Skocz do zawartości


Zdjęcie
- - - - -

Dzieci Indygo: Szara prawda


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
16 odpowiedzi w tym temacie

#1 RysiekINFRA

RysiekINFRA

    Administrator Forum INFRA

  • ROOT Admin
  • 4444 postów

Napisano 27 luty 2010 - 14:23

Dołączona grafikaTo jedna z najpopularniejszych i najmłodszych teorii ezoterycznych, ciesząca się szczególnym powodzeniem wśród rodziców, którzy w swych pociechach chcieli widzieć nowe pokolenie mające stanowić remedium na wszelkie światowe bolączki. Dzieci Indygo wpisały się również w nurt New Age jako zapowiedź nowej epoki. Tymczasem prawda zamiast indygo ma kolor szary, jak codzienność, a rodzice na siłę szukający niezwykłości mogą jedynie wpędzić dziecko w kłopoty...

CAŁOŚĆ

#2 Sandra

Sandra

    Dobroczyńca

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 534 postów

Napisano 27 luty 2010 - 16:58

Uważam, że każdy czytający artykuł, może siebie podciągnąc pod dziecko indygo.

Przynajmniej ja, mogłabym parę cech charakterystycznych dla dzieci indygo sobie przypisać.

A nazwa ładna "dziecko indygo". :)

#3 danut

danut

    Homo Infranius Alfa

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 5157 postów

Napisano 27 luty 2010 - 17:09

Jak najbardziej Sandra, czy uważacie np. że ADHD to jest nowe zjawisko, inna sprawa, że od niedawna uznane za chorobę? :) Te "wyjątkowe" dzieci nie rodza się, jednak tylko od lat siedemdziesiątych, to wymysł, zrsztą bardzo dobry artykuł :).

#4 Sandra

Sandra

    Dobroczyńca

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 534 postów

Napisano 27 luty 2010 - 17:39

Tak, zawsze były dzieci nadpobudliwe, ale wymyślili ładną nazwę i taką "mądrą". :D


I teraz dzieciom się wmawia, że mają ADHD i trzeba je leczyć. :angry

#5 ADAX

ADAX

    The King of Madness

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1462 postów
  • GG: --> 11253349 <--

Napisano 27 luty 2010 - 18:43

Tak, zawsze były dzieci nadpobudliwe, ale wymyślili ładną nazwę i taką "mądrą". :D


I teraz dzieciom się wmawia, że mają ADHD i trzeba je leczyć. :angry


Odnośnie ADHD to nie jest tak że dzieci były nadpobudliwe a ktoś wymyślił ADHD. Opisano przypadek, dano nazwę i się leczy. Nie wmawia się dzieciom że mają ADHD po prostu jest to zespół zaburzeń, często o podłożu genetycznym. Nawet u osób starszych wystepuje ADHD.

Co do dzieci indygo to jest to moim zdaniem kolejna ściema na której buduje się cały ruch New Age i trzepie kasę. Niedługo usłyszymy o dzieciach z Oriona albo z innych wymiarów ale pod inną nazwą.


- Pojawiają się na świecie z poczuciem wyższości nad innymi (i często dają temu przykład).

- Mają poczucie „zasłużenia na bycie tutaj" i są zaskoczone, jeśli ktoś inny tego nie podziela.

- Mają problem z władzą absolutną (czyli taką bez wytłumaczenia lub wyboru).

- Z pewnością nie wykonają niektórych czynności (trudne jest dla nich np. stanie w kolejce).

- Są sfrustrowani istnieniem systemów zorientowanych na wypełnianie danych rytuałów, które nie pozwalają na kreatywność.

- Często szukają możliwości udoskonalania danych czynności, tak w domu jak i w szkole, co sprawia, że są „burzycielami systemów" (nonkonformistami w każdym calu).

- Wydają się być jednostkami aspołecznymi, choć tak nie jest. Jeśli nikt w ich otoczeniu nie podziela ich poglądów, często zamykają się w sobie. Szczególnie trudnym okresem może być dla nich szkoła.

- Nie podporządkowują się systemowi kar i nagród.

- Nie okazują trudności w mówieniu czego im potrzeba.


a te owe charakterystyczne cechy są po prostu śmieszne, każdy normalny człowiek może mieć takie. Ewolucja człowieka wciąż trwa, a więc kiedyś być może małe pięcioletnie dzieci będą operować wiedzą na poziomie podstawówki a nawet gimnazjum, a że teraz rodzi się coraz więcej utalentowanych dzieci może potwierdzić taką przyszłość.

#6 exeast

exeast

    Początkujący

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 1 postów
  • GG: 656956

Napisano 04 marzec 2010 - 02:27

a te owe charakterystyczne cechy są po prostu śmieszne, każdy normalny człowiek może mieć takie. Ewolucja człowieka wciąż trwa, a więc kiedyś być może małe pięcioletnie dzieci będą operować wiedzą na poziomie podstawówki a nawet gimnazjum, a że teraz rodzi się coraz więcej utalentowanych dzieci może potwierdzić taką przyszłość.

To nie rozumiem Twojej wypowiedzi. Albo coś wyśmiewasz pisząc, że to śmieszne, albo przyznajesz, że każdy normalny człowiek moze mieć niezwykłe cechy, które przypisuje się dzieciom New Age.
Moim zdaniem to dobrze, że ludzie w końcu piszą o tym, jakie mają niezwykłe dzieci. Bez względu na kolor aury czy też zdiagnozowane ADHD, widać, że istnieje wielki , spontaniczny i oddolny ruch ludzi, którzy w końcu zauważają wspaniałość jaka jest udziałem człowieka już od najmłodszych lat .
Dlatego nie rozumiem niektórych lekceważących wypowiedzi. Chcielibyście, aby ludzie byli szarzy ? To ja już wolę entuzjazm związany z Indygo nawet, gdyby się okazało, że to tylko projekcje marzeń rodziców tych dzieci.
Każdy sceptyk powinien wiedzieć, że w rodzinach, które kochają i doceniają indywidualność swoich dzieci wychowują się szczęśliwi ludzie. Jeśli tak to cały świat może stać się wkrótce bardziej szczęśliwy i kolorowy, a nie szary.
Sprowadzanie ludzkiego życia już od najmłodszych lat do szarości parteru wcale nie jest zdrowym odruchem społecznym, uważam. Nawet dobrze pojęty, szary realizm szarego życia przeciętnego szaraka jest wyrokiem dla radości i pełni ekspresji życia z natury kolorowych emocjonalnie dzieci.

A potem dziwimy się, że ten kraj jest taki smutny i szary ...

#7 Maria

Maria

    TU I TERAZ NIE ISTNIEJE

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1839 postów
  • GG: 11799180

Napisano 04 marzec 2010 - 09:32

To nie rozumiem Twojej wypowiedzi. Albo coś wyśmiewasz pisząc, że to śmieszne, albo przyznajesz, że każdy normalny człowiek moze mieć niezwykłe cechy, które przypisuje się dzieciom New Age.
Moim zdaniem to dobrze, że ludzie w końcu piszą o tym, jakie mają niezwykłe dzieci. Bez względu na kolor aury czy też zdiagnozowane ADHD, widać, że istnieje wielki , spontaniczny i oddolny ruch ludzi, którzy w końcu zauważają wspaniałość jaka jest udziałem człowieka już od najmłodszych lat .
Dlatego nie rozumiem niektórych lekceważących wypowiedzi. Chcielibyście, aby ludzie byli szarzy ? To ja już wolę entuzjazm związany z Indygo nawet, gdyby się okazało, że to tylko projekcje marzeń rodziców tych dzieci.
Każdy sceptyk powinien wiedzieć, że w rodzinach, które kochają i doceniają indywidualność swoich dzieci wychowują się szczęśliwi ludzie. Jeśli tak to cały świat może stać się wkrótce bardziej szczęśliwy i kolorowy, a nie szary.
Sprowadzanie ludzkiego życia już od najmłodszych lat do szarości parteru wcale nie jest zdrowym odruchem społecznym, uważam. Nawet dobrze pojęty, szary realizm szarego życia przeciętnego szaraka jest wyrokiem dla radości i pełni ekspresji życia z natury kolorowych emocjonalnie dzieci.exeast

A potem dziwimy się, że ten kraj jest taki smutny i szary ...

Zgadzam sie pod każdym względem z exeastem i popieram Jego tok myślenia.
Od kiedy znamy biografie ludzi sławnych możemy zauważyć, że wyróżniali się od innych. Można by powidzieć, że byli odmienni.......zbuntowani, nie potrafiący nawiązywać kontaktu z innymi.....trzymający sie na uboczu a jednak ich nazwiska są nam znane. Dzieci indygo ?
I nie piszmy, ze każdy z nas może jedna z cech sobie przypisać.......nie o to chodzi.
Te dzieci naprawde wyróżniają sie w grupie........są odrzucane, niezrozumiane.
Ciekawe dlaczego tak dobrze czuja sie z naturą, ze zwierzętami ?
Może to własnie ta misja...........zrozumienie, ze człowiek bez natury jest nikim ?
Rodzice popełniją błędy nagłaśniając pewne sprawy, ale być może i ich, inność dziecka przerasta.
Mając takie dziecko w domu można zrozumieć ich postępowanie. I nawet jeśli szukając " pomocy" dla swego dziecka, ktoś to wykorzysta...po co to oceniać ?
Szara prawda jest taka, że my ludzie boimy sie wyróżniac w dobrym sensie .I może dlatego tak wiele zła się dzieje na tej planecie, którą zamieszkujemy .
Tak naprawde, to każde dziecko jest kimś wyjątkowym, wspaniałym obojętnie czy nazwiemy je ...indygo, kryształowe czy jakkolwiek.
Tylko od dorosłych zależy na kogo wyrosną w przyszłości.
Prawda jest taka, jacy my sami jesteśmy.
Jesteśmy szarzy ??

#8 RysiekINFRA

RysiekINFRA

    Administrator Forum INFRA

  • ROOT Admin
  • 4444 postów

Napisano 04 marzec 2010 - 11:24

Tak naprawde, to każde dziecko jest kimś wyjątkowym, wspaniałym obojętnie czy nazwiemy je ...indygo, kryształowe czy jakkolwiek.
Tylko od dorosłych zależy na kogo wyrosną w przyszłości.
Prawda jest taka, jacy my sami jesteśmy.
Jesteśmy szarzy ??


W tym tkwi całe sedno, istotną jednak rzeczą jest to aby nie obudowywać tego ezoteryczną papką i tłumaczyć ponadprzeciętną duchowością. Przykład Boryski - chłopca z Marsa jest tu odpowiedni.

#9 ADAX

ADAX

    The King of Madness

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1462 postów
  • GG: --> 11253349 <--

Napisano 04 marzec 2010 - 16:50

To nie rozumiem Twojej wypowiedzi. Albo coś wyśmiewasz pisząc, że to śmieszne, albo przyznajesz, że każdy normalny człowiek moze mieć niezwykłe cechy, które przypisuje się dzieciom New Age.
Moim zdaniem to dobrze, że ludzie w końcu piszą o tym, jakie mają niezwykłe dzieci. Bez względu na kolor aury czy też zdiagnozowane ADHD, widać, że istnieje wielki , spontaniczny i oddolny ruch ludzi, którzy w końcu zauważają wspaniałość jaka jest udziałem człowieka już od najmłodszych lat .
Dlatego nie rozumiem niektórych lekceważących wypowiedzi. Chcielibyście, aby ludzie byli szarzy ? To ja już wolę entuzjazm związany z Indygo nawet, gdyby się okazało, że to tylko projekcje marzeń rodziców tych dzieci.
Każdy sceptyk powinien wiedzieć, że w rodzinach, które kochają i doceniają indywidualność swoich dzieci wychowują się szczęśliwi ludzie. Jeśli tak to cały świat może stać się wkrótce bardziej szczęśliwy i kolorowy, a nie szary.
Sprowadzanie ludzkiego życia już od najmłodszych lat do szarości parteru wcale nie jest zdrowym odruchem społecznym, uważam. Nawet dobrze pojęty, szary realizm szarego życia przeciętnego szaraka jest wyrokiem dla radości i pełni ekspresji życia z natury kolorowych emocjonalnie dzieci.

A potem dziwimy się, że ten kraj jest taki smutny i szary ...

hmm widać nie zrozumiałeś mnie albo nie przeczytałeś tekstu dobrze. Po pierwsze napisałem że śmieszy mnie przypisywanie niezwykłych cech pod coś w rodzaju "dzieci indygo", "dzieci z innego świata" i inne tym podobne rzeczy bezsensownego New Age. To normalne że rodzą się uzdolnione dzieci i nie widzę w tym nic niezwykłego i magicznego. I z pewnością nie przypisuję każdemu dziecku "odcienia szarości" i na pewno nie twierdzę że to źle iż dzieci są wyjątkowe. Jeżeli rodzice widzą w swoich dzieciach coś w rodzaju np. "kosmity", "magii" to naprawdę szkoda mi tych dzieci. Jeżeli ktoś jest uzdolniony to nie róbmy z niego boga. Niech w spokoju się rozwija.

#10 Guest_Guest_Kwiatek_*_*

Guest_Guest_Kwiatek_*_*
  • Goście

Napisano 09 marzec 2010 - 15:03

A ja się z Tobą nie zgadza, nie od końca. Znałam ludzi, którzy uważali, że ich dziecko to "indygo". Super dziecko, ale pozwalali mu na wszystko, zawsze był najmądrzejszy, każdy go musiał słuchać itp. Skończyło się na narkotykach w wieku 12 lat... Jesteśmy istotami społecznymi, żyjemy razem, dzieci są wspaniałe, ale trzeba je wychować. Każdy człowiek jest wspaniały, takie "indygowanie" służy wmówieniu sobie i światu, że własnie moje dziecko jest najcudowniejsze prowadzi do tego, że za 20 lat będą same Dody chodzić po tym świecie, co się skończy 3 wojną światową. Kochajmy dzieci, ale pamiętajmy, że jest nas 6 mld i każdy jest wspaniały i ma prawo żyć, wychowywanie dzieci w poczuciu, że są lepsi niż inny z reguły dobrze się dla dzieci nie kończy. Tym bardziej, że podstawą tego nie jest miłość tylko kompleksy rodziców.

#11 Guest_wiosenka26_*

Guest_wiosenka26_*
  • Goście

Napisano 21 lipiec 2011 - 11:58

Bardzo dobry artykuł. Podoba mi się podsumowanie relacji między "dziećmi indygo" a ADHD.

#12 Zbyszek

Zbyszek

    Homo Infranius Alfa

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1541 postów

Napisano 03 sierpień 2011 - 11:13

Mam na metr zółtą zonę i niebieska córkę, sam tez jestem niebieski. I co z tego ?A nic szczególnego. W tym roku się strasznie rozleniwiłem, aż nędzą zajrzała do domu. Mam znajomego fioletowego, fajny facet, choć wrażliwy jak dziewczyna, ale obraźl się na świat, gdyż go sąsiedzi wyśmiali i zszarzał.
Szara prawda? A guzik z pętelka!!!

Użytkownik Zbyszek edytował ten post 03 sierpień 2011 - 11:21


#13 Sandra

Sandra

    Dobroczyńca

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 534 postów

Napisano 03 sierpień 2011 - 14:09

Ja jestem zielona, i ciągnie mnie do zielonego czyli natury. xD

#14 Zbyszek

Zbyszek

    Homo Infranius Alfa

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1541 postów

Napisano 04 sierpień 2011 - 08:44

Widzenie kolorków przy ludziach to dostrajanie w plan eteryczny, bez opuszczenia ciała fiz.. Jedynie parę razy dostroiłem się dobrze do tego kolorowego poziomu swiadomosci. Mozna wręcz rzec, ze jakie kto ma naładowane części(ciała niefizyczne), taki ma charakter a jak i co ląduje taki kolor. Ktoś kto zatrzymuje energie w dolnych ciałach charakteryzuje się spontanicznością i emocjonalna huśtawka, wręcz jak zwierzak. Gdy się mu ta energia przepycha przez skomplikowany system pryzmatów w górne ciała, to charakteryzuje go duchowa swoboda i rozbudzona percepcja (niefizyczna), jak w niebku, to te historyjki z czakrami i opowieści o niesfornych dzieciach.
Ci co siedzą latami w szkolnych ławkach wymuszają na systemie energetycznym doładowanie mentalnych planów. Koncentracja na nich wywołuje takie zmiany, stary numer. Kto co ćwiczy w tym się rozwija. Niefizyczne ciała maja jedna pewna właściwość niby energetyczna. Pisze niby, gdyż nie potrafię tego dobrze sprecyzować i nie rozumie natury tego zjawiska. Tam gdzie nadmiar (energii) tam jaźń się rozgaszcza. W oobe wykorzystują to ludzie wspaniale przy osiąganiu odmiennych stanów swiadomosci. Gdy potrafimy lądować świadomie konkretne ciało niefizyczne, to w nim wyjdziemy z ciała fizycznego. Ono nas wręcz uprowadzi. Ciężki temat i mnóstwo w nim przypuszczeń, bo i mało kto ma wgląd w te kolorki.
Jeździć po dzieciach indygo nie ma co, bo to tak jakbyśmy jeździli po rodzicach, gdyż oni ich rodzą i z ich niebieszczekacych już ciał oni powstają.
Osobiście wole mówić o rodzaju swiadomosci każdego z nas niż o jego kolorze. Ci tęczowi to pewnie będą ludzie potrafiący świadomie pracować z energia, mający zharmonizowany system energetyczny, może i mający kontrole nad zjawiskiem kundalini. Wtedy rzeczywiscie coś można wskórać, gdyż da się na luzie zmieniać dymensje i latać poza ciałem jak odrzutowiec.
Tez jestem przekonany, ze w tych tęczowych jest nadzieja. Niebiescy to raczej nie wskórają za wiele, bo pitolą jedynie jak ja na forach.
Porównywanie niebieszczakow do tych superaktywnych to amatorszczyzna, gdyż ci czerwoni stoją często na drugiej stronie barykady, nabijając się z nich na starość.

Użytkownik Zbyszek edytował ten post 04 sierpień 2011 - 09:40


#15 Zbyszek

Zbyszek

    Homo Infranius Alfa

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1541 postów

Napisano 11 wrzesień 2011 - 09:36

Spotkałem Matke Meere, która ma mieć podobna tęczową aurę. Dziwne to było spotkanie. W Norymberdze przyjmowała 200 osób, rozdając im światło i rozwiązując węzły karmiczne. Raz udało mi się podpatrzeć jej tęczową aurę . Ciągnęła się wzdłuż ciała tęcza, od czerwonego ciemnego poprzez zieleń do zółtego, taj jakby rożne jej części świeciły się na rożną odległość od ciała kolorami, dając w całości jednolite tęczowe pasmo . Co wydało mi się ciekawe , to ona była w transie. Otwierała oczy na parę sekund, by zobaczyć kto przed nią klęczy i wnikała ponownie w swoje duchowe plany. Wtedy się dzieją dziwne rzeczy. Ludzie są jakby uprowadzeni przez nią w świat ducha, dostrajają się również w duchowe plany. Zanim doszedłem do niej na klęcząco, to już wisiałem zwieszona na pol w świecie fiz. i duchowym. I zaczęły się jazdy, gdy podszedłem do niej. Aby więcej takich tęczowych.

Użytkownik Zbyszek edytował ten post 11 wrzesień 2011 - 09:42


#16 fishbone

fishbone

    Infrzak

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 35 postów

Napisano 01 luty 2015 - 18:59

Racja. Aura jest była i będzie. I są urządzenia ją fotografujące jak skaner aury. Niestety  urządzenia te  pokazują iż ludzie nie są jednakowi i nie są tylko  zbiorem 70 bilionów komórek  czyli podważają paradygmant  mainstreamowej  pseudonauki.  Czyż nie jest  pseudonauką scjentologia  zaprzeczająca istnieniu  aury, istnieniu  obcych,   istnieniua wszystkiego, co nie spełnia kryteria falsyfikowalności, czyli    możliwości  podrobienia, skopiowania, kradzieży. Wg,. owej pseudonauki nie ma  dowodów wystrarczających na aurę, na umysł czy dszę, a zapytam, czy  jak  odkrywca ADHD  przyznał, że zmyślił tą chorobę,  jak i zmyślono 200 innych jednostek chorrobowych w DSM to zigorowano go.  Prawdziwa nauka jest otwarta. Wiedza o nergii, aurze, polu,   umyśle czy  duszy,  Niestety wśród  dusz nie ma  równości i to podważa   zasadę falsyfikowalności.  Niektóre dusze ( pozaziemskie) widzą aury z większą łatwością  czy też  zachowują się inaczej, a pseudonaukowcy zamiast paść na kolana przed dowodami na swą ignorancję to w   SOCJOLOGICZNYM  dziele DSM   wpisują   wcielonych obcych  i  ich zachowania jako  nowe  fikcyjne  jednostki chorobowe.  Bo wg. psychologii  nie istnieje psyche -dusza tylko  choroby psychiczne,  czy nie istnieje umysł tylko  choroby umysłowe. I kto tu jjest manipulatorem.U I kto tu jest  pseudonaukowcem? Czy Ci, którzy  pracują ze skanrami aury i fotografoią kirlianowską czy Ci, którzy  swą pseudonaukę połączyli z realną korupcją i mając środki wplywu na  media atakują każdą dziedzinę wiedzy,, której wnioski podważają paradygmat pseudonauki.


Użytkownik fishbone edytował ten post 01 luty 2015 - 19:12


#17 arek

arek

    WETERAN

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 2946 postów

Napisano 02 luty 2015 - 17:22

Dobre spostrzeżenie , skoro aurę mozna sfotografować ,a eksperyment jest powtarzalny ,wywołany w określonych ale powtarzalnych warunkach, to jak jego wynikom można zaprzeczać ? Nawet jeśli by go uwidocznić należy naładować obiekt energią wysokiej częstotliwosci.