Skocz do zawartości


Zdjęcie
- - - - -

Bhagawan Śri Sathya Sai Baba


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
114 odpowiedzi w tym temacie

#101 Katarzyna_1

Katarzyna_1

    Dobroczyńca

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 3243 postów

Napisano 26 kwiecień 2011 - 18:11

Muszę coś dodać do mojego poprzedniego postu, bo może być źle odebrany -
Telesforimię męskie pochodzenia greckiego, gr. Τελεσφορος (Telesphóros), oznaczające "doprowadzony do końca, doprowadzony do doskonałości"

#102 Katarzyna_1

Katarzyna_1

    Dobroczyńca

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 3243 postów

Napisano 27 kwiecień 2011 - 15:29

No to jeszcze coś dodam; :) Telesoforem dla mnie był m.in.: O.Piot, JP II no i jest nadal Lama z Tybetu. :) Pozdrawiam

#103 RysiekINFRA

RysiekINFRA

    Administrator Forum INFRA

  • ROOT Admin
  • 4444 postów

Napisano 28 kwiecień 2011 - 11:07

Pożegnanie z Sai Babą

Dołączona grafikaHinduski guru nigdy nie dał się zbadać uczonym, którzy chcieli zweryfikować jego cuda. Dzięki temu jego legenda trwa, niezależnie od tego, co starał się ukryć przed swymi wyznawcami. Choć pomylił się co do daty swej śmierci zapowiedział swój powrót. Już niedługo w stanie Karnataka na świat przyjść ma Prema Sai Baba. Gdzie leży granica miedzy baśnią a faktami w związku z postacią Sathya Sai?

WIĘCEJ W SERWISIE INFRA

#104 PASTOR

PASTOR

    Grisza z Ossona

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPip
  • 228 postów

Napisano 28 kwiecień 2011 - 22:21

Pantanalu, wybacz, że się czepiam , ale Twoja sygnatura"SAI BABA TEŻ BYŁA KOBIETĄ!!!" sprawdzałeś mu genitalia?

Zniewaga jest każde zachowanie uwłaczające tej godności, stanowiące przejaw lekceważenia oraz pogardy dla jednostki ludzkiej. Warto przypomnieć, że także w rozumieniu prawa cywilnego, dobra osobiste człowieka, w tym jego cześć, pozostają pod ochroną tego prawa niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach [art. 23 kc].

Także zmień sygnaturke

#105 PASTOR

PASTOR

    Grisza z Ossona

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPip
  • 228 postów

Napisano 29 kwiecień 2011 - 20:59

Pantanalu chodzi o uszanowanie czyiś poglądów religijnych, a do tego, że człowiek nie zyje. Moje stanowisko... poprostu szacunku dla ludzi więcej...z Twojej strony. Pozdrawiam

#106 arek

arek

    WETERAN

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 2946 postów

Napisano 30 kwiecień 2011 - 10:52

Nie wiem czemu czepiasz sie formułki pantanla ,przeciez to parafraza tekstu z filmu Sexmisja ,piszę tak dokładnie bo mógłbyś nie oglądać.
I co teraz będziesz straszył więzieniem Machulskiego (Juliusza Machulskiego reżysera filmu)
wypal coś na uspokojenie drogi Pastorku
Poza tym wszyscy jesteśmy częścia tego samego Boga ,na równi ,więc wszyscy jesteśmy tak samo świeci.
Baba np. nie lubił chorych i chromych dlatego że sami sobie zgotowali taką karmę, mimo to łakneli oni jego błogosławieństwa ,nie wiem jak dużą ilość ludzi uzdrowił ale skoro waliły do niego tłumy więc pewnie nie jednego .Nikt tam nie przeprowadza procesu beatyfikacji a i tak ludziska wiedzą ,że był święty.I chyba miał poczucie humoru i taki tekst nie obraził by go.Bo i Einstein była kobietą ,Kopernik była kobietą i Marian Skłodowski też był kobietą.;) to ostatnie zdanie to żart ,nie należy go rozpatrywać jako pomówienia !

Użytkownik arek edytował ten post 30 kwiecień 2011 - 11:03


#107 arek

arek

    WETERAN

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 2946 postów

Napisano 30 kwiecień 2011 - 11:57

Zawsze uważałem zwolenników NEW AGE ,za ludzi czytajacych nauki Guru ,choćby dlatego że nie można poderwać panienki z N.A. nie deklamując złotych mysli.
A wracając do hindusów ,wbrew pozorom dużo nam z tego wspólnego pnia wiary pozostało ,co prawda mamy nałożoną skórkę judaistycznego chrześcijaństwa monoteistycznego no nie do końca mono raczej trio ,ale ilu świetych do których mozna sie pomodlić ,zguba -Antoni ,chore zwierze domowe - Franciszek,udane polowanie- Hubert ,szczęście w drodze- Krzysiek ,opiekunka domowego ogniska - Maria,zawsze w obwodzie pozostaje Jezus tak do wszystkiego (lubię jego nauki).

#108 Arek 1973

Arek 1973

    Homo Infranius Alfa

  • Moderatorzy globalni
  • 3642 postów

Napisano 09 maj 2011 - 09:19

Pod wzgledem tworzenia nowych bożków, chrześcijaństwo i hinduizm są do siebie bardzo podobne. Zreszta masz racje - nawet otaczanie kultem JPII nie różni się niczym od czczenia Sai Baby.


Dokładnie tak jest. Ale inne sekty czy pseudoreligie są nie gorsze. Z czasem wszystko staje się nudne i trzeba coś nowego dołożyć żeby następne pokolenia tak samo byli entuzjastycznie nastawieni jak ich praojcowie.
Po śmierci Jezusa to imię i jego czyny z zapałem roznoszono po tamtych okolicach, jedni widzieli go na własne oczy a inni słyszeli o nim od osób które go widziały. 2000 lat póżniej fascynacja osłabła dlatego potrzeba następnych świętych, pobłogosławionych , relikwi itd. , żeby całą maszynerię w ruchu utrzymać. Mało kto zdaje sobie sprawę że bez ludzi idących do kościoła sam KK upadł by i to bardzo szybko. Jednostka mało może ale gdy więcej takich zbierze się do kupy to wtedy jest już ciekawie, sami widzieliśmy jak po dziesiątkach lat władzy tyranów poleciały (w przenośni) ich głowy, Tunezja , Egipt a następne kraje już są w kolejce

#109 Pinas z Miletu

Pinas z Miletu

    Infrzak

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 92 postów

Napisano 03 wrzesień 2013 - 14:15

O ile mnie wzrok nie myli, to temat jest poświęcony Sai Babie, a nie Jezusowi. Jeśli ktoś chce udowadniać, że chrześcijaństwo to ściema, Jezus nie istniał itp.- proszę dyskutować z panem prof dr hab Janem Lewandowskim z UW. Łeb jak sklep. Jak do tej pory nie spotkałem się z żadną rzeczową i popartą argumentami odpowiedzią na jakikolwiek z jego tekstów. Nawet niektórzy "racjonaliści" zaczęli się skarżyć, że ktoś taki jak Lewandowski nie istnieje, a nad jego tekstami pracuje cały sztab ludzi. Żałosne insynuacje, ale nawet jeśli- to co z tego? Jak ktoś nie potrafi odpowiedzieć i nie ma argumentów, to nie ma i tyle. Niezależnie od tego, czy odpowiada jednej osobie czy pięćdziesięciu. A z Janem Lewandowskim można się spotkać w Warszawie jakby ktoś chciał.

Tyle na temat chrześcijaństwa. Co do Sai Baby, to facet jest zupełnie nieautentyczny. Po jego zachowaniu wyraźnie widać, że jedyne, czego pragnął to sławy i pieniędzy. No i te "cuda", które czynił, to zwykłe sztuczki nieprzynoszące nikomu żadnych korzyści duchowych. Jaki może być pożytek z tego, że guru zmaterializuje złoty pierścionek? Czyje życie się przez to zmieni na lepsze? Sai Babę porównałbym do Osho. Ten sam format, ta sama pop- duchowość. Mistrzem duchowym to mógł być Ramana Maharshi, Ramakrishna Paramanhasa albo Swami Shivananda.



#110 Katarzyna_1

Katarzyna_1

    Dobroczyńca

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 3243 postów

Napisano 03 wrzesień 2013 - 16:39

No.. tak..., od razu przyznam, że czasami "nie czytam ze zrozumieniem" :)

A ten Lewandowski z UW to jaki ma światopogląd? Nie bardzo zrozumiałam czy on uznaje Chrześciajaństwo za "ściemę" czy odwrotnie?

A tam z Sai Babą... niech sobie spoczywa w spokoju jak każdy śmiertelnik, a nie żadne guru..

To samo dotyczy tych; "Mistrzem duchowym to mógł być Ramana Maharshi, Ramakrishna Paramanhasa albo Swami Shivananda." :Hay:



#111 Ivellios

Ivellios

    Full Active

  • ROOT Admin
  • 643 postów

Napisano 03 wrzesień 2013 - 17:10

Co do Sai Baby, to facet jest zupełnie nieautentyczny. Po jego zachowaniu wyraźnie widać, że jedyne, czego pragnął to sławy i pieniędzy. No i te "cuda", które czynił, to zwykłe sztuczki nieprzynoszące nikomu żadnych korzyści duchowych. Jaki może być pożytek z tego, że guru zmaterializuje złoty pierścionek? Czyje życie się przez to zmieni na lepsze? Sai Babę porównałbym do Osho. Ten sam format, ta sama pop- duchowość. Mistrzem duchowym to mógł być Ramana Maharshi, Ramakrishna Paramanhasa albo Swami Shivananda.

Tak się akurat składa, że Sai Baba robił też dużo innych rzeczy, nie tylko "wyczyniał cuda" czy materializował pierścionki i święte proszki. Dużo jest na przykład relacji o jego bilokacjach. Taki Stuart Gordon w książce "Księga cudów. Od wskrzeszenia Łazarza do Lourdes" podaje relację o pewnym małżeństwie, Elsie i Walterze Cowanach. Byli to już starsi wiekiem ludzie, więc imały się ich różne niezbyt przyjemne atrakcje zdrowotne. Szczególnie Walter był chorowity. Rzecz działa się w Madrasie w 1971 roku. Jednego dnia wśród zwolenników Sai Baby rozeszła się wieść o tragicznym w skutkach ataku serca Waltera, później tę wiadomość potwierdziła Elsie - jej mąż zmarł. Ciało zawieziono do szpitala, później udała się tam Elsie ze swoją przyjaciółką, i co odkryły? Walter żyje, siedzi i uśmiecha się do nich, jak gdyby nigdy nic.

No dobra, opisałem cud, to teraz pora na tę bilokację :P Otóż w czasie, gdy ciało Waltera zawieziono do szpitala, Sai Baba uczestniczył w spotkaniu religijnym (co potwierdził cytowany przez Gordona dr John Hislop). Pracujący w szpitalu doktor - świadek przywiezienia zmarłego - twierdził, że zatkał mu nos i uszy watą, po czym wyszedł ze sszpitala. Gdy wrócił, ku jego zdumieniu zauważył, że pacjent żyje.

Sam Sai Baba potwierdził później, że faktycznie pojawił się w szpitalu (wezwany przez panią Cowan) i przywrócił zmarłego do życia. Będąc przy tym cały czas obecny na spotkaniu, co potwierdzili uczestnicy!

Walter Cowan również potem potwierdził, że spotkał się z Sai Babą właśnie w tamtym czasie.

#112 Pinas z Miletu

Pinas z Miletu

    Infrzak

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 92 postów

Napisano 03 wrzesień 2013 - 18:17

Do Katarzyny: Lewandowski jest gorliwym katolikiem i apologetą. Polecam poczytać jego artykuły: http://apologetyka.k...polemiki/ateizm

Ivellios, jeśli tak, to zwracam honor Sai Babie. No cóż, czekamy na Derrena Browna albo Randiego, żeby zademonstrowali bilokację i wskrzeszenie zmarłego. Przecież to tylko sztuczki iluzjonistyczne :P


Użytkownik Pinas z Miletu edytował ten post 03 wrzesień 2013 - 18:18


#113 Hybrid

Hybrid

    Zaangażowany Infranin

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 358 postów

Napisano 04 wrzesień 2013 - 19:36

 Jak do tej pory nie spotkałem się z żadną rzeczową i popartą argumentami odpowiedzią na jakikolwiek z jego tekstów. Nawet niektórzy "racjonaliści" zaczęli się skarżyć, że ktoś taki jak Lewandowski nie istnieje, a nad jego tekstami pracuje cały sztab ludzi. 

 Choć w off-topie , to napiszę .

 Jestem bardzo ciekaw jak by wyglądała  rzeczowa polemika Pana Lewandowskiego z Panem Bertrandem Russell'em ?


Użytkownik Hybrid edytował ten post 04 wrzesień 2013 - 19:38


#114 Pinas z Miletu

Pinas z Miletu

    Infrzak

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 92 postów

Napisano 04 wrzesień 2013 - 20:14

 Choć w off-topie , to napiszę .

 Jestem bardzo ciekaw jak by wyglądała  rzeczowa polemika Pana Lewandowskiego z Panem Bertrandem Russell'em ?

Podejrzewam, że nietęgo dla Russela. Jego osławiony czajniczek to analogia zupełnie błędna, co przyznają dziś nawet sami racjonaliści: http://mateusz-banas...russell,407.htm


Użytkownik Pinas z Miletu edytował ten post 04 wrzesień 2013 - 20:14


#115 Zbyszek

Zbyszek

    Homo Infranius Alfa

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1541 postów

Napisano 03 październik 2013 - 11:48

Poznalem niedawno babke z aszramow, znajoma SaliBaby. Gdy on umieral , jakos w tym czasie odczula wielka milosc i czyjas obecnos. Dowiedziala sie potem, iz wlasnie w tej godzinie odszedl Sali Baba. Mowi sie iz Baba w nocy lecial do swiatla, w czasie medytacji:)) Sam tez zalapalem sie na swiatlo i milosc, no tak po lebkach. Gdy ratowalem kiedys chorego na raka Jozefa, to w tej samej nocy tez wciagnelo mnie w swiatlo. Widzialem cieszacego sie jakiegos gosci , jak malo kto. Godzine przed smiercia , Jozef odzyskal swiadomosc i opowiadal iz widzi swiatlo. Szamotalem sie z tym swiatlem az troche wykrylem co to jest. Zwlaszcza ta milosc odczuwana w momecie tego niezwyklego swiecenia. W sumie trwonicie czas na rozwazania , czy Sali to niecnota czy awatar. Wazne , ze to co opowiadal jest wskazowka. Sam doswiadczalem Boga, no tego swiatla- milosci, obecnosci  kosmicznej swiadomosci. Nawet mi sie to strasznie spodobalo. Pelno wszedzie pisaniny , iz jeden sciaga od drugiego, tyle religji i takie tam. Swiatlo jest swiatlem . Bylo i bedzie. Dobrze odwrocic uwage od lepkich tematow i skoncentrowac sie na sobie a nie czy Baba to awatar. Najwazniejsze to postawic sobie pytanie,- gdziesie to swiatlo pochowalo, ze go nie widac. Przez to wywalanie z ciala fizycznego,- spontaniczne obe, polapalem sie, iz sa rzeczy nieuswiadamiane- nieswiadome. Znaczy to, iz nie widac  choc jest. Tak jest wlasnie z tym Bogiem. On jest czastka nas a go nie widac. Ze niby szukac go w sercu. Hm, Trzeba sie wziasc za stany swiadomosci, gdyz tam on jest skryty. Jakie sa problemy? A takie iz to co przezywamy. to dla nas kicha, malo wazne zdarzenia. Przerazeni relacjami fizycznych zdarzen, ignorujemy siebie. To co wewnetrzne nas, to dla nas nieistotne ewolucyjne smiecie. To z Bogiem jest chyba za proste:))) Trzeba by tak nawalic szczegolow i tyle modrosci w swietym gadani, by gebe otworzyli. Wtedy byloby oooooo,-  sam Bog przyszedl.

 

Hej Pinas poczytalem ten artykul i mnie pogielo. Psaniny tyle i same przytykanki. W gornych stanach swiadomosci nie stawia sie pytan o Boga, skad on sie wzial. Tam zapomina sie takie pytania, rozumiejac za to skad sie bierze swiat fizyczny. Nie ma tam ciaglosci zdarzen, konsekwencji jednego po drugim, gdyz nie ma samych zdarzen, ktoreby ta kolejnosc ustalily. Jest za to swiadomosc,a le nie ta nasza, tylko ta pogrubiona. By to objasnienie zastapilo pytania filozoficzne to daleka droga..))


Użytkownik Zbyszek edytował ten post 03 październik 2013 - 12:31