Skocz do zawartości


Zdjęcie
- - - - -

UFO w Starożytności i średniowieczu - obserwacje, załoganci, zjawiska.

Starożytni Kosmici Średniowiecze Starożytność Paleoastronautyka UFO

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
115 odpowiedzi w tym temacie

#21 danut

danut

    Homo Infranius Alfa

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 5157 postów

Napisano 15 styczeń 2015 - 17:32

Ronin i mogło tam być uderzenie meteoru jak nic. A cała historia z Lotem jest oparta o wizytę aniołów jak zwykłych ludzi znających to co ma się wydarzyć, ludzi znających przyszłość.



#22 danut

danut

    Homo Infranius Alfa

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 5157 postów

Napisano 15 styczeń 2015 - 18:07

Myślę Danusiu ,że ten fragment powinien Cię zainteresować

"Z historii awatara Ramy dowiadujemy się, że prawdopodobnie znacznie więcej niż 10 tysięcy lat temu Rawana posiadał samolot, napowietrzny rydwan „Puszpakę”, w którym uprowadził brankę Sitę z subkontynentu Indii na Lankę (Cejlon). Niezmiernie ciekawą sprawą jest napęd owego samolotu. Mógł on latać dzięki mantrom. O wiele bardziej tajemniczo brzmi jednak inny przekaz o tym, jak wielki mędrzec Wiśwamitra dzięki opanowaniu wiedzy zawartej w Wedach stworzył alternatywny wszechświat, i to razem z istotami zwanymi bogami (ufo ?). Wszechświat ten wprawdzie nie przetrwał (ponieważ jego kreacja odbyła się wbrew woli Boga !), ale sam fakt istnienia takiej możliwości dobitnie uzmysławia potęgę kryjącą się w starożytnej wiedzy nauk..."

 

Ato dla poprawienia humoru.Obrazki znane , ale komentarz fajny

http://joemonster.org/art/23880

 

 

 

 

A  to uprowadził ją latadełkiem, poruszał się UFO??? Mamy mnóstwo w legendach o diabłach i czarownicach wzmianek o lataniu, a to latały na miotłach, a to na dywanach, a to dwa beskidzkie wzgórza miały być połączone srebrną nicią i tak sobie miały podróżować czarownice i odwiedzać diabła.

Obraz dawnej wiedźmy widziany oczami społeczeństw do XIX w można odnaleźć w licznych publikacjach np. książce E. Chmielowskiego "Czarownice, strzygi, mamony, czyli wierzenia i zabobony ludu galicyjskiego". Jest tam przedstawiany portret kobiety zajmującej się magią, czarami, praktykującej jakieś dawne techniki i rytuały tak jak według przysłowia "Każdy diabeł ma swoja czarownicę", czyli jako zaprzysiężoną mu wspólniczkę. Po słynnym polowaniu na czarownice w XVI w z czasem ten obraz zostaje zacierany i przekształcany na tyle, że czarownica nie staje się już bezpośrednio wspólniczką szatana, ale z tej znajomości z nim chce wyciągnąć jak najwięcej zysków materialnych dla siebie. Jest podane jaki rytuał miał być tym zaprzysiężeniem, a więc taka kobieta miała wyjść na rozstaje dróg , rozebrać się tam do naga i wykonać pewną czynność fizjologiczną. Ten pakt nadawał jej pewnej mocy szkodzenia innym z oddziaływaniem również na zwierzęta i żywność ( zabieranie krowom mleka, zdychanie zwierząt, psucie plonów rolnych). Jest wspomniane o możliwości przemiany jej w ropuchę, a nawet w piękną pannę zwodzącą mężczyzn, stąd przysłowie "uważajcie na nią bo ma kozła w oczach", a jeszcze bardziej niewiarygodne podanie mówi o tym, że sztuczki diabła zamieniały ją w świnię , a on sam zamieniał się w czarnego psa, ssącego jej sutki. Ludność wiejska zaś podobno znała wiele sposobów na to, jak ustrzec się przed takim oddziaływaniem. Ale istotne jest też to, że te kobiety były skazane na humory swojego pana,  były zupełnie zniewolone, bez żadnego rzeczywistego szacunku wobec siebie, a nawet narażone na jego znaczną mściwość, zdradę w razie jakiegokolwiek nieposłuszeństwa. Diabeł mógł takiej np. złamać kark, itd. a gdy ta znalazła się w trudnej sytuacji była przez niego winiona za to i odstępował od swojej wspólniczki szukając innej. Na tym polegały szabaty i zaślubiny, gdzie diabeł wyszukiwał dwie osoby, przez które potem się przejawiał. W momencie śmierci znakiem szczególnym, że zmarła czarownica miało być to, że w takim domu gdzie zmarła miało straszyć, a oznajmiać o pozostaniu w nim szatana pianie koguta. A kogut - no tak pan Twardowski poleciał na kogucie na księżyc.. :)

 
 


Użytkownik danut edytował ten post 15 styczeń 2015 - 18:14


#23 Andrzej 58

Andrzej 58

    Homo Infranius Alfa

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1978 postów

Napisano 15 styczeń 2015 - 18:22

 

 A  to uprowadził ją latadełkiem, poruszał się UFO???
 

Nie o to mi chodziło.Ta druga część mówi ,że tworzenie światów równoległych jest nielegalne.Szef nie pozwala na takie numery.Szef wróci , to okaże się kto stworzył ten co to nie wolno przenosić listków  :D



#24 danut

danut

    Homo Infranius Alfa

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 5157 postów

Napisano 15 styczeń 2015 - 18:26

Nie o to mi chodziło.Ta druga część mówi ,że tworzenie światów równoległych jest nielegalne.Szef nie pozwala na takie numery.Szef wróci , to okaże się kto stworzył ten co to nie wolno przenosić listków  :D

Twój szef w tej sprawie ma tyle do gadania co owy "diabeł" wybierany na szabatach z powyższego postu. :)



#25 Katarzyna_1

Katarzyna_1

    Dobroczyńca

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 3243 postów

Napisano 15 styczeń 2015 - 19:23

O żonie Lota, kiedyś tłumaczył ciekawie p. Roman Nacht w jednej z audycji p. Zagórskiego. Udowadniał, że ta sól to był błąd w tłumaczeniu, czy też zła interpretacja słowa, które miało kilka znaczeń i znaczyło min.  tyle co para (czyli jakoby wyparowała) musiałbym przetrząsnąć archiwum NTV, żeby znaleźć odpowiedni fragment, ale to nie dziś...

Uwielbiam słuchać Romana Nachta. Nie przeszkadza mi nawet kiedy wiem, że puścił wodzę fantazji. Wytłumaczył  w jakiejś audycji na czym według niego polega "nadstawianie drugiego policzka". To prawda - odwróć się (czyli drugim policzkiem) i odejdź...tak powinno być ale czasami jest to trudne.

Gdyby panu Nachtowi zmienić fryzurę, ubrać go w smoking i muszkę to nie jedna osoba pomyśla by, że to Roman Polański. :Hay:



#26 Ronin

Ronin

    Dobroczyńca

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 448 postów

Napisano 15 styczeń 2015 - 19:30

 

Gdyby panu Nachtowi zmienić fryzurę, ubrać go w smoking i muszkę to nie jedna osoba pomyśla by, że to Roman Polański. :Hay:

W sumie może są rodziną, kto to wie... :Hay:



#27 Pan.X

Pan.X

    Infrańczyk

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 111 postów

Napisano 16 styczeń 2015 - 19:50

arek WMGU -  Co prawda nie opisałeś koni ,ale kto inny mógł ciagnąć Rydwan Pana, a że, leciał wie musiały mieć skrzydła ,niszczycielskie koła dwa są są kręcąc się mogły wzbudzać wicher,bo tylko tak widziano przymocowane do rydwanu więc nie ma możliwosci by były gdzie indziej.Dodałbym jeszcze pod spodem płozy i światełka . 


Celowo nie użyłem słowa na górze czy po bokach co do kółek. O to w zasadzie chodzi. Każdy sobie dopisuje co tam sobie chce.
Już nie mówiąc, że każdy ma swoje wyobrażeni. Jeszcze jest tak, że często historie są ubarwiane przez dziennikarzy (przykład statków Verne i balonów jak Pan mówił) 
To też jest ważne właśnie w badaniach ufologicznych, aby uwzględniać co powinno być na pierwszym miejscu, żeby dać świadkowi w rękę ołówek i niech narysuje z 10 kopii, bo zwykle jest tak, że świadek nie potrafi rysować, a wtedy idzie ustalić szczegóły. W zasadzie większość "badań" gdy świadkowie pojazdów czy istot polega, że jakiś ufolog nagrał rozmowę na dyktafon, zrobił zdjęcie twarzy świadka i to jego całe jego badanie. A potem takie rzeczy są w artykułach przepisane, ani nic nie wiadomo... powiedział co wiedział i koniec.

 

Arek - 73' Można się zgodzić z tym że wiele mitów powstało w wyobrażni opowiadającego, niektóre legendy jak ta o szerokich na 5 metrów kamiennych drogach indian z Ameryki Płd. potwierdzono w 100% dopiero niecałe 30 lat temu, gdy specjalnymi kamerami z samolotu filmowano dżunglę.

Ale  z tą kobietą zamienioną w słup soli już będzie trudno.

 

Tak naprawdę jest dużo takich rzeczy, że właśnie trudno jest rozróżnić legende, fakt czy fantastykę. Być może jest wiele faktów uznawane dziś za legendy, ale może być też na odwrót, że wiele niby "faktów" choćby historycznych może być fantastycznych. Czyli bajek uznanych za prawde, a szczególnie tych których nie do końca da się zbadać.

 

 

Ale Blumrich przedstawił to na swój sposób  jako  inżynier  i naukowiec z czego  Deniken jest dumny jak paw. Dla mnie jednak czytany tekst nie wiele ma wspólnego z rysunkami  Blumricha, raczej mi to  wygląda jak łazik  z następnych misji na Marsa.

Po co  w  ogóle te kółka na dole?,  chyba dlatego że jak Blumrich robił szkic to nie wiedział że mogą być kółka u góry, czyli tzw "boski quadrocopter"

 

 

Następny punkt przeciwko Blumrichowi ,,,,to zaawansowane  obiekty które  nazywamy ufo , nie znam jakoś przypadków  kiedy świadek obserwował  ufo  jeżdżące na kółkach. Lepiej jest unosić się w powietrzu,,,,,,przynajmniej gumy nie złapiesz :D  :D  :D  :D


Właśnie tak mi się wydaje, jego interpretacja jest śmieszna. Nie wiem czemu jest tylu jej zwolenników eh, ale co zrobić. 
Nie wiadomo co to tak naprawdę było, ani czemu tam jest podanych 4-ewangelistów, kółka i Bóg na tronie. No nie dowiemy się niestety.

 

Tak schodząc trochę z tematu, tu jest zaobserwowane ciekawe zjawisko, być może gdzieś kiedyś coś takiego postraszyło mieszkańców jakieś wyspy czy coś w tym rodzaju. 

Tzw. Piorun wulkaniczny, wygląda to dość spektakularnie, a wręcz strasznie

 

Załączony plik  piorun wulkaniczny.jpg   19,51 KB   0 Ilość pobrań

 

Dołączona grafika

 

Dołączona grafika

 

Więcej fajnych zdjęć- http://www.meteoprog.pl/pl/news/27256/

i tu - http://wiadomosci.on...i-pioruny/685eg


Użytkownik Pan.X edytował ten post 16 styczeń 2015 - 19:50


#28 Andrzej 58

Andrzej 58

    Homo Infranius Alfa

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1978 postów

Napisano 16 styczeń 2015 - 22:25

A co powiecie na to:

Napisany w sanskrycie tekst samarangana- sutradhara

 

Silnym i trwałym ma być korpus wimany, jakby był to wielki latający ptak z lekkiego materiału.Wewnątrz należy umieścić silnik rtęciowy zaś pod nim podgrzewający go żelazny aparat.Przy pomocy siły ukrytej w rtęci , która wytwarza wirujący ciąg , siedzący wewnątrz człowiek(CZŁOWIEK!!!) przemieszczać się po niebie na znaczne odległości Wimana może wznosić się i opadać pionowo oraz wznosić się i opadać pod kątem.Dzięki tym maszynom ludzie mogą latać w powietrzu , a niebiańskie istoty przybywać na Ziemię.

 

 

Hakatha (Prawa Babilonu)

Przywilej kierowania latającą maszyną jest wielki.Wiedza o lataniu jest jedną z najstarszych, jaką odziedziczyliśmy po naszych przodkach.To dar tych z wysokości.Otrzymaliśmy od nich jako zapłatę za ocalenie wielu ludzi.

 

 

Kurcze blade - nie zbuduję w domu Nola brakuje tego podgrzewacza.Tak tak wiem co stanowi paliwo , ale ... :(



#29 Ronin

Ronin

    Dobroczyńca

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 448 postów

Napisano 17 styczeń 2015 - 01:30

Rtęć pojawia się często przy temacie nazistowskiego ufo. Podkreśliłeś Andrzeju słowo "człowiek", alo o niebiańskich istotach zapomniałeś. Skąd ta technologia się wzięła?

#30 Arek 1973

Arek 1973

    Homo Infranius Alfa

  • Moderatorzy globalni
  • 3642 postów

Napisano 17 styczeń 2015 - 01:48

Tak Andrzeju te sprawy  z  vimanami to ciekawa sprawa, parę dni temu  w Bombaju dyskutowano  o tych latadłach,  nie łam sobie głowy tym podgrzewaczem, tu jeszcze  potrzebna wiedza głównego  inżyniera  Maya Danava, tylko on  był  w stanie budować takie cuda.

 

Gdzieś w temacie  ktoś  wspomniał  o dziwnych odgłosach słyszanych i raportowanych przez  świadków, było  dużo fejków które sfabrykowali wyśmiewacze ale jest wiele relacji które trudno wyjaśnić i nierzadko są relacje które potwierdzają inni  mieszkańcy. Linda H. zbiera te relacje  od 2011r. i  trudno  to skrytykować, coś chyba się tam naprawdę dzieje, tutaj link do jej blogu, na dole najnowszego artykułu można zobaczyć linki o innych przypadkach które opisywała,  jest tego mnóstwo

https://www.earthfil...ory=Environment

 

 

A ja czytałem całkiem współczesną relację spotkania z UFO, gdzie UFO całkiem nieźle narozrabiało i zamieniło na jakiejś farmie świnie w posągi tylko nie pamiętam z czego miały być te posągi może ktoś kojarzy historyjkę? Jak nie to poszukam linka.

oooo, jak masz czas  to poszukaj  Jasiu , ciekawe



#31 Ronin

Ronin

    Dobroczyńca

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 448 postów

Napisano 17 styczeń 2015 - 02:12

Podobnie jak kilka z piszących tu osób również słyszałem o tym, że niechcianych nocnych gości można zwyzywać, albo się pomodlić aby odpuścili... Ale co z tymi wszystkimi, którzy zostali "wzięci"? Myślę, że skoro się bali i ich bolało to przeklinali, modlili się itd. ale to i tak nic nie dało. Tak więc, albo ci którzy pojawiają się nocą w sypialniach są innymi bytami od tych od" wzięć", albo to kolejna gra i jesteśmy zupełnie bezbronni wobec tego zjawiska. Co o tym myślicie?

#32 Arek 1973

Arek 1973

    Homo Infranius Alfa

  • Moderatorzy globalni
  • 3642 postów

Napisano 17 styczeń 2015 - 02:25

Hmmmm Ronin,  może to były te same postacie?, może raz się świadkowi  udało  a innemu nie?, trudno powiedzieć, nie wiemy.



#33 Ronin

Ronin

    Dobroczyńca

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 448 postów

Napisano 17 styczeń 2015 - 02:52

Generalnie chodzi mi o to, że niektóre z nocnych odwiedzin daje się powstrzymać, a niektóre nie i mają swoją kontynuację w nieprzyjemnych okolicznościach. Tak więc albo są to różnego typu odwiedziny, albo różnych bytów. Czyli mroczne postacie pojawiające się w rogu sypialni dają się łatwo przepędzić, ale szaraki to już problem i nieprzyjemne medyczne doświadczenia.

#34 arek

arek

    WETERAN

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 2946 postów

Napisano 17 styczeń 2015 - 10:56

Podgrzewaczem moze byc kuchenka mikrofalowa, i to mówie serio. Tylko nawet jesli rtęc pod wpływem mikrofal generuje  pole grawitacyjne , to potrzeba jeszcze czegoś do ukierunkowania go. Byc moze rtęc trzeba zasilic taka dawka energii by zaświeciła.



#35 azor

azor

    King of Podkarpacie

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 3083 postów

Napisano 17 styczeń 2015 - 11:14

Już w dawnych czasach ludzie, odpędzali złe siły, wkładając metalowe elementy pd łóżko ;) Faktycznie w wielu przypadkach  w średniowieczu i obecnie dziwne istoty, które pojawiały się mogły zostać odpędzone właśnie za pomocą modlitwy a czy wszyscy to stosowali podczas uprowadzeń bardzo w to wątpię, ponieważ wielu z nich to zapewne spory procent ateistów. Z tego co czytałem ''szaraki'' też się niejako boją modlitwy czytałem gdzieś o takim zdarzeniu w Wietnamie podczas, którego żołnierz USA odganiał ''szarych'' przy pomocy Bilbii chyba w jednym z UFO był ten przypadek ? A jeśli już mowa o napędach, po co im jakiś napęd skoro potrafią pojawiać się bez żadnych obiektów w mieszkaniach czy innych miejscach. Czy to nie celowe odwracanie uwagi abyśmy sądzili, że muszą mieć napęd a tym samym być strice techniczną cywilizacją, tak sobie pomyślałem ? Co do viman moim zdaniem wcale to nie musieli byli żadni kosmici lecz  nasza odległa ziemska cywilizacja, tylko na znacznie wyższym poziomie technologicznym, która najwyraźniej się wyniszczyła ?



#36 Andrzej 58

Andrzej 58

    Homo Infranius Alfa

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1978 postów

Napisano 17 styczeń 2015 - 15:09

A czy nie uważacie Panowie ,że należy pozbierać wiedzę do kupy jaką w tym kierunku mamy?.Mamy wskazówki tak porozrzucane ,że trudno coś sensownego wnioskować.Słusznie zauważył Ronin ,że przypomina to zagadnienia  z dyskusji o nazistowskim ufo.Zgadza się też ,że zjawiska są pochodzenia mikrofalowego.Pewnie nie pamiętacie jak w temacie o muchołapce przytoczyłem najistotniejsze fragmenty relacji pewnego człowieka , który na jakimś militarnym forum napisał , co jego dziadek opowiadał na temat tego co  działo się w Ludwikowicach Kłodzkich.Wtedy w trosce "o poziom forum" jeden z naszych młodych modów zamykał temat za tematem , bo kolidowało to z jego wiedzą zaczerpniętą z różnych źródeł.Kluczem jest urządzenie wytwarzające ogromne pole Wcz i o ogromnej mocy.Przetwornik  prądu stałego.A co to może być jak nie lampa mocy.Ze znanych opisów tzw "dzwonu" wynika ,że to była właśnie lampa ogromnej mocy.Co mnie naprowadziło na ten trop.Doświadczenia z wojska.Lampa mocy znajdowała się na R102.Kolega z tej radiostacji wytłumaczył mi jak się to uruchamia.Emiterem była rtęć.Lampę można było uruchomić dopiero po uzyskaniu odpowiedniej temperatury.Do określenia stanu służył wziernik .Gdy lampa uzyskała właściwy stan świeciła jak żarówka.Tu trzeba wrócić do relacji tego Dziadka.Opowiadał ,że Niemcy przy pomocy jakiś żarówek podnosili ludzi i samochody.Śmieszne , ale jak się okazuje prawdziwe.Z relacji wyższych dowódców armii wiemy , że Niemcy pracowali nad pokonaniem grawitacji.Gdzie?- w Riese a muchołapka była miejscem eksperymentów.Konstrukcja żelbetowa z ekranem od wewnętrznej strony, jak nic miała zabezpieczyć konstrukcję przed zawaleniem.Dziwne umiejscowienie zbiornika i wewnętrzny cokół (w goglarce erth) jeszcze do obejrzenia na starszych zdjęciach oraz badania zawartości izotopów wskazują jednoznacznie co tam badano.Kluczem jest to opisane w manuskryptach sanskryckich żelazne urządzenie.To opis bardzo prymitywny , ale istotny.Urządzenie wytwarzające energię w takich ilościach , że pozwala unosić się dużym przedmiotom w powietrzu.W dodatku musi być niewielkich rozmiarów. i stosunkowo lekkie.Niemcy w trakcie eksperymentów do zasilania lamp mocy używali elektrowni , o czym świadczą wspominane wielokrotnie kable biegnące do muchołapki.Nie mieli czym rozgrzać tej rtęci ,żeby emitowała elektrony.Z doświadczeń z przeciążonymi cewkami , lifterami , czy kondensatorami naładowanymi elektrostatycznie do rzędu 20/ 30 KV wiadomo że unoszą się w powietrzu.To jak można wytłumaczyć ,że te urządzonka działają po zasilaniu ich prądem PRZEMIENNYM.Resorowanie magnetyczne nie wchodzi wtedy w grę.Dlaczego w oficjalnej fizyce nie ma opisu tego zjawiska.  Zasada trzech palców wiąże ze sobą przepływ prądu , indukcję i siłę.Wszystkie silniki elektryczne to wykorzystują , to dlaczego nie latadełka..Rzadko ale od czasu do czasu można spotkać się z opiniami fizyków , którzy twierdzą ,że grawitacja jest związana ze zjawiskami termodynamicznymi.Inni szukają cząstek nadających masę materii.Podobno taką cząstkę wykryto.Ta ma łamać symetrię w świecie cząstek faktycznie elektrycznych.Wtedy działanie elektromagnetyczne traktowane jako nie poznane do końca grawitacyjne wyjaśnia zasady fizyczne  działania latadełek.W innych źródłach starożytnych , jest mowa o zasadzie związanej z prawem Gaussa.Fizyka , fizyka i jeszcze raz fizyka.No ale co stanowi paliwo pozwalające na ogromną emisję z rtęci?.Kiedyś trafiłem na relację pewnego Teksańczyka.Niby taka sama jak wszystkie inne ,ale zapamiętał (zanim wklepali mu te pierdoły o szarakach ) ,że było tam tankowanie wody.W moim osobistym doświadczeniu też pojawiła się rura.Myślałem ,że to dowcip w tej lekcji, ale okazuje się ,że nie.Panowie UFO napędzane jest wodą , ale nie postaci jaką znamy w kranie.Inny manuskrypt określa co należy zrobić ,że uzyskać energię w tak małym urządzeniu "żelaznym" jak to opisuje ten sanskrycki tekst.



#37 danut

danut

    Homo Infranius Alfa

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 5157 postów

Napisano 17 styczeń 2015 - 15:17

azor - potrafią pojawiać się bez żadnych obiektów natychmiastowo w miejscu na jakim skupiona jest ich uwaga, gdzie są połączeni z odpowiednią wartością myśli. Ludzie tego nie potrafią zrozumieć, gdyż całkowicie poddali się pod władanie maszynom, im oddają cześć do tego stopnia, że marzy się niektórym produkcja ludzi, aby zapewnić sobie nieśmiertelność. Tymczasem to informacja tworzy materię i to ona jest najważniejsza, ale niektórzy nawet nie zdają sobie sprawy z tego, że to właśnie ich złe cechy, brzydota myśli, chciwość i inne dziadostwa tworzą te potworki i szaraki- jako prawdziwy wygląd ich dusz, które potrafią "podróżować" przemieszczać się, oddziaływać. 

Zauważ napisałam dwa długie posty dając solidne namierzenia na to, o co w tym chodzi, pominięto je nawet chyba nie czytając- dlaczego??



#38 arek

arek

    WETERAN

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 2946 postów

Napisano 17 styczeń 2015 - 15:30

Już w dawnych czasach ludzie, odpędzali złe siły, wkładając metalowe elementy pd łóżko ;) Faktycznie w wielu przypadkach  w średniowieczu i obecnie dziwne istoty, które pojawiały się mogły zostać odpędzone właśnie za pomocą modlitwy a czy wszyscy to stosowali podczas uprowadzeń bardzo w to wątpię, ponieważ wielu z nich to zapewne spory procent ateistów. Z tego co czytałem ''szaraki'' też się niejako boją modlitwy czytałem gdzieś o takim zdarzeniu w Wietnamie podczas, którego żołnierz USA odganiał ''szarych'' przy pomocy Bilbii chyba w jednym z UFO był ten przypadek ? A jeśli już mowa o napędach, po co im jakiś napęd skoro potrafią pojawiać się bez żadnych obiektów w mieszkaniach czy innych miejscach. Czy to nie celowe odwracanie uwagi abyśmy sądzili, że muszą mieć napęd a tym samym być strice techniczną cywilizacją, tak sobie pomyślałem ? Co do viman moim zdaniem wcale to nie musieli byli żadni kosmici lecz  nasza odległa ziemska cywilizacja, tylko na znacznie wyższym poziomie technologicznym, która najwyraźniej się wyniszczyła ?

https://www.youtube....=EhgDFs3X7jo   

 

 Masz przelot, obsrwacja radarowo-optyczna , reakcje wojska. Jakie to ma powiazanie z istotami nie potrzebującymi urządzeń technicznych do przemiesczania sie ?

 Myślę że to pojawianie i przechodzenie przez ściany, jest możliwe w niedużym oddaleniu od urządzeń generujących takie możliwości. Bomba sama z nieba nie spadnie, potrzebny jest samolot,czasem lotniskowiec.



#39 azor

azor

    King of Podkarpacie

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 3083 postów

Napisano 17 styczeń 2015 - 18:20

Ale ja nie neguję, typowych ''przelotów'' UFO zresztą chyba znacznie słowa lotów/przelotów wobec  UFO już dawno straciło na znaczeniu bo to w zasadzie z ''lotem'' nie ma czasami nic wspólnego, prędzej z pojawianiem się i znikaniem. Druga sprawa nie upatrujmy, iż w każdym UFO siedzą ''kosmici'' bo to, że leci, zachowuje się inteligentnie nie koniecznie musi mieć w środku operatorów, może być jak hologram/projekcja, ale wchodząca w interakcje z otoczeniem ? Coś takiego np. zauważono kilka razy w byłym ZSRR czy USA.  Nie wiemy czym jest UFO a tym samym co jest w środku i nim kieruje, czy w ogóle kieruje  ?   Arku widziałeś takie urządzenia  ? Bo ja się nie natknąłem w literaturze na takie informacje ?  Czy zjawa/duch  itp. też potrzebuje urządzenia aby wnikać w nasz świat  ? Na ranczu Skinwalkera   dziwne kreatury pojawiały się znikąd lub wykorzystywały coś co ogólnie nazywamy ''bramą/portale''.  Nadal myślimy takimi czysto materalistycznymi kategoriami zapominając o roli naszej psychiki i świadomości ?

 

Danut jak widzisz ciężko czasami przyjąć do wiadomości choćby Twoje wnioski, ze względu na urok cudownych technologii,w których ludzie są zauroczeni  do granic zapominając o innych rzeczach, które mają w samym w sobie ;) Jeśli osoby wchodzą z ciała (OBE) nawet w trakcie uprowadzeń,  wykorzystują jakieś urządzenia  ? NIE.  Ale temat schodzi znów w innym kierunku.



#40 danut

danut

    Homo Infranius Alfa

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 5157 postów

Napisano 17 styczeń 2015 - 18:33

azor- Racja :) ale tak się pytam skoro ci naziści podnosili żarówką kogoś i on fruwał, to i ok. Teraz mamy skafandry latające już, ale czy ktoś tego by nie zauważył, albo czy nie musiałby tego kogoś ratować w razie awarii gdyby upał? Benc o mur i już :)

Przyszłość istnieje już teraz można nią oddziaływać na przeszłość, a skoro tak to może i podglądają nas z przyszłości także z jakiegoś laboratorium technologicznego i łączą się z nami - ale co w tym strasznego i gdzie te szaraki? :)







Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: Starożytni Kosmici, Średniowiecze, Starożytność, Paleoastronautyka, UFO