Skocz do zawartości


Zdjęcie
- - - - -

Czy Nostradamus mówi o roku 2012?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
1 odpowiedź w tym temacie

#1 Asef

Asef

    Infrzak

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 88 postów
  • GG: 6850066

Napisano 13 września 2009 - 11:05

Skutki erupcji słońca w 2012r?

III - 34

„Kiedy niebiańskie Słońce przestanie wysyłać promienie, W pełnym świetle dnia ukaże się potwór. Na wiele sposobów będą tłumaczyć to zjawisko, Nikt nie zdoła przewidzieć, jak drogo za nie zapłacą.”

Kiedy słońce w swojej erupcji przestanie wysyłać promienie, wyda się ludziom potworem. Różnie będą sobie próbowali wyjaśnić to zjawisko. W tym momencie nikt nie przewidzi skutków, jakie czekają człowieka i wszelkie życie na ziemi.

W konkluzji do czterowiersza III – 34;

Erupcja słońca wyrzucając olbrzymie ilości gorącej materii, spowoduje przerażający blask. W tym momencie na jakiś czas, zaniknie naturalne światło naszej dziennej gwiazdy. Taka erupcja, jest naturalną cechą zachowania się gwiazdy, która w określonych warunkach grawitacyjnych, cyklicznie powtarza taką erupcje. Obecnie nasze słońce zbliża się do takiego położenia w przestrzeni kosmicznej.
Dopiero teraz w chwili grozy i kataklizmu, ludzie widząc potwornie wyglądające słońce uwierzą. Stanie się tak, jak zapowiadają przepowiednie; do ostatniego dnia, nikt nie będzie wierzył w nadchodzący koniec świata.
Po erupcji słońca, wystąpią różne kataklizmy nikt nie będzie w stanie przewidzieć skutków erupcji słońca.
Każde takie zdarzenie astronomiczne powtarza podobną w skali wielkości erupcje gwiazdy. Inaczej sprawa wygląda w ocenie skutków na planecie takiej jak ziemia, gdzie żyją ludzie w cywilizacji technicznej. Tu skala zagłady będzie zależała od stopnia rozwoju cywilizacji. Więcej zmian w naturze planety, wyższy rozwój pociągający za sobą nie ekologiczne produkty większa skala zagłady. Żadne osiągnięcia technologiczne nie pomogą uratować się przed tym żywiołem. Jedyną drogą ratunku, jest być w bezpiecznym miejscu na planecie, lub emigracji poza planetę.

„Nikt nie zdoła przewidzieć”

Te słowa Nostradamusa mówią same za siebie. Obecnie istniejące zmiany w środowisku planety a co jeszcze gorsze, zgromadzone toksyczne produkty, to potencjalne przyczyny kataklizmu o wyjątkowo dużej skali.
Naturalny proces zmian, jakie następują na planecie po dotarciu do niej olbrzymiej ilości silnie namagnesowanej materii wyrzuconej przez erupcję gwiazdy, może objawić się w postaci zmiany biegunów magnetycznych. Taka zmiana biegunów spowoduje zalewanie dużej części lądów, dodatkowo mogą wystąpić zmiany geologiczne. Jeżeli w czasie takiej erupcji gwiazdy na jej satelitarnej planecie znajdują się materiały, które po nasyceniu silnie namagnesowaną rozgrzaną do białości materią mogą zmienić swój stan fizyczny lub chemiczny, dojdzie do skażenia.
Jakie będą skutki takiego globalnego skażenia na ziemi, tego nikt nie może przewidzieć.

„Komety bez ogona, wypełnią niebo, krążąc w ciszy, Wielka panika, ofiara odrzucona, Kometa z ogonem, Przemyka pomiędzy pszczołami, umiera, A przywódcy bezradni. Nikt nie rozpozna znaków na piasku.”

Świecące smugi wypełniają niebo, bezgłośnie krążąc wokoło. Ludzie na ziemi w panice, modlitwy i wszelkie działania nic nie pomogły. Rozpalona skała gaśnie w powietrzu pomiędzy iskrami. Władza już bezradna. Kto przeżyje nie będzie mógł zrozumieć napisanych znaków.

W konkluzji do czterowiersza

W dniu ostatnim, erupcja słońca spowoduje różne zjawiska w atmosferze ziemskiej, które będą widoczne w postaci świetlistych smug i wszędzie widocznej zorzy. Po kataklizmie zapanuje cisza, życie na ziemi zatrzyma się. W takiej sytuacji, gdy ludzie już nie będą mieli nadziei wpadną w ogólną panikę.
Wiele uczynili, aby zapobiec ogólnemu kataklizmowi i żadnych skutków te działania nie przyniosły. Ludzie podejmowali się różnych sposobów działania, nie tylko modlitwy, ale i wspólne duchowe ofiary miłości. Wielka ta ofiara całych rzesz ludzi dobrej woli, erupcji nie powstrzymała. Na całej ziemi teraz panuje chaos, wybuchy wulkanów i palące powietrze rozgrzane od słonecznego żaru. Żadna pomoc już nie może nadejść, struktury władzy przestały działać, wszyscy są bezradni. Ci, którzy przeżyją z jakiegoś powodu nic nie będą mogli zrozumieć, nie rozpoznają już pisma, nie będą go rozumieli.

VI - 5

„Potężna zaraza ściągnie klęskę głodu, Kiedy, nieustanne deszcze zaciągną niebo nad biegunem północnym. Samarobryn, o sto lig od Ziemi, Trzymać ich będzie z dala do rządzących praw.”

Zaraza, która powstanie po erupcji słońca, doprowadzi do klęski głodu. W czasie, kiedy po zmianie położenia biegunów magnetycznych, nad północnym biegunem nieustannie będą padały deszcze, jakiś obiekt będzie chronił ludzi z daleka od praw rządzących ziemią.

W konkluzji do czterowiersza VI – 5;

Z powodu erupcji, silnie namagnesowane pędzące ze słońca cząstki materii, zniszczą magnetyczną ochronę ziemi. Kolejne ich masy przenikną w głąb ziemi i zniszczą różne, przez człowieka wytworzone niebezpiecznych materiały. Uwolnią się olbrzymie ilości toksycznych substancji i zabójczego promieniowania. Zakres tego skażenia będzie globalny i spowoduje zatrucie wszelkiej żywności. Ekspansja słonecznej materii będzie tak wielka, że przeniknie aż do jądra planety.
Żelazne płynne jądro, potężny generator grawitacyjny planety w samej rzeczy jest delikatnie wywarzonym instrumentem magnetycznym. Do zmiany biegunów wielkie moce nie są potrzebne. To, co wydarzy się w następnej chwili po zmianie biegunów jądra, będzie przerażające w swej dynamice i mocy. Słońce swoją mocą siły grawitacyjnej, obróci jądro naszej planety, dopasowując położenie nowych biegunów do swojego układu magnetycznego.
Klimat na ziemi zmieni się. Na terenach gdzie teraz jest biegun północny, będą nieustannie padały deszcze.
Jednak jakaś grupa ludzi uratuje się. W obiekcie, który Nostradamus określił mianem „samorobryn”, ludzie będą chronieni. W dużym oddaleniu, około 400 km od wszelkich praw są oni bezpieczni.

II - 13

„Ciało bez Duszy, nie będą dłużej cierpieć: Dzień śmierci stanie się dniem odrodzenia. Duch Święty znów się rozraduje, Kiedy dusza ujrzy Świat wieczny w całej okazałości.”

Koniec cierpienia ludzi, gdy dusza opuści ciało. Ten dzień zagłady, będzie pierwszym dniem odrodzenia. Każda istota w niebie się rozraduje, kiedy dusze z ziemi znów ujrzą swoją ojczyznę - niebo.

W konkluzji do czterowiersza II – 13;

Po śmierci już nikt nie cierpi, kataklizm zlikwidował życie na ziemi. Dusze powrócą do nieba, gdzie są z radością oczekiwane. Teraz po powrocie, ponownie będą one mogły korzystać z dobrodziejstw nieba. Na ziemi po zagładzie życia, rozpocznie się proces reaktywacji wszystkich form egzystencji. Wszelkie powstałe przy udziale człowieka niezgodne z naturą formy biologii i chemii, ulegną zagładzie. Życie odrodzi się w postaci zgodnej z naturą.


© GRYF144
Publikuję artykuł za zgodą autora.
Kopiowanie i rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą autora.

Informacje zawarte w tym artykule wg mnie są godne polecenia, by się z nimi zaznajomić. Postaram się odpowiedzieć na ewentualne pytania i przedłożyć autorowi te, których zakres i trudność wykracza poza moją wiedzę w temacie.

#2 Andrzej 58

Andrzej 58

    Homo Infranius Alfa

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1 978 postów

Napisano 13 grudnia 2012 - 22:16

III/34 Gdy zaćmienie słońca będzie.

Dokładnie wtedy potwór przybędzie.

Całkowicie inaczej to zinterpretują.

Aby tylko obronić słabą aurę.

 

 

 

VI/5 Wielki głód przyjdzie i zarazy.

Długi deszcz na biegunie arktycznym.

Dla samoobrony sto miejsc na półkuli uczyni

bez prawa do wolnej polityki.

 

 

II/13 Ciało bez duszy- nie należy go uświęcać.

Dzień śmierci będzie dniem narodzin.

Boski duch będzie uszczęśliwiać dusze.

Znają słowo o jej wieczności.

 

To prawidłowe tłumaczenie wymienionych w opracowaniu czterowierszy.