Skocz do zawartości


Zdjęcie
- - - - -

Magiczne rośliny czczone przez celtów


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
1 odpowiedź w tym temacie

#1 Wiedźma_INFRA

Wiedźma_INFRA

    Szefowa

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 86 postów
  • GG: tylko PW :)

Napisano 26 grudnia 2008 - 06:57

Na terenach przedchrześcijańskiej Irlandii istniał bardzo rozbudowany kult roślin totemicznych i magicznych. Szacunek dla świętych drzew pozostał w tradycyjnej irlandzkiej kulturze do dziś, kiedy na wsiach unika się karczowania pewnych drzew i krzewów, wierząc w ich boską moc.

Podobno kilka lat temu jeden z polskich inżynierów drogowych umarł tajemniczą śmiercią, kiedy kazał zaorać "święty lasek", rosnący na trasie nowo wytyczanej drogi. Z roślinami magicznymi nie ma żartów!

Celtowie znali pojęcie Drzewa Życia - ir crann hadh, które to drzewo porządkowało cały ład kosmiczny. Dawne przekazy wspominają, iż roślinami sakralnymi, czczonymi przez irlandzkich Celtów, były dąb, cis i jabłoń i jemioła. Jednak największą cześć Celtowie oddawali mocarnemu dębowi, który uważany był za wcielenie najwyższego boga. Zresztą cześć dla dębu bywała znana u wszystkich ludów indoeuropejskich, również na terenach Polski. Wraz z dębem czczono też jemiołę. Pliniusz dokładnie opisuje ogromną rewerencje Celtów dla jemioły: "nie ma nic świętszego dla druidów od jemioły i drzewa, na którym ta rośnie, szczególnie o ile jest to dąb".

Dąb i "wszechuzdrawiająca" jemioła

Dlatego też Celtowie pielęgnują gaje dębowe i nie spełniają żadnej ofiary bez przyozdobienia jej liśćmi z tego drzewa. Nazywają jemiołę - wszechuzdrawiającą. Kiedy, wedle zwyczaju, składają ofiarę i ucztę, przyprowadzają dwa białe byki i wieńczą najpierw ich rogi dębiną. Następnie kapłan-ofiarnik ubrany białą szatę wchodził na drzewo i złotym sierpem ścinał jemiołę, którą chwytano w białą chustę. Wierzono bowiem, że jemioła pochodzi z nieba i jako dar bogów nie możne ulec skalaniu stykając się z ziemią. Dopiero po dokonaniu tych magicznych obrzędów zabijano byki i składano z nich ofiarę. Galowie byli przekonani, iż spożycie jemioły ulecza ludzi i zwierzęta z niepłodności, a sok z jemioły jest panaceum na wszelakie trucizny.

O prawdziwości tych legend każą nam jednak wątpić badania ekologów: kult dla jemioły nie mógł być znany Celtom iryjskim z omawianego okresu, z bardzo prostego powodu. Otóż jemioła nie jest rodzimą rośliną na Irlandii, a została zaimportowana na wyspę przez angielskich kolonizatorów pod koniec XVIII wieku. Czyżby więc kapłani ścinali złotym sierpem tylko dębowe liście?

Koniczyna, demoniczny wrzos i magiczna pietruszka

Z koniczyną - symbolem Irlandii - nie ma wątpliwości. Już pogańscy Irowie traktowali ją jako roślinę świętą i magiczną. Podobnie wrzos: należał do roślin magicznych, biały wrzos miał właściwości obronne, zwalczał złośliwe czary i był kładziony na ołtarze podczas święta Samhain. Biały wrzos traktowano również jako ziele wywierające pożądany skutek podczas miłosnych zalotów. Czarny bez miał właściwości demoniczne - spalony w stanie zieloności, ściągał na otoczenie nieszczęście. Wierzono też, że czarny bez miał moc zapobiegającą małżeńskiej wiarołomności. Pietruszkę Celtowie uważali za ziele magiczne, mające kontakt ze światem zmarłych - tradycyjnie


Źródło

#2 Guest_Orson_*

Guest_Orson_*
  • Goście

Napisano 21 czerwca 2009 - 21:47

Warto też wspomnieć o ,,Jaskółczym Zielu" nazwanym właśnie przez Celtów ,,Glistnikiem". Jego sok miał pomagać w zgojeniu ran, orzeźwiać, a także być darem od samej natury. Czytałem też gdzieś, że w społecznościach celtyckich karano za nieuzasadnione zerwanie jaskółczego ziela.