Skocz do zawartości


Zdjęcie
- - - - -

Róża św. Rity

Św rita duch

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
18 odpowiedzi w tym temacie

#1 Wampireq

Wampireq

    Początkujący

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 4 postów

Napisano 31 lipiec 2014 - 23:24

Witam wszystkich, to moj pierwszy post na forum. Zacznę moze od przedstawienia sie, jestem z południa polski, mam 27 lat, prowadzę zupełnie normalne, ułożone życie, nie obfitujące w zjawiska paranormalne.

Tak wiec aby jakos zobrazowac to co chce napisać zacznę od przedstawienia rodziny :)

Siostra - lat 24, zakrecona, jak dla mnie malowiarygodna gdyż lubi wyolbzymiac i być w centrum uwagi.
Mama - bardzo sceptyczna do wszelkich zjawisk paranormalnych, katoliczka.
Tata - człowiek po przejściach, niepełnosprawny, wierzy wszystkim tylko nie rodzinie. Ortodoksyjny katolik, rzekłbym nawiedzony.
Babcia - rownież sceptyczna, na rożne wydarzenia trudnowytlumaczalne patrzy bardzo chłodnym okiem i stara sie je wytłumaczyć jak najbardziej realnie i przyziemnie. Przy czym sama zaznacza ze z racji wieku pewne rzeczy widziała i przeżyła wiec np. W życie po śmierci wierzy. Ale dzis nie o tym wiec nie mieszam.
Brat - Mlody, dorastający nastolatek, jak to młodzież, kłamie byleby coś w okół niego sie działo.
Miejsce akcji: DOM RODZINNY - Budynek z lat 40 ubiegłego wieku, pamiętający II Wojnę, kiedyś była to kamienica, rodzina wykupiła, wyremontowała w całości.

Kilkukrotnie sam doświadczyłem w nim dziwnych zjawisk, jednak nigdy nie czułem sie z tego powodu zagrożony.

Historia właściwa.
Ojciec jako osoba chora, dorabia na targu ( nie musi, chce) sprzedając kwiaty, bardziej chodzi o to aby miał kontakt z ludźmi. Około dwóch tygodni temu otrzymał od koleżanki z kolka kościelnego zaschniętą, ścięty kwiat róży, symbol św. Rity, mający pomagać ludziom z problemami. Na drugi dzień pojechał do sanatorium, jest tam po dzis dzień, kwiat zostawił. Tydzien temu zadzwoniła do mnie przerażona mama żebym przyjechał bo coś dziwnego sie w domu dzieje. I tak:
Pierwszego dnia, tego samego co tata dostał kwiat, samoczynnie włączył sie laptop ( bez baterii) i ktos zalogowal sie do systemu, co wiecej laptop nie był podłączony do prądu. Opowiadał mi to brat, pózniej rozmawiałem z ojcem, ktory zbagatelizowal sprawę twierdząc ze to jakis święty... Brat mówił ze jak poszli wyłączyć komputer to bolało ich (z tata) dziwne zimno i wszystkie włosy stanęły dęba, odrazu uciekli pod kołdrę i nie wyszli z niej dopóki mama nie przyszła do pokoju - laptop był juz wyłączony i wszystko było normalnie.
Drugiego dnia jak juz taty nie było, brat szedł spac, opowiadał ze jak był w połowie pokoju ( była noc) to światło sie zapaliło, po czym odwrócił sie w stronę kontaktu i zobaczył tylko jak pstryka i zgasło. Takiego przerazonego go jeszcze nie widziałem, a tylko opowiadał. Na drugi dzień mlody (brat) postanowił z babcia róże wyrzucić, najzwyczajniej na ulice, przez otwarte okno ( wysokość I piętra). Babcia twierdzi ze widziała jak kwiat poleciał na chodnik, zamknęli okno. Wieczorem mama wracającą z pracy znalazła rożne włożona na wysokości około 1 metra za rynnę. Nie wzięła jej do domu, zaniosły do garażu, otwieranego elektrycznie poprzez podniesienie drzwi do góry, garaż zamknęła, poszła spac. Rano wstała, garaż otwarty. Nie ma możliwości aby otwarl go ktos inny, jedyny sterownik wtedy miała mama w torebce. Próbowała go zamknąć, nie dało sie, zamykał sie jedynie do poziomu pozwalającemu pochylonemu człowiekowi przejść. Tego samego dnia róża wyładowała w narzedziowni ( osobny budynek) i w domu jest spokój. Jeszcze jedna historia, być moze ma zwiazek być moze nie. Mamy kota, około dwóch tygodni przed przeniesieniem przez tatę róży mama z babcia wiedziały w kuchni, na korytarzu bawił sie kot ( ma rok, lubi sie bawić) w pewnym momencie kobiety usłyszały przeraźliwy syk, kot przyleciał do mojej mamy, wskoczył na kolana, cały sie trzasl i nie wpuszczał wzroku z korytarza. Jak to moja mama z babcia określiły, zrobiło sie dziwnie cicho i przerażająco. Dodam ze tylko one były w domu tego dnia.

Co do róży, zalecilem spalenie i tu moje zdziwienie. Generalnie do tej pory mama czy babcia nie miały oporów przed niszczeniem rożnych 'smieci' przynoszonych przez tatę. Tym razem spotkałem sie z tak ogromnym sprzeciwem ze sie wystraszyłem, wręcz zostałem porządnie zakrzyczany ze co ja sobie wyobrażam... Nie wiem co o tym myślec, wiem ze póki co jest spokój, intuicja podpowiada mi ze to moj nieodpowiedzialny ojciec coś przyniósł do domu i boje sie ze jak wróci z sanatorium to wszystko sie nasili. Ciekawi mnie tez sam artefakt św. Rity, poczytałem trochę o niej, jednak nie znalazłem niczego podejrzanego, czy ktos coś wie,moze miał z tym styczność, bede wdzięczny za pomoc.

#2 Froncek

Froncek

    Infrzak

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 45 postów

Napisano 01 sierpień 2014 - 11:04

Ciekawa historia. Kotem akurat bym się nie przejmował - to płochliwe i strachliwe zwierzaki. Mógł tak zareagować nawet na innego kota z sąsiedztwa, który też szybko uciekł więc nikt nic nie zauważył :)  A z tym światłem i laptopem to może brat cię wkręca i szuka taniej sensacji



#3 Wampireq

Wampireq

    Początkujący

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 4 postów

Napisano 01 sierpień 2014 - 15:00

No wlasnie nie, co do kota to nie ma opcji, działo sie to w zamkniętym domu, w korytarzu w którym na parterze nie ma okien ( stare budownictwo ). Co do brata to nie sadze, był za bardzo wystraszony, laptopa potwierdził ojciec, nie ukrywam tez nie chciało mi sie w to wierzyć...

#4 Katarzyna_1

Katarzyna_1

    Dobroczyńca

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 3243 postów

Napisano 01 sierpień 2014 - 15:42

Młodszy brat biorąc przykład ze starszego brata przy pomocy "kumpli" zrobił z niego wariata. :InLove:

Ach dzieciaki, dzieciaki..... raz oglądącie filmy o świetych, a raz o "diabłach" i stoicie na rozdrożu niczym ta żaba, która jednoczesnie chciała być i mądra i piękna. Konfitury, konfitury... a tu najtańsza marmolada :D 



#5 Wampireq

Wampireq

    Początkujący

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 4 postów

Napisano 01 sierpień 2014 - 16:50

Młodszy brat biorąc przykład ze starszego brata przy pomocy "kumpli" zrobił z niego wariata. :InLove:

Ach dzieciaki, dzieciaki..... raz oglądącie filmy o świetych, a raz o "diabłach" i stoicie na rozdrożu niczym ta żaba, która jednoczesnie chciała być i mądra i piękna. Konfitury, konfitury... a tu najtańsza marmolada :D

Katarzyno, niestety zupełnie nie rozumiem twojej wiadomości. Wynika z niej że albo nie czytałaś w ogóle tego co napisałem, albo że nie zrobiłaś tego ze zrozumieniem. Czy ja gdziekolwiek piszę o kumplach brata? Po za tym na czym miałoby polegać robienie ze mnie wariata? Że niby co, opowiedzieli mi bajeczkę, cała rodzina, brat, siostra, mama, babcia? Na koniec zabrali do miejsca gdzie jest róża i ją pokazali? 

I jeszcze jedno, dzieciakiem twoim nie jestem, więc proszę mnie tak nie nazywać, nie życzę sobie tego. 

 

Czy jest tu ktoś konkretny kto byłby w stanie pomóc, coś podpowiedzieć, ewentualnie pomóc uzyskać informacje na temat "Róży św. Rity: Bo marmoladę jadłem, z Kauflandu i mi smakowała, tylko że nie o nią tu chodzi...



#6 Andrzej 58

Andrzej 58

    Homo Infranius Alfa

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1978 postów

Napisano 01 sierpień 2014 - 16:55

Samo włączające się urządzenia.Sam działający wyłącznik światła, przerażone zwierzęta.Jak widać cały czas ten sam repertuar.Ten numer z wyłącznikiem to mam na nagraniu od Kropki.O samo wyłączających się urządzeniach też zamieściliśmy wiele relacji(betoniarki).Tak sobie myślę Wampirze ,że to z różą to zmyłka.Masz do czynienia z kimś całkiem realnym i nie nadprzyrodzonym.Z tego co napisałeś wnioskuję ,że ktoś z Twojej rodziny jest celem kampanii mającej zmylić go co do pojmowania elementów rzeczywistości.

Kasiu - marmelada brzmi lepiej :D



Uzupełnię - jak jest tu na forum ktoś , kto Wamprze może Ci to wyjaśnić , to Kasia jest bardzo kompetentną osobą.Tyle co jej numerów tego typu zrobiono , to rzadko komu.Nie dziw się ,że traktujemy to żartobliwie , ale dziś wiemy , kto za tym się kryje i jak to robi.



#7 Katarzyna_1

Katarzyna_1

    Dobroczyńca

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 3243 postów

Napisano 01 sierpień 2014 - 17:10

Wampireq

to sobie obejrzyj. Róza zakwitła zimą wśród śniegów. https://www.youtube....h?v=_sPTraOdOYc

 

Nie uwierzysz, ale u mnie mnie w środku zimy w nocy (co najmniej dwukrotnie) zostały pootwierane prawie wszystkie okna plastikowe. I co? mam uważać, że to jakies duchy były?  Nigdy!!!  Duchów nie ma! To ludzie czynią.Podejrzewałam, że to ja sama w lunatycznym śnie je otworzyłam, ale nie!  bo moja mam śpi jak zając pod miedzą i słyszała by jak chodze po chałupie.



#8 Wampireq

Wampireq

    Początkujący

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 4 postów

Napisano 01 sierpień 2014 - 17:26

Czyli reasumując.

Duchów nie ma, wszystko czynią ludzie? Skoro nie ma duchów, nie ma też nieba i piekła - bo po co? Nie ma również boga, czyli teoria mówiąca o tym że religia jest tylko narzędziem w rękach polityki zdaje się być prawdziwa. Nie miałbym absolutnie nic przeciw takiemu stanu rzeczy....



#9 Katarzyna_1

Katarzyna_1

    Dobroczyńca

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 3243 postów

Napisano 01 sierpień 2014 - 17:41

Czyli reasumując.

Duchów nie ma, wszystko czynią ludzie? Skoro nie ma duchów, nie ma też nieba i piekła - bo po co? Nie ma również boga, czyli teoria mówiąca o tym że religia jest tylko narzędziem w rękach polityki zdaje się być prawdziwa. Nie miałbym absolutnie nic przeciw takiemu stanu rzeczy....

Tego nie wiem i Ty też nie wiesz co istnieje poza nasza rzeczywistością. Ja osobiście wolę aby coś dobrego istniało.

Dodam do poprzedniego postu Jarosławiec za chwilę bo to ważne.



#10 Katarzyna_1

Katarzyna_1

    Dobroczyńca

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 3243 postów

Napisano 01 sierpień 2014 - 17:50

http://www.fakt.pl/Z...y,196512,1.html

 

 

Tą samą techniką jak otwierane okna czy  drzwi (garażowe) strącono korony z głów figurek. Gruby klecha woła, że złoto jest potrzebne na odnowienie..... itd... ale to jeszcze nic nie znaczy. Człowiek po prostu chciwy jest i nie ma co przesądzać.



#11 Sasquatch

Sasquatch

    -

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 2182 postów

Napisano 02 sierpień 2014 - 11:34

Dziwię się trochę reakcji twojej mamy i babci że tak zareagowały na próbę spalenia róży. W KK palenie rzeczy poświęconych jest normalną praktyką pozbycia się ich. Ewentualnie można komuś przekazać.

 

Co do przełącznika to może się to dziać samoczynnie. Kilka razy w życiu widziałem jak sam się przełącza po 1-2 minutach od wyłączenia światła. Ale to złośliwość rzeczy martwych i nie ma w tym nic nadzwyczajnego.


Użytkownik Sasquatch edytował ten post 02 sierpień 2014 - 11:40


#12 Andrzej 58

Andrzej 58

    Homo Infranius Alfa

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1978 postów

Napisano 02 sierpień 2014 - 12:19

No chyba ,że Sasquaczu towarzyszy temu zapadnięcie ciemności w pomieszczeniu a jednocześnie powstaje smuga  światła pionowego.Po pstryknięciu wyłącznika żarnik dalej świeci , ale słabiej.Do tego wszystko zsynchronizowane w czasie z piosenką , jaką śpiewa nasza użytkowniczka.Ona odebrała to jako znak od swojej zmarłej mamy.Szkoda ,że nie można tego zamieścić w sieci , ale dałem słowo ,że nikomu tego nie pokażę.Sam miałem podobne doświadczenia.Lampa (wyłączona)halogenowa (podwójna) nagle zaczynała świecić i gasnąć Trzy razy się powtórzyło.Tych speców od cudownych zdarzeń to pogięło.Straszyć diabła takimi prymitywnymi sztuczkami.Wiem jak wyindukować w przewodzie napięcie potrzebne do zapalenia lampy .Wiem jak spolaryzować światło podobnie jak to się odbywa w laserze.Wiem jak rozmagnesować układ ,żeby się wyłączały urządzenia z zastosowanymi przekaźnikami.Wszystko fizyka a nie cuda , 



#13 kropka

kropka

    Homo Infranius

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 490 postów

Napisano 02 sierpień 2014 - 16:07

Andrzej jeśli uda Ci się jakoś  zakryć moją  twarz na tym filmiku to pozwalam Ci to wkleić  na tym forum.



#14 Arek 1973

Arek 1973

    Homo Infranius Alfa

  • Moderatorzy globalni
  • 3642 postów

Napisano 03 sierpień 2014 - 02:50

Poczytałem w internecie kim  jest ta św. Rita.. Nie wchodząc w szczegóły waszych przeżyć, mam pytanie czy Twój ojciec czuje się lepiej od tego  czasu?

pozdrawiam



#15 Zbyszek

Zbyszek

    Homo Infranius Alfa

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1541 postów

Napisano 03 sierpień 2014 - 08:27

Wiem jak wyindukować w przewodzie napięcie potrzebne do zapalenia lampy .Wiem jak spolaryzować światło podobnie jak to się odbywa w laserze.Wiem jak rozmagnesować układ ,żeby się wyłączały urządzenia z zastosowanymi przekaźnikami.Wszystko fizyka a nie cuda , 

O wreszcie glos rozsadku,

Hm, a jak duchy tez to wiedza, jak rozmagnosowac, wyindukowac. Choc bez wiedzenia moga psocic. Wsadza tylko palca w zarowke i sie cuda dzieja. Kiedys chcalem nabrac znajoma , bo nie chciala placic za robote, wiec mowie ze duchy straszne tu grasuja. A ze zmarl swiezo jej znajomy  , to zrobilem wrazenie. Jakos z podirytowania wylazlem z ciala . Chwycilem przelacznik pradu z naprzciwko i ciach paluchami. I zgaslo. Co bylo ciekawe, ze w tym miejscu nie bylo zadnego przelacznika w fizycznyej dymensji a poza cialem byl.  Nie bylo a ja go i tak wcisnalem  i  zgaslo. To co ja wylaczylem i jak:)) Hm , pewnie haaaaaaaalucynacje


Użytkownik Zbyszek edytował ten post 03 sierpień 2014 - 08:37


#16 Andrzej 58

Andrzej 58

    Homo Infranius Alfa

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1978 postów

Napisano 04 sierpień 2014 - 13:01

A bo to światło nie Ty Zbyszku wyłączyłeś..Twoje wyjście z ciała było indukcją tego zdarzenia , które zostało wykonane przez kogoś innego.Ci ,którzy dysponują urządzeniami mogącymi oddziaływać w sposób siłowy na materię robią takie numery..Wszystko odbywa się w jednej rzeczywistości choć wielu ludzi , którzy spotkali się z tego typu zjawiskami może odnieść wrażenie , że jest inaczej.Jeśli możesz Zbyszku opisać jak wyglądała ta lampa i gdzie znajdował się wyłącznik(jak wyglądał), to być może uda się sprawy popchnąć do przodu.Jak zauważyłeś w tym temacie pojawiał się często wątek powielania zdarzeń u uczestników dyskusji.Może podrzucono Ci takie samo zdarzenie lub to samo.A też zostało to interpretowane jako oddziaływanie przez ducha.



#17 Zbyszek

Zbyszek

    Homo Infranius Alfa

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1541 postów

Napisano 04 sierpień 2014 - 17:13

Bede u tego czlowieka w tym tygodniu to sprawdze dokladnie czy jest tam wtyczka. Eh, szkoda , ze tylko po polsku pisza  ludzie na infrze. Gdyby zebrac opinie  na paranormalne  z calego swiata , to by dopiero dostal krecka.

Co kraj to inne objasnienie. Pojawilyby sie orly, cienie , roznej masci przybysze kosmiczni, az by przebieral. Bractwo anielskie i Demonicy  jakos milcza i   mamy tylko do wyboru Zbycha cialkofrenika, Danute od rzeczywistosci i Andrzeja z (Nimi ) kolesiami od szemranej technologii.. Hi hi

Jakby nie wyjasnial i jak sie czym zaslanial, to fakt, iz nie jestesmy sami


Użytkownik Zbyszek edytował ten post 04 sierpień 2014 - 17:16


#18 Andrzej 58

Andrzej 58

    Homo Infranius Alfa

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1978 postów

Napisano 04 sierpień 2014 - 17:42

Pytam się Zbyszku o ten wyłącznik i lampę , którą wyłączyłeś podczas pomykania poza ciałem.To chyba pamiętasz.Wyłącznik z dużą klapką , może podwójną , albo taki mały w środku obudowy.Lampa na suficie , czy ścianie..Może klosz był charakterystyczny?



#19 Zbyszek

Zbyszek

    Homo Infranius Alfa

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1541 postów

Napisano 04 sierpień 2014 - 18:01

A to chesz wiedziec.To bylo oswietlenie akwarium, a wylacznik z prawej strony, na scianie, nawet zrobilem wtedy filmik z rybkami

 

http://youtu.be/tKAJ...o4OaYI2_8NjlsPg







Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: Św rita, duch