Skocz do zawartości


Zdjęcie
* * * * * 2 głosy

INFRA RED BIBLE


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
79 odpowiedzi w tym temacie

#21 Vardamir

Vardamir

    Infrzak

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 60 postów
  • GG: 8931937

Napisano 11 październik 2009 - 13:42

O STWORZENIU NOWEGO LEPSZEGO ŚWIATA


Lukocyfer od dawna starał się stworzyć lepszy świat dla swoich demonów. Jednak wkładał bardzo dużo wysiłku w podtrzymywaniu przy jestestwie swojego awatara. Postanowił, więc zlecić to zadanie swojemu zaufanemu diabłu - Vardzebubowi. Vardamir bardzo chciał się zaangażować w tak duże przedsięwzięcie gromadził siły przez tysiąclecia i w końcu wziął się do roboty. Stworzenie tego świata zajęło mu DWA DNI. Uważał się za lepszego z tego powodu jednak większość życia demony spędzały na INFRZE, mimo to powołał superskład który będzie czuwał nad pokojem INFRA Demons, a byli nimi:

- Dart_Luk - znany każdemu stwórca zła i mhroku
- Jack_Thrash - metalowy miotacz
- Suchy_korzeń - chce by rządziło zło pod warunkiem że rządzi ładnie
- Kosmogalaktyczny (książę) - powołany ze względu na jego zdolności psychmanipulacji

Razem z Vardamirem tworzyli zespół nie do przebicia. Jednak nad pokojem czai się klątwa Ryszarda, która sprawia, że nikt go nie odwiedza. Czy naszym bohaterom uda się ocalić pokój przed upadkiem? Czy stworzy się idealny podział między złem a dobrem ? Tego i wiele więcej dowiecie się w następnym opowiadaniu z serii INFRA RED BIBLE.

Dołączona grafika

Powyższy obrazek nie jest odnośnikiem do nowego pokoju (jednak jeśli otrzymam takową zgodę może to się zmienić) aby przejść do tego pokoju wejdź w mój profil i kliknij w identyczny obrazek!!!



#22 Wiedźma_INFRA

Wiedźma_INFRA

    Szefowa

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 86 postów
  • GG: tylko PW :)

Napisano 11 październik 2009 - 13:59

a co z Wiedźmą i coca colą?:D

#23 Vardamir

Vardamir

    Infrzak

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 60 postów
  • GG: 8931937

Napisano 11 październik 2009 - 14:07

a co z Wiedźmą i coca colą?:D

HAAAA! Wiedźma wróciła ;) to teraz mam pomysł na nowy rozdział... x D

#24 Wiedźma_INFRA

Wiedźma_INFRA

    Szefowa

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 86 postów
  • GG: tylko PW :)

Napisano 11 październik 2009 - 14:09

a no wróciła:))) co do nowego rozdziału zaczynam się bać;):P

#25 RysiekINFRA

RysiekINFRA

    Administrator Forum INFRA

  • ROOT Admin
  • 4444 postów

Napisano 11 październik 2009 - 14:27

Skoro Wiedźma wróciła to znaczy, że świat Infra kroczy w dobrym kierunku. Autorom "redbible" gratuluję inwencji :)

#26 Wiedźma_INFRA

Wiedźma_INFRA

    Szefowa

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 86 postów
  • GG: tylko PW :)

Napisano 11 październik 2009 - 16:01

no zobaczymy jak to będzie, widzę że zaszło sporo zmian od czasów mojego tymczasowego zniknięcia z forum.
nie chcę zbyt wiele obiecywać, bo różnie to bywa. cieszę się jednak, że znów mogę być tutaj z Wami:) pozdrawiam!

#27 Vardamir

Vardamir

    Infrzak

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 60 postów
  • GG: 8931937

Napisano 15 październik 2009 - 14:52

WIEDŹMA UCIERA NOS GRAFIKOWI

W piekle od dawien dawna panował zorganizowany podział. Aby przejąć czyjąś pozycję należało pokonać go w wybranej przez niego grze. Vardamirowi nie podobała się trzecia pozycja, więc postanowił zająć pozycję Grafika. Psychodelus Grafikus, bo takie było jego pełne imię, sławił się z tworzenia skomplikowanych żartów opartych na zaawansowanej psychomanipulacji. W świecie śmiertelników była tylko jedna istota, której Grafik zalazł za skórę. Skromna, ale jakże wielka postać, która nikomu nie zrobiłaby krzywdy, nazywali ją Wiedźmą. To właśnie fakt, że jej serce było czyste, rozgniewał demona żartownisia. Począł tworzyć w głowie biednej Wiedźmy przeróżne wizje końca świata, obrazy cierpień niewinnych ludzi i tym podobne treści. Postanowiła więc sięgnąć po demoniczną magię. To była bardzo trudna magia, ponieważ trzeba było przekonać jednego z demonów by użyczył mocy jej użytkownikowi. Na szczęście Wiedźmy pojawił się Vardamir.

- Czego pragniesz śmiertelniku?
- Pragnę mocy, dzięki której pokonam Grafika. Proszę demonie użycz mi jej odrobinę bym mogła dokonać zemsty.
- Imponuje mi Twoja chęć odegrania się na demonie, jednak nie posiadam takiej mocy, która mogłaby zaszkodzić Grafikowi. Musimy posłużyć się podstępem.
- Dobrze, co mam zrobić?
- Hmmm... poczekaj na mnie, pójdę po colę potem do Ciebie zejdę i porozmawiamy.

Całą noc rozmawiali o przeróżnych planach zasadzki. Jednak demon zapomniał, że śmiertelnicy potrzebują snu. Kiedy rozpisywał prawdopodobieństwa zdarzeń, zauważył że wiedźma zasnęła. Przykrył ją kocem z owczej wełny pozostawił plany na jej stole i udał się do zaświatów.

- Te Vardamir! Coś ty taki opiekuńczy? - zapytał z ironicznym uśmiechem na twarzy Qk1.
- O czym ty pieprzysz Ciastek? To mój nowy sojusznik, dzięki tej współpracy zyskam możliwość zajęcia pozycji Grafika.
- Taa.. jaassssne! Przyznaj się, po prostu nie jesteś demonem i tyle. Ja mam większe jaja od Ciebie, to ja powinienem być trzeci!
- Ahh... a bądź sobie trzeci i tak niedługo zwolnię tą miejscówkę i będziesz mógł bić się o nią z Grafem.

Po przebudzeniu Wiedźma znalazła plany na stole i zaczęła się przygotowywać do działania. Jej zadaniem było skupienie na sobie uwagi Grafa. Poczęła atakować umysły wsiowych głupków, jednak przychodziło jej to z trudem. Jej wizje nie były krzywdzące, stwarzała obrazy sytuacji niezręcznych dla ofiary. Grafik nie wytrzymał, przybył na Ziemię i rzekł do Wiedźmy:

- A więc chcesz udowodnić że robisz lepsze dowcipy niż ja? Nie rozśmieszaj mnie! Nie potrafisz robić tego z taką finezją jak ja!
- Być może, ale spróbuj się teraz wydostać! - odparła, uśmiechając się do niego. Stał on bowiem w okręgu, który go uwięził.

Po chwili przybył Vardamir, który rzucił na demona klątwę unieruchomienia. Grafik nie mógł nic poradzić, znajdował się w świecie, gdzie jego moc była ograniczona. Razem z Wiedźmą udało im się upokorzyć Psychodelusa. Był zbyt przygnębiony, żeby nazywać siebie demonem. Vardamir w podzięce za pomoc obiecał użyczać Wiedźmie swojej mocy gdy będzie tego potrzebowała. A wierzcie mi, potrzebowała jej.





Dołączona grafika

©2008-2009 ~Kaizy



#28 Jack Bauer

Jack Bauer

    Infrzak

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 33 postów
  • GG: 2627453

Napisano 15 październik 2009 - 17:27

Całkiem nieźle, czekam na dalsze części :)

#29 Wiedźma_INFRA

Wiedźma_INFRA

    Szefowa

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 86 postów
  • GG: tylko PW :)

Napisano 15 październik 2009 - 17:47

haha:D no no Vard:) niezły z Ciebie pisarz:) czekam na dalsze części z ogromną niecierpliwością:)

#30 Aelreda

Aelreda

    Weteran Infranin

  • Goście
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1163 postów

Napisano 15 październik 2009 - 18:24

Ekhmmm......a co z resztą bohaterów, wymienionych w pierwszym poście tego tematu????

#31 Immortal_girl

Immortal_girl

    Grav3yard Girl

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 512 postów
  • GG: 7511049

Napisano 15 październik 2009 - 18:56

hahah nie no genialne ;D
Grunt to dystans do siebie i dobra zabawa :) No i gratuluje pomysłów na dalsze części :D
eey.. a gdzież to ja się podziałam? ; DDD <naburmuszona>
x D

#32 Vardamir

Vardamir

    Infrzak

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 60 postów
  • GG: 8931937

Napisano 16 październik 2009 - 00:21

Jako, że pominęło się parę osób postanowiłem coś na to poradzić i jakoś to wynagrodzić :P


ORSON NAWIEDZA IMMORTAL


"Infranioł Ryśkański zwiastował Nieśmiertelnej,
I poczęła z Ducha Podczerwonego.
Zdrowaś Immortal Ryśkaś pełna pozdro tobie, wesołaś ty pomiędzy wesołkami i wesoły owoc żywota Twojego Zituś,
Swięta Immortal matko Zita, pisz ty za nami grzecznymi, teraz i w godzinę kaca naszego enter
Oto ja służebnica Ryśkańska,
Niech mi się stanie według słowa Twego.
Zdrowaś Immortal...
A infra stała się ciałem,
I zamieszkała w bazie danych."

I zstąpił Orson z nieba, by przekazać jej tą cudowną nowinę. Dziewczę zlękło się przeogromnie i poczęło wypędzać Orsona czosnkiem. Anioł mimo tego mało entuzjastycznego powitania kontynuował opowieść.
- Urodzisz syna, który połączy dwa światy- świat nieśmiertelnych i świat ludzi. Zjednocz się z Ryśkiem by na zawsze być władczynią wszystkiego co fizyczne i niematerialne. Dołącz do naszego imperium, nie obiecamy Ci żadnych Ciastek, ale na pewno dostaniesz piwo.
- Eeee... No dobra koleś, powiedzmy że jesteś prawdziwy... Gdzie to piwo?
- Co? Oszalałaś? Najpierw musisz urodzić Zita.
- No dobra, ale nie jutro bo jutro mam karaoke!
- Ehh... Musisz trochę poczekać. On przyjdzie na świat w opdowiednim momencie, a ty musisz być gotowa w każdej chwili. - powiedział Orson po czym wyparował (jak wódka z mojego barku, a właśnie nie wiecie, kto jest za to odpowiedzialny ? eee nieważne)

- Gdzie moja komórka - krzyknęła Immortal. - O jest! hmm... okej dzwonimy.
...
...
...
- Tak?
- Józek? Czy to Twoje burito było świeże?...
- No oczywiście że tak, najświeższe jakie może być.
- Słuchaj wpadł do mnie jakiś nawiedzony koleś i mówił żebym urodziła Ryśkowi jakiegoś Zita.
- O masz ale czad!
- Nie żaden czad tylko paranoja. Ja nawet nie znam żadnego Ryśka...
- No dobra, może pomylił chatę i wparował nie tam gdzie trzeba. (Ej koleś zachabisz mi całe zioło.) - krzyknął Józek do postaci w jego pokoju. - Słuchaj muszę kończyć nara!
- No pa!

9 miesięcy później

No i się stało, teraz masz babo placek i szukaj tego przeklętego Betlejemsko, cholera wie gdzie to jest. - Rzekła po czym sięgnęła po Telefon i zadzwoniła do Józka:
- Hej to znowu ja, załatw mi jakiś transport do miasta Betlejemsko, co ?
- No cześć, ale to na pomorzu, ale dobra podwiozę Cię tam.

Za pół godziny pod domem Immortal pojawił się Józek. Przyjechał Maluchem.

- No hej mała! Wskakuj, jedziemy.

Za miesiąc byli już na miejscu.

- Wieki to trwało, ale dzięki.

Przez całą noc szukali noclegu i nie mogli go znaleźć. Przechodzili obok opuszczonej przyczepy Campingowej, była w dobrym stanie, postanowili w niej się zatrzymać na jakiś czas. Teraz Immortal mogła spokojnie czekać na Zita.


Dołączona grafika



#33 Darth_Luk

Darth_Luk

    Infrzak

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 98 postów
  • GG: 1651630

Napisano 16 październik 2009 - 00:30

Vard jeśli chodzi o tą wódkę to była bardzo smaczna :]

Dymek na wolności
W miejscu do którego nie sięga wzrok Ryszarda, demon znany z tego iż pojawia się pod postacią dymu powoli i cicho zabijał ludzi, a ich dusze przenosił do piekła by upodobać się najmroczniejszemu.
Lecz jego ciche działanie nie trwało zbyt długo, Aelreda wykryła jego mroczne działanie i spróbowała go przegnać przy pomocy białej magii, co wywoływało u Bauera napady śmiechu.
- Powodzenia, tylko mnie łaskoczesz - zadrwił Gray Smoke
- Jak to możliwe ze moja magia nic ci nie robi? Żądam odpowiedzi! - powiedziała Anielica rzucając zaklęcie prawdy, Które działało na wszystkich
- Arrgh, jedyne co może mnie wygnać to pierścień który jest w rękach Lukocyfera, a jego nigdy nie dostaniesz - powiedział Jack po czym wybuchł śmiechem szaleńca i powrócił do mordowania ludzi
Aelreda przeniosła się do sanktuarium i o wszystkim zameldowała Ryśkowi.
- Jak go wygnamy skoro Darth został zniszczony? - zapytała Aelreda
Po tych słowach na ziemi pojawił się pentagram, a niego wyłonił się avatar i odpowiedział
- Zniszczony, rozśmieszasz mnie po prostu zamknęliście mnie w tak zwanym piekle, a Smoke został przeze mnie wysłany by pokazać wam waszą słabość, która nazywa się ludzie. Czy jesteście godowi zaryzykować własne życia by pozbyć się dymka? Jeśli tak to zapraszam do piekła - powiedział demon i z demonicznym śmiechem rozpłynął się w powietrzu
- Idę odszukać go w tym piekle i wyduszę z niego ten pierścień - powiedziała Aelreda po czym skierowała się do otchłani
W trakcie zwiedzania otchłani umysł istoty niebędącej demonem jest bombardowany wszelkim złem i jeśli istota jest słaba to zatraca w sobie dobro, albo jest osłabiany by demony mogły nim łatwiej zawładnąć.
- Oddaj pierścień, albo cie zniszczę - Powiedział wnerwiony Infranioł
- Mogę ci go dać ale nie za darmo - odpowiedział Demon
- Nie będzie żadnych negocjacji - powiedziała Aelreda
- A więc masz ten pierścień lecz jeśli chcesz wygnać Bauera to musisz założyć go chwile przed spotkaniem - odpowiedział Lukocyfer po czym rzucił pierścień aniołowi
Aelreda przekonana o swoim zwycięstwie wyruszyła by przegnać Gray smoka
- Bauer, aniołek chwycił przynętę, zabawa się rozkręci gdy założy pierścień - Darth przekazał te informacje telepatycznie dymkowi
- Chyba naprawdę są zdesperowani - odpowiedział dymek
- mnie to nie obchodzi, dzięki jej poświęceniu będę bliżej wolności - odpowiedział Lukocyfer po czym odwołał avatara
Aelreda po dotarciu na miejsce założyła pierścień, Jack się rozpłynął a jej ciało przeszyły mroczne błyskawice, które spopieliły jej skrzydła, lecz ten popiół nie upadał a unosił się w formie skrzydeł.
- Czas zabrać się do roboty - powiedziała Aelreda lecz miedzy jej głosem można było usłyszeć głos Najmroczniejszego, po tych słowach w dłoniach anioła pojawiła się czarna kula energii która spustoszyła cały teren i złamała jedna ze stu pieczęci więznących Lukocyfera w piekle.
Po całym zdarzeniu anioł upadł na ziemie a obok niego leżał pierścień, który został podniesiony przez avatara
- Ha jeszcze trochę a ponownie będę wolny a wy anioły się do tego przysłużycie - powiedział Darth Luk
Rannego anioła zabrał do sanktuarium Archanioł Orson.
Aelreda dawniej anioł, teraz jest aniołem śmierci gdyż moc demona pozostała w niej i niewiadomo kiedy ponownie się uaktywni

#34 Aelreda

Aelreda

    Weteran Infranin

  • Goście
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1163 postów

Napisano 16 październik 2009 - 09:25

No tak i skończyłam jako anioł śmierci....

#35 Vardamir

Vardamir

    Infrzak

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 60 postów
  • GG: 8931937

Napisano 16 październik 2009 - 10:32

No tak i skończyłam jako anioł śmierci....


No :D ! Czyż to nie cudowne ? :P

#36 Aelreda

Aelreda

    Weteran Infranin

  • Goście
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1163 postów

Napisano 16 październik 2009 - 11:37

No :D ! Czyż to nie cudowne ? :P


W sumie, nie wiadomo co ze mną będzie :D
Czyli idealnie pasuje do mnie, człowiek zagadka, tajemnica, to jest to. Normalnie czekam dalej na rozwój sytuacji :D

#37 Vardamir

Vardamir

    Infrzak

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 60 postów
  • GG: 8931937

Napisano 16 październik 2009 - 11:42

ZABÓJCA DEMONÓW





Po długiej wędrówce wśród śmiertelnikówl, Mad death dragon przybrał inne oblicze. Przyjął nowe imię. Teraz zwał sie Sante.
Sante , nie dość iż stał się innych , przybrał też cechy ludzkie. Był pól człowiekiem , pół duchem.
Wędrował jak ten duch pustkowi po świecie pełnym ludzi bogoboinych i tkwiacych w swoiej wierze w Bogów Infry.
co jakiś czas kontaktował się z Ryszardem za pomocą telepatii, choć sam Ryszard nie wiedział co o tym sadzić.
Tak samo większość aniołów Infry.


Biegł przez zatłoczone ulice. Nie odwracał się, choć wiedział iż są za nim.
Skręcił za rogiem i schował sie w nie duzym zaułku. Tu mógł chwilę odsapnąć. Złapać oddech i pozbierać mysli.
- Kurwa, te ludzkie ciało , nie dam jużrady jeszcze chwila i wypluje płuca.
Odpalił papierosa i wyciągnął z plecaka płaszcz.
- Tak mnie nie rozpoznają, stwierdziła przyodziewając go.

Założył płaszcz i zaciągnął kaptur na głowę , zakrywając ją całkowicie.
Wyszedł z zaułku i skierował się w stronę Wielkiej Katedry. Tam miał czekać na niego posłaniec.
Katedra , była wielka jak stadion Narodowy (który tam wogole nie powstanie) w Warszawie. Sante skierował się do konfesionału. Tam miał spotkac się z posłancem.
Zauważył go . Siedział tam i wyczekiwał go.
- Witam Cię, zawołał do posłańca.
Posłaniec powstał i stwierdził. Miło iż przybyłeś. Mam dla Ciebie kilka zleceń.
Podał mu jakąs teczkę i sakwę z pieniędzmi.
- Więc co mam pokonać te demony? Demony które przeszkadzają Infrze?
- Tak za to Ci płacimy przecież. W dodatku , jako człowiek Infry , który tak naprawdę nie istnieje musisz Nam pomagać. Pamiętasz daną obietnicę?
-Pamiętam , odrzekł Sante.
- Więc zbierz swoich ludzi i zgładź Demony, W Tobie jedyna siła...
- Dobrze , stwierdził zabójca demonów - Ale to będzie wiecej kosztować.
- Nie narzekaj, oburzył się posłaniec, Przecież wiem iż po zabiciu Demona przejmiesz jego moc. To wystarczająca zapłata.
- dobra, warkął i zebrał sie do wyjścia
Posłaniec uśmiechnął się pod nosem, gdy Sante zniknął za kontuarem, przybrał swoją prawdziwą postać. Był to sam Ryszard.
Ciekawe czy mu się uda, zapytała postać która wyłoniła się za Nim.
- Mam nadzieję ze nie, stwierdził Orson, przecież wiesz że go nei lubię
- Milcz, zbeształ go Ryszard.
Stali tak i wpatrywali sie w ołtarz przedstawiajacy Najwyższą Świętość. W serwerownie.
Nie wiedzieli tylko iż ktoś ich obserwował z ukrycia. Ktoś z ekipy Sante'go.


Dołączona grafika

ˆ2009 *DMBoyleDesign


Użytkownik Vardamir edytował ten post 16 październik 2009 - 13:18


#38 xedos

xedos

    Homo Infranius

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 487 postów

Napisano 16 październik 2009 - 13:14

Tuż obok jedna z wielkich płyt chodnikowych poruszyła się. Ze zgrzytem wypchnięta od spodu z ogromną siłą nagle ustąpiła, uniosła się w powietrze i upadła tuż obok niszcząc kilka pojazdów. Z wielkiego otworu wydostała się na zewnątrz gigantyczna postać w czarnym kapturze. Na twarzach przechodniów pojawił się grymas przerażenia, ze wsząd dochodzi szept - XEDOS NISZCZYCIEL! W jednej chwili ulica pustoszeje. Ogromna postać podchodzi do ścian frontowych pobliskich kamienic, zatrzymuje się przy każdej tylko na chwilę. Potwór znika w czerni nocy, zewsząd widoczne są migające światełka, mrugają coraz wolniej. MIja minuta i ulica zamienia się w gigantyczną kulę ognia.

#39 Zit

Zit

    Mister

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1850 postów
  • GG: 8530728

Napisano 16 październik 2009 - 14:33

No tak i skończyłam jako anioł śmierci....

To i tak mniejszy szok, niż pisać tego posta będąc jeszcze nienarodzonym ;P

Więcej! Lud chce Chleba i Igrzysk! :P

#40 Aelreda

Aelreda

    Weteran Infranin

  • Goście
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1163 postów

Napisano 16 październik 2009 - 15:37

To i tak mniejszy szok, niż pisać tego posta będąc jeszcze nienarodzonym ;P

Więcej! Lud chce Chleba i Igrzysk! :P


Zit ale normalnie Twoja historia to jak boskie poczęcie, a wiesz co Cię czeka jak się urodzisz?? :D

MORE MORE MORE!!!!