Skocz do zawartości


Zdjęcie
- - - - -

Procesy o czary - co, jak i gdzie?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
6 odpowiedzi w tym temacie

#1 RysiekINFRA

RysiekINFRA

    Administrator Forum INFRA

  • ROOT Admin
  • 4 444 postów

Napisano 11 sierpnia 2010 - 11:28

Dołączona grafikaScenariusz procesu o czary bardzo dobrze zadomowił się w naszej kulturze, jednak często dla wielu osób oskarżenie o paktowanie z diabłem i siłami nieczystymi było życiową tragedią. Co motywowało ludzi do doszukiwania się w społeczeństwie „sług złego”? Jakie były tego znaki i czy nasz kraj również dosięgła mania polowań na czarownice?

I CZĘŚĆ ARTYKUŁU ADRIANA "ORSONA" ZWOLIŃSKIEGO

#2 Guest_Orson_*

Guest_Orson_*
  • Goście

Napisano 11 sierpnia 2010 - 13:38

Jeśli ktoś miałby jakieś pytania, odnośnie procesów czarownic, heretyków, procesu inkwizycyjnego, niech pyta pod tematem lub na PW.
Pozdrawiam, jak zawsze:)

#3 Lukass

Lukass

    Infrańczyk

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 109 postów
  • GG: 8080288

Napisano 13 sierpnia 2010 - 10:05

Kościół chyba zabrania czarów, więc 95% polaków powinno w nie wierzyć.
Po co zabraniać czegoś, co nie istnieje?

#4 Guest_Orson_*

Guest_Orson_*
  • Goście

Napisano 13 sierpnia 2010 - 19:34

Kościół Katolicki ostrzega przed wykorzystywaniem magii, spirytyzmu i okultyzmu oraz przypomina, są one grzechem. Kościół dzieli takie praktyki na dwie części: praktyki magiczne i spirytystyczne, które są dziełem Szatana, pochodzą od Złego oraz na takie, które są dziełem pospolitych oszustów. W KKK czytamy:

KKK 2117 Wszystkie praktyki magii lub czarów, przez które dąży się do pozyskania tajemnych sił, by posługiwać się nimi i osiągać nadnaturalną władzę nad bliźnim – nawet w celu zapewnienia mu zdrowia – są w poważnej sprzeczności z cnotą religijności. Praktyki te należy potępić tym bardziej wtedy, gdy towarzyszy im intencja zaszkodzenia drugiemu człowiekowi lub uciekanie się do interwencji demonów. Jest również naganne noszenie amuletów. Spirytyzm często pociąga za sobą praktyki wróżbiarskie lub magiczne. Dlatego Kościół upomina wiernych, by wystrzegali się ich. Uciekanie się do tak zwanych tradycyjnych praktyk medycznych nie usprawiedliwia ani wzywania złych mocy, ani wykorzystywania łatwowierności drugiego człowieka.


Zatem, taki spirytysta może sobie twierdzić, że Kardecowi objawiły się duchy, że są media, co mają dar i że robią cuda na kiju, a Kościół twierdzi, że to bzdury i za wszystkim stoi Szatan, albo kuglarstwo. Podobnie jest z wróżkami i innymi specjalistami od duchów.

#5 RysiekINFRA

RysiekINFRA

    Administrator Forum INFRA

  • ROOT Admin
  • 4 444 postów

Napisano 13 września 2010 - 20:11

Dołączona grafikaŻeby być uznanym za czarownicę, trzeba było spełniać kilka niezbędnych kryterów. Najczęściej wystarczyło być ekscentrykiem lub w jakiś sposób odróżniać się od reszty społeczeństwa, dysponując np. domniemaną mocą rzucania uroków. Ale czy procesy czarownic to rzeczywiście echo minionych zabobonnych czasów? I dlaczego traktowano je aż tak poważnie?

CZĘŚĆ DRUGA

#6 Katarzyna_1

Katarzyna_1

    Dobroczyńca

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 3 243 postów

Napisano 16 września 2010 - 20:54

No dobra..., żadna czarownica nie chce gdac to ja zagadam. ..
W tamtych czasach też by mnie spalili na stosie. Byłam podła i zła. A wszystko przez to , że nie potrafiłam się dogadac ze swoimi przeożonymi-facetmi zresztą. Byli okrótni, działali na zasadzie kija i marchewki. A ja... miałam ich marchewkę (oni mysleli, że mają marchewę) gdzieś głęboko.. - i tak jest do dziś. Kiedys, taki jeden tak mocno mnie wkurzył, że postanowiłam sie zemścic. Misiowi, który mi podarował, wsadziłam w dupę gwódź, oczekując, że kara go dosięgnie. O kuźwa, dosiegn€lo go! Nastepnego dnia w pracy, patrzę a on trzyma się za ptaka i co 15 minut lata do kibelka. Coz to była za radośc...Tak więc, uważajcie Chłopaki na czarownice :rolleyes:

#7 Guest_Orson_*

Guest_Orson_*
  • Goście

Napisano 17 września 2010 - 11:20

Myślę, że w głównie patriarchalnym (z małymi wyjątkami) świecie średniowiecza, miałabyś Katarzyno spory problem:).