Skocz do zawartości


Zdjęcie
* * * * * 1 głosy

Wszystko o Voodoo


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
27 odpowiedzi w tym temacie

#1 inferno

inferno

    Początkujący

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 7 postów
  • GG: 6726434

Napisano 06 marca 2009 - 20:12

Są to osoby, które wierzą, że można oddziaływać na innych przez naginanie ich energii samą wolą. Postacie te posiadają zdolności pozwalające na kontrolę dusz innych. Dzięki temu czarownicy ci potrafią niszczyć, jak również leczyć ludzi. Poprzez liczne rytuały tworzą wandi, czyli laleczki przypominające przyjaciela, bądź wroga czarownika. Klątwiarz ten posługuje się równie dobrze leworęcznym voodoo, jak i praworęcznym voodoo. Dzięki tym zdolnościom może niszczyć wrogów, nasyłając na nich przeróżne klątwy, jak i uzdrawiać przyjaciół. Czarownik voodoo posługuje się magią duchów, bardzo zbliżoną do magii szamanów. Jednak są pewne różnice. Zaklinacz voodoo para się oddziaływaniem na duchy innych, a szamanizm skupia się bardziej na współpracy z nimi.

#2 Auegamma

Auegamma

    Infrańczyk

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 140 postów

Napisano 06 marca 2009 - 21:28

do rzeczy, materiał który opisujesz musiałeś poznać jakiś czas temu, ale nie jesteś jeszcze na etapie rozumienia tej wiedzy oraz praktycznego jej zastosowania lub też zrozumiałego przekazania innym, nawet jeżeli rozumiesz w pełni dane zagadnienie a nie umiesz go zrozumiale przedstawić to możesz zostać odebrany jako osoba która nie wie o czym pisze, więc popracuj nad umiejętnościami literackimi oraz komunikacyjnymi, poświęć jakąś chwilę każdego dnia pisząc jakąś pracę na minimum pół strony kartki zeszytowej, tematy powinny być dowolne oraz różne, np: znaczenie Bacha w dzisiejszym świecie, znaczenie ropy naftowej, co Sokrates miał na myśli, dlaczego Platon nie zgadzał się ze swoim nauczycielem, dlaczego dziewczyny w III klasie gimnazjum nie są już dziewicami... po ustaleniu krótkiego opracowania oraz przelania swoich myśli na papier schowaj je w jakimś klaserze lub włóż do jednej książki lub zeszytu którego nie używasz na co dzień, po kilku dniach wyciągnij te kartki i sprawdź czy mają one dla Ciebie jakiś sens, czy byś je poprawił czy też zostawił byś je jak jest, ta praktyka pomoże Tobie na przyszłość więc to co zrobisz zależy od Ciebie, młodocianie :P
Auegamma

#3 Guest_Mad Death Dragon_*

Guest_Mad Death Dragon_*
  • Goście

Napisano 06 marca 2009 - 23:00

Tak jak mówi Auegamma to co piszesz nie ma sensu, aczkolwiek naświetlasz nie co sprawę choć to są dla mnie wypociny. Temat oklepany byle jak. Szczeże przeczytaj to co napisałeś i zastanów się jak to bardziej rozpisać. Poszukaj informacji na owy temat.
Może niech to bedzie zadanie dla Ciebie. Wykarz wspólne cechy voodoo i santerii czy cos rozpisz temat. Wtedy zachęcisz nas do czytania jego.

#4 Zbyszek

Zbyszek

    Homo Infranius Alfa

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1 541 postów

Napisano 02 czerwca 2010 - 10:14

Inferno raczej jedynie rozpoczął dyskusje , to zaproszenie a nie podręcznik niezwykłości:)
Nie mam żadnych zastrzen, mi pasuje tak postawione pytanie. Dopatrzylem sie za to ostergo byka u Dragona w "szczeze" ale mi to rybka:)

#5 Katarzyna_1

Katarzyna_1

    Dobroczyńca

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 3 243 postów

Napisano 13 listopada 2011 - 20:10

Wczoraj oglądałam film dokumentalny o sytuacji moralnej, ekonomicznej i duchowej mieszkańców Haiti po zeszłorocznym okrutnym trzęsieniu ziemi. Straszne co tam się dzieje. Nie było wprawdzie wzmianki o rytuałach voodoo, ale uwagę zwróciłam na pewne symbole. Zajrzałam do wikipedii i trochę znalazłam n.t. rytuałów voodoo. Ja osobiście nie wierzę, że tego rodzaju magia może mieć wpływ na konkretnego człowieka, ale może się mylę, może jest inaczej? Wklejam ze źródła wiki, co o tym myślicie
oodoo (inne formy Vodun (Benin); również Vodoun (kreolski), Sevi Lwa) jest synkretyczną religią afroamerykańską wyznawaną głównie w Haiti i na południu USA. Podstawę voodoo stanowią rdzenne wierzenia ludów zachodnioafrykańskich (szczególnie Joruba, Kongo, Fulanie) wraz z elementami religii katolickiej i spirytyzmu. Wykrystalizowała się ona na Haiti wraz ze sprowadzeniem w XVII./XVIII w. niewolników z Afryki, którym próbowano narzucać katolicyzm. Niewolnicy nie odrzucili swoich rdzennych wierzeń łącząc je z nową religią. W voodoo istnieje wprawdzie wiara w Bon Dieu (jednego Boga), nie oddaje mu się jednak czci (koncepcja deus otiosus). Istotny jest za to kult wielu miejscowych i afrykańskich loa (duchów/bogów), uważanych za tożsame z katolickimi świętymi. Te, które pochodzą z Afryki, nazywane są Rada Loa (z Dahomeju) lub Wangol Loa (z Angoli); te zaś, które objawiły się na Haiti, nazywane są Petro Loa. Słowo "voodoo" wywodzi się z języka plemienia Fulanów i oznacza duch. Wyznawcy voodoo uprawiają także kult przodków oraz czynnie włączają do swego panteonu ludzi zasłużonych dla narodu lub lokalnej społeczności.

Podstawą kultu są "rytuały opętania". Ważną rolę odgrywają w nich bębny, za pomocą których wygrywa się skomplikowane polirytmie. Dzięki nim uczestnicy wchodzą w trans, podczas którego loa opanowują jedną lub więcej osób. W języku wyznawców mówi się wtedy, że "loa ujeżdża swojego konia". Osoby te zostały zazwyczaj wcześniej inicjowane w kult lub posiadają specyficzne predyspozycje do wejścia w trans.

Houngan (kapłan-szaman) lub mambo (kapłanka-szamanka), posiadają wielką wiedzę na temat życia loa i sposobów kontaktowania się z nimi. Są oni także centralnymi punktami socyete (wspólnoty wiernych) w Voodoo, bez których nie mogą się toczyć rytuały. Każdy z loa posiada swój własny odrębny symbol (veve), malowany kredą na ziemi przed rozpoczęciem obrzędu. Poniżej, od lewej do prawej symbole loa: Damballah, Legba, Maman Brigitte i Ogoun.

  • Dołączona grafika
  • Dołączona grafika
  • Dołączona grafika
  • Dołączona grafika

http://pl.wikipedia.org/wiki/Voodoo
tu jest całość

#6 danut

danut

    Homo Infranius Alfa

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 5 157 postów

Napisano 13 listopada 2011 - 23:02

Nie mam wiedzy w tym temacie, ale "zaklinacz" mnie jednak trochu zainteresował, dobrze czasami coś poczytać na tym forum. ;) .. Od paru dni mam, nawet takie dziwne skojarzenia z tym obrzędem, choć może się mylę, może nie mam racji... hmm opowiem, może ktoś coś mi odpowie na to. Otóż.. Czytam, pisze siedzę na tych forach, już czasami rzeczywiście i jestem tym znudzona i zmęczona, późno kładę się spać itd. Chodzi mi tutaj o ten stan pół jawy, pół snu, zasypianie, do końca nie śpisz, ale jesteś przymroczony.. W pewnym momencie i to wyraźnie poczułam tempy, przeszywajacy ból z tyłu głowy i rzeczywiste odczucie wbijania mi tam szpili w mózg, szła ukosem od podstawy czaszki nad lewe ucho do góry.. Ale to jeszcze nie wszystko usłyszałam, nawet odczułam tak jak, gdyby ktoś inny, mężczyzna zerwał się z mojego łóżka mówiąc :"O ty( tu przekleństwo) co ty jej zrobiłaś!!??.. Tak jakby to wszystko było jawo-snem nie wiem dokładnie jak określić i ta reakcja kogoś dodatkowo adekwatna do tego mojego odczucia.. Ja tego nie przybieram sobie do głowy, ale od tamtego czasu towarzyszy mi nadal ten ból, rozumiem kojarzę go z tzw. "przywianiem", bo tez to wychodzenie na balkon w celu zapalenia papierosa, a noce mamy juz chłodne, ale mimo wszystko .. postanowiłam to opisac, jakoś dziwny ten przypadek....????

#7 soudak

soudak

    Weteran Infranin

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1 346 postów

Napisano 13 listopada 2011 - 23:09

danut...
Duchy bardzo często przekazują nam uczucia i odczucia.
To też taka swoista ich forma komunikacji...
Do tego jak widzę doszła przekazana wizja...

I będzie Ci towarzyszył ten ból od czasu do czasu, aż tego nie zrozumiesz...
Niektóre są bardzo uparte...

#8 danut

danut

    Homo Infranius Alfa

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 5 157 postów

Napisano 13 listopada 2011 - 23:16

Duchy??? Wybacz soudak, ale napisałeś teraz głupoty, to nie wakacje z duchami i one mnie nie nawiedzają.. Ta swoista forma komunikacji istnieje też pomiędzy ludźmi..

#9 soudak

soudak

    Weteran Infranin

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1 346 postów

Napisano 13 listopada 2011 - 23:21

Duchy??? Wybacz soudak, ale napisałeś teraz głupoty, to nie wakacje z duchami i one mnie nie nawiedzają.. Ta swoista forma komunikacji istnieje też pomiędzy ludźmi..



Pewnie, że napisałem głupoty...
Skoro ty je wypisujesz w tym temacie o voodoo, to dlaczego i ja nie miałem ich tu napisać ???

Stój dalej i dreptaj w miejscu na swoje własne życzenie...
Nikogo tak upartego na swojej drodze w życiu nie spotkałem.

#10 danut

danut

    Homo Infranius Alfa

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 5 157 postów

Napisano 13 listopada 2011 - 23:26

Właśnie dlatego, że nie stoję w miejscu jestem uparta. Fajnie też jest wiedzieć, że mimo wszystko mam obrońcę, choć tu troszeczkę za późno zareagował, ale ... :) Chciałam tu tylko zapytać o opinie innych- i co o tym sądzicie, wcale nic nie sugeruję.. Ale wyglądało to tak, jakby ruszył nagle w pogoń za tą osobą, która sprawiła mi ten ból.. bo nie wiem, czy dobrze zrozumieliście mój wcześniejszy opis.. tą osobą, ale "zrobił-aś" , czyli za nią.

#11 Zbyszek

Zbyszek

    Homo Infranius Alfa

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1 541 postów

Napisano 14 listopada 2011 - 11:04

Z tymi kolesiami na półśpiąco, to jest rożnie. W większości znanych mi przypadków ludzie się sami rozdwajają, komentując z innej perspektywy jakieś ważne zdarzenia z życia.
W oobe wytwarzamy takie duplikaty siebie, poszerzając własną świadomość wieloma punktami postrzegania-uwagi, często nawet nadając im odmienny charakter. Wytworzone w ten sposób osoby, staja się aspektem naszego Ja. Jest nas wtedy więcej z jednego.
Robić sobie świadomie można, co innego, gdy się samo robi i jeden w wielości się nosi po świecie jak kukułka.
W ezoteryce mówimy wtedy o zagubionych aspektach, członach siebie samego, rozsianego po kontach wspomnień. Stanowią one ich wzmocnienie, rodzaj znajdującej się na zewnatrz nas, znaczy mózgu hehe,-kosmicznej pamięci.
Ludzie wchłaniają je w siebie ponownie, eliminując w ten sposób psychiczne napięcia, otulając niechciane na słodko
Czy są to astralne postacie, czy jedynie wytworzone w naszym umyśle twory, to wlasciwie rybka. Ważną wydaje mi się sama procedura ich unicestwiania i osiąganie wewnętrznej harmonii.
W pierońskiej magi, ludzie świadomie ślą takie strzały. Te zapaździory wbijają się w nas, czyniąc niezłe szkody.
Czy duch jakiś się tobą zaopiekował? Heh, pewnie nie raz.
Substancją, z jakiej się składa ciało nief. kolegi jest właśnie to samą, z której tworzymy my własne aspekty, znaczy astralne mazgaje.
Ruch niefizycznego, zastępczego ciała daje się łatwo rozpoznać w naszym pobliżu: zwiewny cień, przeczucie ruchu, wiaterek, delikatne dotkniecie, czy nawet zwijka niekontrolowanych emocji, Problem , ze w ciele fizycznym ciężko postrzec światło jaźni, znaczy świadomego elementu tych cieni, stad problemy w określeniu źródła tych szeleszczących za głowy postaci.
Kiedyś tez strzeliło mi w głowie na półśpiąco, aż wywaliło mnie z ciała od bólu, jakby już wprost pod kose. Parę miesięcy bolało, ale przeszło.

Fajna przygoda, Danut, gratulacje!!!
jeje

Użytkownik Zbyszek edytował ten post 14 listopada 2011 - 11:37


#12 danut

danut

    Homo Infranius Alfa

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 5 157 postów

Napisano 14 listopada 2011 - 11:19

Zbyszku, ale ja, mniej więcej określiłam ich źródło i skąd pochodzą :) .. Piszesz, że będzie mnie bolec parę miesięcy?? - a to mnie pocieszyłeś, ale co tam, ja jestem już z bólem od bardzo wielu lat za pan brat..

#13 Zbyszek

Zbyszek

    Homo Infranius Alfa

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1 541 postów

Napisano 14 listopada 2011 - 11:40

Twoje wyjaśnienie jakoś mnie nie przekonało.
U mnie coś strzeliło w głowie, pewnie żyłka się zatarła i chciałem się pożalić, Eeee nie porównuj proszę, mojego małego skrzepu do lekkiego przewiania.
Bedzie dobrze:))

Użytkownik Zbyszek edytował ten post 14 listopada 2011 - 11:44


#14 danut

danut

    Homo Infranius Alfa

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 5 157 postów

Napisano 14 listopada 2011 - 11:46

Zbyszek ale przewianie to tak 2- 3 dni daje objawy, a to już tydzień.. :D Pewnie też żyłka się zatarła.. :D Za dużo myślałam i zrobiono mi blokadę mózgu.. :) Bedzie dobrze, nie przejmuje się! Widzisz to nie pierwszy raz, jakiś miesiąc temu z człowieka zrobiono kosmitę i mi go podesłano, ale wtedy dałam mu w łeb- zwyczajnie, tak na opamiętanie się :), pomimo iż rozpoznałam twarz, kto się pod tym stworkiem kryje i wtedy nie zdążył się do mnie zbliżyć... wysyłanie do kogoś myślokształtów?? Czy to też wykorzystuje się w vooodoo??

#15 Katarzyna_1

Katarzyna_1

    Dobroczyńca

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 3 243 postów

Napisano 14 listopada 2011 - 13:42

Sceptycznie podchodzę do tego voodoo, ale chyba coś w tym jest. Danut dobrze, że temu "kosmicie" dałaś w łeb. :D Ja jednemu długą łapę przetrąciłam. xD
Moim zdaniem u Haitańczyków skumulowała się prastara i współczesna negatywna energia. Prastara pewno wywodzi się jeszcze z czasów niewolnictwa. Trudno się dziwić ówczesnym czarnym niewolnikom, ze pałali nienawiścią do białych (Kunta Kinte). Po obejrzeniu przedwczoraj filmu bodaj że p.t. „Bój o Haiti”, dochodzę do wniosku, że tragiczne warunki bytowe Haitańczyków i ich bezradność popychać ich będzie nadal do praktyk voodoo. Zresztą nawet teraz około 15% haitańskich dzieci to niewolnicy.
To straszne, bo taka negatywna energia zwyczajnie gasi im życie. Najgorsze jest to, że potrafi się rozprzestrzeniać jak chwasty, a jej zrodzenie się jest proste i nieskomplikowane. Dużo trudniej jest zdobyć i utrzymać tę pozytywną energię. Trzeba o nią cały czas zabiegać, uważać, aby jej nie stracić.Wierzę jednak, że ta pozytywna energia zwycięży, nawet tego pewna jestem.




sorry za duże litery, coś klikłam

#16 Siwy

Siwy

    Infrańczyk

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 109 postów

Napisano 14 listopada 2011 - 15:39

Katarzyna_1 - voodoo pochodzi z Afryki a u Haitańczyków to magia Kahunów.

#17 danut

danut

    Homo Infranius Alfa

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 5 157 postów

Napisano 14 listopada 2011 - 15:47

A w Polsce "jak kto chce" i ze wszystkiego po trochu :D

#18 Katarzyna_1

Katarzyna_1

    Dobroczyńca

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 3 243 postów

Napisano 14 listopada 2011 - 15:56

Katarzyna_1 - voodoo pochodzi z Afryki a u Haitańczyków to magia Kahunów.

Tak, a Haitańczycy w większości wywodzą się z Afryki. W 2003 r. rząd haitański usankcjonował Voodoo jako religię (mieszankę).

Danut dobre, a w Polsce jak kto chce :D

#19 ADAX

ADAX

    The King of Madness

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1 462 postów
  • GG: --> 11253349 <--

Napisano 14 listopada 2011 - 16:27

Czytając temat główny, to doszedłem do wniosku, że brzmi on jak opis jakiejś specjalizacji w grze karcianej.

Wydaje mi się, że voodoo to nic innego jak hipnoza połączona z narkotykami, oraz hulanką przy bębnach. Choć licho wie jak tam u nich to wygląda naprawdę, bo jak wiemy to co do nas dociera ma tyle wspólnego ze źródłem...

#20 Zbyszek

Zbyszek

    Homo Infranius Alfa

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1 541 postów

Napisano 14 listopada 2011 - 19:54

Nie ma co rozpaczac. W koncun woodziarze nie czynia nic ponadto, co reszta skautow.

Użytkownik Zbyszek edytował ten post 14 listopada 2011 - 20:02