Skocz do zawartości


Zdjęcie
* * * * * 1 głosy

Pollout


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
23 odpowiedzi w tym temacie

#1 Darth_Luk

Darth_Luk

    Infrzak

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 98 postów
  • GG: 1651630

Napisano 28 grudzień 2008 - 19:57

Dołączona grafika

„Boski Toruń”
Słuchaj młody bo nie będę się powtarzał.
Dawnej Polski już nie ma, podzieliła się na kilka obozów, jednym z nich jest Boski Toruń.
Tam włada samozwańczy papież, chyba nazywa się Tadeusz III.
Posiadają wojsko, które nazwali Świętą Inkwizycją, oni maja polować na niewiernych którzy ukrywają się na ich terenach, starali się nawracać ludzi z okolic lecz zawsze to się kończyło śmiercią ich kapłanów.
Zbudowali nawet robota Z.Ł.A. Machina taką nazwę dostał, a to oznacza Zbawienny Łapacz Ateistów.
Robot jest wyposażony w wiele rodzajów sieci by łapać niewiernych i doprowadzać ich pod sąd wyznaniowy, na którym niewierni są skazywani na śmierć przez długo trwałe tortury, jest tylko jeden sposób uniknięcia ich, a mianowicie uwierzyć w ich bóstwo.
Życie mieszkańców jest tam cholernie trudne, nie maja elektryczności, a większość wyhodowanej przez mieszkańców roślinności jest zagarniana przez zakon jako danina, pyzatym są znakowani, wszyscy mają wypalany symbol krzyża na prawym policzku, by było wiadomo kto wierny a kto nie.
Raz do roku jest przeprowadzana Droga Krzyżowa na której, jeden z wiernych odczuwa cierpienie Chrystusa, po czym umiera na krzyżu.
Gdy ludzie modlą się o urodzaj to ci idioci świętują i handlują z Warszawiakami i Nowym Edenem, a to wszystko po kryjomu przed swoimi poddanymi.
Co kupują ? Nie wiem ale sprzedają nadmiar warzyw, pewnie na cos czy mogli by robic większe pranie mózgu mieszkańcom.
Tylko członek Unii Karpackiej i Mutant nie jest mile widziany na ich terenie, ale mutanty są zbyt głupie by to załapać, a ci z unii to popaprańcy i nie boją się niczego.
Co tu jeszcze mogę powiedzieć o tej sekcie, no tak oni jako jedyni uważają ze bóstwo ocali ich i doprowadzi do pokoju, ale by przyśpieszyć ten plan stwórcy powołali inkwizycje by bronić swoich owieczek.
Jakbyś był w Edenie albo Warszawie to uważaj na takich świrów co stawiają drinki i chcą cię nawrócić na swoją wiarę, tyle powinieneś o nich wiedzieć, a teraz wra

#2 Jack Bauer

Jack Bauer

    Infrzak

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 33 postów
  • GG: 2627453

Napisano 28 grudzień 2008 - 20:17

INFO:

Nazwa: „Hell’s Riders”

Typ: Sformalizowana grupa najemników złączonych przez jedno motto: „Kto da więcej – ten jest szczęśliwcem, kto da mniej – ma przerąbane.”

Lokalizacja: Południowa Polska – Sosnowiec i tereny Zagłębia Dąbrowskiego(tam już mutantów nie ma ;) )

Misja nadrzędna: Wyplenić zarazę mutantów postwałych w wyniku Projektu S.I.L.E.S.I.A.

Hasło przewodnie: „My jesteśmy bandyci znad Brynicy!”

Wrogowie: Boski Toruń, Ci, którzy płacą za mało, mutanty(ps. operacyjny „E.M.O.”), NW (Nowa Warszawa – po incydencie z użyciem ciężkozbrojnej piechoty warszawiaków, który miał miejsce na terenie Dąbrowy Górniczej.)

Przyjaciele: Unia Karpacka i Ci, którzy solidnie płacą.

Dodatkowe informacje: Miłośnicy hard rocka/heavy metalu, dobrzy motocykliści, najbardziej wnerwieni kolesie w Polsce, nie pogardzą szybką robotą i dużą kasą, zajmują całe miasto, żyją w zgodzie z nieszkańcami Sosnowca i Zagłębia Dąbrowskiego.

Prolog:

Centrum Sosnowca, a dokładniej wielki oszklony budynek byłej szkoły językowej Orange School naprzeciwko tzw. Patelni. Właśnie trwa narada dowództwa. Jack Miles – wysoki, ciemnowłosy, posiadający bliznę na policzku, jegomość o apodyktycznym charakterze- właśnie oskarża swoich ludzi o niepowodzenie w misji. Siedzą oni razem w Sali konferencyjnej z wielkim ekranem holograficznym na ścianie oraz z gustownym czerwonym dywanem:
-Słuchajcie, tępę wacki, bo nie będę powtarzał… - Miles zawiesił pogardliwie głos złowieszczo spoglądając na jednego z obecnych członków – Kiedy zapierniczmymy w końcu tych parszywych mutantów, co cholera mać?! Barrett, wysłałem cię tylko, abyś zdobył ten pierniczony syntezator jądrowy, a ty wpadasz w tarapty i musimy cię wyciągać, bo się znów ubzdyngoliłeś! …życie z idiotami jest stresujące… – mruknął pod nosem Miles, by po chwili trzepnąć Barrett’a z otwartej dłoni w tył głowy – Masz za swoje, a teraz wypierniczać mi stąd, ale już, kurka wodna! – W tej chwili żyłka na jego skroni stała się tak widoczna, że podwładni pomyśleli, że Miles ich zaraz pozabija, więc wyszli z sali.
W tej chwili na wyświetlaczu holograficznym poawiła się twarz Bauera – twórcy Jeźdźców, oraz ich głownodowodzącego… Jest on długowłosym, niebieskookim blondynem, którego łatwo wnerwić. Miles w tej chwili zrobił się zielony ze strachu, bo wiedział co się święci. Bauer zapytał:
-Gotowy?
C.D.N.

Użytkownik Jack Bauer edytował ten post 28 grudzień 2008 - 20:20


#3 LeguŚ_

LeguŚ_

    Słoneczko forumowe ^^^

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1549 postów
  • GG: 7127364

Napisano 29 grudzień 2008 - 21:02

Mutantem jestem?! Dzieki ;D

Fajne fajne ;d

#4 ADAX

ADAX

    The King of Madness

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1462 postów
  • GG: --> 11253349 <--

Napisano 30 grudzień 2008 - 18:07

Pollout ? :D hehe ale wy to pomysły macie...

#5 Darth_Luk

Darth_Luk

    Infrzak

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 98 postów
  • GG: 1651630

Napisano 06 styczeń 2009 - 22:15

„Nowy Eden”
Witaj ponownie młody wiedzę ze przyprowadziłeś przyjaciół, dzisiaj wam opowiem o Nowym Edenie, to zbieranina ludności z okolicznych krajów i europy którzy tam dotarli przez napromieniowane pustynie. Włada tam rada starszych, czyli pięć ludzi dwoje z nich to Polacy, Weronika pochodziła z Unii lecz ciągła walka z Warszawiakami ją znudziła i odeszła, Tomasz pochodzi z Warszawy odszedł z tych samych powodów opuścił swoich towarzyszy z Warszawy, pozostali z rady to Niemiec Hans, Francuzka Nicole i Ukrainiec Wsjewołod.
Stolicą Edenu jest Nowy Berlin, dawna nazwa tego miasta brzmi Gorzów Wielkopolski, jako jedyni są pokojowo nastawieni, lecz posiadają własną armie by się bronić przed atakami.
Nienawidzą mutantów, na Unie i Warszawę spoglądają jak na złodziei i nigdy nie odwracają się do nich plecami, bo ci z Unii mogą ci wbić nóż w plecy, a warszawiak odstrzeli głowę po czym zagra nią w piłkę.
Jedyną rasa mutantów jaką tolerują są Płetwy wyglądające jak wielkie ryby które mogą żyć poza wodą, ale tylko dlatego je tolerują bo są smaczne i dostarczają dużo białka. Ludzie którzy przeżyli wojnę są tam mile widziani, bo wyznają zasadę „Im nas więcej tym lepiej”.
Jako jedyni chcą by tereny Polski były ponownie jednolitym krajem zarządzanym przez rade złożoną z inteligentnych ludzi , ale ich namowy do jedności są spotykane w wyśmiewaniem.
Nowy Eden jest kolebka ludzi, którzy nie wierzą w bogów co nie przeszkadza im w handlu z Toruniem. Chwalebna walka o zjednoczenie nie ma bytu w tym świecie przez Warszawiaków gdyż oni zawsze by zdobyć kolejne tereny wyślą najcięższe jednostki by pokazać swoją dominacje, Eden idzie drogą negocjacji i hasłami ze odbudują stary świat, ale samymi hasłami do ludzi się nie trafia, a ci z edenu tego nie umieją chyba załapać, dziwne ze jeszcze ich wysłanników ludzie nie zabijają. Mieszkańca edenu trudno rozpoznać, ale jeśli zacznie rozmowę i będzie chciał byś zamieszkał z nimi to wiadomo z kim masz przyjemność, wykorzystuj ich do własnych celów po czym zniknij, nie będzie miał ci tego za złe.
Pragną tylko by ich frakcja była wielka i samowystarczalna, nikogo nie zaatakują jako pierwsi, zawsze się bronią, ale czy takimi działaniami do czegoś dojdą tego nikt nie wie.
Dobra wracajcie do swoich rodzin i zapamiętajcie to co wam powiedziałem, resztę powiem wam przy najbliższej okazji.

#6 Bardock

Bardock

    Blanket of Fear

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 667 postów

Napisano 26 styczeń 2009 - 11:37

Mutantem jestem?! Dzieki ;D

Fajne fajne ;d


To znaczy, że ja też jestem mutantem. :D

#7 Darth_Luk

Darth_Luk

    Infrzak

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 98 postów
  • GG: 1651630

Napisano 03 luty 2009 - 23:22

„Unia Karpacka”
Dawniej sojusznik warszawiaków, ale ich stosunki się popsuły po tym jak zostali najechani przez swojego sojusznika, nigdy nie podarują im rzezi cywilów, a zwłaszcza dzieci.
Gdyby zamknąć jednego mieszkańca unii z warszawiakiem w małym pomieszczeniu to rzucili by się na siebie jak zwierzęta, nic dziwnego nienawiść do siebie mają wpajane od dziecka, w szkołach unii dzieci są uczone że „dobry warszawiak to martwy warszawiak.”
Władcą jest Adam Orłowski, a głównymi miastami które tworzą tak zwana pajęczą sieć są Tarnów, Dębica, Rzeszów i Przemyśl pomiędzy tymi miastami nadal istnieje kolej.
W Tarnowie są szkoleni strzelcy, w Dębicy budowane są pojazdy i szkoleni operatorzy do nich, Rzeszów jest centrum dowodzenia unii, Przemyśl odpowiada za szkolenie zwiadowców i tresowanie Jaszczurów, rasy mutantów wyglądających jak przerośnięte jaszczurki.
Wykorzystują mutanty jako budowniczych i żołnierzy, którzy są gotowi zginąć dla unii, najczęściej są wyposażane w karabiny, a gdy kończą się naboje służą jako kamikadze dzięki ładunkom wybuchowym, które same uruchamiają.
Jeśli jesteś warszawiakiem albo mieszkańcem torunia nie pożyjesz tu zbyt długo.
Mutantów nie cierpią poza Jaszczurami, bo jak twierdzą Mięso Armatnie zawsze jest w cenie” po za tym nikt nie będzie płakał za mutantem. Walutą unii są monety euro z symbolem orła i gór karpackich. Autostrada przy ich terenie jest niezłą okazja do zdobycia amunicji i surowców od uciekinierów którzy szukają spokoju, najczęściej spotkania wyglądają tak że żaden uchodźca nie przezywa spotkania z karpackimi żołnierzami.
Jako jedyna nacja posiadają kilka gorzelni i fortec na gąsienicach które są wyposażone w wyrzutnie rakiet, cztery działa, osiem karabinów gatlinga i miotacz ognia forteca jest napędzana ogromnym silnikiem atomowym nazywane są behemotami, pracowali nad rakietami z głowicami jądrowymi lecz zawiesili ten program gdyż uważają że warszawiaki zasługują na śmierć lecz w boju, a nie podczas jednej eksplozji. Częsta współpraca miedzy unią a Hell’s Riders przerodziła się w przyjaźń, wymiana surowcami i informacjami między nimi to norma.
Ta nacja jako jedyna ma elektrownie atomowe i dostęp do uranu przez tunele w górach które prowadzą do złóż. Unia jako jedyna byłaby wstanie wyprodukować rakiety atomowe lecz powstrzymują ich własne przekonania, ze śmierć ma być naturalna albo od walki, w ich więzieniach nikt nie chciałby przesiadywać bo każde rządzi się własnymi prawami. Jedno jest pewne, oni należą do najniebezpieczniejszych, ten kto z nimi zadrze musi się liczyć z tym ze odwet będzie bolesny.

#8 Dariusz_INFRA

Dariusz_INFRA

    The Weatherman

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 343 postów
  • GG: : ]

Napisano 03 luty 2009 - 23:36

Powiem dwa słowa: Świetnie napisane. Po prostu chce się czytać, myślę że gdyby to wydać to byłaby świetna opowieść :).

#9 Darth_Luk

Darth_Luk

    Infrzak

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 98 postów
  • GG: 1651630

Napisano 01 kwiecień 2009 - 22:20

za moje opóźnienie przepraszam, wynikło z kilku problemów które najlepiej przemilczeć. (choroba zwana leniem też sie do tego przyczyniła :D)

„Nowa Warszawa”
Powstała jako pierwsza, zaczęła skupiać okoliczne osiedla w jedną całość, która miała na celu odbudowy stolicy. Niechętne osiedla były zmuszane siłą, najczęściej to był pokaz siły taki jak mord na starszyźnie, ograbianie ze wszystkich dóbr, a w ostateczności wymordowywaniu całych osiedli. Gdy doszły do nich wiadomości o powstaniu Unii postanowili zawszeć z nimi sojusz, który miał być przykrywką do podboju, zakończonego wielkimi stratami z obu stron ale warszawiaki wyszli na tym zwycięsko porywając kilkunastu specjalistów od uzbrojenia, których zmuszają torturami do produkcji nowych broni, w taki sposób pojawił się Astarot to helikopter mogący zabrać na swój pokład do piętnastu żołnierzy, a uzbrojenie jego składa się z czterech dział VOLCAN C to bardzo szybko strzelne działa potrafiące wystrzelić ponad sto naboi w pół minuty, posiada także dwie baterie rakiet i wyrzutnie bomb które mogą zrównać małe miasta w dwanaście minut, silnik Astarota jest napędzany wodorem, główne oddziały naziemne są nazwane Żniwiarzami najczęściej uzbrojeni są w karabiny M4A1, a dowódcy oddziałów wyposażeni są w karabiny snajperskie M107 .50cala które mają zasięg do dwóch kilometrów, poza tą bronią są wyposażeni w kosy od których wzięła się nazwa formacji, ich motto brzmi ,,Nie lękaj się Żniwiarza” wzbudzających strach tylko w okolicach swojego terenu. Przywódca a raczej imperatorem jest niejaki Robert Kulesza, wzbudza strach wśród swoich poddanych traktuje ich jak niewolników jedynie żołnierze są traktowani z szacunkiem, gdyż armia to kręgosłup nowej warszawy. Wojna z NW może być długa i kosztowna, Robert chce tylko jednego panowania nad wszystkimi ocalałymi ludźmi, bo tylko oni zasługują na posiadanie tej planety. Najgroźniejszym wrogiem NW jest Unia Karpacka która ma przewagę na lądzie dzięki swoim behemotom, więc by mieć jakiekolwiek szanse w walce z nimi powstały Astaroty znane także jako ”Gniew Warszawy.” Za zdradę swojego władcy jest tu jedna kara publiczna egzekucja. Wiezienia są tak zbudowany by mogły służyć jako bunkry podczas walk, więźniowie są traktowani jak zwierzęta najgorszy los czeka tych którzy ładują na oddziale Żelaznej Damy, tam tortury to codzienność. Handel z Toruniem jest tylko do czasu podbicia Unii, bo gdy zniknie największe zagrożenie to już nikt nie zatrzyma Warszawy od osiągnięcia swojego celu. Głównym budynkiem jest Pałac Bólu i Tyranii, dawniej znany pod nazwa pałacu kultury i nauki, mieszka tam władca i jego zaufani ludzie. Wielu próbowało go zniszczyć lecz jak na razie nikomu się nie udało. Walutą na terenach NW jest moneta przedstawiająca pałac, a nazwana jest batem. Największa rozrywka to coroczne igrzyska, walki ludzi z mutantami, mutantów z innymi mutantami i inscenizacje walk w których Warszawa wygrywała, stadion narodowy a raczej Koloseum co roku przez dwa tygodnie zmienia się w teatr okrucieństwa, które warto zobaczyć, a zasada jest tylko jedna wchodzi dwóch wychodzi jeden, ludzie wałczący to najczęściej jeńcy wojenni lub mieszkańcy terenów sąsiadujących z NW, mawia się ze siedemdziesiąt procent to ludzie z unii ale to tylko plotka, żołnierz unii prędzej odbierze sobie życie niż da się pojmać.
Imperator wywołał nie jedna wojnę i pewnie wywoła ich wiele, gdyż nigdy nie wiadomo co siedzi w jego głowie.

#10 QK1

QK1

    Infrańczyk

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 132 postów
  • GG: 6778503

Napisano 03 kwiecień 2009 - 07:45

Szzacun za to ! Bardzo szybko się czyta. :)

#11 Darth_Luk

Darth_Luk

    Infrzak

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 98 postów
  • GG: 1651630

Napisano 03 sierpień 2009 - 22:15

„Choroby i mutacje”

Zielony wzrok:
Jeśli myślisz ze przez tą mutacje widzisz na zielono to się mylisz, dzięki niej dostrzegasz śladowe promieniowanie, a wygląda to mniej więcej tak ze przedmioty napromieniowanie pobłyskują na zielono. Fajna mutacja chciałoby się powiedzieć ale im częściej rozglądasz się za promieniowaniem tym coraz gorzej widzisz. Wielu ludzi z tą mutacją ślepnie przed ukończeniem trzydziestki, a wtedy są bezużyteczni i zastają zabici.

Twardziel:
Oznacza ze jak masz ataki to zastygasz w tej pozycji w której aktualnie się znajdujesz, plusy są takie ze nie czujesz bólu dopóki nie minie atak, po czym ból się podwaja czasem potraja.
Współczuje ci jeśli jesteś chory na twardziela, bo podczas strzelaniny najczęściej jesteś wykorzystywany jako tarcza, albo zginiesz i cierpienie ustanie albo będziesz się męczył z tym plugastwem do końca swoich dni.

Ślimaczek:
To jest podła choroba, gdyż z ust, uszu i nosa wypływa dziwna maź która cholernie cuchnie.
Nie jest śmiertelna ale za to nie przyjemna, ludzie dosyć często unikają ślimaczków, bo przez ten odór mogą przyciągnąć różnorakie zwierzaki lub mutanty.

Dracula:
Tę mutacje przywlekli ludzie z okolic Częstochowy którzy uciekali przed mutantami, nazwa nie oznacza tego że jest się wampirem, tylko nadwrażliwości skóry na światło słoneczne, na początku skóra tylko się ładnie rumieni, dopiero potem zaczyna się przypalać, po czym pojawia się uczucie płonięcia co skutkuje cholernie bolesną śmiercią.

Polityk:
Dawniej nazywano tak ludzi w rządach teraz to objaw choroby psychicznej, człowiekowi wydaje się ze żyje w 20 wieku i włada krajem, to nie jest śmiertelne ale bardzo zabawne gdy chory podpisuje jakiś skrawek papieru i twierdzi ze ta oto ustawa naprawi drogi innymi słowy ubaw po pachy.

Wilk:
Mutacja trochę zabawna bo człowieka porasta futro nie jest to uciążliwe lecz śmieszne i czasem taki ktoś jest brany za mutanta i odstrzeliwany, a czasem wykorzystywany jako wartownik by przestraszyć innych ludzi przy czym nosi tabliczkę z napisem „Uwaga Groźny Pies”

Prezydent:
Mało spotykana odmiana choroby psychicznej zwanej Polityk, delikwent pragnie podpisywać/wetować wszystkie ustawy i rozkazywać politykom. Co dziwne te świry słuchają się prezydenta o ile jest z ich partii co by to mogło oznaczać.

Syndrom Płomyczka:
Choroba psychiczna powodująca ze pacjent uwielbia podpalać lub oglądać ogień, groźna dla ludzi przebywających w pomieszczeniach które mają zaraz zostać podpalone.



Elf:
Mutacja polegająca na tym że chory jest wyższy od normalnych ludzi i ma spiczaste uszy, które polepszają słuch, też istnieje rasa mutantów zamieszkujących tereny nadmorskie wyglądają podobnie do tych ludzi tylko różnica polega na kolorze skóry, który u mutantów jest zielony.



a teraz mała ilustracja która podpowie co będzie następne:
Dołączona grafika

#12 ADAX

ADAX

    The King of Madness

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1462 postów
  • GG: --> 11253349 <--

Napisano 03 sierpień 2009 - 22:33

Polityk:
Dawniej nazywano tak ludzi w rządach teraz to objaw choroby psychicznej, człowiekowi wydaje się ze żyje w 20 wieku i włada krajem, to nie jest śmiertelne ale bardzo zabawne gdy chory podpisuje jakiś skrawek papieru i twierdzi ze ta oto ustawa naprawi drogi innymi słowy ubaw po pachy.


Prezydent:
Mało spotykana odmiana choroby psychicznej zwanej Polityk, delikwent pragnie podpisywać/wetować wszystkie ustawy i rozkazywać politykom. Co dziwne te świry słuchają się prezydenta o ile jest z ich partii co by to mogło oznaczać.


hahah xD super ;)

aa jeszcze trzeba dodać, że jestem strzelcem hehe :D

Użytkownik ADAX edytował ten post 03 sierpień 2009 - 22:43


#13 Darth_Luk

Darth_Luk

    Infrzak

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 98 postów
  • GG: 1651630

Napisano 13 wrzesień 2009 - 21:50

Dołączona grafika

Imię: Tomasz
Pseudonim: Zapalnik
Nazwisko: Zator
Wiek: 25
Wzrost: 177 cm
Miejsce Urodzenia: Dębica (Unia Karpacka)
Specjalizacja: Ładunki wybuchowo/zapalające
Rodzina do której się przyznaje: Brat Grzegorz (30L), Syn Marcin (3L)
Rodzina do której się nie przyznaje: Siostra Weronika (27L), Ojciec Artur (56L)
Miejsce zamieszkania: Bunkier na północnej granicy Unii Karpackiej
Mutacja: Zielony wzrok
Modyfikacja: Bomba wszczepiona w miejsce lewego płuca, która eksploduje chwile po śmierci
Lubi: Wybuchy i piwo
Nienawidzi: Niewypałów, ojca, mutantów, Adama Orłowskiego, Nowej Warszawy, Boskiego Torunia
Uzbrojenie: FN SCAR-L (kaliber 5,56 mm), Desert Eagle (kaliber .357 Magnum), Szabla
Przeszłość: od wieku 6 lat był trenowany przez ojca w rozbrajaniu i budowaniu ładunków wybuchowych, to były tylko atrapy by mógł zapoznać się z budowa danego ładunku wybuchowego. Gdy miał 12 lat umiał zrobić pocisk który mógł przebić zbrojony beton po czym eksplodować, po ukończeniu 16 lat wysadził mała wioskę mutantów zginęło 142 osobniki. W 20 urodziny otrzymał od ojca prezent niespodziankę była to bomba która miała zabić Zapalnika, lecz wybuch pozostawił po sobie bliznę na klatce piersiowej, po nieudanym zamachu ojciec uciekł. Podczas 22 roku życia narodził mu się syn, matka była Kaśka Orłowska siostra przywódcy Unii, niestety nie przeżyła porodu, co wpłynęło na nich obustronna niechęcią. Podczas pierwszej wojny Zapalnik zostaje schwytany przez NW i wtrącony do więzienia oczekuje na wykonanie wyroku śmierci za brak współpracy w tworzeniu uzbrojenia które mogłoby umożliwić ogólną dominacje Warszawie nad innymi.

?Plan ucieczki nr2?
Do celi zapalnika podchodzi jeden z oficerów więziennych.
- To jak? Będziesz współpracował z nami ?- zapytał człowiek ubrany na czarno twarz jego zakrywał kaptur.
- Dobra ? odpowiedział Tomasz ? mam nadzieje ze dadzą odpowiednie składniki bym mógł zrobić małą bombę ? pomyślał Zapalnik.
- Wyłaź idziemy do laboratorium, wiemy ze jesteś specjalista od ładunków wybuchowych więc zajmiesz się robieniem granatów ? powiedział oficer i zaczął prowadzić zapalnika do miejsca przeznaczenia.
- Nie boisz się ze będę próbował uciec ?- zapytał Zator
- Nie bo nie będziesz tam sam ? odpowiedział człowiek ubrany na czarno
- Dobrze wiedzieć ? pomyślał Tomasz
Gdy dotarli do laboratorium na twarzy zapalnika pojawił się uśmiech jak u psychopaty który katuje swoją ofiarę.
- Ładnie tu ? powiedział Zator, gdyż laboratorium było pełne różnej maszynerii i chemikaliów które mogą wybuchnąć po zmieszaniu ze sobą.
- Ty się nie ekscytuj tylko bież się do pracy ? odpowiedział zarządca laboratorium
Zapalnik usiadają na swoim miejscu rozglądnął się ilu jest strażników.
- Tylko czterech i ten bałwan ? pomyślał
- Zacznij pracować bo inaczej oberwiesz kulkę w głowę ? powiedział jeden ze strażników
- Mała informacja dla ciebie jeśli mnie zastrzelisz to ty też zginiesz od eksplozji, która nastąpi chwile po mojej śmierci ? odpowiedział Zapalnik, po czym zamieszał dwie probówki i rzucił je w kierunku strażnika ? Łap to ? wrzasnął po czym padł na ziemie,
Gdy mikstura uderzyła o ścianę nastąpiła mała eksplozja która zabiła jednego ze strażników, zapalnik podczołgał się do niego chwycił za karabin KBK AK MS i pozabijał pozostałych, którzy byli w szoku.
- Dobra teraz tylko uwolnić pozostałych i znaleźć jakiś transport ? powiedział do siebie Tomasz
Gdy wyszedł z laboratorium nie napotkał żadnego oporu jakby byli czymś zajęci, lecz olał to i postanowił poszukać specjalisty od mechaniki Jacka ?Młota? Bizonia. Gdy zmierzał do jego celi zobaczył dwóch strażników.
- Cholera, ilu ich tu może być ? ? pomyślał Zapalnik po czym zastrzelił ich.
Przeszukując ciała znalazł pęk kluczy, których było około pięćdziesięciu.
Sprawdzając klusze na zamku Zapalnik przeklinał jak kibice gdy ich drużyna przegrywa.
- Nareszcie udało się otworzyć to cholerstwo ? powiedział zapalnik gdy otworzył cele, w której był zamknięty mutant z rasy Drakula.
- o ku**a! ? krzyknął Zator po czym wypalił cały magazynek w mutanta, który jakby nigdy nic rzuca się na zapalnika i próbuje go ugryźć w tętnice.
- Won ty cholerna pijawko! ? wrzeszczy zapalnik okładając z pięści wampira.
Gdy mutant zbliżył swe kły do gardła zapalnika ten chwycił nóż który miał jeden z strażników i wbił poczwarze w głowę.
- Mogę iść dalej ? powiedział zapalnik zrzucając ciało mutanta z siebie.
Gdy wstał postanowił zabrać całą amunicje.
Podchodząc co kolejnych drzwi zapalnik zapytał:
- Jest tam ktoś ? ?
- Kim jesteś ? ? usłyszał w odpowiedzi
- Nieważne, jeśli chcesz wyjść to powiedz mi z jakiego regionu jesteś ?
- Z Unii ? odpowiedział osobnik w celi
Tomasz rozpoczął szukanie klucza który otworzyłby drzwi, gdy już tego dokonał zobaczył młota.
Jacek ma około 169 cm wzrostu, szczupły o długich włosach bardziej przypomina jednego z Hell?s RIdersów niż członka unii zwyczajowo był ubrany na czarno spodnie były z jeansu a kurtka z skóry .
Obaj wyruszyli po pozostałych, gdy zebrali już wszystkich dwunastu porwanych którzy przeżyli w więzieniu udali się przed budynek w poszukiwaniu transportu.
- Dobra panowie umie ktoś to prowadzić ? zapytał młot gdy zobaczył Astarota
Nastała cisza która przerwał alarm.
- UWAGA, UWAGA WIĘZNIOWIE WYDOSTALI SIĘ Z CEL, ROZKAZ SCHWYTANIA ICH W OSTATECZNOŚCI EKSTERMINACJI ?
- Niema czasu na naukę prowadzenia tego wsiadamy! ? wrzasnął Rozpruwacz
Zator zasiadł za sterami, rozglądając się po kabinie zaczął wciskać wszystkie przyciski jak popadło, po kilku wystrzelonych seriach z karabinów rozpoczął się kręcić wirnik helikoptera.
- To chyba dobry znak ? oznajmił zapalnik
Gdy Astarot zaczął się unosić Młot zapytał:
- Dobra a jak polecimy do przodu? ?
- Tego jeszcze nie wiem, jakieś sugestie? ? zripostował Tomasz
Gdy rozpruwacz się odwracał lekko uderzył w dźwignię i helikopter poruszył się do przodu.
- Dobra już wiem jak ? powiedział Zator po czym przycisnął dźwignię do oporu, po czym maszyna zaczęła pikować w kierunku ziemi, po czym przyciągnął do siebie i lekko przechylił do przodu.
- A więc tak to działa ? powiedział Tomasz
Po czym wystartowali w kierunku Unii Karpackiej.


?Cholernie odległa przyszłość?

7 lat po ucieczce z więzienia NW
Naprzeciwko siebie stoją Zapalnik i Bauer.
- Tomek to zaszło za daleko, ilu jeszcze ludzi zabijesz by przestać cierpieć po swojej stracie ? ? zapytał Bauer
- Ten ból nigdy nie ustanie, a zabijanie stało się tylko czymś w czym rozładowuję swoją nienawiść do wszystkich ? odpowiedział Zapalnik
- To dlatego zabiłeś Orłowskiego ? On był Bratem twojej miłości ? Powiedział Jack
- To przez niego cierpię ? powiedział zapalnik po czym położył dłoń na pistolecie.
Padł wystrzał który trafił zapalnika w lewą stronę klatki piersiowej i przebił mechanizm bomby która jest w ciele Tomasza.
- zabije cie za to ? powiedział zapalnik po czym wystrzelił i trafił bauera w ramie, ale w tym samym czasie ktoś postrzelił Zator w tył głowy.
- Co zrobimy z jego ciałem ? ? zapytał jeden z Hell?s Ridersów
- Zawieziemy je do Edenu, i oddamy jego siostrze. ? powiedział Bauer
- Tak właściwie co się teraz stało ? ponownie zapytał członek gangu.
- Zakończyła się pewna epoka, którą możemy nazwać ?Życie i cierpienie Zapalnika? ? powiedział Jack po czym wsiadł na motor i wyruszył w kierunku Nowego Edenu.

Użytkownik Darth_Luk edytował ten post 13 wrzesień 2009 - 21:50


#14 hanna

hanna

    Infranin

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPip
  • 281 postów
  • GG: 7175517

Napisano 13 wrzesień 2009 - 22:01

Swietne fajnie się czyta :rolleyes:

#15 ADAX

ADAX

    The King of Madness

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1462 postów
  • GG: --> 11253349 <--

Napisano 13 wrzesień 2009 - 22:08

haha super, a ten kolo na zdjęciu to kto ? :D
Czekam na następnie opowiesci.

Użytkownik ADAX edytował ten post 13 wrzesień 2009 - 22:08


#16 Vardamir

Vardamir

    Infrzak

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 60 postów
  • GG: 8931937

Napisano 15 wrzesień 2009 - 23:56

Dołączona grafika

Tereny Imperium Podziemnych Łowców Magów


Dołączona grafika


Organizacja strzegąca równowagi ezoterycznej w Polsce. Pierwsze wzmianki o nich pojawiają się w prastarych mitach i legendach słowian. Są bezwzględną grupą magów, ich cel jest prosty - zlokalizować i unicestwić, każdego kto używa ezoteryki w nieodpowiednim celu, określają ich mianem "zielonych grzybów".
W większości to mafiozi, którzy dostali drugą szanse. Zostali wyszkoleni pod kątem wyczuwania aury w stopniu zaawansowanym. Mówi się też, że każdy z nich jest pozbawiony jakichkolwiek emocji oraz, że egzekucji towarzyszą zjawiska o charakterze nadprzyrodzonym. Według doniesień słowiańskich kronikarzy, pradawni łowcy magów, wieszali swoje ofiary na drzewie wypruwając im jelita i rozwieszając po gałęziach.
Delikwent taki długo cierpiał zanim całkowicie odszedł.

PRZYWÓDCA

Dołączona grafika


Od wieków przywódcy zdobywali swoją pozycję poprzez udowodnienie pozostałym magom swojej siły. Panujący król, może stracić swoją pozycję, jeśli zostanie wyzwany na pojedynek i przegra walkę. Zadaniem panującego jest zebranie jak największej ilości mafiozów, bowiem liczy się ilość. Posiadali bardzo dużą wiedzę, więc mogli sobie pozwolić na paru kretynów w składzie, gdyż szybko potrafili z nich uczynić prawdziwych magów.


Jan Radziwił Chruszczakow początek XX w. okolice Radomia
Produkował tzw. rozwielitkę. Była to substancja czynna, która u maga powodowała atak szału.

- I jak? przyszła świerza dostawa kału*? - zapytał Waldemar.
Waldemar był gościem, którego nie interesowały całe te jak je określał - brednie. Chciał po prostu zarobić trochę hajsu.
- Jeszcze nie. Zielsko jeszcze nie dojrzało. - odpowiedział Jan
- Słuchaj! Wolę żebyś swojego szefa nie zawiódł, bo inaczej moja spluwa zawiedzie Twoje jaja. Zrozumiałeś?
- Spoko szefuniu! Easy, easy! To naturalny proces musimy chwilkę poczekać.
- No, ja myślę. - powiedział Szefo, po czym oddalił się w stronę swojej bazy.
- Uhhh... Co za przeklęty dureń. Nie rozumie, że ja jestem geniuszem. Ehh... muszę znaleźć na niego jakiś sposób, żeby się tak nie unosił.

Wieczorem Jan udał się do swojego miejsca pracy, była to ciasna piwniczka, z której ciężko się wydostać w razie jakiegoś zagrożenia. Począł przygotowywać składniki, które musiały być sporządzone jakiś czas przed dostawą. W pewnym momencie zmęczenie zaczęło dawać się we znaki. Jan wiedział że musi to zrobić o pełni inaczej wszystko straci odpowiednią konsystencje.
Nie wytrzymał, zły składnik. Wszystko zaczęło płonąć, łącznie z jego dziennikami, w których był przepis. Zielarz ledwo uszedł z życiem. Gdy wydostał się z dymu, resztką świadomości zaczął szukać Waldka. Półnagi, z twarzą naćpanego ćwoka szedł przez miasto. Mimo jego przerażającego widoku ludzie nie zwracali na niego uwagi, albowiem często kręcą się tam jakieś świry.
Przechodziwszy obok sklepu ze zwierciadłami, zauważył że jego skóra pokryta jest stwardniałą grudą, która wydzielała okropną woń. Zastanowił się najpierw dlaczego wcześniej nie czuł tego zapachu. Wszystko było jasne - nasz Jasio miał haluny. Poszedł do Waldka i począł mu grozić, że go zabije, że zniszczył mu życie. Nie zrobiło to jednak dużego wrażenia na szefie. Szef pamiętał, że Radziwił był kiedyś magiem. Podał mu rozwielitkę z poprzedniej produkcji, po czym zwiał.
Rozszalały Radziwił jął pustoszyć miasto. Integrował się z innymi szalonymi magami wkrótce w miasteczku.

Wreszcie pojawił się specjalny oddział Łowców. Szybko uporali się z pozostałymi magami, jednak nie potrafili znaleźć Chruszczakowa. Błąka się gdzieś w lesie, lecz nikomu nie wadzi.

*kał - specjalny składnik, nawet nie wiem jaki, ale to chyba nieistotne

Użytkownik Vardamir edytował ten post 16 wrzesień 2009 - 00:22


#17 Dariusz_INFRA

Dariusz_INFRA

    The Weatherman

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 343 postów
  • GG: : ]

Napisano 17 wrzesień 2009 - 23:07

Przeczytałem wszystkie teksty twojego autorstwa i jestem pod wrażeniem tekstów które napisałeś. Krótko mówiąc z tej opowieści była by niezła książka. Pomyśl o tym aby ją wydać bo gwarantuję ci sukces! ;)

Vardamir: Czekam na resztę tekstu twojej opowieści ;) Mam nadzieję że już nie długo coś się pojawi!

#18 Jack Bauer

Jack Bauer

    Infrzak

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 33 postów
  • GG: 2627453

Napisano 26 wrzesień 2009 - 22:42

Cz. II



-Gotowy?
-Szefie, wiesz, że ja zawsze i wszędzie, ale...
-JAKIE KURNA ALE, MILES?! - Ryknął Bauer.
-Szefie, moi ludzie... oni... nie są na to przygotowani. Jeszcze nigdy nie przeprowadzaliśmy akcji na tak wielką skalę...i to w Katowicach. - Miles odpowiedział lekko trzęsącym się głosem.
-Niech lepiej będą, Miles, bo nie możemy dłużej czekać! ..musimy zdobyć ten chip. - Wyrzucił Bauer i się rozłączył.

Chwilę później: Zbrojownia.
Właśnie trwają przygotowania do wyjazdu. Atmosfer wśród ludzi jest gęsta jak nigdy.
Do pomieszczenia wchodzi Miles. Udae sięw kierunku Barreta.
-Słuchaj, tępy wacku, jeśli popełnisz jakiś błąd – idziesz pod Trybunał...a wiesz, że oni lubią poznawać nowych ludzi, prawda? - Rzekł z sarkastycznym uśmiechem na ustach.
-Szefie, przepraszam, obiecuję, że nigdy więcej Cię nie zawiodę. - Odparł pokornie Barret po czym odmaszerował w kierunku magazyniera, aby uzupełnić amunicję.
Po chwili wszyscy byli gotowi. Udali się do garażu po mtocykle.
Miles przemówił do ekipy:
-Słuchajcie, dziś wyjeżdzamy skopać dupy tym obślizgłym skurczybykom! Nie poddamy się, staniemy do walki i zwyciężymy! ...Nie po raz pierwszy robimy rajd na ośrodek Silesian, ale ta operacja będzie wymagała od nas więcej niż pozostałe. Na ich terenie znajduje się chip, który jest niezbędny do dalszych prac nad naszą nową zabaweczką – Annihilatorem – więc pokażcie na co was stać, nie dajcie dupy, jasne?!
-Tak jest! - Odrzekła chóralnie ekipa.
-Więc na co czekacie?! NA SPODEK!!!
Wszyscy wsiedli na motory, odpalili silniki i wyruszyli.
Podczas jazdy do swojego celu mieli niezłą zabawę ze strzelania do ciał martwych Silesian, które pozostawili po sobie czyszcząc miasto. Drogą szybkiego ruchu prędko dostali się pod Spodek prując po drodzę z automatycznego działka Gattling do przypadkowo spotkach Silesian.
Postawili swoje maszyny na parkingu. Miles przeprowadza odprawę.
-Alfa?!
-Jest!
-Beta?!
-Jest!
-Delta?!
-Jest!
-Więc...Alfa idzie przez bramę, Beta zabezpieczy wentylację i dołąćzy do Alfa, a Delta idzie ze mną...musimy dostarczyć prezent...taki fajny, z radiowym zapalnikiem. - Powiedział po czym się uśmiechnął. - Nie miejcie litośći, mordować, palić, rabować co popadnie...tylko nie gwałcić, bo łeb przy dupsku upierniczę!
Trzy grupy ustawiły się się miejscach, skąd czekali na rozkaz do ataku.
-Ok, wszyscy na miejscach?! Do ata... - potężna ekslozja przerwała komunikat.
-Co to kurwna było?! - Krzyknął Miles przez krótkofalówkę – sprawdzić mi to...to chyba pod nami.
-Szefie, to nie było pod nami, to z wewnątrz...
-Więc...atak!
W czasie kiedy drużyny wbiegły do budynku drzwi za nimi zatrzasnęły się.
-Szefie, słyszysz nas?
-*shhhhhhhhhh*
-Kurna, straciliśmy łączność...

CDN

#19 QK1

QK1

    Infrańczyk

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 132 postów
  • GG: 6778503

Napisano 26 wrzesień 2009 - 22:53

10/10 !
Świetne !
" -Słuchaj, tępy wacku, " Największy rogal na mej twarzy w dniu dzisiejszym :D

#20 Darth_Luk

Darth_Luk

    Infrzak

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 98 postów
  • GG: 1651630

Napisano 23 październik 2009 - 22:22

Lądowanie



- Ej będzie ktoś wiedział jak tym wylądować? - zapytał Zapalnik
- Tak to jest jak idiota prowadzi - powiedział Maciek Bestia Lenek
- Ja ci dam idiotę to się ku**a nie pozbierasz - odpowiedział zapalnik po czym przestrzelił głowę Bestii
Chwile po wystrzale w kabinie rozległ się alarm
- Co jest do cholery? - zapytał Tomasz
- O ku**a, trzymać się spadamy - wrzasnął Młot, chwile po tych słowach Astarot uderzył o ziemie
- O japier***e, ale przygrzmociliśmy o ziemie - powiedział Młot po czym obudził zapalnika
- Wstawaj ku**a - wrzasnął Bizoń po czym zapalnik się obudził
- Ale ubaw, kiedy jeszcze raz tak wylądujemy? - zapytał Zator
- Już nigdy nie będziesz prowadził maszyny warszawiaków, ani nie będziesz miał broni na jej pokładzie - powiedział rozpruwacz chwile po tym jak wstał
Chwile po tym Młot przeliczył wszystkich ocalałych
- Dziesięciu? Nie było nas czasem dwunastu? - zapytał Jacek
- Ta ale jednego zapalnik zabił a Iłko nie przeżył upadku - powiedział Rozpruwacz, po czym rozglądnął się i nie zauważył Zatora.
- Gdzie wcięło zapalnika? - zapytał rozpruwacz
- Tu jestem, po prostu przygotowywuję ten złom do ładnej eksplozji jakby ktoś chciał sprawdzić czy to może jeszcze ruszyć to spotka go miła niespodzianka - powiedział Zapalnik z uśmiechem psychopaty
- Dobra idziemy do unii - powiedział Młot po czym ruszył w kierunku południowym
- Chwile będę z wami szedł po czym skieruje się na wschód - odpowiedział Zapalnik
Po dłuższym marszu Tomasz skierował się na wschód, a pozostała część szła w kierunku południowym.
Gdy dotarli do terenów unii żołnierze nie mogli uwierzyć w to że ktoś uciekł z wiezienia NW, po czym natychmiast zaprowadzili ich do sztabu.
Wędrówka zapalnika nie była przyjemna gdyż po drodze wpadł w pułapkę dzikusów którzy mieli zamiar sprzedać go unii, gdyż myśleli ze to szpieg z warszawy.
- Ja was zapier***e skur***le jak się tylko wydostane z tej sieci - wrzeszczał Zapalnik
Gdy doszli do granicy z unią chcieli sprzedać swoją zdobycz lecz jeden z żołnierzy rozpoznał go i powiedział im ze to jest członek unii, chwile po wypuszczeniu Tomasz złapał za pistolet i pozabijał dzikusów.
- Dlaczego to zrobiłeś? – zapytał szeregowiec
- Bo mnie wkur**li – odpowiedział zapalnik po czym skierował się do bunkra w którym mieszka jego brat


A teraz coś niezwiązanego z Polloutem :]
Gdy zapalnik wszedł do pokoju zobaczył jak jego brat czyta czerwona księgę która nosiła tytuł „Red INFRA BIBLE”
- Co to za g*wno czytasz? – zapytał Tomasz
- Ostatnio znalazłem to w ruinach jakiegoś kościoła nawet ciekawe – odpowiedział Grzegorz
Zapalnik złapał tą księgę i podarł.
- Takich śmieci ja nie potrzebuje w domu – rzekł Tomasz po zniszczeniu księgi


Nie bądźcie jak zapalnik i nie niszczcie Red Infra Bilbe przed przeczytaniem
Zapraszam na Bilbie

Zapalnik stoi przed jakimś logiem
-Zdziwiony ze Pollout nie umarł? A mnie dziwi ze nie masz play Fresh-