Skocz do zawartości


Zdjęcie
* * * * * 1 głosy

Grupy krwi,antygeny i astral


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
31 odpowiedzi w tym temacie

#1 leon

leon

    Początkujący

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 9 postów

Napisano 07 grudzień 2011 - 18:32

To o czym zamierzam pisać w tym temacie opiera się na wynikach badań naukowych/medycznych /i moich własnych doświadczeniach i wnioskach które z tego wysnułem.Podstawą tematu jest medyczny opis grup krwi,antygenów i związków z astralem.
Podstawową wadą tzw twardych naukowców jest to że uznają że człowiek jest wyłącznie ciałem fizycznym/mimo tego że ogromna większość z nich wyznaje jakąś religię,a jak wiadomo religie widzą w człowieku jednak wartości duchowe/np.dusza/.
Natomiast tzw ezoterycy popełniają błąd zasadniczy ,polegający na tym że widząc wartości tzw duchowe /wszelkie ciała energetyczne istot żywych/ ,uznają iż te ciała nie maja nic wspólnego ze światem fizycznym.W dalszej części tematu postaram się wykazać związki pomiędzy tymi dwoma światami/wydawałoby się zgoła różnymi światami.

Użytkownik Yan_Volskee edytował ten post 07 grudzień 2011 - 19:47


#2 Siwy

Siwy

    Infrańczyk

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 109 postów

Napisano 07 grudzień 2011 - 20:05

Zobaczymy co z tego wyniknie i czego się ciekawego dowiemy. Czy grupy krwi maja coś wspólnego z innymi ciałami, jakie człowiek posiada.

Użytkownik Siwy edytował ten post 07 grudzień 2011 - 20:07


#3 leon

leon

    Początkujący

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 9 postów

Napisano 07 grudzień 2011 - 21:01

Od dawien dawna istnieje pewna wiedza na temat aur szerzona przez ezoteryków,owi ezoterycy nie znają źródeł różnicy w aurach poszczególnych ludzi ,usiłując niejednokrotnie w swoich praktykach oczyszczania aury zrównywać aury poddawanych temu zabiegowi osób do jakiejś wyimaginowanej aury którą oni uznają za poprawną. A niby jakie to oni mają podstawy do takich sądów?,nie biorą pod uwagę różnic genetycznych pomiędzy ludźmi ,a to już może prowadzić do bardzo negatywnego i to świadomego oddziaływanie na te osoby. Osoby poddawane zabiegom bioenergoterapeutycznym przez tzw bioenergoterapeutów mogą zamiast poprawy stanu zdrowia uzyskać pogorszenie.
Sam byłem poddawany takiemu zabiegowi /bez mojej zgody/poprawy mojej aury przez osobę uważającą się za wszechwiedzącą,a na dodatek rzeczywiście uzdolnioną w możliwościach wpływania na czyjąś aurę. Ale na moje szczęście zabiegi tej osoby spełzły na niczym gdyż siła mojego systemu immunologicznego spowodowała że ta osoba zaprzestała tego procederu,gdyż sama doznała uszczerbku i to bardzo poważnego na swoim organizmie /sama to określiła jako wielką utratę energii.
Każdy logicznie myślący człowiek ,który ma dar widzenia aury powinien sobie zdać sprawę że aura to rodzaj energii generowanej przez żywy organizm ale adekwatnej do budowy genetycznej danego organizmu.
Z badań genetycznych wiemy że krew ludzka zawiera antygeny i z tego też powodu wyodrębniono poszczególne grupy krwi.Wiadomo też dosyć powszechnie z czym wiąże się przeprowadzenie transfuzji krwi niedopasowanej genetycznie-to śmierć.Jeśli wobec tego uświadomimy sobie że nasze ciała energetyczne/celowo ich tu nie nazywam inaczej/są adekwatne do naszych genów,czyli w najprostszym tłumaczeniu-do naszych grup krwi,to powinniśmy już mieć świadomość że te nasze ciała energetyczne mogą być wzajemnie do siebie agresywne,a to już prosta droga do wyjaśnienia wielu zjawisk pozornie paranormalnych n.p. wampiryzm energetyczny.

Użytkownik leon edytował ten post 07 grudzień 2011 - 21:11


#4 Katarzyna_1

Katarzyna_1

    Dobroczyńca

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 3243 postów

Napisano 07 grudzień 2011 - 21:07

To o czym zamierzam pisać w tym temacie opiera się na wynikach badań naukowych/medycznych /i moich własnych doświadczeniach i wnioskach które z tego wysnułem.Podstawą tematu jest medyczny opis grup krwi,antygenów i związków z astralem.
Podstawową wadą tzw twardych naukowców jest to że uznają że człowiek jest wyłącznie ciałem fizycznym/mimo tego że ogromna większość z nich wyznaje jakąś religię,a jak wiadomo religie widzą w człowieku jednak wartości duchowe/np.dusza/.
Natomiast tzw ezoterycy popełniają błąd zasadniczy ,polegający na tym że widząc wartości tzw duchowe /wszelkie ciała energetyczne istot żywych/ ,uznają iż te ciała nie maja nic wspólnego ze światem fizycznym.W dalszej części tematu postaram się wykazać związki pomiędzy tymi dwoma światami/wydawałoby się zgoła różnymi światami.

Ja też kiedyś gmerałam w książkach odnośnie tego antygenu krwinek małpich Rh Rhesus ( +).
I wcale nie dlatego, aby jakieś ezo i astrale udowadniać, bo wtedy nie miałam o tym zielonego pojęcia. Po prostu wqrzała mnie teoria ewolucji tego pana zdaje się Darwina. Zwyczajnie nie chciałam przyjąć do wiadomości, że od małpy pochodzę – stąd moje poszukiwania wówczas były. Dalej twierdzę, że z małpą nie mam nic do czynienia. :D Jakżesz byłam szczęśliwa, kiedy okazało się, że nie posiadam tego małpiego antygenu (a wszyscy w rodzinie i większość znajomych ma :D ). Później okazało, że jego brak był jednak przyczyną moich pewnych kłopotów prokreacyjnych i nie tylko. Nie wierzę Leon, że znalazłeś cokolwiek na zakomunikowany temat. Jeśli tak, to proszę przedstaw. Jestem bardzo ciekawa, jak zwykle zresztą.

Ale niebiesko na stronie... lepiej było przedtem, na żółtosraczkowato. :)


#5 leon

leon

    Początkujący

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 9 postów

Napisano 07 grudzień 2011 - 21:31

Czym jest antygen?
Jak sama nazwa wskazuje ,to jest to coś co jest we krwi przeciw genom,czyli coś co zanieczyszcza ludzkie geny.Co prawda definicja naukowa brzmi bardzo zawile :

Antygenem (gr. ἀντί anti - przeciw, γένος genos - ród, rodzaj; przytaczane także ang. antigen = antibody generator, generator przeciwciał) może być każda substancja, która wykazuje dwie cechy: immunogenność, czyli zdolność wzbudzenia przeciwko sobie odpowiedzi odpornościowej swoistej, oraz antygenowość, czyli zdolność do reagowania z przeciwciałami oraz TCR.

Ze względu na występowanie powyższych cech, wyróżnia się dwa typy antygenów:

immunogeny - posiadające obie wymienione cechy,

hapteny - wykazujące tylko antygenowość

Ze względu na udział limfocytów T w rozwoju odpowiedzi odpornościowej na dany antygen można z kolei wyróżnić:

antygeny grasiczozależne, które wymagają udziału limfocytów T do wzbudzenia odpowiedzi

antygeny grasiczoniezależne, nie wymagające udziału limfocytów T w indukcji odpowiedzi

Antygeny można także podzielić ze względu na liczbę epitopów na pojedynczej cząsteczce antygenu rozpoznawanych przez dane przeciwciało. Są to:

antygeny monowalentne, zawierające tylko jeden epitop i wiążące się z pojedynczym paratopem. Zawsze monowalentne są hapteny.

antygeny poliwalentne, wiążące się z kilkoma paratopami jednocześnie. Ten typ antygenów może tworzyć duże, wytrącające się w tkankach kompleksy immunologiczne i być odpowiedzialny za pewne stany patologiczne.

Można także dokonać podziału antygenów na podstawie "pokrewieństwa" z antygenami danego organizmu. Wyróżnia się wtedy autoantygeny, izoantygeny, alloantygeny oraz heteroantygeny. Takie rozróżnienie jest istotne zwłaszcza w transplantologii. Podział ten można także bardziej uogólnić, mówiąc jedynie o autoantygenach i antygenach nominalnych.

Do antygenów zalicza się tzw. antygeny nowotworowe T i Tn oraz - bardziej ogólnie - każde białko i inne substancje chemiczne, np. polisacharydy. Należy podkreślić, że niektóre antygeny nie wywołują odpowiedzi odpornościowej, lecz powodują wytworzenie tolerancji immunologicznej. Nazywamy je tolerogenami. Ponadto odpowiedź odpornościowa na dany antygen może być modyfikowana przez obecność innego antygenu - zjawisko to nazywamy konkurencją antygenową.

Pojęcie zostało wprowadzone w 1899r. przez Ladislasa Deutscha (Laszlo Detre)a upowszechnił je noblista Paul Ehrlich.

Ta definicja została zaczerpnięta ze strony: http://pl.wikipedia.org/wiki/Antygen

Jedyną grupą krwi która nie posiada jakichkolwiek antygenów jest gr 0- ,i taka krew jedynie może być w czasie transfuzji podawana wszystkim pacjentom niezależnie od gr krwi.Jaki z tego wniosek-jeśli wszyscy ludzie posiadali by właśnie taką gr krwi to zniknąłby problem wzajemnej agresji pozacielesnej pomiędzy ludźmi,a więc najpewniej zniknęłoby źródło wszyskich chorób.Obecnie już istnieje metoda pozaustrojowego oczyszczania krwi co jest opisane na stronie http://www.biotechno...pl/news-512.htm

Osoby zajmujące się zjawiskiem zwanym OOBE /to samo dotyczy osób zajmujących się też innymi działami ezoteryki/nie zdają sobie sprawy że każda osoba to inny układ energetyczny zależny przede wszystkim od genów ,a dokładniej rzecz ujmując od grupy krwi człowieka.Osobyu7 te twierdzą że każda osoba w takim samym stopniu jest w stanie osiągać coś co one nazywają OOBE z klasycznymi objawami opisanymi w http://www.oobe.pl/p...=...md=cat&id=1
Osobom którym nie udaje się osiągać opisanych zjawisk wmawia się że one za mało ćwiczą. Wielokrotnie próbowałem przeprowadzać ankietę dotyczącą grup krwi osób które osiągają klasyczne OOBE i zawsze spotykałem się z atakami ze strony tych osób zarzucającymi mi chęć dzielenia ludzi wg grup krwi ,a pomimo to udało mi się uzyskać odpowiedzi od wielu osób i w wyniku tego mogę usystematyzować zdolności do osiągania klasycznego OOBE zaleznie od gr krwi.A więc :
1.Gr A AB najbardziej podatna
2.Gr B mniej ale możliwe
3.0+ jeszcze mniej chociaż możliwe
4. 0- najmniej prawdopodobne ale wykluczyć nie mogę

Użytkownik leon edytował ten post 07 grudzień 2011 - 21:28


#6 PASTOR

PASTOR

    Grisza z Ossona

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPip
  • 228 postów

Napisano 08 grudzień 2011 - 08:49

Leonie a gdzie te badania naukowe? medyczne, bo własne też mam, jakoś trudno mi w to uwierzyć i pierwsze słyszę, że to może mieć wpływ na zdolności "para" Z tego co wiem to każdy z nas ma pewne predyspozycje one otwieraja sie tylko pod wpływem głęboliego doświadczenia duchowego, jak śmierć bliskiej osoby tudzież np "widzenia ducha" Coś więcej o tych naukowych potwierdzeniach napisz prosze.

#7 leon

leon

    Początkujący

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 9 postów

Napisano 08 grudzień 2011 - 17:26

Naukowe badania to opis grup krwi i antygenów,oraz rola antygenów przy przetaczaniu krwi,natomiast to co piszę o zjawiskach zwanych paranormalnymi to na podstawie moich przeżyć i przemysleń ,ponadto brałem wielokrotnie udział w eksperymentach tzw paranormalnych.I jeszcze taka ciekawostka-japończycy zajmują się wpływem grup krwi na stosunki międzyludzkie już od bardzo dawna.
http://praca.wp.pl/t...n...9&_ticrsn=3

Użytkownik leon edytował ten post 08 grudzień 2011 - 17:30


#8 kropka

kropka

    Homo Infranius

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 490 postów

Napisano 25 grudzień 2011 - 19:58

Zapowiadało sie ciekawie... ale jakoś Leon ucichł i nie rozkręca tematu.
Może byś drogi Leonie opisał te swoje przeżycia i przemyslenia, o których wspomniałeś.

#9 danut

danut

    Homo Infranius Alfa

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 5157 postów

Napisano 26 grudzień 2011 - 16:12

To jest ciekaawy temat, chociaż w tym co tu przeczytałam to wiele rzeczy się u mnie z moją grupą krwi, absolutnie nie zgadza.. :D Tylko zwróciłam na coś uwagę, związki partnerskie..nie pytałam na wstępie o grupy krwi, ale wszyscy, których darzyłam sympatią, uczuciem mieli ją tą samą.. :NotDoneCare:

#10 leon

leon

    Początkujący

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 9 postów

Napisano 12 sierpień 2012 - 12:15

Dawno nie pisałem w temacie,więc w odpowiedzi na to co napisała Danut i dla podbudowania tematu wklejam link na temat problemów grup krwi w japonii http://praca.wp.pl/t...mosc.html?ticai

Użytkownik leon edytował ten post 12 sierpień 2012 - 12:17


#11 Katarzyna_1

Katarzyna_1

    Dobroczyńca

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 3243 postów

Napisano 13 sierpień 2012 - 11:43

Dawno nie pisałem w temacie,więc w odpowiedzi na to co napisała Danut i dla podbudowania tematu wklejam link na temat problemów grup krwi w japonii http://praca.wp.pl/t...mosc.html?ticai

Tak.., coś jest na rzeczy z tymi grupami krwi. Przeczytałam artykuł o "heptonach", który Leon wkleił w innym temacie. Zgadzam się w niektórymi poruszonymi tam kwestiami.
To prawda Danut, że najlepiej czujemy się i dogadujemy z osobami o tej samej grupie krwi. Kiedyś był modny taki temat o "wampirach energetycznych". A to nie żadne "wampiry" tylko raczej wydzielane "hemptony" w czasie oddychania czy pocenia się, na które nieświadomy organizm reaguje.
Ja też analizowałam relacje z niektórymi ludźmi biorąc pod uwagę ich grupy krwi.

a to ten artykuł http://haptens.repub...enology_pl.html

#12 Sandra

Sandra

    Dobroczyńca

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 534 postów

Napisano 13 sierpień 2012 - 13:55

Wcześniej w moje ręce wpadały tylko publikacje o grupie krwi i odżywianiu zgodne z daną grupą krwi.

Dzięki Katarzyno, że wkleiłaś linka z innego tematu, bo widać nie natrafiłam na niego, a teraz po przeczytaniu tej strony, wiele sytuacji z mojego życia mi się rozjaśniło, dzięki.

Zaraz poszukam i zamówię książkę, którą napisał autor, żeby mieć pod ręką.

#13 Katarzyna_1

Katarzyna_1

    Dobroczyńca

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 3243 postów

Napisano 13 sierpień 2012 - 14:18

Wcześniej w moje ręce wpadały tylko publikacje o grupie krwi i odżywianiu zgodne z daną grupą krwi.

Dzięki Katarzyno, że wkleiłaś linka z innego tematu, bo widać nie natrafiłam na niego, a teraz po przeczytaniu tej strony, wiele sytuacji z mojego życia mi się rozjaśniło, dzięki.

Zaraz poszukam i zamówię książkę, którą napisał autor, żeby mieć pod ręką.

A wiesz Sandro, że moje problemy ponad 24 lata temu rozpoczęły się właśnie od takiej zwykłej babskiej rozmowy w biurze n.t. grup krwi, czynnika Rh i wyśmiania mojej koleżanki bo twierdziła, że człowiek od małpy pochodzi? Potem za około 2 miesiące zabrano nas wszystkich pracowników umysłowych na badanie krwi pod płaszczykiem, że to niby aids się wkrada za wschodnią granicę (wcześniej, ani później nie robiono takich badań!).
Mam pytanie do Leona. Dlaczego taki właśnie tytuł dałeś temu tematowi? Chodzi mi głównie o ten "astral". Możesz coś więcej n/t napisać?

#14 Sandra

Sandra

    Dobroczyńca

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 534 postów

Napisano 13 sierpień 2012 - 14:55

No tak, niektóre teorie dają do myślenia, ale jak bliżej się im przyjrzeć, to jakaś prawda w nich jest ukryta, tylko trzeba ją odpowiednio dopasować do danej sytuacji a zapobiegnie niepotrzebnym stresom i chorobom.


Katarzyno, jak dzisiaj tłumaczysz to pobieranie i badanie krwi, do czego mogła być im wtedy potrzebna ta wiedza, wiedzieli coś więcej na jej temat i chcieli to jakoś wykorzystać, bez waszej zgody?

Użytkownik Sandra edytował ten post 13 sierpień 2012 - 14:56


#15 Katarzyna_1

Katarzyna_1

    Dobroczyńca

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 3243 postów

Napisano 13 sierpień 2012 - 21:31

No tak, niektóre teorie dają do myślenia, ale jak bliżej się im przyjrzeć, to jakaś prawda w nich jest ukryta, tylko trzeba ją odpowiednio dopasować do danej sytuacji a zapobiegnie niepotrzebnym stresom i chorobom.


Katarzyno, jak dzisiaj tłumaczysz to pobieranie i badanie krwi, do czego mogła być im wtedy potrzebna ta wiedza, wiedzieli coś więcej na jej temat i chcieli to jakoś wykorzystać, bez waszej zgody?

Witaj Sandra,
Rozpatruję ten mój dziwny przypadek w dwóch, a może i trzech płaszczyznach. Przyznam, że każdy z nich trąci o jakąś "paranoję". Ale odpowiem co sądzę o tym badaniu krwi.. To było na prawdę dziwne. Nagle jakieś tam badania. Było wiele wrzawy z tego powodu, a no, że nie mają strzykawek jednorazowych itp.. Nasza kontraktowa lekarka zadbała o wszystko, więc odbyło się bez strachu (strzykawki były jednorazowe). Hm..., po wielu latach zaczęłam szukać w sieci coś na temat tej doktorki (Tina tak o sobie mówiła - bo piękna pomimo podeszłego wieku). Niestety nic nie znalazłam. Natomiast znalazłam dosyć dużo na temat jej byłego męża, syna i córki. Nie jestem zdziwiona bo to ludzie z dość szerokim dorobkiem naukowym więc w sieci jest tego trochę, ale dziwiłam się, że nie znalazłam niczego na temat kontraktowej pani doktor. Nazwisko polskie, ale mało popularne, nie mogę napisać jakie. Nie tak dawno Nareszcie trafiłam na nią. Tak... w medycznej bibliotece uniwersyteckiej Gdańskiej. Kurcze.., zamurowało mnie, bo ona miała specjalizację lekarza PEDIATRY! Cóż więc ta wiedźma robiła na kontrakcie? Mało tego, ona cały czas przedstawiała się jako specjalistka od chorób wewnętrznych, specjalista od diagnostyki tych chorób>?
Mało tego.., ta kobieta zaprosiła tam swojego byłego męża.., bardzo znanego i zaufanego medyka ówczesnych władz... dalej nie będę pisać bo rzeczywiście trąci to o paranoję.
Pozdrawiam serdecznie

#16 Lilith

Lilith

    Zaangażowany Infranin

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 376 postów

Napisano 15 sierpień 2013 - 09:09

Czytając temat mam wrażenie,że w, którymś kościele wam dzwoni ale jeszcze nie wiecie w, którym :)

Podstawowy podział we krwi człowieka dotyczy czynnika RH- dlaczego jest on tak ciekawy ..pewnie dlatego,że podważa całą teorią ewolucji Darwina.Anglojęzyczne fora od dość dawna rozpisują się o zdolnościach ludzi RH-,którzy mają być dowodem na zmieszanie się genów kosmitów z genami ziemskimi.W sumie przychylam się do tego stwierdzenia...jednak wszystkie dalsze wywody,które czyta się na tych forach zaczynają już trącać paranoją.

Kiedy otworzycie internet będziecie mogli poczytać co oficjalna nauka mówi o powstaniu mutacji RH- ...Nie oficjalnie na wykładach anatomii profesor ujmuje to tak "RH- od boga RH+ od małpy"...twierdząc,że współczesna nauka nie umie dobrze wyjaśnić dlaczego pewien procent ludzi nie posiada czynnika RH w swojej krwi,ponieważ zgodnie z teorią Darwina wszyscy powinni go mieć.

Z moich skromnych obserwacji oczywiście tylko z mojego podwórka mogę powiedzieć,że RH- faktycznie są inni nie mylić z lepsi,gorsi po prostu nieco inni..przede wszystkim cechuje ich wyobcowanie czują się inni niż ogół społeczeństwa inaczej patrzą na życie..cechuje ich też chęć poszukiwania i odkrywania tego to niewidzialne...w zasadzie wszyscy RH- ,których spotkałam wierzą w UFO,a wręcz są przekonani o jego istnieniu,być może ich poczucie wyobcowania wiąże się z tym o czym pisaliście,że poszukuje się kogoś podobnego do siebie a RH-ludzi, jest zdecydowanie mniej niż RH+

Jest pewna teoria mówiąca o DNA jak o antenie nadawczo odbiorczej...może antena RH- jest nieco inaczej zbudowana...ale to moje gdybanie.

I jeszcze ciekawostka grupy krwi i czynnik RH odkryto w badaniach podczas II woj.św. W latach 70 pozwolono na zbadanie całunu Turyńskiego podczas tego badania udało się określić grupę i czynnik RH...jednak kościół bardzo szybko zorientował się,że popełnił wielki błąd...z tej prostej przyczyny,że krew na całunie należała do do najrzadszej na ziemi i posiada ją zaledwie 1% ludzi ABRH- w późniejszych publikacjach szybko przemianowano ją na RH+ poddając w wątpliwość całe badanie mówiąc,że nie ma nawet pewności czy i taka ...bo to stare próbki i trudno określić dokładnie.



#17 Katarzyna_1

Katarzyna_1

    Dobroczyńca

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 3243 postów

Napisano 15 sierpień 2013 - 10:32

To bardzo ciekawe co piszesz.

Także ponizsze;

"W latach 70 pozwolono na zbadanie całunu Turyńskiego podczas tego badania udało się określić grupę i czynnik RH...jednak kościół bardzo szybko zorientował się,że popełnił wielki błąd...z tej prostej przyczyny,że krew na całunie należała do do najrzadszej na ziemi i posiada ją zaledwie 1% ludzi ABRH- w późniejszych publikacjach szybko przemianowano ją na RH+ poddając w wątpliwość całe badanie mówiąc,że nie ma nawet pewności czy i taka ...bo to stare próbki i trudno określić dokładnie."

A można do powyższego cytatu prosić o źródła?



#18 Lilith

Lilith

    Zaangażowany Infranin

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 376 postów

Napisano 15 sierpień 2013 - 13:22

 

"W latach 70 pozwolono na zbadanie całunu Turyńskiego podczas tego badania udało się określić grupę i czynnik RH...jednak kościół bardzo szybko zorientował się,że popełnił wielki błąd...z tej prostej przyczyny,że krew na całunie należała do do najrzadszej na ziemi i posiada ją zaledwie 1% ludzi ABRH- w późniejszych publikacjach szybko przemianowano ją na RH+ poddając w wątpliwość całe badanie mówiąc,że nie ma nawet pewności czy i taka ...bo to stare próbki i trudno określić dokładnie."

A można do powyższego cytatu prosić o źródła?

niestety nie posiadam wiedzy o źródle umknęła w mrokach dziejów wiem,że oglądałam program w tv i czytałam książkę ze 25 lat temu potem przestałam interesować się tematem całunu kiedy po latach do niego wróciłam zdziwiłam się,że nowe publikacje mówią co innego niż poprzednie... a poprzednie niezwykle ciężko znaleźć...

Oczywiście nie namawiam nikogo by wierzył święcie w to co piszę zachęcam was do własnych poszukiwań odpowiedzi :)



#19 Katarzyna_1

Katarzyna_1

    Dobroczyńca

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 3243 postów

Napisano 15 sierpień 2013 - 15:29

niestety nie posiadam wiedzy o źródle umknęła w mrokach dziejów wiem,że oglądałam program w tv i czytałam książkę ze 25 lat temu potem przestałam interesować się tematem całunu kiedy po latach do niego wróciłam zdziwiłam się,że nowe publikacje mówią co innego niż poprzednie... a poprzednie niezwykle ciężko znaleźć...

Oczywiście nie namawiam nikogo by wierzył święcie w to co piszę zachęcam was do własnych poszukiwań odpowiedzi :)

Dzięki za odpowiedź.

Ja przed dwudziestu pięciu laty  nie interesowałam się zgadnieniami religijnymi. Pamiętam jednak, że czytałam o całunie w jakimś kolorowym tygodniku i też utkwił mi w pamięci ten minusowy czynnik rh. Pewności nie mam, bo może się czymś zasugerowałam. Wówczas czytywałam "Zwierciadło" i "Przekrój", ale najpewniej artykuł był umieszczony w miesięczniku "Mówią Wieki", który mój brat prenumerował.  :)



#20 Lilith

Lilith

    Zaangażowany Infranin

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 376 postów

Napisano 15 sierpień 2013 - 18:57

Dzięki za odpowiedź.

Ja przed dwudziestu pięciu laty  nie interesowałam się zgadnieniami religijnymi.   :)

no ja religijnymi też może nie ...jednak temat całunu zawsze mnie jakoś przyciągał jak magnes ...jeżeli będziesz chciała za czynnikiem RH poszperać z pewnością więcej znajdziesz w internecie anglojęzycznym.U nas zainteresowanie tematyką znikome ...rozmowy na forach przeważnie utykają na etapie... a dlaczego ktoś ma być inny zaczyna się dowodzenie,że to bzdura ...panuje jakiś taki brak otwartego spojrzenia z punktu ...A co jeśli ?!