysiekINFRA

    Administrator Forum INFRA

  • ROOT Admin
  • 4444 postów

Napisano 04 czerwiec 2010 - 19:37

Rysku- no tak, tylko kto tu bardziej przesadził w ostatnich wpisach??.. "Oberwaniec?!"


Nie będę tłumaczyć ironii w każdym poście.

#13 Guest_Orson_*

Guest_Orson_*
  • Goście

Napisano 04 czerwiec 2010 - 19:59

Ryszardzie, jest różnica między Jezusem, a Panem Babą
Jezus żył 2 tys lat temu i jego tricków nie da się zweryfikować. Tricki pana Baby da się zweryfikować i stwierdzić jednoznacznie, że jest to kit. Zresztą, już dawno to uczyniono.
Różnica między cywilizacjami jest taka, że cywilizacja łacińska wierzy w coś, czego nie można było zweryfikować, a przez to, mimo, że bajkowe, wydaje się prawdopodobne, lub realne, a ta znad Gangesu, wierzy w coś, coś można zweryfikować i obalić. No cóż, może taki przykład jest przykry, ale wskazuje na postęp naszej cywilizacji:).
Myślę, że w kontekście cudzej wiary, słowo ,,pokora", jest nie na miejscu. Przydałoby się inne.

Jezus swoim nauczaniem rozpoczął czasy nowożytne, które są wyznacznikiem powstania nauki i pojmowania opartego na poznawaniu

Jezus rozpoczyna czas nowożytność, który to jest wyznacznikiem powstania nauki...
Albo jesteś, danut, nieukiem, albo piszesz nową New Chronology. Kiedy Kara Mustafa, wielki mistrz Krzyżaków, szedł z licznemi zastępy przez Alpy na Kraków, do obrony swych posad zawsze będąc skory, pobił go pod Grunwaldem król Stefan Batory...

#14 danut

danut

    Homo Infranius Alfa

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 5157 postów

Napisano 04 czerwiec 2010 - 20:37

A niech Ci i tak będzie Orsonie, bo źle sformułowałam zdanie..:), miałam napisac o wpływie nauk Jezusa, przetrwaniu ich przez tyle wieków, o tym, że wciąż są żywe i przyczyniają się tym samym do rozwoju człowieka tak samo pod względem duchowym jak i oświeceniowym i nikt im nie zaprzeczy, ani nie uzna za fałszywe. Doskonale wiem, ze Jezus żył ponad dwa tysiące lat temu..:) Zaś starozytnośc okreslana czasami jako "wieki ciemne", zapowiadany jak uważają niektórzy upadek "wielkiego Babilonu" kończący ten okres i wielki bum w poszukiwaniach i dążeniach do wiedzy dopiero od epoki Odrodzenia, rozkwitu chrześcijaństwa, dało mi takie skajarzenia, myslę, ze szło odczytac, jednak o co mi chodzi, ale mniejsza, tam..:)

#15 RysiekINFRA

RysiekINFRA

    Administrator Forum INFRA

  • ROOT Admin
  • 4444 postów

Napisano 04 czerwiec 2010 - 21:13

Różnica między cywilizacjami jest taka, że cywilizacja łacińska wierzy w coś, czego nie można było zweryfikować, a przez to, mimo, że bajkowe, wydaje się prawdopodobne, lub realne, a ta znad Gangesu, wierzy w coś, coś można zweryfikować i obalić.


Cóż za karkołomna teza, ciekawe jak zamierzasz ją obronić. Owa cywilizacja z nad Gangesu ma się dużo lepiej niż nasza, zakładam że identyfikujesz się z tą z nad Wisły. Już pewnie teraz w Twoim telefonie są podzespoły z zacofanych Indii, próżno szukać tych z Ursusa.

#16 danut

danut

    Homo Infranius Alfa

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 5157 postów

Napisano 04 czerwiec 2010 - 21:39

A niech tam sobie wierzą w Indiach w co chcą i w kogo chcą, ale dlaczego próbuje się narzucac czczenie Sai Baby w Polsce?? Cóz takiego niezwykłego jest w jego naukach?? Czego nie znamy ze swojej religii, czym się zachwycac?? Słowa Jezusa nie są zaś bajkowe, są dobitnie prawdziwe i bardzo trafnie ujęte pod każdym względem, nawet takim, o czym jeszcze nie wiemy, a wraz z rozwojem naszej wiedzy, jeszcze bardziej się uwiarygodniają. A tu wyraźnie "ja jestem wielki, bo czynię cuda", czyli sztuczki, materializacje przedmiotów i w jakim celu bez objasnienia? Wydaje się dla poklasku i włanej chwały....

#17 Guest_Orson_*

Guest_Orson_*
  • Goście

Napisano 04 czerwiec 2010 - 22:26

Słowa Jezusa nie są zaś bajkowe, są dobitnie prawdziwe i bardzo trafnie ujęte pod każdym względem,

,,Błogosławieni Ci, którzy nie widzieli, a uwierzyli". Doprawdy, Jezus był mistrzem konwersacji. Obawiam się, że nie on jeden i nie pierwszy wpadł na pomysł, żeby miłować siebie jak bliźniego swego i nie zabijać się na wzajem. Doda, że jego poprzednicy, czy niektórzy konkurenci, nie nazywali siebie synami Bożymi. Ktoś powie ,,Nie nazywali, bo nimi nie byli". A ja odpowiem ,,Ahaaaaaaaaa". I wszystko jasne:)

Cóż za karkołomna teza, ciekawe jak zamierzasz ją obronić. Owa cywilizacja z nad Gangesu ma się dużo lepiej niż nasza, zakładam że identyfikujesz się z tą z nad Wisły. Już pewnie teraz w Twoim telefonie są podzespoły z zacofanych Indii, próżno szukać tych z Ursusa.

Tak się składa Ryszardzie, że napisałem, o którą mi chodzi. I tak, należę do cywilizacji łacińskiej, a ludzie z Indii, do cywilizacji znad Gangesu, jak zwykło się pisać w literaturze o mozaice tamtejszej ludności. I prawdą jest, że, pod wieloma względami, jest ona znacznie bardziej prymitywna od naszej. Gdyby nie okupacja brytyjska, podejrzewam, że dzisiaj wyraz ,,merkantylizm" byłby dla nich ekonomicznym dobrodziejstwem. A nawet mimo demokratyzacji i rewolucji technologicznej, bądź co bądź importowanej, mamy w Indiach wioski terroryzowane przez ludzi Boga.
Indie mają, owszem, swoje ośrodki naukowe, jak ten w Banglore , nawet otwarte uniwersytety ( co zostało przyjęte z GB), ale tego typu miejsc jest tam naprawdę niewiele. Może ze trzy, cztery. Reszta kraju, szczególnie wschód, jest bardzo prymitywny. Pełen zabobonu, który, przypominam, o mały włos nie doprowadził do rozpadu kraju po zamachach na premier.

#18 danut

danut

    Homo Infranius Alfa

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 5157 postów

Napisano 04 czerwiec 2010 - 22:34

Marniutko Orsonie- dwa zdania z nauk Jezusa, które znasz, nie tworzą całości :). Powiedział i pokazał o wiele więcej.

#19 Guest_Orson_*

Guest_Orson_*
  • Goście

Napisano 04 czerwiec 2010 - 22:53

Marniutko Orsonie- dwa zdania z nauk Jezusa, które znasz, nie tworzą całości :). Powiedział i pokazał o wiele więcej.

Znam nieco więcej, ale wydaje mi się, że cała reszta jest mniej warta uwagi. Po prostu był bardzo mało oryginalny w tym co robił i że tak zacytuję Jesus Christ Superstar: ,, Czy tak chciałeś, czy Ci przyszło do głowy, że twa krwawa śmierć, to będzie super hit światowy?" I to tyle, plus, nieźli uczniowie, jeśli chodzi o sukces Jezusa.
O wiele większą estymą darzę Proroka.

#20 danut

danut

    Homo Infranius Alfa

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 5157 postów

Napisano 05 czerwiec 2010 - 17:18

Pantanal, nie będzie naduzyciem, nawet jesli powiem, że bardzo duzo wiedzy, jeszcze nieodkrytej kryje się w słowach Jezusa, co byc może kiedys ludzkośc dopiero odkryje. :). Nie widze też nic złego w zasadzie "Wiary swoich ojców dochowac", co wcale nie zakazuje mi rozwijac się dalej, widziec więcej, a także poszukiwac..nie musze tez obawiac się Sai Baby, bo nie jest dla mnie żadną konkurencją w tych sprawach... Nie mam tez zamiaru nikogo "nawracac", bo każdy wierzy w co chce..:)... a czci kogo chce.