Skocz do zawarto軼i


Zdj璚ie
- - - - -

List otwarty Adama Wawrzonka do ufolog闚 i mi這郾ik闚 UFO ws. fa連zywego zaprezentowania postaci Witolda Wawrzonka przez Bartosza Rdu速owskiego

wawrzonek list emilcin

5 odpowiedzi w tym temacie

#1 RysiekINFRA

RysiekINFRA

    Administrator Forum INFRA

  • ROOT Admin
  • 4444 post闚

Napisano 09 wrzesie 2014 - 09:56

List otwarty do ufologów i miłośników UFO
 
Na początku września 2014 roku poproszono mnie o zabranie głosu w kwestii incydentu emilcińskiego, gdyż "odkrywcą" sprawy był mój ojciec zmarły 12 października 2002 roku, Witold Wawrzonek.
 
Dysponuję trzema, w moim przekonaniu bardzo istotnymi faktami, które wykluczają ojca jako mistyfikatora incydentu emilcińskiego, którą to hipotezę bezwstydnie i z uporem usnuł p. Bartosz Rdułtowski.
 
Pierwszym faktem jest to, iż wówczas jako dziecko pamiętam poruszenie, gdy ojciec się dowiedział o dziwnych istotach. Wtedy to słowo "Emilcin" usłyszałem po raz pierwszy. Pamiętam też jak podekscytowany szykował się do wyjazdu do Emilcina, chcąc to jakoś utrwalić, jak się później okazało, na kasecie magnetofonowej pierwszy wywiad z Janem Wolskim.
 
Ojciec nie znał dokładnego adresu, gdzie ma jechać wiedział tylko że to gdzieś w Emilcinie i że "Emilcin to wieś".
 
Drugie, to, że ojciec w tym okresie nie interesował się hipnozą, nawet amatorsko. Ponadto w późniejszym okresie, kiedy się nią interesował, tak jak w innych sprawach, strzegł związanych z nią względów etycznych.
 
Ojciec, Witold Wawrzonek, nie posiadał jednak zdolności hipnotyzerskich i nawet gdyby chciał, nie potrafiłby nikogo zahipnotyzować.
 
Trzecie, równie istotne w kwestii wykluczenia ojca jako mistyfikatora incydentu emilcińskiego jest to, że ojciec, kiedy nie było nikogo ze znajomych, miał w zwyczaju głośne rozważanie (mówienie do siebie), nie zwracając uwagi na obecność mnie jako kilkulatka. Zastanawiał się wtedy na głos nad tym, co się wydarzyło w Emilcinie (mistyfikator raczej by tego nie robił). Ojciec zastanawiał się, skąd pochozą owe istoty, dlaczego w rejonie Trójkąta Bermudzkiego znikają samoloty i nad wieloma innymi kwetiami.
 
Wyklucza to Witolda Wawrzonka z roli, jaką przypisał mu w książce "Tajne operacje PRL i UFO" jej autor.
 
Z Poważaniem,
Adam Wawrzonek


#2 AnusMundi

AnusMundi

    Infrzak

  • U篡tkownicy
  • PipPip
  • 94 post闚

Napisano 09 wrzesie 2014 - 12:53

Te informacje potwierdzają to, co każdemu myślącemu narzucało się od samego początku - autor tej "książki" jedynie bił pianę.

Pytanie do innych czytelników: jak nazywamy kogoś kto oczernia innych z chęcią nabicia kabzy?



#3 Adanio 40

Adanio 40

    Pocz徠kuj帷y

  • U篡tkownicy
  • Pip
  • 14 post闚

Napisano 10 wrzesie 2014 - 21:33

Dziękuje za wpisy, najzabawniejsze jest to że siła rzeczy znajdzie sie ten i ów który z pełną powagą rozpatruje jak to ojciec hipnotyzuje Jana Wolskiego, dla mnie jest to równie zabawne jakby to sami kosmici mieli zahipnotyzować P Jana Wolskiego że widział kosmitów...

ponadto pewnie większość z was wie że Incydent w Emilcinie nie był tak do końca odosobniony a mógł być kontynuacją związaną z kamieniem który tam kiedyś był i z jak się nie mylę to Ojcem Jana Wolskiego który ów kamień chciał użyć pod jakąś zabudowę ale miał sny że musi kamień zwrócić, warto dodać z tego co jest mi znane, jeśli się myle to proszę mnie poprawić że zarówno kamień jak i istoty były niewspółmiernie ciężkie do wyglądu człowiek o posturze istot z którymi miał kontakt Jan Wolski waży ok 53kg natomiast każda z istot która wskoczyła na wóz mogła ważyć ok 90kg, podobnie rzecz się miała z kamieniem normalny kamień nie byłby tak ciężki, nie stwarza to hipotezy że istoty i kamień mogą pochodzić z jednego miejsca chociażby na tą niezwykłą cechę wspólną. No ale można oczywiście napisać że Witold Wawrzonek zahipnotyzował też Ojca Jana Wolskiego a kamień podłożył Lech Emfazy Stefański.



#4 Przemekkk666

Przemekkk666

    Weteran Infranin

  • Moderatorzy globalni
  • 1418 post闚

Napisano 10 wrzesie 2014 - 22:02

No ale można oczywiście napisać że Witold Wawrzonek zahipnotyzował też Ojca Jana Wolskiego a kamień podłożył Lech Emfazy Stefański.

 

Ja myślę, że kamień również został zahipnotyzowany ;)  A tak na serio to ponoć został z trudem załadowany na pakę z uwagi na wielki ciężar i zawieziony do SGGW chyba czy gdzieś i ślad po nim zaginął. Pózniej npn chyba coś próbował zdziałać ale nic z tego nie wyszło. Ciekawe gdzie on jest...



#5 Adanio 40

Adanio 40

    Pocz徠kuj帷y

  • U篡tkownicy
  • Pip
  • 14 post闚

Napisano 10 wrzesie 2014 - 22:24

Tak właśnie ze względu na bardzo dużą wagę, ci ponoć co go brali żałowali później tego ale ile w tym prawdy nie wiadomo szkoda że Emilcin ogołocono z kamienia w dodatku mało się o tym pisze.



#6 azor

azor

    King of Podkarpacie

  • U篡tkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 3083 post闚

Napisano 10 wrzesie 2014 - 23:18

Potwierdzam to co pisze Czakrawartin teraz Adama fani Rdułtowskiego będą ośmieszać jak to w ich zwyczaju, tylko proszę pamiętać to bardzo wąska na szczęście grupa. Warto oświadczenie dać na FB ja już tak zrobiłem.





Dodaj odpowied



  



R闚nie z jednym lub wi瘯sz ilo軼i s堯w kluczowych: wawrzonek, list, emilcin