Skocz do zawartości


Zdjęcie
- - - - -

Emilcin wyjaśniony? Nowa książka Bartosza Rdułtowskiego

emilcin wolski ufo polska blania wawrzonek golina przyrownica bzowski

  • Zamknięty Temat jest zamknięty
188 odpowiedzi w tym temacie

#21 van

van

    Zbanowany za kryptoreklamę i spam

  • Zbanowany
  • 299 postów

Napisano 18 listopad 2013 - 01:23

Czkrawartin, naprawdę mi głupio, bo miałem Cię za jednego z rozsądniejszych tutaj, a Ty od kilku dni atakujesz książkę, której nie czytałeś i używasz w kółko argumentów, na które jakoś odpowiadam, a Ty się do moich odpowiedzi nijak nie odnosisz, tylko powtarzasz te same trzy zdania. Nie upieram się, że mam rację, w tym co piszę, ale kultura dyskusji wymaga byś moje wpisy choć przeczytał, zanim je skrytkujesz.

 

Czy Blania uznawał UFOnautów z Emilcina za kosmitów, czy przybyszy z innego wymiaru, ma tu znaczenie wtórne. Istotą jest to, że bronił tezy, iż realnie odwiedzili oni Emilcin i mieli fizyczny kontakt z Janem Wolskim. Rdułtowski pokazuje w swojej książce DOWODY (a nie jak twierdzisz domysły), że bronił swojej tezy już podczas badań, to znaczy, że zrobił je tendencyjnie, z chęcią udowodnienia tej tezy. I to jest jedna część omawianej książki. W drugiej Rdułtowski zastanawia się, co w takim razie się mogło tam stać, jesli teza o fizycznej obecności UFOnautów była naciągana. Dochodzi do wniosku i pokazuje na to REALNE POSZLAKI (a nie czyste, bezwartościowe domysły jak twierdzisz), że mógł to zrobić Wawrzonek hipnotyzując Wolskiego. Czy poszlaki znalezione przez Rdułtowskiego jednoznacznie wskazują na takie rozwiązanie zagadki? Chętnie bym tu na ten temat podyskutował, ale jak trafnie zauważył Arek, jak na razie nie mam z kim, bo argumentów Rdułtowskiego nie znacie.

 

Zgadzam się, że relacja zebrana po 35 latach nie ma tej samej mocy, co zebrana miesiąc po wydarzeniu, ale Twój argument, że analiza dokumentów 35 lat od ich powstania jest bezwartościowa, uważam za wyjątkowo nierozsądny i nie rozumiem jak możesz go cały czas bronić.



#22 azor

azor

    King of Podkarpacie

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 3083 postów

Napisano 18 listopad 2013 - 10:53

Wawrzonek van nie był ufologiem pokaż mi choć jeden jego artykuł czy raport w żadnej organizacji nie figurował jako badacz/ufolog a na kongres może przyjść każdy co nie oznacza, że jest aktywnym ufologiem. Van wpadasz w pułapkę Rdułtowskiego, dla którego hipnoza, którą interesował się Wawrzonek musiała być przyczyną historii Emilcina, głupszej teorie jak żyję nie słyszałem.  A co z innymi świadkami a co ze śladami to też hipnoza ;)Czyli cokolwiek interesowało Wawrzonka hipnoza, EVP, ufologia Rudułtowski na siłę podciąga to jako mistyfikację tylko ze względu na znajomość z Wolskim i jego zainteresowania. Dlaczego Rdułtowski tego ''śledztwa''nie przeprowadził za jego życia, przecież książka nie powstaje lub pomysł z dnia na dzień. Ani Wolski,Wawrzonek a tym bardziej Blania nie może się obronić bo już nie żyją. Jak wielu zauważyło po 35 latach można sobie odgrzać jedynie starego kotleta ? Argumenty van znany bo główny to i najważniejszy  to hipnoza ;)  Książkę wcześniej czy później przeczytam i wtedy też się odpowiednio odniosę.



#23 observator

observator

    Full Active

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 610 postów

Napisano 18 listopad 2013 - 11:16

Książkę przeczytałem. Z grubsza autor na podstawie poszlak ukuł tezę karkołomną, mianowicie że całe zdarzenie w Emilcinie to zemsta Wawrzonka na Blani za to, UWAGA!  ŻE TEN ZDOŁAŁ GO ZAHIPNOTYZOWAĆ W NAGRANYM PROGRAMIE TV.  DLA TEGO WYMYŚLIŁ ZEMSTĘ, BY ZA POMOCĄ HIPNOZY UŻYTEJ W STOSUNKU DO WOLSKIEGO,  ZASTAWIĆ SIDŁA NA BLANIĘ, KTÓREGO POINFORMOWAŁ O ZMYŚLONYM PRZEZ SIEBIE ZDARZENIU. TEN POŁKNĄŁ HACZYK I WYSTARCZYŁO TYLKO OGŁOSIĆ ŻE TO MISTYFIKACJA. Dałem zarobić autorowi tej opasłej książki i nie żałuję. Jestem bogatszy o nieznane mi wcześniej detale dotyczące głównych postaci całego zdarzenia. Ale daleki jestem od przyznania mu racji co do jego "multihipotezy".  Jest wyjątkowo karkołomna bo oparta na lichych podstawach. Najbardziej wątłe wydają mi się zdolności hipnotyczne Wawrzonka, o których nic nie wiemy. Łatwo się pisze takie historie gdy nie żyją główni świadkowie.


Użytkownik observator edytował ten post 18 listopad 2013 - 12:47


#24 azor

azor

    King of Podkarpacie

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 3083 postów

Napisano 18 listopad 2013 - 11:25

Czyli spekulacja goni kolejną spekulację jak w teorii spiskowej, które dziś są w modzie.  Observator dzięki za Twoją opinię - autor książki z tyłu powinien napisać wzmiankę o ''hipnozie'' Wawrzonka a nie złudne tytuły i obrazki na okładce, bo dla mnie to jest manipulacja.



#25 arek

arek

    WETERAN

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 2946 postów

Napisano 18 listopad 2013 - 12:25

Problem jest tylko z kobyłką , (przy hipnozie) .Koń pozostawiony sam sobie na łące raczy się trawą, Tak też było i w tym przypadku. Więc na tej polanie koń musiał stać, skoro wygryzł trawę. No chyba, że ów mityczny hipnotyzer zrobił to podczas misji zapłodnienia kobyłki (zahipnotyzował Wolskiego ).

 Kupiłem książkę, czaekam na przesyłke.



#26 observator

observator

    Full Active

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 610 postów

Napisano 18 listopad 2013 - 18:09

Wrobić to się można komentując książkę bez zapoznania się z jej treścią. Jeśli o mnie chodzi to książkę kupiłem w księgarni, gdzie mogłem zdecydować czy warto. Pewnie że jest to typowo spiskowa pozycja i nie jeden będzie zgrzytał zębami na takie potraktowanie tematu. Sądzę że samo zdarzenie wytrzymuje próbę czasu w brew temu na co liczy autor w ostatnim zdaniu swego dzieła, na stronie 666.



#27 observator

observator

    Full Active

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 610 postów

Napisano 18 listopad 2013 - 18:59

Ja jej nie ciągnę, zabrałem głos raptem dwa razy. Każdy postąpi jak będzie chciał.



#28 van

van

    Zbanowany za kryptoreklamę i spam

  • Zbanowany
  • 299 postów

Napisano 18 listopad 2013 - 20:51

Masz racje Obserwatorze, że spekulacje Rdułtowskiego, na temat intencji Wawroznka, są najsłabszym punktem jego hipotezy. Czy są to jednak spekulacje pozbawione wszelkich podstaw? Nie. Bo przecież Wawronek zrobił w 1985 roku dosyć złożoną mistyfikację, która była wymierzona w Blanię (Wawrzonek wprost pisze o swoich intencjach w liście, który znajduje się w jego archiwum). Najpierw podał do prasy fałszywą informację o rzekomej śmierci Wolskiego, a jakiś czas później, pod fałszywym nazwiskiem napisał do innej gazety list o rzekomych pojawieniach się ducha Wolskiego w Emilcinie. Dodatkowo, demaskując cała sprawę (w celu ośmieszenia Blani, który w międzyczasie wypowiedział się w prasie o technikach holograficznych UFOnautów) posłużył się nie swoimi rękoma, ale Bzowskim (którego miał zresztą za "bajkopisarza").

Jednym słowem w 1985 roku Wawrzonek miał do Blani żal i mścił się publicznie go upokarzając. Czy taki sam żal i taką samą metodę wybrał w 1978 roku, nie wiadomo, bo do tego Wawrzonek, w żadnym znanym dokumencie, wprost się nie przyznaje.

Czy skoro takich dokumentów brak to znaczy, że się to nie wydarzyło?

Programu z 1978 roku, w którym Wawrzonkowi na wizji udowodniono, że wysłane przez niego do "Sondy" zdjęcie było fałszywe a potem zahipnotyzowano go i pod hipnozą wmówiono mu, że był porwany przez UFOna wyspie Wolin, podobno nigdy nie wyemitowano (tak twierdzi w liście do Wawrzonka Blania, choć ja jakiś taki program pamiętam z dzieciństwa). Ale już fakt samego nagrania takiej audycji musiał być dla Wawrzonka mocno upokarzający. Kilka tygodni po tym nagraniu, ojciec jednego z przyjaciół Wawrzonka niejaki Jan Wolski, zaczął opowiadać, że porwali go kosmici a Wawrzonek był pierwszym, który go przebadał i posłał o tym informacje Blani (czyli sprzedał ufologiczną sensację stulecia, osobie, która upokorzyła go kilka tygodni wcześniej). Rdułtowski zakłada, że takie zachowanie było nielogiczne i wynikało najpewniej z chęci upokorzenia Blani.

Inne możliwe wyjaśnienie takiego zachowania mówiłoby, że Wawrzonek dotarł do prawdziwego wydarzenia i chcąc się zrehabilitować w oczach Blani, posłał informację o tym do niego a nie do konkurencyjnych ufologów. Tylko czy można uwierzyć w taki zbieg okoliczności, że UFOnauci porywają rodzinę przyjaciela faceta, który akurat kilka tygodni wcześniej, przed kamerą opowiadał, że to jego na wyspie Wolin porwali kosmici? Dla mnie coś tu śmierdzi.



#29 van

van

    Zbanowany za kryptoreklamę i spam

  • Zbanowany
  • 299 postów

Napisano 18 listopad 2013 - 21:16

Wawrzonek van nie był ufologiem pokaż mi choć jeden jego artykuł czy raport

W książce Rdułtowskiego wymienionych jest 15 artykłów prasowych o UFO naisanych przez Wawrzonka, w tym (w całości cytowany) szczegółowy raport z jego badań w Emilcinie opublikowany w kwartalinku UFO.

 

w żadnej organizacji nie figurował jako badacz/ufolog

Nie chce mi się teraz tego szukać w książce Rdułtowskiego, więc Ci nie powiem czy formalnie był człokiem jednej z wielu powstających wtedy organizacji ufologicznych czy nie. Tak czy inaczej był w kontakcie z czołowymi ówczesnymi badaczami UFO i byłbym zdiwiony gdyby do żadnej z organizacji nie przystapił.

 

(...) A co z innymi świadkami a co ze śladami to też hipnoza ;)

Innym świadkiem jest tylko 6 letni Adaś Popiołek, który jak wynika z nagrań zrobionych przez Blanię w 1978 roku zaczął opowiadać o "samolocie" dopiero gdy przyszły "jakieś panie z innej części wsi" i opowiadały o przygodzie Wolskiego. Mama Adasia słyszała huk taki, że z domu wybiegła, ale nikt z jej sąsiadów go nie słyszał, więc Blania "wciągnął ich na czarna listę".

Ślady dziwnych stóp i wyrwane kłosy zboża można banalnie łatwo podrobić, a wyjedzona przez konia trawa może świadczyć i o tym że Wolski był przez kilkadziesiąć minut w UFO, lub że był w tym czasie hipnotyzowany przez przyjaciela jego syna, który poprosił go o podwózkę.

 

Czyli cokolwiek interesowało Wawrzonka hipnoza, EVP, ufologia Rudułtowski na siłę podciąga to jako mistyfikację tylko ze względu na znajomość z Wolskim i jego zainteresowania.

To, że w moich kilku zdaniach nie przekazałem wszystkich dowodów z 700 stron ksiązki, nie oznacza, że ich tam nie ma. Na Twoim miejscu najpierw bym się z nia zapoznał, a potem krytykował, bo odwrotnie to można wyjśc na durnia.

 

Dlaczego Rdułtowski tego ''śledztwa''nie przeprowadził za jego życia, przecież książka nie powstaje lub pomysł z dnia na dzień. Ani Wolski,Wawrzonek a tym bardziej Blania nie może się obronić bo już nie żyją.

Nie wiem, może z tych samych powodów, dla których dopiero dziś można pisać książki na podstwie niedawno ujawnionych archiwów? A może Rdułtowski celowo czekał aż wszyscy umrą? Chyba jednak nie, bo część z nich żyje i choć niechętnie, to jednak przyznaje, że zmyślali (incydent z Goliny) lub widzieli co innego niż napisał Blania (Adam Popiołek).

 

 Jak wielu zauważyło po 35 latach można sobie odgrzać jedynie starego kotleta

albo szczegółowo analizować archiwalne dokumenty i nagrania.


Użytkownik van edytował ten post 18 listopad 2013 - 21:45


#30 van

van

    Zbanowany za kryptoreklamę i spam

  • Zbanowany
  • 299 postów

Napisano 18 listopad 2013 - 21:21

Informatorem Wawrzonka nie był ojciec jego przyjaciela, tylko znajomy Tadeusz Pomorski. Prawdopodobnie historia była już w tym czasie źródłem plotek. Nie wiadomo czy ten Pomorski był jakoś spokrewniony z redaktorem, który potem przeprowadził wywiad z Wolskim.

Masz przyjaciela, który doskonale wie, że interesujaesz się UFO. I nagle jego ojciec został porwany przez UFO. I co? Twój przyjaciel nic Ci o tym nie mówi? Musisz dowiadywać sie o tym z plotek? Dziwne...



#31 azor

azor

    King of Podkarpacie

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 3083 postów

Napisano 19 listopad 2013 - 00:01

Tak samo van teorię hipnozy można włożyć między bajki jak i ślady o którch mówili świadkowie a Wawrzonek tylko rzekomo hipnotyzował Wolskiego nie inne osoby,  nie można podrobić śladu wyjedzonego przez konia, no ale co to dal Rdułtowskiego on wszystko potrafi wyjaśnić pomimo 35 lat ;) Na durnia van to wyszedł Rdułtowski ponieważ sprawę badał po 35 latach gdy w 99 % wszyscy świadkowie zmarli, no ba korzystał  informacji Drozda. Dlaczego nie skorzystał z archiwum KKK - K. Piechoty tam sporo tego jest !

 

Van plotki to żaden dowód a jedynie spekulacja, o którą opiera się Rdułtowski. Wiesz co jak mógłbym napisać w oparciu o plotki i informacje z drugiej ręki ?



#32 observator

observator

    Full Active

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 610 postów

Napisano 19 listopad 2013 - 00:11

Jeśli wierzyć temu co zeznała Rdułtowskiemu żona Wawrzonka, to pierwszy raz pojechał on do Emilcina (na rowerze) pod koniec maja 1978. i kategorycznie twierdzi że nigdy wcześniej tam nie był. Jak mógł zaprzyjaźnić się z rodziną Wolskich przed tą datą?


Użytkownik observator edytował ten post 19 listopad 2013 - 00:21


#33 azor

azor

    King of Podkarpacie

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 3083 postów

Napisano 19 listopad 2013 - 00:18

Boże czy ja śnię ? Rdułowski się pytał żony Wawrzonka po 35 latach czy ten był przed czy po zdarzeniu w Emilcinie - litości i na tym opiera swoje ''badania''  i wyjaśnienia ? A czy był u proboszcza parafi ?



#34 observator

observator

    Full Active

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 610 postów

Napisano 19 listopad 2013 - 00:28

Był nawet u tego gościa w Dąbrowie Kuśmińskiej co hoduje ogiery, a ten zeznał (w 2013 r.) że było dokładnie tak jak mówił Wolski. Wspominam o tym z uwagi na sugestie niektórych, że przy takich okazjach "zawsze obala się flaszkę". Wolski jednak był wyjątkiem.


Użytkownik observator edytował ten post 19 listopad 2013 - 01:07


#35 van

van

    Zbanowany za kryptoreklamę i spam

  • Zbanowany
  • 299 postów

Napisano 20 listopad 2013 - 00:01

Tak samo van teorię hipnozy można włożyć między bajki jak i ślady o którch mówili świadkowie a Wawrzonek tylko rzekomo hipnotyzował Wolskiego nie inne osoby, 

Z tej częsci wypowiedzi nie zrozumiałem praktycznie nic. Ślady w Emilcinie to bajka czy bajką jest, że je sfałszowano? Wawrzonek rzekomo hipnotyzował, czy własnie rzekomo nie hipnotyzował "inne osoby"?

 

nie można podrobić śladu wyjedzonego przez konia,

Nie trzeba było gdyby Wawrzonek zaczepił Wolskiego wracającego do domu i poprosił o podwózkę, a nastepnie poprosił go czy może zrobic na nim pewna sztuczkę która go zadziwi. Wolski nigdy w żadnym znanym mi z literatury wypadku nie powiedział NIE (nawet jak kosmici kazali mu sie rozebrac do golasa) więc pewnie i na prośbę Wawrzonka by przystał. Wawrzonek wmawia Wolskiemu spotkanie z podwodno-ludkami a koń przez te 20 minut wygryza trawę. Nic tu podrabiać nie trzeba.

 

no ale co to dal Rdułtowskiego on wszystko potrafi wyjaśnić pomimo 35 lat ;) Na durnia van to wyszedł Rdułtowski ponieważ sprawę badał po 35 latach gdy w 99 % wszyscy świadkowie zmarli,

Chyba siódmy raz to powtarzam: świadkowie mogą nie pamiętać, ale taśma magnetofonowa i dokumenty nie zapominają.

 

no ba korzystał  informacji Drozda. Dlaczego nie skorzystał z archiwum KKK - K. Piechoty tam sporo tego jest !

Sporo czego? Listów Wawrzonka do Blani?

 

Van plotki to żaden dowód a jedynie spekulacja, o którą opiera się Rdułtowski. Wiesz co jak mógłbym napisać w oparciu o plotki i informacje z drugiej ręki ?

Więc ósmy raz: nagrania i dokumenty to nie plotki.



(...) Bo ani Wolski, ani Blania się nie obronią już.

Przed czym się maja bronić? Przed cytowaniem ich wypowiedzi nagranych na taśmie? A może przed cytowaniem ich własnych listów, które są sprzeczne z tym co napisami w swoich książkach? Sprzeczność jest faktem i można się z niej tylko wykręcac a nie tłumaczyć.



#36 van

van

    Zbanowany za kryptoreklamę i spam

  • Zbanowany
  • 299 postów

Napisano 20 listopad 2013 - 00:13

Jeśli wierzyć temu co zeznała Rdułtowskiemu żona Wawrzonka, to pierwszy raz pojechał on do Emilcina (na rowerze) pod koniec maja 1978. i kategorycznie twierdzi że nigdy wcześniej tam nie był. Jak mógł zaprzyjaźnić się z rodziną Wolskich przed tą datą?

Obserwator, któryś raz cytujesz książkę Rdułtowskiego i któryś z kolei raz przekręcasz fakty:

 

strona 575:

Rdułtowski: On (Witold Wawrzonek) znał syna Wolskiego

Helena Wawrzonek: Znał dobrze. Oni byli zaprzyjaźnieni ze sobą

Rdułtowski: Jeszcze przed Emilcinem?

Helena Wawrzonek: Tak. To był kolega Witka.

 

i dalej

Rdułtowski: Bo Witek raczej się nie przyznawał nikomu, że znał przezd Emilcinem syna Wolskiego.

Helena Wawrzonek: Tak. On na ten temat nic nikomu nie mówił. Nawet panu Blani.

Rdułtowski: Ale fakty sa takie, że się znali - tak?

Helena Wawrzonek: Tak było!

 

Gdzie w całej książce wyczytałeś, że Wawrzonek nigdy przed majem 1978 nie był w Emilcinie?

 

strona 576:

Rdułtowski: A często jeździł? Przed Emilcinem?

Helena Wawrzonek: Nie. Tak bardzo często nie jeździł. Ale jeździł.

 

Obserwatorze, albo bardzo po łebkach przeczytałes tę ksiązkę albo z negatywnym nastawieniem albo siejesz dezinformacje.


Użytkownik van edytował ten post 20 listopad 2013 - 00:15


#37 van

van

    Zbanowany za kryptoreklamę i spam

  • Zbanowany
  • 299 postów

Napisano 20 listopad 2013 - 00:18

Boże czy ja śnię ? Rdułowski się pytał żony Wawrzonka po 35 latach czy ten był przed czy po zdarzeniu w Emilcinie - litości i na tym opiera swoje ''badania''  i wyjaśnienia ? A czy był u proboszcza parafi ?

No to dziewiąty raz: większość książki Rdułtowskiego to stenogramy nagrań z 1978 roku, i kopie lub cytaty z dokumentów. Zeznania świadków są jedynie uzupełnieniem tego materiału i raczej nie są bezwartościowe, bo często znajdują potwierdzenie w tych dokumentach lub są zgodne z relacjami innych świadków.



#38 observator

observator

    Full Active

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 610 postów

Napisano 20 listopad 2013 - 00:37

Chwileczkę van. Żona Wawrzonka zeznaje że on pojechał do Emilcina pierwszy raz na rowerze. Kiedy Rdułtowski dopytuje panią Helenę czy go znał wcześniej ta odpowiada: "chyba tak", "wydaje mi się że znał". (str.574) Ja odnoszę wrażenie że ta pani nie była pewna tego co mówi, ale się nie dziwię po tylu latach, ale pod naporem kolejnych dopytywań autora jakby idzie mu na rękę.


Użytkownik observator edytował ten post 20 listopad 2013 - 00:39


#39 van

van

    Zbanowany za kryptoreklamę i spam

  • Zbanowany
  • 299 postów

Napisano 20 listopad 2013 - 01:19

Chwileczkę van. Żona Wawrzonka zeznaje że on pojechał do Emilcina pierwszy raz na rowerze.

No to zacytujmy:

strona 573

 

Helena Wawrzonek: Pamiętam dobrze ten dzień. Pojechał do Emilcina na rowerze (...)

Rdułtowski: To był ten pierwszy raz, kiedy pojechał do Emilcina, gdy dowiedział się o tym zdarzeniu?

Helena Wawrzonek: Tak

 

Czyli to nie Wawrzonkowa sama z siebie zeznała, że pierwszy raz w zyciu pojechał do Emilcina, tylko Rdułtowski zadał pytanie, które można było zrozumieć dwojako: albo że to tego dnia pojechał pierwszy raz do Emilcina, albo że tego dnia pierwszy raz pojechał do Emilcina po tym zdarzeniu, choć w domyśle przed zdarzeniem też tam bywał. Nie wiadomo jak Wawrzonkowa zrozumiała pytanie wiec Rdułtowski dopytuje ją.

 

Kiedy Rdułtowski dopytuje panią Helenę czy go znał wcześniej ta odpowiada: "chyba tak", "wydaje mi się że znał". (str.574) Ja odnoszę wrażenie że ta pani nie była pewna tego co mówi, ale się nie dziwię po tylu latach, ale pod naporem kolejnych dopytywań autora jakby idzie mu na rękę.

strona 574

Rdułtowski: On go znał wczesniej (w domysle Jana Wolskiego a nie jego syna)?

Helena Wawrzonek: Chyba tak. On Wolskiego bardzo lubił.

Rdułtowski: Ale czy Witek znał Wolskiego przed Emilcinem?

Helena Wawrzonek: Wydaje mi się że znał.

 

Pytania Rdułtowskiego dotyczyły Jana Wolskiego a nie jego syna. Czy pani Wawrzonek też je tak zrozumiała? Chyba tak, bo potem padają cytowane już przezemnie słowa:

 

strona 575:

Rdułtowski: On znał syna Wolskiego?

Helena Wawrzonek: Znał dobrze. Oni byli zaprzyjaźnieni ze sobą

Rdułtowski: Jeszcze przed Emilcinem?

Helena Wawrzonek: Tak. To był kolega Witka.

 

Czyli zeznania nie są tak wieloznaczne jak podajesz. Wawrzonkowa mówi, że jej mąż chyba znał starego Wolskiego przezd Emilcinem a potem, że jego syna to na pewno znał wcześniej.

 

Ciesze się, że zaczynamy dyskutować o meritum, czyli o książce i jej ewentualnych słabościach a nie o tym co kto sobie na jej temat wymyslił nieczytawszy.



#40 van

van

    Zbanowany za kryptoreklamę i spam

  • Zbanowany
  • 299 postów

Napisano 20 listopad 2013 - 01:28

Ta dyskusja sprowadza się do czystego absurdu.

Dlaczego tak uważasz? Jakiś argument?







Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: emilcin, wolski, ufo, polska, blania, wawrzonek, golina, przyrownica, bzowski