Skocz do zawartości


Zdjęcie
- - - - -

2012: Przepowiednie i refleksje


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
41 odpowiedzi w tym temacie

#1 Lazy

Lazy

    TYLKO CZASEM

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1 984 postów
  • GG: 663186

Napisano 22 grudnia 2008 - 20:30

W Ameryce ukazało się ostatnio wiele książek, opartych na przepowiedniach odczytywanych z kalendarza Majów, na temat wydarzeń mających nastąpić w 2012 roku. Ich kalendarz jest tysiąc razy dokładniejszy niż nasz współczesny, gregoriański. Majowie mieli wysoko rozwiniętą kulturę, w której nauka i religia stanowiły jedność.

Dziś jesteśmy świadkami głębokiego rozdziału między tymi dwoma dzie­dzinami, chociaż Jan Paweł II w swo­jej encyklice Fides et Ratio podkre­śla, iż nauka może wzmacniać wia­rę. Najbardziej intrygujący jest fakt, że kalendarz Majów kończy się do­kładnie 21 grudnia 2012 roku, co według jednych interpretacji ozna­cza koniec świata, według innych - koniec cywilizacji materialistycznej i początek nowej, opartej na warto­ściach duchowych. Oczywiście data ta nie może oznaczać prawdziwego Końca Świata, o którym mówił Jezus Chrystus, bo tego kiedy nastąpi apokalipsa nie wie nikt oprócz Boga.
Jedno jest oczywiste - Majowie przepowiadali związek między taką przemianą a różnego rodzaju kata­klizmami. Uważali, że w przepowia­danym czasie nastąpi pełny obrót precesji osi Ziemi, zachodzący co 25 800 lat i nasza planeta oraz Słońce ustawią się w jednej linii z centrum naszej Galaktyki. Majo­wie już tysiące lat temu wiedzieli, że znajduje się Czarna Dziura (Black Hole), której istnienia kosmolodzy dowiedli dopiero niedawno. Ci środkowoamerykańscy Indianie wie­dzieli również, że 21 grudnia 2012 roku oś Ziemi ustawi się prostopadle do ekliptyki Układu Słonecznego, co spowoduje wieczną wiosnę na obu półkulach.
Naukowcy potwierdzają
Wszystkie te przepowiednie Ma­jów można by włożyć między bajki, gdyby nie najnowsze wyniki badań astrofizyków. Otóż na rok 2012 przy­padnie największe natężenie aktyw­ności Słońca polegające na wzmoże­niu ilości i mocy wybuchów słonecz­nych. W wyniku tego Ziemia będzie poddana niezwykle intensywnemu promieniowaniu jonizującemu, po-
dobnemu do tego, które powstaje w czasie wybuchu bomby atomo­wej. Pierwszym skutkiem takiego promieniowania jest zaburzenie ko­munikacji radiowej i satelitarnej oraz krótkie spięcia na liniach wysokiego napięcia. Wszystko to zdarzyło się w 1989 roku, w kanadyjskiej pro­wincji Ontario. Dłuższe narażenie na takie promieniowanie może być również szkodliwe dla życia ludzkie­go. Na szczęście Ziemia wytwarza osłonę w postaci pola magnetyczne­go, które skutecznie odpycha zjonizowane cząstki atomowe wiatru sło­necznego. Niestety ostatnio, w wyni­ku przemiszczania się magnetycz­nych biegunów Ziemi, pole magne­tyczne ciągle się zmniejsza. Całkowi­te odwrócenie następowało już wie­le razy w historii naszej planety. Sa­mo w sobie nie jest niebezpieczne, natomiast krytyczny jest moment przejściowy, w którym geomagne­tyczne pole ochronne zaniknie cał­kowicie, jeśli to zjawisko zbiegnie się z maksymalną intensywnością wybu­chów słonecznych w 2012 roku, to Ziemia będzie narażona na niezwy­kle intensywne promieniowanie jo­nizujące.
Czy się uchronimy
Czy możemy coś zrobić, aby uchronić się przed tymi kataklizma­mi przepowiadanymi tak przez Ma­jów, jak i przez współczesną naukę? Parę lat temu natknąłem się na prze­powiednię o Trzech Dniach Ciemno­ści, którą przypisuje się między inny­mi św. Ojcu Pio. Głosi ona, że pew­nej zimy wystąpią ogromne wiatry i dzień przemieni się w noc. Kiedy to nastąpi, należy schronić się w do­brze zaciemnionym pomieszczeniu z zapasem wody na 3 dni i nieustan­nie modlić się przy zapalonej, po­błogosławionej świecy woskowej. To będzie jedyne źródło światła, gdyż żadne urządzenia elektryczne nie będą działać. Z nieba zacznie spły­wać coś w rodzaju ognia i ci, którzy się nie schronią, prawdopodobnie urnrą ze strachu. Piszę prawdopo­dobnie, gdyż to nie będzie raczej prawdziwy ogień, tylko jakaś przera­żająca poświata. Wszystkie zwierzę­ta i ptaki przeżyją ten straszny okres, jeśli zapewni się im zapas wody
do picia. Po trzech dniach wszystko ucichnie i na ziemi zapanuje wiecz­na wiosna i cywilizacja chrześcijań­ska, w której ludzie będą żyli z pra­cy własnych rąk.

Co będzie potem
Znamienne jest, że wieczna wio­sna występuje zarówno w przewidy­waniach Majów, jak i w przepo­wiedni o Trzech Dniach Ciemności, co ma wytłumaczenie naukowe. Jak wiadomo, pory roku są wynikiem odchylenia Ziemi od ekliptyki sło­necznej o 23 stopnie. A zatem, kie­dy nasza planeta jest nachylo­na w kierunku Słońca temperatura na danej półkuli wzrasta, czyniąc porę letnią. W tym samym czasie na przeciwnej półkuli jest zima. Wiosna i jesień następują na obu półkulach wtedy, gdy ta odległość jest wypadkową między największa i najmniejszą wartością. Takie zjawi­sko ma zajść właśnie w 2012 roku, kiedy to oś Ziemi przyjmie położe­nie prostopadłe w stosunku do Słoń­ca. Według Barbary H. Clow, będzie to powrót do stanu, jaki istniał na Ziemi 9 600 lat temu. Oczywi­ście taka zmiana nachylenia osi ziemskiej może być spowodowa­na tylko jakąś zewnętrzną siłą, jak na przykład jej ustawienie na jednej linii ze środkiem Drogi Mlecznej. Wtedy na obu półkulach Ziemi, po­między biegunami i równikiem, gdzie żyje najwięcej ludzi, nastąpi wieczna wiosna. Jej nadejście prze­powiedział znany polski jasnowidz, ks. Klimuszko, mówiąc, iż widzi w przyszłości, jak ludzie zbierają z drzew południowe owoce prosto sprzed okien swoich domów.
Na zakończenie chcę podkreślić, że rok 2012 nie oznacza w żadnym wypadku Końca Świata, tylko przej­ście od cywilizacji materialistycznej do duchowej, które jest niezbędnym przygotowaniem do Drugiego Przyj­ścia Chrystusa na Ziemię.
dr Bogusław Lipiński

Pozdrawiam

#2 Guest_edith_*

Guest_edith_*
  • Goście

Napisano 15 września 2009 - 01:16



#3 Arek 1973

Arek 1973

    Homo Infranius Alfa

  • Moderatorzy globalni
  • 3 642 postów

Napisano 16 września 2009 - 08:20

Na zakończenie chcę podkreślić, że rok 2012 nie oznacza w żadnym wypadku Końca Świata,

Dobrze że jest to zaznaczone w artykule, bo chodząc po różnych forach to aż się włos jeży co niektóre ludki wypisują

#4 SzefM

SzefM

    Początkujący

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 10 lipca 2011 - 01:21

Ja również czekam na ten "koniec świata"... Co przyniesie 2012? Chcesz poznać dzień swojej śmierci?
Polecam: przepowiednie na 2012

#5 arek

arek

    WETERAN

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 2 946 postów

Napisano 10 lipca 2011 - 05:21

Ciekawe czy juz mozna się ubezpieczyc od końca świata ,tj .na wypadak braku tego końca ?

#6 valdemar99

valdemar99

    Zaangażowany Infranin

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 354 postów

Napisano 11 lipca 2011 - 14:36

A ja na ten koniec świata zakupię dwa kontenerki ulubionego piwa karton słodkich win i kilka butelek koniaków ...mnie najbardziej interesuje nie sam koniec ale co będzie po tym końcu ....ale z takim zapasem będę mógł bez większych stresów kontemplować czas po....... :)
Tak na marginesie....wiele lat temu ( lepiej nie mówić ile ) wpada do mojego mieszkania z uradowaną miną kolega szkolny oświadczając , że Chiny zaatakowały Wietnam że teraz będzie Trzecia Wojna Światowa ...i dzięki temu .......odwołają matury ;) ;)....dzięki Bogu jestem już 32 lata po egzaminie maturalnym :)

#7 Arek 1973

Arek 1973

    Homo Infranius Alfa

  • Moderatorzy globalni
  • 3 642 postów

Napisano 12 lipca 2011 - 08:26

haha Valdemarze, tak , człowiek z wszystkiego się cieszy żeby tylko poszło mu po jego myśli.
U mnie jest tak że niekiedy siedzę za długo wieczorem patrząc na dziennik, żona mi mówi że już mam iść do pracy bo już pora , a ja na to że MUSZę patrzeć do końca "bo jak powiedzą w dzienniku że wybuchła wojna albo mamy teraz koniec świata to nigdzie do pracy nie idę" :D

#8 Asef

Asef

    Infrzak

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 88 postów
  • GG: 6850066

Napisano 08 września 2011 - 23:26

Jeśli w 2012 roku będzie wybrany nowy papież i jeśli już będzie panował w lipcu 2012, no to chyba będzie to znaczyło nawet dla sceptyków, że jednak coś może się stać 21.12.2012 roku. Myślę, że to dopiero by był dla wielu szok.

Co oprócz tego?, myślę, że nie będzie do tego grudnia jakiś super potężnych katastrof. Pewnie się zdarzą trzesięnia ziemi jak co roku, może nawet będzie ich więcej. Myślę, z miesiąca na miesiąc będzie coraz więcej kastastrof róznego rodzaju. Byc może gdzieś koło września 2012 roku jakiś superwulkan wybuchnie, ale tak na 30% tak myślę.

Co do Gospodarki, no cóż, kryzy totalny, bedą mówić, że da się z tego wyjsć, ale może dojść nagle do czegoś naprawdę niespodziewanego, nie wiem, ale może nawet w listopadzie ludzie zaczną głodować, tzn się dużo mln ludzi mam na myśli, nie kraje afrykańskie, ale też Europa, i inne kraje.

Najgroszy scenariusz będzie już w grudniu, wtedy myślę, że bedzie wszystko naraz z większą siła, głód, trzesięnia ziemi o niesamowitej potędze, wybuchy wielu superwulkanów, potężne tornada i wiele innych, przez 3tyg do 21.12.2012 kiedy to woda zaleje cały świat, po czym Ci co przeżyją mogą mieć resetację umysłu. Nie rozpoznają znaków na piasku.

Acha zapomniałem dodać, nie będzie żadnego Nibiru :), może być też nawet to, że te scenariusze jakie ja pisze np wybuch superwulkanu, wielkie trzesienia ziemi, głód, nastąpią dopiero 21.12.2012 roku, a wcześniej taka cisza przed burzą, no to naprawdę wydaje mi się jakoś bardziej prawdopodobne.

Użytkownik Asef edytował ten post 08 września 2011 - 23:29


#9 Alyna

Alyna

    Weteran Infranin

  • Moderatorzy globalni
  • 1 161 postów
  • GG: 7528105

Napisano 09 września 2011 - 09:28

Nowy papież będzie rządził w lipcu 2012... Wiedz, że coś się dzieje. xD

#10 ADAX

ADAX

    The King of Madness

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1 462 postów
  • GG: --> 11253349 <--

Napisano 10 września 2011 - 18:36

A ja myśle, ze się nic nie stanie. Ostatnio wzrosła aktywność słońca, być może jesli zacznie się ona zwiększać, i powędrują do nas duże ilości fali, to wtedy bedzie problem. Obawiałbym się też raczej coraz gorszej jakości żywności/ srodowiska. Wydaje mi się, że jest zagrożenie o wiele gorsze, którego nie zauważamy, a które może nas zniszczyć szybciej, niż wulkany, komety itp.

#11 arek

arek

    WETERAN

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 2 946 postów

Napisano 11 września 2011 - 18:23

Papież juz jest jaki trza ,miał w herbie kardynalskim murzynka. Tak to trochę wygląda jakby sie miało coś zacząć i to chyba wcześniej niż 2012/2013

#12 Asef

Asef

    Infrzak

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 88 postów
  • GG: 6850066

Napisano 20 września 2011 - 09:47

To w końcu tak czy nie? Będą, czy nie będą?



Kataklizmy, czyli wielkie trzęsienia ziemi, powodzie itd mogą wystąpić po 21 Grudnia 2012 roku, wraz z tą resetacją umysłu człowieka. Wszystko jest w kwestii tego jaka wielka będzie erupcja Słońca w tym czasie. Słońce wyrzuci ciężkie pierwiastki.

Plamy słoneczne, to są tylko mikro-erupcje. A co około 11 tyś lat kończą się jedną wielką erupcją. Najważniejszą ze zmian, będzie zmiana w świecie ziemskiego magnetyzmu. W efekcie erupcji słońca, promieniowanie przebije się przez magnetyczne pole ochronne planety, stąd dolecą do płynnego jądra planety.Istotą problemu będzie wtedy możliwość zmian biegunowych jądra planety. A żelazne płynne jądro jest generatoremn siły grawitacyjnej ziemi. Grawitacyjna moc Słońca ustala położenie ziemskich biegunów, gdy przez to dojdzie do zmiany biegunowości jądra planety, siła grawitacyjna Słońca w krótkim czasie obróci jądro i ta moc grawitacyjna pociągnie za sobą wszystkie kontynenty. Może to spowodować wielką falę.To zniszczy życie biologiczne na ziemi.

A ci co przetrwają w bunkrach np Patric Geryl, będą mieli resetację umysłu, gdyż zmiana po tym promieniowaniu ze Słońca wpłynie na ziemski magnetyzm jak i na człowieka magnetyzm, który również temu podlega. Świadomość nasza jest w aurze, która jest w rozrzedzonej przestrzeni fizycznej postaci. Gdy taka aura zostanie poddana wpływowi ponadnaturalnych cząsteczek materii, które będą mniejsze od atomu - w wyniku działania erupcji w tym czasie, i wpływ tych cząsteczek będzie bardzo duży, wtedy cała pamięć człowieka będzie zresetowana.

Człowiek na nowo, przez około 5-6tyś lat będzie na nowo budował świadomość, aż w końcu stworzą się cywilizacje, człowiek przejdzie przez epokę kamienia łupanego aż może dojść do takiego rozwoju technologicznego jak obecnie.

Wystarczy spojrzeć, dlaczego mamy wiedzę o cywilizacjach właśnie tylko przez ten okres, z przed 6 tys lat, a wcześniej?
Ludzie z Atlantydy, ich pamięć po erupcji mogła ulec resetacji. Na ziemi jest naprawdę wiele ciekawych znalezisk, które by świadczyly, że w tych czasach tego i tamtego nie znano, więc jak oni to zrobili?
A no zapewne doszli do jakiegoś rozwoju cywilizacyjnego i nadeszła silna erupcja, co spowodowało, że ich pamięc uległa resetacji i na nowo powstawała.

Tak mogło być wiele cywilizacji, podobno na księżycu są jakieś budowle, statki kosmiczne, być może jakaś cywilizacja wiedząc o tym, chciała się uratować i wyruszyli na księżyć, a ze wpływ był erupcji i cząsteczki mogły też dotrzeć do księżyca i zniszczyć im elektronikę jak również zapewne i pamięć.


Co do papieża, to ostatnio są wiadomości:
Oskarżają papieża o zbrodnie przeciwko ludzkości
TRYBUNAŁ: PODEJMIEMY DECYZJĘ W STOSOWNYM TERMINIE
http://www.tvn24.pl/...,wiadomosc.html

Może przez to będzie musiał on "abdykować" i wybiorą nowego ?

Użytkownik Asef edytował ten post 20 września 2011 - 09:50


#13 TrueLobo

TrueLobo

    Infranin

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPip
  • 264 postów

Napisano 21 września 2011 - 15:51

Mam pytanie asef to ma być jakiś wstęp do nowej książki z dziedziny sience fiction?


Ech zacznijmy po kolei.

Słońce wyrzuci ciężkie pierwiastki.


Słońce w cme wyrzuca plazmę, w skład której głównie wchodzą elektrony i protony, może też zawierać nieznaczne ilości pierwiastków takich jak hel, tlen czy nawet żelazo(nieznaczne zaznaczam). Co niby rozumiesz przez ciężkie pierwiastki. Pierwiastków cięższych niż żelazo nie może wytworzyć, a samych pierwiastków cięższych od helu i wodoru jest może z 1-2% całej masy.

No i teraz ta twoja perełka

A co około 11 tyś lat kończą się jedną wielką erupcją. Najważniejszą ze zmian, będzie zmiana w świecie ziemskiego magnetyzmu. W efekcie erupcji słońca, promieniowanie przebije się przez magnetyczne pole ochronne planety, stąd dolecą do płynnego jądra planety.Istotą problemu będzie wtedy możliwość zmian biegunowych jądra planety. A żelazne płynne jądro jest generatoremn siły grawitacyjnej ziemi. Grawitacyjna moc Słońca ustala położenie ziemskich biegunów, gdy przez to dojdzie do zmiany biegunowości jądra planety, siła grawitacyjna Słońca w krótkim czasie obróci jądro i ta moc grawitacyjna pociągnie za sobą wszystkie kontynenty. Może to spowodować wielką falę.To zniszczy życie biologiczne na ziemi.





czyli rozumiem, że cme przebije się przez pole magnetyczne ziemi, a potem przeteleportuje się przez atmosfere, skorupe i płaszcz ziemi(niecałe 3000km) prosto do jądra?

Dalej grawitacja zależy od masy, wiedza przynajmniej z gimnazjum jeśli nie z podstawówki. Następnie przyciąganie grawitacyjne słońca może obrócić jądro ziemi? Można wiedzieć w jaki sposób? Dlaczego w takim razie grawitacja ziemi nie obraca księżyca na wszystkie strony. Mało tego czemu księżyc się w ogóle nie obraca tylko cały czas jest zwrócony do ziemi tą samą stroną. Ta grawitacja to też dość wybredna według ciebie. Kontynenty będzie przyciągać, a resztę zostawi.

Co do przebiegunowania to zdarzało się w historii wiele razy( w ciągu ostatnich 5 mln lat chyba ponad 20) i nie stwierdzono w tych okresach wymierania organizmów żywych . Taki homo erectus mieszkający w jaskini jakoś sobie poradził.

I ta nieszczęsna fala, która jak rozumiem zniszczy też wszystkie organizmy morskie.

Wystarczy spojrzeć, dlaczego mamy wiedzę o cywilizacjach właśnie tylko przez ten okres, z przed 6 tys lat, a wcześniej?


Naprawdę? Początki takiego Jerycha datuje się na 9000 lat p.n.e

podobno na księżycu są jakieś budowle, statki kosmiczne


Podobno księżyc jest z sera.

#14 Siwy

Siwy

    Infrańczyk

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 109 postów

Napisano 22 września 2011 - 16:56

Myślę ze Patryc Garyl tutaj mocno namieszał. Jest w ogóle nie do pomyślenia aby w przestrzeni kosmicznej tak potężna masa jak Ziemia nagle stanęła i zmieniła biegunowość ???? Idiotyzm na miarę naukowców.

#15 Andrzej 58

Andrzej 58

    Homo Infranius Alfa

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1 978 postów

Napisano 22 września 2011 - 20:14

Czy niemożliwa jest zmiana biegunów geograficznych planety Czy możliwe jest znane zapisków historycznych ,że słońce wschodziło kiedyś na zachodzie i zachodziło na wschodzie.No to przyjrzyjmy się Uranowi.Kierunek obrotu tej planety jest wsteczny w stosunku do kierunku innych planet (oprócz Wenus) a i jego zestaw księżyców krąży jak tarcza strzelnicza prostopadle do ekliptyki.Jak kiedyś obracał się zgodnie ,to co spowodowało taką anomalię.Co spowodowało nachylenie osi wielu planet w stosunku do płaszczyzny ekliptyki?( w tym Ziemi).
http://www.sollunari...stronomia-urana

#16 ADAX

ADAX

    The King of Madness

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1 462 postów
  • GG: --> 11253349 <--

Napisano 22 września 2011 - 20:15

Podobno księżyc jest z sera.

Czasami można odnieść takie wrażenie, gdy odbija promienie słoneczne podczas pełni...

Ale co do samych baz, obcych na księżycu, to jest to całkiem możliwe.

Jednak jak już wspomniałem, kluczem jest tutaj duża aktywność słońca, która rzeczywiście, może zakończyć nasz świat. Ludzie nie wyginą, ale wszystko co zbudowaliśmy, jakieś 60-70% szlag trafi. Poprzez oddziaływanie Słońca na naszą planetę, kataklizmy nabiorą siły, ale czy do tego stopnia by zniszczyć nas doszczętnie ? Nie.

#17 Siwy

Siwy

    Infrańczyk

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 109 postów

Napisano 22 września 2011 - 20:49

Andrzej 58 - Oczywiście, wytyczenie innej osi jest to możliwe, gdy jakaś planeta otrzyma odpowiednie uderzenie, to os danego obiektu zmieni położenie, W innym wypadku biorąc pod uwagę wpływy sil elektromagnetycznych, na nasza planetę, i całego układu słonecznego nastąpił by w tedy chaos i planety by nie miałyby swoich orbit. Wszystko jest zaprogramowane, i mała jakaś odchyłka może zniszczyć cały system słoneczny. Wyobraź sobie ze Ziemia się zatrzymuje na jakiś moment, wszystko co luźne na Ziemi wylatuje w kosmos bo brakuje grawitacji, mało tego ze wszyscy udają stwory latające, to na dodatek tego nie byłoby atmosfery, itd. Wtedy można mówić o totalnej zagładzie.

#18 Siwy

Siwy

    Infrańczyk

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 109 postów

Napisano 22 września 2011 - 21:01

Atlantyda która się zatopiła, a przyczyna tej katastrofy było to ogromne pole elektromagnetyczne, wytwarzane w kryształowych elektrowniach, ale ta moc która była przyczyna zatonięcia Atlantydy, która spowodowała przesuniecie się płyt kontynentalnych, nigdy nie otrzyma Ziemia w takiej sile.

#19 TrueLobo

TrueLobo

    Infranin

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPip
  • 264 postów

Napisano 23 września 2011 - 15:34

Czy ziemia stoi czy się obraca(wokół słońca, własnej osi) to grawitacja trzyma wszystko w kupie nie elektromagnetyzm.
Mówisz o tych siłach elektromagnetycznych trochę tak jak dawniej ludzie mówili o bogach. Jak nie wiedzieli jak coś wyjaśnić to musiała być sprawka bogów.

Nie wiem też czy zdajesz sobie sprawę, że przebiegunowanie nie wiąże się ani ze zmianą kierunku ruchu obrotowego ziemi ani z jego zatrzymaniem czy spowolnieniem. To wskazówka kompasu się obróci w drugą stronę, a nie ziemia. Wschód słońca będziesz mógł obserwować tam gdzie zawsze.

#20 esco_bar

esco_bar

    Infrańczyk

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 186 postów

Napisano 23 września 2011 - 16:29

Atlantyda która się zatopiła, a przyczyna tej katastrofy było to ogromne pole elektromagnetyczne, wytwarzane w kryształowych elektrowniach, ale ta moc która była przyczyna zatonięcia Atlantydy, która spowodowała przesuniecie się płyt kontynentalnych, nigdy nie otrzyma Ziemia w takiej sile.


ale pojechałeś teraz ;)