Skocz do zawartości


Zdjęcie
- - - - -

Wehikuł Czasu - rozmyslania

Czas Wechikuł Teleportacja

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
34 odpowiedzi w tym temacie

#1 Sminer

Sminer

    Początkujący

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 17 postów

Napisano 13 kwietnia 2013 - 15:04

Mam nadzieje, ze temat napisalem w dobrym dziale :P

 

Chcialbym wam sie spytac, co myslicie o mojej teorii.

 

"Czy ludzkosc bedzie w posiadaniu wehikułu czasu !"

 

1. Jesli wechikuł czasu wynalezionyby zostal w przyszlosci, czy nie przeniesionoby sie w przeszlosc, aby pomoc ludzkosci teraz lub kiedys ?

Przez cale istnienie ludzkosci, nie wieze zeby jakas osoba nie przenioslaby sie w starozytne czasy, aby zaprzestac wojen, wzbogacic ludzkosc.

Jesli jedna osoba by to zrobila, za nia pojawilyby sie kolejne, w koncu staloby sie to modne i przyjezdzanoby w przeszlosc na wakacje...

Jakby nawet zbudowano taki wynalazek i ukryto, nie moglby byc nie wynaleziony do konca istnienia ludzkosci, ktora bedzie o wiele madrzejsza od nas za milion czy dwa miliony lat.

 

2. Kolejna sprawa jest to, czym wogule jest "CZAS"

Wedlug Wikipedii:

Wielkosc fizyczna określająca kolejność zdarzeń oraz odstępy między zdarzeniami zachodzącymi w tym samym miejscu.

 

I teraz nasuwaja sie pytania

-gdyby nie wynaleziono zegarka nie byloby wiadome, ktora wlasciwie jest godzina

-gdyby (teoretycznie) Ziemia nie krazyle wokol Slonca, nie byloby dni i nocy

-czy gdyby tak bylo ludzi wynalezliby czas ?

 

Jedna z teorii twierdzi, ze czas nie istnieje, jest to tylko jeden z "wynalazkow" ludzkosci, pomagajacy w orientowaniu sie w terenie itp.

 

3. Jesli wynalezionoby wechikuł czasu i by dzialal tak jak powinien - przenosil czlowieka w miejsce, w ktorym sie teraz znajduje, ale np. 300 lat temu, to człowiek ten pojawilby sie w przestrzeni kosmicznej, zdala od Ziemi. Nie zapominajmy, ze Ziemia jest w ciaglym ruchu, wokul wlasnej osi, wokul Slonca oraz oddala sie stale od srodka wrzechswiata !

 

4. Podruzowanie w czasie mogloby zaklucic bariere czasową, gdyby ktos z roku 5000, przeniusl sie w nasze czasy, moglby zagrozic istnieniu calej planety.

 

Kto wie, moze ktos kiedys chcial teleportowac sie, do krainy Dinozaurow, a ta zmiana czasowa, zakonczyla sie smiercia wielu gatunkow, w nieznanych jak dotad okolicznosciach.

 

 

Ma ktoś z was moze inne tezy dotyczace wechikułu czasu ?

Chetnie uslysze od was opinie na temat mojego tematu :)

 

 



#2 TrueLobo

TrueLobo

    Infranin

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPip
  • 264 postów

Napisano 13 kwietnia 2013 - 20:59

Jesli wechikuł czasu wynalezionyby zostal w przyszlosci, czy nie przeniesionoby sie w przeszlosc, aby pomoc ludzkosci teraz lub kiedys ?

Jeśli byliby choćby trochę rozgarnięci to nie. Każda ingerencja w przeszłości dawała by rezultat nie do przewidzenia na dłuższą mete. Im dalej wstecz tym większe reperkusje. Tak zmodyfikowałbyś jedno konkretne zdarzenie. Ale sama modyfikacja spowodowała by efekt kręgów na wodzie modyfikując kolejne zdarzenia zmieniając teraźniejszość bezpowrotnie w skrajnych przypadkach wymazując cię z historii jak i sam wehikuł czasu. Dlatego ani nikt "nie zaprzestawał by wojen ani wzbogacał ludzkość". 

 

Kolejna sprawa jest to, czym wogule jest "CZAS"

Naukowcy określają czas jako tempo zachodzenia wszelakich procesów. Czyli np. drgania atomów. Dlatego jeśli to tempo zwalnia mówią, że czas zwalnia. Jak np. przy osiąganiu prędkości zbliżonych do prędkości światła. Choć moim zdaniem jest to pójście trochę na łatwiznę. To jakby powiedzieć, że linijka mierząca długość jest długością. 

 

Myślę, że najważniejszym aspektem czasu, który obserwujemy jest kolejność występowania po sobie zdarzeń. Przyczyna skutek, coś występuje po czymś. Dlatego myślę, że czas nie jest czymś co można cofnąć. Jakoś nie wyobrażam sobie jakiegoś "kosmicznego superdysku" gdzie są zapisywane pozycje wszystkiego aż do cząstek subatomowych w każdym kwancie czasu, żeby sobie to potem wszystko cofać.

 

I tu dochodzę do mojego poglądu na podróże w czasie(jako realnej możliwości nie sf). Mam nadzieje, że nie ma i nie może być czegoś takiego jak cofanie czasu czy podróż w czasie. To by znaczyło, że równie dobrze wszystko co się miało wydarzyć już się wydarzyło(zawsze trafił by się obserwator x dla kogo twoja teraźniejszość była by już przeszłością. i dla pana x też trafił by się taki obserwator ect.), a my sami jesteśmy tylko filmem, który można sobie przewijać w przód czy w tył. 



#3 Ronin

Ronin

    Dobroczyńca

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 448 postów

Napisano 14 kwietnia 2013 - 21:01

Myślę, że materialne podróże do przeszłości są raczej kłopotliwe i mało prawdopodobne, natomiast podglądanie przeszłości może być możliwe. Podstawowy warunek, aby zajrzeć do przeszłości, to technologia pozwalająca pokonać barierę prędkości światła...



#4 van

van

    Zbanowany za kryptoreklamę i spam

  • Zbanowany
  • 299 postów

Napisano 15 kwietnia 2013 - 02:45

Podstawowy problem z wehikułem czasu to możliwość cofnięcia się o sekundę. Jeśli wyobrazimy sobie maszynę która potrafi przenieść 1 gram materii o sekundę wstecz, to znaczy że sekundę wcześniej są już dwa gramy materii, ale na tym nie koniec bo przecież po sekundzie wysłaliśmy w ten sam okres trzeci gram, który skoro go wysłaliśmy, więc tam już jest, więc wysyłany gram staje się czwartym i tak w nieskończoność. Jednym słowem taki rezonans tworzy w okamgnieniu super czarną dziurę, która pochłania wszechświat.

To, że nasz wszechświat istnieje jest najlepszym dowodem, że wehikuł czasu nie jest możliwy do zbudowania :)



#5 Sminer

Sminer

    Początkujący

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 17 postów

Napisano 15 kwietnia 2013 - 17:18

Rzeczywiscie !

 

Znalazlem tylko jedną dziwną sprawę dotyczącą tej teorii.

 

Powiedzmy, ze wehikuł czasu, dziala po nacisnieciu guzika.

 

Jakis przedmiot, powiedzmy piłka cofa się powiedzmy o 5 sekund w czasie.

 

Czyli wychodzi na to, ze druga piłka pojawi się, sekundę przed nacisnięciem guzika !

 

Co sie więc stanie, gdy piłka się już pojawi, a my widząc ją nie nadusimy przycisku ?

 

 

Jednak ta pilka nie pojawilaby sie jedna, tak jak mądrze spostrzegł van, pojawiloby się ich nieskonczenie wiele !

 

Czyli wrzechswiat zniszczylby się, zanim nacisnelibysmy guzik ?

 

 

Według mnie van rozwiazał problem, ktory dręczy ludzkość napewno od wielu lat !

 

Jesli jakikolwiek wehikuł czasu dałobysię zbudować, przez ludzi, czy inne cywilizacje, o ktorych jeszcze nie wiemy,

skonczyloby sie to natychmiastową zagładą calego wymiaru, a jesli jest jakiekolwiek połączenie nas z innymi wymiarami, tak jak naprzykład niekturzy uwazają, ze czarne dziury są takimi portalami, skończyłoby sie to zagładą wszystkiego co tylko istnieje w kazdym wymieze, niewazne jak daleko by to nie było...

 

Dziekuję van !

 

Wyjaśniłes mi sprawę, o którem myslalem na prawdę długo !


Użytkownik Sminer edytował ten post 15 kwietnia 2013 - 17:22


#6 sniegowa

sniegowa

    Infrzak

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 56 postów

Napisano 17 kwietnia 2013 - 20:48

Problemem pozostaje zdefiniowanie co jest czasem dla czego. Otóż większość koncepcji mówi o przenosinach w czasie dla całego procesu dziejowego, który jest przyczyną niezliczonych wypadkowych. Osobiście uważam, że należy dopiero osiągnąć konsensus w kwestii znaczenia "podróży w czasie", a dopieo potem snuć rozważania o praktyce.

#7 van

van

    Zbanowany za kryptoreklamę i spam

  • Zbanowany
  • 299 postów

Napisano 25 kwietnia 2013 - 00:29

Dziekuję van !

 

Wyjaśniłes mi sprawę, o którem myslalem na prawdę długo !

 

Gwoli prawdy, wytłumaczenie to usłyszałem z syntezatorowych ust Stephena Hawkinga :)


Użytkownik van edytował ten post 25 kwietnia 2013 - 00:30


#8 van

van

    Zbanowany za kryptoreklamę i spam

  • Zbanowany
  • 299 postów

Napisano 25 kwietnia 2013 - 00:46

Osobiście uważam, że należy dopiero osiągnąć konsensus w kwestii znaczenia "podróży w czasie", a dopieo potem snuć rozważania o praktyce.

 

O tak. Jak nie zdefiniujemy podstawowych pojęć to nie mamy o czym gadać.

Podróże w czasie są rozumiane najczęściej jako:

1) Przeskok w czasie (ale i przestrzeni) w ramach "tego samego wszechświata" - tu pojawiają się wszystkie omawiane wyżej paradoksy

2) Przeskok do wszechświata równoległego, identycznego z naszym ale różniącego się własnie faktem, że ktoś się w czasie cofnął (czyli coś znika z naszego wszechświata i pojawia wcześniej, ale nie w naszym, tylko w równoległym. Większość paradoksów można w ten sposób obejść, ale jakim cudem udaje nam się skoczyć do właściwego wszechświata i we właściwym momencie, skoro jest ich nieskończenie wiele? I kto w ogóle powiedział, że jakieś równoległe wszechświaty istnieją, że jest ich nieskończenie wiele i że któryś jest aż tak podobny do naszego?

3) Podróż w czasie "tworzy" czy też "wymusza powstanie" równoległego wszechświata, w którym wszystko (poza faktem podróży w czasie) idzie jak w naszym. Ba! - stworzyć wszechświat? Nawet nie pytam ile potrzeba energii by takiego czegoś dokonać i po co robić coś takiego, skoro nie będzie to miało wpływu na wszechświat z którego wystartowaliśmy, bo nigdy tam nie wrócimy (co najwyżej stworzymy kolejny: pseudo nasz)

4) Podróż tylko w jednym kierunku, czyli w przód (jak w powieści H.G. Wellsa). Tu nie ma problemu, bo paradoksy znikają a technicznie już dziś można to zrobić zamrażając się. Inny pomysł to podróż z prędkością bliska prędkości światła. 


Użytkownik van edytował ten post 25 kwietnia 2013 - 00:50


#9 TrueLobo

TrueLobo

    Infranin

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPip
  • 264 postów

Napisano 27 kwietnia 2013 - 19:13

Co do czwartego punktu. nie stawiał bym znaku równości pomiędzy hibernacją/letargiem, a podróżowaniem w czasie. Z takim podejściem to ja, jak mi zdrowie dopisze, to się jeszcze o jakieś 50 lat w przyszłość przeniosę. Różnica tylko taka, że nie będę leżał nieprzytomny przez ten czas jak worek ziemniaków. Nie dokonujesz żadnego przeskoku, podróżujesz w takim samym tępię jak cała reszta. A to co się dzieje z twoimi atomami przez ten czas cóż, a co mnie to obchodzi.



#10 Katarzyna_1

Katarzyna_1

    Dobroczyńca

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 3 243 postów

Napisano 28 kwietnia 2013 - 10:04

rozmyślania...

http://www.solafide....d=100&Itemid=88



#11 robrep

robrep

    Homo Infranius

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 424 postów

Napisano 28 kwietnia 2013 - 13:57

Czas nie istnieje. Jest to jednostka wymyślona przez człowieka do opisu ruchu. W hipotetycznej sytuacji gdy wszystko zatrzymamy zniknie również czas bo nie będzie możliwości zmierzenia go. Cały wszechświat opiera się na ruchu. Mamy w fizyce prędkość dźwięku, prędkość światła. Nie da się podróżować w czasie "do tyłu". Bo czas to zdarzenia, nie da się odwrócić wszystkich zdarzeń, bo tylko w ten sposób moglibyśmy cofnąć się w czasie. W innym przypadku trafialibyśmy do świata równoległego, a nie naszego. Dla mnie większą zagadką jest to czym jest przestrzeń? Czy przestrzeń jest tylko takim samym efektem fizycznym jak np. pole magnetyczne czy grawitacyjne, tylko o ogromnej rozległości? Zapraszam do dyskusji.



#12 valdemar99

valdemar99

    Zaangażowany Infranin

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 354 postów

Napisano 28 kwietnia 2013 - 15:04

Przestrzeń  ok....zagadka ...ale nie mniejszą zagadką jest wieczność czyli " coś ? " co zawsze jest ...w co można upakować każdy wariant czasu wymyślony przez człowieka  ...gdzie strzałka czasu może szaleć we wszystkich kierunkach i tak wieczności nie dogoni ;);)...

ale zgadzam się tak samo tajemnicza jest nieskończoność hmmm tylko czego przestrzeni ??? a co to jest przestrzeń ....ale i z drugiej strony co to jest " nic " :):)



#13 Hybrid

Hybrid

    Zaangażowany Infranin

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 358 postów

Napisano 01 maja 2013 - 10:23

Czas nie istnieje.

 



#14 Hybrid

Hybrid

    Zaangażowany Infranin

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 358 postów

Napisano 01 maja 2013 - 15:55

Czas nie istnieje.

  I słusznie ! .

 

Czas i przestrzeń, obok materii i energii, to dwa najbardziej kardynalne wymiary naszej fizycznej rzeczywistości. Niezależnie od tego , czy myślimy o nich w kategoriach fizyki klasycznej Izaaka Newtona , jako o samodzielnych wymiarach , czy traktujemy je tak , jak zaproponował to Albert Einstein w teorii względności , jako jedną czasoprzestrzeń , czas i przestrzeń są nam bezpośrednio dostępne na co dzień . Można powiedzieć , że w pewnym sensie są dla nas oczywiste . W tym tkwi zasadniczy problem . Czyż nie jest dla nas oczywiste to , że przestrzeń istnieje , że czas istnieje i że upływa? Dlaczego wydaje się to być tak oczywiste? Dlatego , że po prostu to widzimy !  Nic prostszego . Lecz po bliższym zaznajomieniem się z tematem , można dojść do wniosku , że to  nic bardziej mylnego. Ten z pozoru nudny temat może niespodziewanie okazać się dużo bardziej intrygujący , niż kiedykolwiek mogło się nam wydawać .

 

Mimo tego , że wydaje się nam , iż postrzegamy jego istnienie gołym okiem , czas , jako wielkość fizyczna , nie jest empirycznie wykrywalny . Nie tylko , że czas nie jest empirycznie wykrywalny , ale nie istnieje również jakikolwiek sensowny fizyczny mechanizm jego upływu . Czas nie jest w stanie fizycznie upływać , ani nie można empirycznie wykryć jego fizycznego istnienia . Czymże więc jest czas? Czy ktoś jest w stanie na to odpowiedzieć ?



#15 danut

danut

    Homo Infranius Alfa

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 5 157 postów

Napisano 01 maja 2013 - 16:55

Hybrid- tak to sedno :). Czas nie jest empirycznie wykrywalny. Podlega on przez to zwykłemu naszemu postrzeganiu i jest jakby tym postrzeganiem wytypowany, określany i wprowadzony do pojęcia. Podlega ramom opisowym na podstawie przebiegu danych procesów, zachodzenia określonych zjawisk i porządek ich następowania po sobie. Nie daje się go również podporządkowac jak chciała fizyka klasyczna pod zmienną niezależną, ponieważ rozwój nauki i spostrzeżenia zarówno kosmologii jak i fizyki kwantowej jednogłośnie dostrzegają różne odstępstwa od jednokierunkowości tak, ze nie można ustalić jego wartosci bezwzlędnej, bo jest ona względna i zalezna od wielu czynników. Zauważono nawet własna specyfikę przebiegu czasu u istot zywych co nie powinno być juz dla nikogo tajemnicą, odczuwanie szybkości zachodzenia czasu zalezne od procesów wewnętrznych, czynności, bezczynności, podczas snu, czy podczas aktywnosci ruchowej. Czas jest więc wytworem naszego postrzegania, w takim razie czy wystarczyłoby odmienić je i tylko tym sposobem trafić w inny przedział czasu, tak poprzez dostosowanie swojego postrzegania i świadomości do innych wytycznych?



#16 Andrzej 58

Andrzej 58

    Homo Infranius Alfa

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1 978 postów

Napisano 01 maja 2013 - 19:46

Czy aby czas nie istnieje?-To po co ludkowie nabudowali tyle zegarów.?Czas jest skalarną wielkością fizyczną .Ma swoją definicję fizyczną:

Jest to czas równy 9 192 631 770 okresom promieniowania odpowiadającego przejściu między dwoma poziomami F = 3 i F = 4 struktury nadsubtelnej stanu podstawowego 2S1/2 atomu cezu dla atomu w stanie spoczynku w temperaturze 0 stopni Kelwina.Lepiej ,żeby czas istniał ponieważ ludzie pracujący w systemie dniówkowym nigdy nie dostaliby wypłaty :D .No trzeba zlikwidować fuchę tego trębacza na wieży mariackiej.Trąbi co chwila sygnalizując coś co nie istnieje :D



#17 danut

danut

    Homo Infranius Alfa

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 5 157 postów

Napisano 01 maja 2013 - 20:53

Andrzeju a to sypnąłeś gołą regułką, która jak przyznają sami naukowcy wcale nie odzwierciedla :InLove:  istoty rzeczy. Nauka nie może się z tym problemem uporać od lat, a sama regułka jest dokładnie tym co napisałam, tylko opisem na podstawie przebiegu danego procesu. I nie da sie pomimo chęci uchwycić czasu ani zamknąć go w szkatułce. Wszystko wskazuje także, ze nasza czasoprzestrzeń wcale nie jest jedyną a jest upakowaną częścią o wiele większej calości, a tam poza nią czas przebiega już na zupełnie innych zasadach, bo towarzyszą temu inne odziałujące na siebie procesy. Zastanawia mnie też twierdzenie, choć niezbyt dobrze rozumiem te prawa, ale jednak podobno gdyby udało się przekroczyć predkosć światła to wtedy mielibyśmy do czynienia z czasem biegnacym wstecz- paradoks :kekeke: ?



#18 Andrzej 58

Andrzej 58

    Homo Infranius Alfa

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1 978 postów

Napisano 01 maja 2013 - 22:04

To co napisałem powyżej to oczywiście definicja sekundy.Nie ma czasu Danusiu ,to użyte przez ciebie pojęcie czasoprzestrzeni też nie istnieje.Pęd wyrażony jako iloczyn masy i prędkości przy założeniu ,że czasu nie ma również nie istnieje ponieważ prędkość to odległość dwóch punktów podzielona przez czas.Kurcze jak podzielić coś przez nieistniejące zjawisko fizyczne(może zero,ale to sprzeczne z prawidłami matematyki).Brak pędu musi być spowodowany brakiem bezwładności w świecie cząstek elementarnych,ale właśnie znaleziono cząsteczkę Higgsa i bezwładność nadająca masę a wraz z nią pęd fizyka potwierdziła.Świat jest materialny a czas jako zjawisko fizyczne pozwala określać zmiany w nim zachodzące.Można oczywiście teoretyzować ,co by było gdyby gdyby czas był zmienny.To samo dotyczy przestrzeni ,ale nic nie zmieni prostego faktu ,że mamy do czynienia ze zjawiskami wymiernymi i niezmiennymi (liniowymi) z fizycznego punktu patrzenia.



#19 danut

danut

    Homo Infranius Alfa

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 5 157 postów

Napisano 01 maja 2013 - 22:17

Tylko stwierdzenie nie ma czasu jest nie moje, ja swój pogląd niezmiennie przedstawiam od lat. Takze potwierdzam, ze świat ma wymiar materialny, ale owa materia jest zupełnie czyms innym jak ludzie to postrzegają, jak okreslają i przypisują jej właściwości, których sama nie posiada. Czas jest zmienny i materia również i o tym mówi nowa nauka. Ja nie będę kłócić się z naukowcami i nie konfrontować według ich ustaleń, ja poprostu doświadczyłam czegoś i stąd to wiem. :)



#20 Hybrid

Hybrid

    Zaangażowany Infranin

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 358 postów

Napisano 05 maja 2013 - 06:08

Czy aby czas nie istnieje?-To po co ludkowie nabudowali tyle zegarów.?Czas jest skalarną wielkością fizyczną .Ma swoją definicję fizyczną:

Jest to czas równy 9 192 631 770 okresom promieniowania odpowiadającego przejściu między dwoma poziomami F = 3 i F = 4 struktury nadsubtelnej stanu podstawowego 2S1/2 atomu cezu dla atomu w stanie spoczynku w temperaturze 0 stopni Kelwina.Lepiej ,żeby czas istniał ponieważ ludzie pracujący w systemie dniówkowym nigdy nie dostaliby wypłaty :D .No trzeba zlikwidować fuchę tego trębacza na wieży mariackiej.Trąbi co chwila sygnalizując coś co nie istnieje :D

   Czy , aby na pewno Einsteinowski czas istnieje fizycznie ? Śmiem twierdzić , że nie . Dobrze ci Pani ''danut'' napisała :

 

 

Andrzeju a to sypnąłeś gołą regułką, która jak przyznają sami naukowcy wcale nie odzwierciedla :InLove:  istoty rzeczy. Nauka nie może się z tym problemem uporać od lat, a sama regułka jest dokładnie tym co napisałam, tylko opisem na podstawie przebiegu danego procesu. I nie da sie pomimo chęci uchwycić czasu ani zamknąć go w szkatułce.

 

I to odzwierciedla rzeczywistość . Nie da się ''czasu''  zamknąć w szkatułce , tak jak nie da się ułamać kawałek ''przestrzeni'' i postawić ją sobie na regale . Prawa kosmologii tworzy ''świetlana'' siła sprawczo-twórcza , niestety , nie my ludzie , i o tym trzeba zawsze pamiętać , gdyż aktualnie sama fizyka znalazła się w ślepym zaułku tworząc różne fantasmagoryczne potworki w postaci ''hipotez , regółek i twierdzeń'' , które za ''Chiny Ludowe'' ,  niestety nie opisują otaczającej nas rzeczywistości . 

Da się to ładnie zauważyć w przedstawionej przez ciebie ''pustej definicji'' (nie)fizycznej sekundy , obwarowanej tyloma wymogami , że mozna jeszcze dodać , że owy atom cezu , jeszcz musi być zakopany na głębokości 326 metrów i koniecznie 24 milimetrów na ''0'' równolężniku . Wtedy ''definicja'' będzie spełniona .

Gwoli ścisłości , czy znasz kogokolwiek co widział fizycznie jakikolwiek atom ???

Więc jak można opisywać ''układ'' fizyczny i tworzyć na jego podstawie twierdzenia , nie mając żadnych przesłanek , że powyższy istnieje i jest zgodny z opisem modelu Pana Bohra . Opis modelu , a rzeczywistość , to dwie być może wykluczające się układy .

 

Czas i przestrzeń nigdy nie były , nie są i nie będą obiektywne i fizyczne w takim samym sensie , jak wszystkie inne obiekty , zjawiska lub wielkości fizyczne . Chociaż z jednej strony czas i przestrzeń nie są empirycznie wykrywalne, to jednak z drugiej strony bezpośrednio postrzegamy ich istnienie . Wniosek jest prosty . Skoro czas i przestrzeń nie są empirycznie wykrywalne , to są nie fizyczne . Skoro bezpośrednio postrzegamy ich istnienie przy pomocy naszego umysłu , to znaczy że czas i przestrzeń zasadniczo mają naturę świadomości . Być może w tym sensie można by próbować interpretować wypowiedź innego wielkiego geniusza nauki , Nikoli Tesli ,  który uważał , że: „W dniu, gdy nauka zacznie badać zjawiska nie fizyczne , dokona większego postępu w jedną dekadę , niż przez wszystkie wcześniejsze wieki swojego istnienia .”







Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: Czas, Wechikuł, Teleportacja