Skocz do zawartości


Zdjęcie
* * * * * 2 głosy

Co może się wydarzyć w 2012 jeśli chodzi o przyrodę?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
11 odpowiedzi w tym temacie

Ankieta: Co może się wydarzyć w 2012 jeśli chodzi o przyrodę? (52 użytkowników oddało głos)

Co może się wydarzyć w 2012 jeśli chodzi o przyrodę?

  1. Przebiegunowanie (14 głosów [26.92%])

    Procent z głosów: 26.92%

  2. Seria kataklizmów (14 głosów [26.92%])

    Procent z głosów: 26.92%

  3. Potop (2 głosów [3.85%])

    Procent z głosów: 3.85%

  4. Armageddon (1 głosów [1.92%])

    Procent z głosów: 1.92%

  5. Uderzenie planety X w Ziemię (3 głosów [5.77%])

    Procent z głosów: 5.77%

  6. Nic (18 głosów [34.62%])

    Procent z głosów: 34.62%

Głosuj Goście nie mogą oddawać głosów

#1 maja1

maja1

    Początkujący

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 3 postów
  • GG: 7853297

Napisano 03 maja 2010 - 19:49

Zaglosowalam, ze nic takiego w roku 2012 sie nie wydarzy, ale zastanawialam sie czy nie zaglosowac na serie kataklizmow, bo niestety coraz czesciej na naszej ziemi sa trzesienia ziemi etc....

#2 Korybut

Korybut

    13.0.0.0.0

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 116 postów

Napisano 03 maja 2010 - 20:14

Moim zdaniem w sferze duchowej będą to ledwie zauważalne zmiany na tle całej ludzkości. Będą one znaczne i istotne dla pojedynczych "oświeconych" osób, które po 2012 mogę zauważyć swoją zmianę (znaczną poprawę) w porównaniu siebie sprzed kilku lat. Jeśli chodzi o naturę to mogą być to kataklizmy typu. Jakiś potężny wybuch wulkanu w rejonach zaludnionych połączony z ogólną aktywnością sejsmiczną. Może islandzki wulkan (którego nazwy nie jestem w stanie wymówić) na razie nas straszy lub jest zwiastunem czegoś potężniejszego. Jeśli chodzi o Biblijną Apokalipsę... myślę, że zbliża się wielkimi krokami, ale raczej nie mamy pewności kiedy nastąpi. Jednak dobrze jest żyć z myślą, że może to być choćby jutro. Człowiek stara się w ten sposób przygotować na Sąd...

#3 ADAX

ADAX

    The King of Madness

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1 462 postów
  • GG: --> 11253349 <--

Napisano 03 maja 2010 - 21:53

Wow ale stary temat. Co jak co ale ja wiem że w roku 2012 koty zaczną piać a koguty kwiczeć. A tak na serio to myślę o wzmożonej aktywności wulkanów, tsunami, ew. tornada w europie. Jednak zagłosowałem na nie

Użytkownik ADAX edytował ten post 03 maja 2010 - 21:54


#4 Korybut

Korybut

    13.0.0.0.0

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 116 postów

Napisano 04 maja 2010 - 10:27

Pantanal, dlaczego zacząłeś swoją wypowiedź od śmiechu? Być może dlatego, że nie bawi ciebie do naprawdę, ale dlatego że może starasz się zablokować pewne impulsy i nie chcesz przyjąć do siebie czegoś czego nie ogarniasz. Czy jestem oświeconym? Człowiek nigdy nie stanie się do końca oświeconym, doskonałym. Nawet duchem. Jednak chodzi o cel i drogę jaką przemierzamy aby ten cel osiągnąć. Jedni stoją w miejscu, drudzy niepewnie stawiają kroki, a jeszcze inni śmiało i mimo przeszkód dążą do tego. To ci ostatni są swego rodzaju najbardziej uduchowionymi. Jaki cel? Chrześcijanin jako cel obiera Boga i miłosierdzie, Buddysta Nirwanę, Muzułmanin Allaha itd. Chodzi i cel duchowy. Czy czuje się oświeconym? Wystarczy, że spojrzę wstecz chociażby 2 lata. Armagedon, Koniec Świata, Daniken - to było to co mnie ciągnęło. Jeśli chodziło i wiarę i Boga podchodziłem do tego tak jak poniektórzy na tym forum. Uważałem, że wszystko da się wyjaśnić racjonalnie, dlatego odwoływałem się do różnych fantastycznych i abstrakcyjnych źródeł. A teraz? Jeszcze nigdy nie byłem w tak głębokiej wierze. Był pewien impuls, który o tym zadecydował i poczułem, że zmierzałem w złym kierunku. Teraz jest inaczej, odnalazłem drogę którą chcę podążać i czuje, że staje się lepszym niż bylem kiedyś. Zmierzam do celu mimo, że to trudne. Czy jestem oświeconym? Ja siebie tak nie nazwę. Pozostawiam to innym, których spotkam w moim życiu. Liczę i mam nadzieję ze po 2012 nadejdzie wręcz fala takich przemian wśród ludzi, którzy "otworzą oczy" i zaczną patrzeć na świat inaczej niż dotychczas. Nie ważne jaką drogę obiorą, ważne aby ta ścieżka była sprawiedliwa i dobra, oraz aby jej celem było zupełne spełnienie... które i tak nie nastąpi :)

#5 ADAX

ADAX

    The King of Madness

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1 462 postów
  • GG: --> 11253349 <--

Napisano 04 maja 2010 - 22:49

Oświecenie wymaga wielu wyrzeczeń i pozbycia się wielu rzeczy. Więc aby ktoś musiał stać się oświecony w 2012 roku to tylko za sprawą bogów, lub lat osamotnienia w własnej ciszy i sumieniu. Jednak ludzie i ich poglądy się zmieniają, tak było od wieków, nie ma się co łudzić że 2012 coś zmieni, no jedynie w sposobie myślenia oraz spoglądania na nie które problemy.

#6 Korybut

Korybut

    13.0.0.0.0

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 116 postów

Napisano 05 maja 2010 - 14:20

A czy ty masz pewność istnienia oświecenia? Bo wydaje mi się, że jest to nie tylko pojęcie abstrakcyjne, ale i zwyczajne subiektywne odczucie. Tylko powiedz, na jakiej podstawie zrobiłeś z tego ogólnie panujące założenie?


To się nazywa, WIARA.

Dlaczego w ogóle generalizujesz i dopuszczasz istnienie fal i przemian, jeśli są to zjawiska osobiste?


A dlaczego nie? Ja po prostu w to wierzę i mam nadzieje, że moja wiara jest prawdziwa. Sądzę, że ty nie wierzysz w nic. Zatem i nie masz nadziei. ....pustka...

Ponadto dlaczego taka fala ma nadejść teraz?


A dlaczego Jezus narodził się 2 tyś. lat temu? Dlaczego coś co się już wydarzyło, stało się właśnie wtedy? To nie jest pytanie do zwykłego człowieka. Zadaj je KOMUŚ INNEMU.

Twoja zatwardziałość jakoś mi nie imponuje.

#7 klingon

klingon

    Początkujący

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 16 postów

Napisano 26 maja 2010 - 16:55

tja, wszystkich nas oświeci..:-P
czyż te wszystkie rzecz nie dzieją się cały czas..powodzie, tsunami, trzęsienia ziemi..sami ludzie sią temu winni, bo zbytnio ingerują w przyrodę i nadmierne eksploatowanie jej zasobów...może tym kataklizmem, który doprowadzi do zagłady świata będą asmi ludzie!?

#8 Lilith

Lilith

    Zaangażowany Infranin

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 376 postów

Napisano 26 maja 2010 - 18:17

Duchem, wiarą i innymi modnymi sloganami nie da się zastąpić wszystkiego.


A może DUCH I WIARA to jedyne rzeczy,które tak naprawdę mamy ;)

#9 Lilith

Lilith

    Zaangażowany Infranin

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 376 postów

Napisano 27 maja 2010 - 11:21

Skoro o 2012 tu mowa to dorzucę jeszcze przepowiednie Indian Hopi,którzy w tej materii też mają coś do powiedzenia :)


#10 hm0

hm0

    Infranin

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPip
  • 255 postów

Napisano 09 czerwca 2010 - 14:13

Skoro o 2012 tu mowa to dorzucę jeszcze przepowiednie Indian Hopi,którzy w tej materii też mają coś do powiedzenia :)


A jakie oni mają podstawy ku temu, żeby wiedzieć więcej? Z tego co się orientuję, to nie mieli oni kontaktów z cywilizacją Majów, co więcej ich kultury różnią się diametralnie.

#11 Lilith

Lilith

    Zaangażowany Infranin

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 376 postów

Napisano 10 czerwca 2010 - 14:25

A jakie oni mają podstawy ku temu, żeby wiedzieć więcej? Z tego co się orientuję, to nie mieli oni kontaktów z cywilizacją Majów, co więcej ich kultury różnią się diametralnie.

OJ sorry nie wiedziałam ,że Majowie mają monopol na przepowiednie :D

#12 hm0

hm0

    Infranin

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPip
  • 255 postów

Napisano 10 czerwca 2010 - 21:02

OJ sorry nie wiedziałam ,że Majowie mają monopol na przepowiednie :D


Różnica między Majami i Hopi jest taka, że ci pierwsi nie robią na przepowiedniach pieniędzy, bo już nie istnieją. :)
2012 pierwotnie kojarzył się wyłącznie z Majami a dopiero potem dołączono UFO, piramidy, Słońce i ludzi nowej ery w celu efektu synergii głupoty.