Skocz do zawartości


Zdjęcie
- - - - -

Bhagawan Śri Sathya Sai Baba


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
114 odpowiedzi w tym temacie

#21 Guest_Orson_*

Guest_Orson_*
  • Goście

Napisano 06 czerwiec 2010 - 00:01

Lepszy martwy Jezus z 12 apostołami, niż Sai Baba i 40 rozbójników:P.

#22 revolt

revolt

    Infranin

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPip
  • 293 postów
  • GG: 5352966

Napisano 06 czerwiec 2010 - 09:32

Jeżeli już porównywać KK do szanownego pana Baby, to lepsze będzie zestawienie Ojciec Rydzyk- Sai Baba. Obaj zarabiają, obaj jeżdżą najdroższymi samochodami itd itp etc.

No... w sumie pana Baba jest zdecydowanie bogatszy od naszego rodzimego ojca :rolleyes:

#23 danut

danut

    Homo Infranius Alfa

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 5157 postów

Napisano 07 czerwiec 2010 - 01:45

Pantanal- ciągnięcie wątku na temat uniwersalnych wartości nie ma sensu, widzę też przez tą wypowiedź, czym jest dla Ciebie wiara, a czym jest ona dla mnie i takie dwie skrajności zapewne się nie porozumieją. Rozumiem, że własnie takie spłycanie pojmowania wiary staje się przyczyną czczenia wielu bozków i daje pole do popisu "fałszywym prorokom", bo nie odróżnia się prawdziwych słów o głębokich wartościach od zwykłego lania wody, głębokie przesłania i wiedza, którą się ignoruje, gdy nie stac jest nas na jej zrozumienie, bo sami jestesmy na nią zamknięci, a to wszystko, niestety musze powiedziec, świadczy o zbytnim zadufaniu się w sobie. Uniwersalne wartości, tak naprawdę nie istnieją, to jest pojęcie obiektywne, dlatego do każdego indywidualnie przemawiają różne słowa i w tym tez tkwi pewna tajemnica w tym co i kto wybiera. Tez żałuje, ze nie pojmujesz, w ogóle o czym ja piszę.

#24 Katarzyna_1

Katarzyna_1

    Dobroczyńca

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 3243 postów

Napisano 07 czerwiec 2010 - 16:07

Kwestię uniwersalnych wartości jak wynika z powyższego postu Danuta doskonale rozumie!!! Pozdrawiam Was.

#25 danut

danut

    Homo Infranius Alfa

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 5157 postów

Napisano 10 czerwiec 2010 - 13:03

To, ze moja filozofia jest skomplikowana, nie oznacza, że jest egoistyczna. Ja rozumiem, że bardzo łatwo przychodzi Ci rzucanie słów na wiatr, oskarżenia i typowania ludzi na "głupi i mądry", z tym że tym "mądrym" zawsze musi byc Twoja osoba. Jesli kogos ziębi kwestia wiary, to dlaczego zabiera głos w tym temacie? Już Ktoś raz mądrze powiedział "Widzisz zdźbło w czyimś oku, a w swoim belki nie widzisz".

#26 Guest_Orson_*

Guest_Orson_*
  • Goście

Napisano 10 czerwiec 2010 - 17:04

Nie wiem, jaka jest Twoja filozofia, ale nie jest z pewnością logiczna. Względem:

Jesli kogos ziębi kwestia wiary, to dlaczego zabiera głos w tym temacie?

Przez analogię:
Jeśli nie zgadzasz się z dyskryminacją mniejszości narodowych, po co zabierasz głos w jej sprawie?
Jeśli nie lubisz polskiego rządu, po co się tym interesujesz i po co go krytykujesz?
Brak sympatii względem światopoglądu, nie jest jednoznaczny z obojętnością. Jest wiele rzeczy, których nie lubimy i nie jesteśmy wobec nich obojętni. Co więcej- jeśli czegoś nie lubimy, to już nie jesteśmy obojętni.
Powyższe stwierdzenie można obrócić bardzo łatwo w inne, przez odzwierciedlenie przeciwne:
Jeśli ziębi Ciebie kwestia krytyki, której obiektem jest wiara, to dlaczego zabierasz głos w tym temacie?

Finalnie: to nie jest logiczne, a co za tym idzie, jest nieskładne, a jeśli nieskładne, to mało wiarygodne. Mało osób kupuje mało wiarygodne idee, jak i produkty. Pomyśl o tym danut.
To jest tak samo jak z dialogiem teisty z ateistą:
- Bóg nie istnieje. Udowodnij, że istnieje.
- Nie! To Ty udowodnij, że nie istnieje.
Oczywiście, w tym przypadku, rację ma ateista. W prawie, jak i życiu, funkcjonuje zasada, że ,,ciężar dowodu spoczywa na tym kto twierdzi, a nie na tym, kto zaprzecza". Jest to racjonalna i ekonomiczna zasada. Wyobraźmy sobie, że to ten kto zaprzecza musi udowodnić dany fakt, lub myśl, a nie ten, kto twierdzi. Stworzyłoby to sytuację, w której można wymyślić tysiące idei, takich jak przeróżni Bogowie, które nie są możliwe do zweryfikowania. Ucieleśnieniem takiego absurdu jest Różowy Niewidzialny Jednorożec, czy Latający Potwór.
Zatem, to wierzący ma za zadanie, w czasie rozmowy, udowadniać ,,rzeczywistość" swojej wiary, poprzez dowody oraz niewierzący może zabierać głos w dyskusji, dotyczącej wiary, na równi z teistami.
To grzechy logiczne teistów, ateistom też się zdarzają.
Co do Pantanala, faktycznie, jest osobą, której zdarza się przesadzać, w zasadzie niewiele różni się od teistów. On też opiera się na wierze, że czegoś nie ma, a nie na dowodzie. Przy czym, faktycznie, udowodnienie mu, że nie jest w stanie przytoczyć a-dowodu, doprowadza go do frustracji. Ma jeszcze czas na zweryfikowanie strategii rozmowy.

Użytkownik Orson edytował ten post 10 czerwiec 2010 - 17:10


#27 danut

danut

    Homo Infranius Alfa

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 5157 postów

Napisano 10 czerwiec 2010 - 17:25

Orson zapominacie wciąż o jednym, ze ja tu nie wprowadzam swoich teorii w obieg, a jedynie wyrażam swoje zdanie, zgodnie, zresztą z przesłaniem tego forum- "jesli masz takie- wypowiedz się"..:) W takim układzie wszelkie żądania dowodów, udawodnienia swoich racji, krytyka bez podania swojego zdania na ten temat, jest również bardzo błędnym założeniem i wypływa raczej z chęci wpłynięcia na rozmówcę, ze ma zmienic swoje poglądy, bo inaczej jest i tu "..."okreslenia"..., a więc po czyjej stronie istnieją uprzedzenia i zamknięcie się na opinie innych?? A co do słowa "ziębi" doskonale ująłeś :" Co więcej- jeśli czegoś nie lubimy, to już nie jesteśmy obojętni "-ale według Ciebie ja mam rozumiec je tak : "nie bo nie", "z założenia jesteś niewiarygodny", "to nie istnieje", "jestes głupszy, jestes zły, bo poprostu Ciebie nie lubię", czy taka rozmowa ma jakikolwiek sens??

#28 Guest_Orson_*

Guest_Orson_*
  • Goście

Napisano 10 czerwiec 2010 - 17:51

Orson zapominacie wciąż o jednym, ze ja tu nie wprowadzam swoich teorii w obieg, a jedynie wyrażam swoje zdanie, zgodnie, zresztą z przesłaniem tego forum- "jesli masz takie- wypowiedz się"..:

Jedno wiąże się z drugim, nie da się ukryć. Ależ oczywiście- ja nie twierdzę, że nie powinnaś się wypowiadać. Twierdzę tylko, że widzę małą sprzeczność w jednej z rzeczy, którą napisałaś. A pisz i mów co chcesz, rzecz jasna:). Jestem za, a nawet przeciw:P.

) W takim układzie wszelkie żądania dowodów, udawodnienia swoich racji, krytyka bez podania swojego zdania na ten temat, jest również bardzo błędnym założeniem i wypływa raczej z chęci wpłynięcia na rozmówcę, ze ma zmienic swoje poglądy, bo inaczej jest i tu "..."okreslenia"..., a więc po czyjej stronie istnieją uprzedzenia i zamknięcie się na opinie innych??


Nie zrozumiałem. Mogłabyś jeszcze raz? Wychodzę z założenia, że jeśli ktoś coś uważa i dzieli się z tym publicznie, to kolejnym krokiem, jeśli ktoś poprosi go o uzasadnienie, będzie udzielenie uzasadnienia, a jeśli go krytykuje, albo pokazuje błąd, będzie ustosunkowanie się do błędu, lub zaprzestanie rozmowy, jeśli twierdzący nie ma chęci rozmawiania/czasu. Ale chyba nie o to Ci chodziło... Więc nie wiem.

A co do słowa "ziębi" doskonale ująłeś :" Co więcej- jeśli czegoś nie lubimy, to już nie jesteśmy obojętni "-ale według Ciebie ja mam rozumiec je tak : "nie bo nie", "z założenia jesteś niewiarygodny", "to nie istnieje", "jestes głupszy, jestes zły, bo poprostu Ciebie nie lubię", czy taka rozmowa ma jakikolwiek sens??

Stwierdziłem tylko, że niewiarygodne jest twierdzenie, które zacytowałem. W MIARĘ JASNO I WYRAŹNIE JE ZACYTOWAŁEM, prawda? Ano właśnie.
Ale przyznam szczerze, że nie do końca rozumiem, co masz na myśli. Jeśli mi wyjaśnisz, będę wdzięczny:).

#29 danut

danut

    Homo Infranius Alfa

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 5157 postów

Napisano 10 czerwiec 2010 - 18:23

Juz się robi.. :)Wyszo trochu niezrozumiale, a to dlatego ze edytowałes swój post w tym samym czasie co ja dodawałam odpowiedź. Oczywiście nie tyczyło się Twojego cytatu, ale w jaki sposób Pantanal prowadzi rozwowy, po dodaniu tego wpisu widzę, że pojmujesz podobnie jak i ja je odbieram. Właśnie, też jestem przeciwna krytyce bez wytknięcia błędu..

#30 Katarzyna_1

Katarzyna_1

    Dobroczyńca

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 3243 postów

Napisano 10 czerwiec 2010 - 18:46

Robi się b. ciekawie. Orson dał wykład niczym śp. Leszek Kołakowski :rolleyes: :) - dokładnie w tym samym stylu :rolleyes: :P - pozdrawiam piszcie dalej....

#31 danut

danut

    Homo Infranius Alfa

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 5157 postów

Napisano 10 czerwiec 2010 - 18:51

Bardzo mylące jest tez podawanie w wypowiedziach słów z bardzo znanych powiedzen i z przysłowi, widzisz, zwróciłam uwagę na to słowo "ziębi " i poszlismy w pojmowaniu za "a mnie to ani ziębi, ani parzy"- co znaczy jest mi obojętne, jednak w tym zestawieniu " a mnie to ziębi" może zawierac się "jestem przeciwny", a nie to co wyzej...

#32 Katarzyna_1

Katarzyna_1

    Dobroczyńca

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 3243 postów

Napisano 10 czerwiec 2010 - 19:05

Dodam jeszcze, że wierzę w telepatię imam na to dowody, ale nie przedstawię dowodów :rolleyes: . Wierzę także, że informacja m.in. telepatia może być szybsza od prędkości światła - tu nie mam dowodów.... :angry

#33 danut

danut

    Homo Infranius Alfa

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 5157 postów

Napisano 10 czerwiec 2010 - 19:13

Katarzyna, a Ty co? :) Przedstawic dowody na telepatię mozna w gronie osób, gdzie takie cos ma miejsce. Nie muszę, chyba opowiadac szczegółów takiego przesyłania informacji dotyczących bliskich mi osób? Przykładowo telefonuję, gdzies w inne miejsce prosząc do telefonu osobe tam nie zamieszkującą, bo wiem, że tam akurat się znajduje, ale wiem nie z innego źródła tylko poprzez taką mozliwośc. To, że ja nie udowodnię, iz impuls, informacja wyprzedza prędkosc światła, jest wiadome, bowiem dokonali tego juz naukowcy.

Użytkownik danut edytował ten post 10 czerwiec 2010 - 19:23


#34 danut

danut

    Homo Infranius Alfa

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 5157 postów

Napisano 10 czerwiec 2010 - 23:07

Pantanal chwileczkę, to ze napisałam, ze tak naprawdę nie istnieją wartości uniwersalne, czyli dla wszystkich jednakowe, gdyż ich pojmowanie jest róznorakie i szerokie oraz inne dla różnych grup ludzkich, nie oznacza, ze nie istnieją prawa powstałe w oparciu o umowne ich pojmowania, ogólne, które respektuję, uznaję, a więc w jakims stopniu wyznaję. Cały czas dopinasz mi łatki wszelakie, czego sobie nie zyczę i również nie pozwolę na doszukiwanie się na siłę "belki w moim oku".Okreslenie zaś "moher" kojarze z bardzo konserwatywnym poglądem, zwłaszcza w sprawach religijnych, w dodatku takim, ze to poznanie zostało przyjęte przez nich od innych osób, w sposób pośredni bądź bezposredni,a więc zostało im narzucone, w jakis sposób i wytłumaczone jako jedyna prawda. Widzę tu analogie do wszelakich prób udowadniania rzeczy i spraw nierozpoznanych, nietypowych i niewyjasnionych za pomocą dostępnej wiedzy, ograniczonej do dotychczasowego pojmowania spraw i rzeczy, czyli paradoksalne według mnie a według Ciebie właściwe. Konserwatysta nie jest otwarty na wyjaśnienia, które moga dopiero nastąpic, zamyka i konserwuje się w puszcze wiedzy tymczasowej, uznajac niewyjaśnione za zamknięty rozdział, stwierdzeniem, ze tego nie ma , nie może istniec, bo on nie ma wytłumaczenia w tych swoich zbiorach wiadomości.:)

#35 danut

danut

    Homo Infranius Alfa

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 5157 postów

Napisano 11 czerwiec 2010 - 14:58

A to...



Z jednej strony otwartość, a z drugiej fałszywe bożki i protocy. Z jednej strony przyznanie, że każdy może wierzyć w co chce, ale przecież istnieje wyższa klasa bożków - taki eksclusive wśród exclusiwów. Jak zatem według ciebie jest ostatecznie? Czy to ty ustaliłaś głębokość przesłania i poziom wiedzy, czy może korzystasz z jakiegoś miernika?



Człowiek odczytuje głębokośc przesłania, według mozliwości własnych odczuc, własnego rozwoju i rozumowania wartości, zbliza się ku zrozumieniu lub oddala, wybiera to co jest mu najblizsze w tych wszystkich dążeniach do poszukiwaniu prawdy. Więc, mozna powiedziec, ze takim miernikiem będzie jego własna dusza. Jesli chodzi o wiedzę, też uznaje, przez mozliwości rozpoznawania, to czyje słowa zawierają większą mądrośc od ogólnie dostępnej, z którą sam ma do czynienia bądź się stykał. Oczywiście wszystko bardziej opiera się bardziej na "czuciu i wierze", ale nie jest pozbawione analizy przez własną mądrośc i zasób wiedzy. Wierze w Jezusa, ponieważ Jego słowa nie zawierają kłamstwa, są ponadczasowe, zawieraja mądrośc, do której ludzkośc tylko pragnie się zbliżyc, są drogowskazem . Nie są to tez pochopnie wydawane przeze mnie opinie, ani klepanie regułek. Do tego co niezrozumiałe w moim przypadku i starałam się opisywac nie znalazłam tez wyjasnienia w żadnej ksiażce, nie bylo znane ludziom, ale sięgając do Biblii i wczytując się w Jego słowa, wczesniej klepane bez zrozumienia, teraz nabrały sensu po skojarzeniu ich z tymi doświadczeniami, bo to, że w nich znajduje się wieksza mądrość, mozna potwierdzic tylko wtedy, gdy człowiek sam zaczyna się ku niej zbliżac, choc wczesniej tylko go zachwycały. Dla mnie bogiem, prorokiem nie jest ktos, kto nie przewyższa wiedzą tych, nad którymi chciałby się wynieśc, Sai Baba wymysla coś co wielu mogłoby wymyslic,a w jego słowach nie odnajduje żadnej wyjątkowości, jednego zachwycą cuda, ale mnie nie, bo dużo większą wartośc mają słowa, które czasami bywają i takim "lustrem duszy". A więc i wiara i otwartośc i tolerancja, bo to co jest dobre dla mnie nie musi byc dobre dla ciebie, człowiek ma wolną wolę i sam wybiera.

#36 danut

danut

    Homo Infranius Alfa

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 5157 postów

Napisano 12 czerwiec 2010 - 10:47

Uniwersalne wartości to tylko pojęcie, pomiędzy którym a ideą istnieje wielka przepaść i umiejscowione są duzo nizej na tej drabinie pojęc filozoficznych. Jezus w tej chwili jest bytem ponadwymiarowym, do którego nie posiadamy bezpośredniego dostepu, jest to idea dobra, piękna i doskonałości..wieczna i nietykalna..Jest to piekne przesłanie kierujące ludzi na wyższy poziom rozwoju i dobrą drogę w dążeniu do osiągnięcia przez nas najwyższych wartości. Burząc świat Jezusa skazujemy się na ogromny chaos i zubożenie w tych wartościach, które stana się tylko czyms normalnym, uniwersalnym i pustym w swoim znaczeniu. To, ze przybywa wyznawców Sai Baby wsród katolików jest niebezpiecznym posunięciem, moze świadczyc tylko o ich zubożeniu duchowym, bo nie mogąc doscignąc najwyzszych wartośc pozostaje się na jakims szczeblu ogłaszając osiągniecie szczytu i to jest egoizm...Nie wszystko jest niedorzeczne, co takim Tobie się wydaje..

#37 danut

danut

    Homo Infranius Alfa

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 5157 postów

Napisano 12 czerwiec 2010 - 17:23

Szukanie, szukaniem cały czas sprawa się o to obraca, każdy ma prawo do indywidualności i poszukiwań, ale czym innym jest zmiana idei, zupełnie czyms innym i jesli już musiałoby to nastąpic to powinna to byc zamiana na coś godniejszego, lepszego, mądrzejszego, dlatego dziwię się chrzescijanom, co zaznaczyłam. Mój Bóg jest moim Bogiem, czyli nie ma nikogo nad nim. A skoro zamienia "stryjek siekierke na kijek", to jeszcze nie odnalzł Boga...Twoje pytanie moge odwrócic, czy Ty uważasz, ze Sai Baba jest Większy od mojego Boga??? Bo ja nikogo nie przekonuje ani nie namawiam na swoja wiarę, niech szuka, tez o tym pisałam i dodaje, tylko, ze ja znalazłam...

#38 danut

danut

    Homo Infranius Alfa

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 5157 postów

Napisano 12 czerwiec 2010 - 23:08

To nie ja to zacząłem. Powiedz lepiej, dlaczego ty uważasz, że to twoja droga jest czymś godniejszym...
Zapewne gdyby Jezus urodził się dziś, też by musiał Saibabować... - takie są brutalne prawa rynku.

Ale herezja :). Mnóstwo ludzi w tym i ja jakos nie "Salibabuje", kto mnie zmusi :)?

#39 danut

danut

    Homo Infranius Alfa

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 5157 postów

Napisano 12 czerwiec 2010 - 23:22

Nie uważam, abym posiadała monopol na wiedze wszelaką, byc może zyje w niewiedzy, ale wybrałam to co mi odpowiada, nie chce zmieniac i nie widze takiej potrzeby, uznając, ze moja wiara jest dobra..a droga prawidłowa..to wyraża się w dopasowaniu wartości..

#40 danut

danut

    Homo Infranius Alfa

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 5157 postów

Napisano 13 czerwiec 2010 - 12:01

Bo, dla mnie jest za płytkie, nie koniecznie nie musi miec zadnej wartości, jakąś tam posiada, ale jest przesiąknięte komercją, jesli komus pasuje, prosze bardzo, w to nie wnikam, ale ponadto zauważam trend nowej mysli powszechnie rozprowadzany w świecie zachodnim i to jak powiedziałam, że równie dobrze mógłby to wymyslec jakis tam "Pan Kowalski", bo nie ma w tych słowach nic ponad przeciętnego, większego, wznioślejszego niz w słowach Jezusa, a większą uwage przywiazuje się do sztuczek, jakichś dziwów, które nie wiadomo, czemu mają służyc, do mnie nie to trafia, absolutnie...