Skocz do zawartości


Zdjęcie
* * * * * 2 głosy

Wojna w 2008 - czyli Jackowskiego przepowiednie


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
39 odpowiedzi w tym temacie

#21 arek

arek

    WETERAN

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 2 946 postów

Napisano 18 czerwca 2012 - 08:08

Zapomniałes dodać o tragedii we Francji ,niemalze rewolucji która miała swym wydźwiekiem przyćmić Euro .I oczywiście wojna w drugiej polowie roku 2012 ,od czerwca do sierpnia ma sie zacząć .
Nie rozumiem gościa ,ma swoja markę ,pewnie (odpukać) jakbym był w potrzebie to w rozpaczy i do niego bym sie zwrócił ,po co dje sie podpuszczać dziennikarzynom ,wychodzi wtedy na osła.

#22 Zbyszek

Zbyszek

    Homo Infranius Alfa

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1 541 postów

Napisano 18 czerwca 2012 - 16:43

Po co? Trzeba wiedziec jak dziala takie jasnowidzenie. Oprocz trafien, gdy szuka sie zmarlych, czy jakichs prostych ekspo, latwo o trafienia. Gdy sie rozkreca ludziska, latwo wyczytac bajki ciagnace sie przez eter. Tak samo je slychac, jak te co sie sprawdzaja. Sa to nasze fobie utwardzone na kosmicznym filmie. Smyk, smyk,otwiera taki jasnowidz oczy i widzi jak prawdziwe a wychodzi potem kichaaaaa.

Użytkownik Zbyszek edytował ten post 18 czerwca 2012 - 16:45


#23 sniegowa

sniegowa

    Infrzak

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 56 postów

Napisano 09 lutego 2013 - 20:27

A gdzież się skrył polski Nostradamus, który przewidywał choroby, wojny i rozpacz co roku? Już nawet Superak i Fakcik go nie kochają? Czytaliście kiedyś opinie jego klientów w necie? Można się nieźle uśmiać.

#24 arek

arek

    WETERAN

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 2 946 postów

Napisano 10 lutego 2013 - 00:25

 Był dzisiaj w w jakimś INFO TV ,dalimu się wypowiedzieć . Tylko jakoś nie widać końca tej Unii ,którą stale wieścił .A ostatnie negocjacje raczej wzmocniły parcie na integracje .Każdy dostał co chciał ,okrojony budżet ,ale niektórzy dostali wsparcie. Więc groźba rozpadu odwleczona . Więc ? Co na to  p. Jackowski ? pewnie nic.



#25 Arek 1973

Arek 1973

    Homo Infranius Alfa

  • Moderatorzy globalni
  • 3 642 postów

Napisano 10 lutego 2013 - 00:44

Całe jego przepowiednie na rok 2012 były wielką pomyłką



#26 RysiekINFRA

RysiekINFRA

    Administrator Forum INFRA

  • ROOT Admin
  • 4 444 postów

Napisano 21 marca 2013 - 10:17

Naukowcy chcieli zablokować wykład słynnego jasnowidza na uniwersytecie

 

Studenci prawa Uniwersytetu Opolskiego zaprosili na wykład Krzysztofa Jackowskiego z Człuchowa, najsłynniejszego jasnowidza w Polsce. Na wieść o tym stowarzyszenia racjonalistów i sceptyków wysłały protesty do rektora uniwersytetu.
 

"Przypuszczenia o jasnowidzeniu, podobnie jak o lataniu na dywanach, zdecydowanie nie mają nic wspólnego z uniwersyteckim profilem nauczania.

Uniwersytety, zwłaszcza te państwowe, powinny szczególnie mocno dbać o zwalczanie zabobonów i czerpiących z nich dochody i godną brukowców popularność szarlatanów. Tymczasem dowiadujemy się, że na Uniwersytecie Opolskim zachodzi sytuacja odwrotna. Wydaje nam się, że dla dobra Uniwersytetu Opolskiego i wizerunku nauki w Polsce Jego Magnificencja Rektor powinien odwołać to spotkanie" - napisał w liście otwartym do rektora uczelni prof. Stanisława S. Niciei prezes Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów.

 

Prośbę o odwołanie spotkania i argumenty racjonalistów poparł także Klub Sceptyków Polskich. W liście do rektora UO psycholog dr Tomasz Witkowski napisał: "Jako stowarzyszenie zajmujące się promowaniem racjonalnego myślenia, popularyzacją nauki i ochroną opinii publicznej przed pseudonauką, jesteśmy tym faktem poruszeni. Uważamy, że państwowa instytucja edukacyjna finansowana z pieniędzy podatników nie powinna uczestniczyć w promowaniu oszustów i ich pseudonaukowych twierdzeń. Jasnowidzenie jest zjawiskiem badanym przez psychologów od kilkudziesięciu lat i jak dotychczas nie zostało w żadnym z eksperymentów udowodnione".

Uczelnia racjonalistów nie słucha

Uniwersytet się jednak nie ugiął i jasnowidz przyjechał do Opola. Spotkanie z nim odbyło się w środę w auli Wydziału Prawa i Administracji UO. Już na 20 minut przed spotkaniem w auli nie było miejsc siedzących, sala dosłownie pękała w szwach. Studenci wnosili dodatkowe krzesła, a i tak wielu z nich siedziało na schodach, parapetach czy po prostu na podłodze.

Jasnowidza na wykład pt. "Ściemnianie czy jasnowidzenie?" zaprosiło Koło Naukowe Młodych Kryminologów i Kryminalistyków we współpracy z Kołem Naukowym Medycyny Sądowej.

 

Opiekun kryminologów dr Leszek Bednarski, były śledczy, tak komentował sprawę protestów: - Z doświadczenia wiem, że są takie momenty w pracy policyjnej, gdy już wszystkie metody, które dała nam nauka, zawodzą. Wtedy, jeśli nie ma innego wyjścia, dlaczego nie skorzystać z metod niestandardowych? Zapraszając pana Jackowskiego, chcieliśmy pokazać studentom, że są też inne możliwości, podyskutować o tym.

Dr Bednarski dodał, że rektor Nicieja zostawił decyzję co do odwołania wykładu władzom wydziału. - Nasz dziekan, prof. Piotr Stec, zdecydował, że jeśli racjonaliści mają inne zdanie, argumenty przeciw, to mury uniwersytetu będą odpowiednim miejscem, by przyszli zaprezentować własne poglądy. Z pewnością mogłaby się wywiązać ciekawa dyskusja - przekonywał.

Jasnowidz też skomentował protesty. - Można się ze mną nie zgadzać, nie wierzyć. I ja to rozumiem. Jednak godne ubolewania jest to, że ci, którzy wysłali listy, zarzucili wam [Jackowski zwracał się do studentów - przyp. red.] jakąś ułomność myślową. Uznali, że jeśli tylko mnie wysłuchacie, od razu zaczniecie uprawiać gusła. To nie tak. Nikogo nie chcę przekonywać, bo ja sam mojego jasnowidzenia nie rozumiem. Chciałem wam tylko opowiedzieć o tym, co mi się przytrafiło - podkreślał.

Śledczy korzystali z jego pomocy

Dr Bednarski już na zakończenie spotkania opowiedział, jak kilkanaście lat temu sam skorzystał z jego pomocy.

- Nie było innego wyjścia. Wszystkie inne tropy zawiodły, to, co oferuje nauka, okazało się niewystarczające. Skontaktowałem się więc z panem Jackowskim, przesłałem mu zdjęcie zaginionej kobiety i poprosiłem o pomoc - opowiadał.

Wspominał, że chodziło o sprawę z Brzegu, gdzie zaginęła matka czteroletniej córeczki. Wychodząc z domu, kobieta powiedziała córce: "Pamiętaj, że mamusia cię kocha". Policjanci nie mogli kobiety znaleźć, nie wiadomo było, co mogło się z nią stać.

Jasnowidz dwa razy próbował rozwiązać sprawę. Za pierwszym razem, podczas wizji lokalnej w Brzegu, pomylił się. Z jego pomocy nic nie wyszło. Ale policja postanowiła wtedy spróbować jeszcze raz.

- Za drugim razem pan Jackowski wskazał miejsce na jednym z zalewów. Nie można było jednak wtedy szukać zwłok, bo była zima, dużo śniegu, trzcinowisko i jezioro było pokryte śniegiem i skute lodem. Zaczekaliśmy do pierwszych roztopów. Poszliśmy na wskazane miejsce i znaleźliśmy ciało kobiety. Jeszcze kilka miesięcy od jej zaginięcia dało się wykryć w jej ciele 0,6 promila alkoholu. Obok leżała butelka - wspominał dr Bednarski.

Dodał również, że potem odbył dyskusję z jasnowidzem, który przekonywał, że kobieta została zamordowana.

- Nie było jednak żadnych śladów, które by na to wskazywały. Dlatego sprawę zamknięto, uznając śmierć kobiety za samobójstwo - stwierdził.

 

Gazeta Wyborcza gazeta.pl



#27 Elowen

Elowen

    Full Active

  • Moderatorzy globalni
  • 518 postów

Napisano 21 marca 2013 - 15:05

Wow! Widzę, że racjonaliści stosują metody KK ! Niewiarygodne! Dobrze, że uniwersytet się nie ugiał. I rzeczywiscie, autorzy listu mogli wziaść udział w dyskusji, zamiast obrażać ludzi otwartych na niezbadane.



#28 Arek 1973

Arek 1973

    Homo Infranius Alfa

  • Moderatorzy globalni
  • 3 642 postów

Napisano 21 marca 2013 - 22:20

Tak, czytałem wczoraj o tym, to dobrze że się nie ugięli, studenci  go chcieli, studenci  go zaprosili  to tak ma być.

Racjonaliści krytykują kk a sami  swoimi poglądami  nie są lepsi.



#29 Marcin_Adk

Marcin_Adk

    Infranin

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPip
  • 249 postów

Napisano 26 marca 2013 - 15:44

Naukowcy na polskich uczelniach chyba zapomnieli co to poznawanie wiedzy, najwidoczniej uważają ze ich tytuły naukowe pozwalają im na decydowanie kto ma a kto nie ma racji jak również wydaje im się że mogą ferować wyroki o czymś o czym nie mają zielonego pojęcia, stąd ich liczne sprzeciwy.



#30 arek

arek

    WETERAN

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 2 946 postów

Napisano 16 maja 2013 - 16:44

I kurcze z tą wojną mu nie wychodzi ,nikt nie chce ingerowac w Syrii ,rakiety Kima okazały sie atrapami ,Paryż stoi ,Papiez chodzi i reformuje (czyści stajnie Audiasza) .Unia trwa dalej ,

 Chyba facet ma pecha ,wpadnie pod samochód ?



#31 robrep

robrep

    Homo Infranius

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 424 postów

Napisano 18 maja 2013 - 12:40

Z przepowiadaniem to jest tak jak z pogodą. Na 3 dni można przepowiedzieć, gdy jasnowidz jest jeszcze jakoś emocjonalnie związany z tematem. Przepowiadanie tego co bedzie za kilka miesięcy jest wyjątkowo trudne. Jackowski często chce przypomnieć o sobie w mediach zmyślając przepowiednie, bo to łatwo sie sprzedaje.



#32 RysiekINFRA

RysiekINFRA

    Administrator Forum INFRA

  • ROOT Admin
  • 4 444 postów

Napisano 31 maja 2013 - 09:19

Jasnowidz Krzysztof Jackowski powołany na biegłego przez prokuraturę
 
Krzysztof Jackowski został powołany na biegłego przez katowicką prokuraturę okręgową. Jak pochwalił się na swojej stronie internetowej, to najprawdopodobniej pierwszy taki przypadek w historii polskiego sądownictwa.
 
Prokuratura Okręgowa w Katowicach potwierdziła informację o powołaniu jasnowidza na biegłego, jako specjalistę z zakresu parapsychologii.
"Poniżej publikuję jedyny w swoim rodzaju dokument - po raz pierwszy udokumentowany przypadek powołania jasnowidza jako biegłego w toczącej się sprawie sądowej. Zapraszam do zapoznania się z tym unikalnym dokumentem poniżej" – napisał na swojej stronie Jackowski. Poniżej zamieścił zeskanowane pismo z prokuratury.
 
Czytamy w nim, że prokurator Zbigniew Jamrozy w sprawie czynu z art. 151 kk, (Kto namową lub przez udzielenie pomocy doprowadza człowieka do targnięcia się na własne życie, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5) postanowił "zasięgnąć opinii biegłego z zakresu parapsychologii - jasnowidza Krzysztofa Jackowskiego celem przeprowadzenia eksperymentu w celu ustalenia miejsca pobytu (zaginionej osoby – red.)".
 Śledczy uzasadniają, że "w toku postępowania dokonano szeregu czynności mających na celu odnalezienie (zaginionej osoby)", mimo to nie udało się jednak jej znaleźć. "Wobec powyższego postanowiono zasięgnąć opinii ww. biegłego" – piszą.
Jak pisze portal gazeta.pl, rzecznik Prokuratury Generalnej Mateusz Martyniuk był zdziwiony informacją o wykorzystaniu przez katowicką prokuraturę jasnowidza jako biegłego. - Prokuratorzy zawsze są zdeterminowani, aby ustalić rzeczywisty przebieg zdarzenia. Ale nie znam takiego przypadku, aby sięgać po biegłego z zakresu parapsychologii – powiedział.
Krzysztof Jackowski jest najsłynniejszym polskim jasnowidzem. Jego najbardziej spektakularnym osiągnięciem w dziedzinie odczytywania przyszłości była przepowiednia z 2007 roku, w której stwierdził, że "w połowie września 2008 roku coś złego stanie się z bankami". 15 września 2008 roku upadł gigant inwestycyjny Lehman Brothers, skutkując ostrym kryzysem finansowym.
 
onet.pl

#33 Andrzej 58

Andrzej 58

    Homo Infranius Alfa

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1 978 postów

Napisano 31 maja 2013 - 14:52

Trudno nie dostrzec postępującego zdebilenia w naszym państwie.Dotyczy to wielu dziedzin życia.Wczoraj otrzymałem uzasadnienie sądowe w sprawie prowadzonej inwestycji .Jak w uzasadnieniu zaznaczył sąd na prowadzenie robót na terenie prywatnym koło budynku mieszkalnego zgodę wyraził mój ojciec.Było to w roku 1989.Sęk w tym ,że mój ojciec zmarł w 1987 roku.Może jakiegoś specjalistę od paranormalności zatrudnili.



#34 Sandra

Sandra

    Dobroczyńca

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 534 postów

Napisano 02 czerwca 2013 - 19:45

Według mnie Jackowski przecenia swoje zdolności jasnowidzenia, i w pewnych przypadkach próbuje dojrzeć coś na siłę i mu nie wychodzi.

 

 W sumie dobrze, że się nie sprawdzają, te jego przepowiednie, bo i tak są mało optymistyczne.



#35 arek

arek

    WETERAN

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 2 946 postów

Napisano 20 marca 2015 - 09:43

odgrzebuje temat bo , jest artykuł posrednio o nim 

 

 

Pomoc rzeczywiście przychodzi czasem z góry. Od ludzi też. Bo to motoparalotniarz, Józef Koziczkowski ze Starogardu Gd., wypatrzył w zbożu zaginioną 85-letnią kobietę. Poszukiwała ją przez dwie doby ponad setka ludzi.












Kobieta, mieszkająca na stałe poza granicami Polski, gościła w Starej Jani, w gminie Skórcz. W środę przed południem wyszła z domu i ślad po niej zaginął. Jeszcze tego samego dnia zawiadomiono policję. W akcję poszukiwawczą zaangażowanych było ponad 100 osób - policjanci, strażacy z psami tropiącymi, okoliczni mieszkańcy. Rodzina zaangażowała też jasnowidza z Człuchowa, Krzysztofa Jackowskiego. Sprawdzano okoliczne lasy, pola, zabudowania oraz dworce. W mediach ukazywały się komunikaty. Jak potem policzono, w sumie przeszukano obszar o powierzchni blisko 150 hektarów. Oczekiwanego efektu wciąż jednak nie było.


- W pewnym momencie zaczął robić się mętlik, bo otrzymywaliśmy różne informacje o poszukiwanej - relacjonuje nadkom. Bogusław Ziemba, zastępca komendanta starogardzkiej policji. - Ktoś mówił, że ją widział w Starej Jani, ktoś inny wskazywał nam, że chyba odjechała jakimś samochodem, albo że poszła w kierunku dworca.

W piątek policjanci zaczęli radzić, co dalej robić i wpadli na pomysł, że skoro dotychczasowe działania nic nie dały, może dobrze byłoby spróbować innego sposobu. Padło hasło: motolotnie. Dotąd starogardzcy policjanci nie korzystali z tej formy szukania zaginionych osób.


- Skontaktowaliśmy się z miejscowymi motolotniarzami, poprosiliśmy ich o pomoc i ci szybko zdecydowali się wziąć udział w akcji - dodaje nadkom. Bogusław Ziemba.

W sumie było ich trzech: dwóch motolotniarzy i jeden motoparalotniarz. Przy okazji wyjaśnijmy na czym tu polega różnica. Z grubsza rzecz ujmując, motolotniarz siedzi na wózku z kółkami i ma mocno ograniczone pole widzenie. Motoparalotniarz ma napęd na plecach. Co ważne, ma on dużo większą swobodę w obserwacji terenu nad którym przelatuje. I to właśnie motoparalotniarz ze Starogardu Gd., Józef Koziczkowski, zobaczył jako pierwszy poszukiwaną kobietę.


- Leciałem w rejonie, który wskazywał jasnowidz - opowiada Józef Koziczkowski. - W pewnym momencie zauważyłem w studzience coś, co przypominało człowieka, ale gdy podleciałem bliżej okazało się, że to był pień drzewa. W końcu zdecydowałem się polecieć, wbrew wskazaniom, w innym kierunku.

Decyzja była słuszna. Krążąc nad polem ze zbożem mieszkaniec Starogardu zauważył leżącą na plecach kobietę i powiadomił o tym szybko policjantów.


- Myślałem, że kobieta nie żyje, tym bardziej, iż w przeszłości odnajdywałem poszukiwane osoby, niestety, już nieżywe - relacjonuje motoparalotniarz. - Gdy wylądowałem spojrzałem na jednego z policjantów. A on podniósł kciuk do góry na znak, że wszystko jest dobrze. To była najwspanialsza chwila!

Jak się okazało kobieta leżała w zbożu około 800 metrów od miejsca, w którym widziano ją po raz ostatni. Prawdopodobnie straciła orientację w terenie i nie była w stanie znaleźć powrotnej drogi. Gdy ją odnaleziono była przytomna, nawet mówiła policjantom, że chce wrócić do domu. Szybko jednak została zawieziona przez pogotowie do starogardzkiego Szpitala św. Jana. Jak nas poinformowała policja, trafiła tam na obserwację, a jej życiu nic nie zagraża.

Józef Koziczkowski jak i jego koledzy motolotniarze pomogli bezinteresownie. Nie oczekują nawet, że ktoś im zwróci za paliwo.


- Bo czy można przeliczyć życie na 20 zł? - pyta Józef Koziczkowski.

 

 Co to oznacza ? hmm tym razem pudło . zatem ile 10 na ile  0  . Problem polega na tym że, grupa poszukiwawcza traciła czas. Zapewne tez dostanie podziękowanie od policji za udział w poszukiwaniach.

 A paralotniarz(e) ? zapewne znowu za jakiś czas ludzie będą skarżyć sie na hałas w sobotnio-niedzielny poranek, policja będzie wypisywać mandaty i sprawdzać wszelkie możliwe papiery i pozwolenia na start ,te potrzebne i te które im się wydają że, są potrzebne.



#36 Ronin

Ronin

    Dobroczyńca

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 448 postów

Napisano 22 marca 2015 - 00:11

Arek spoko temat, ale tak już w życiu jest. Czasami trucizna jest lekarstwem, wszystko zależy od dawki :)

#37 Arek 1973

Arek 1973

    Homo Infranius Alfa

  • Moderatorzy globalni
  • 3 642 postów

Napisano 22 marca 2015 - 01:41

Widocznie Jackowski  nic  produktywnego nie wniósł do  sprawy,  ale za to chwała motolotniarzom



#38 Ronin

Ronin

    Dobroczyńca

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 448 postów

Napisano 22 marca 2015 - 05:47

Aaaa artykuł był pośrednio...także tego...



#39 ADAX

ADAX

    The King of Madness

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1 462 postów
  • GG: --> 11253349 <--

Napisano 22 marca 2015 - 20:49

Trzymajcie na ten rok :

 

https://youtu.be/_j5I_Z6vX5U

Tak to i ja mogę przewidywać, wystarczy dużo czytać i analizować.



#40 Ronin

Ronin

    Dobroczyńca

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 448 postów

Napisano 19 kwietnia 2015 - 01:54

Generalnie to niepotrzebnie Jackowski daje się podpuszczać odnośnie takich tematów "jak będzie wyglądał rok taki to a taki..." . Ma facet sukcesy na pewnym polu (odnajdywanie zwłok) to powinien się tego trzymać, bo przewidywanie przyszłości raczej średnio mu wychodzi (i w sumie dobrze...). To są dwa zupełnie inne dary prekognicja, a odnajdywanie zwłok (czy nawet ludzi żywych). O. Klimuszko  łączył te zdolności, ale też niechętnie wypowiadał się na tematy przyszłości... Zbyt dużo zmiennych.