Strona 12 z 12

Re: Inne rzeczywistości i prawdziwośc ich istnienia..

: sob paź 09, 2010 9:08 am
autor: danut
Kasia nie masz racji w tym przypadku..:), nie byłam splątana z tą koleżanką, nie miałyśmy wspólnych znajomych, jedno co to ona umiała chemię..:), a że na 4 to też się tym nie sugeruj, bo to była najwyższa ocena..-ingerencja i nie moja z tamtego czasu.Jednak na temat splątania to jeszcze oddzielny temat i nie mozna go tez ujac tak po prostu w tych paru słowach..

Re: Inne rzeczywistości i prawdziwośc ich istnienia..

: sob paź 09, 2010 9:23 am
autor: Katarzyna_1
Danusiu, tak sobie skojarzyłam, ponieważ często w postach wspominałaś, że doświadczanie innych rzeczywistości wiązało się z Twoim chłopakiem. Nie wątpię, że takie doświadczenia są jak najbardziej realne. Nie wątpię, także w kobietę, która pojawiła się w czasie klasówki - z chemii - jak napisałaś. Nie wątpię, że ją widziałaś, ale skąd wiesz, może koleżanka z klasy zazdrościła Ci chłopaka...., a może Tobie czegoś zazdrościła, w tym wieku hormony szaleją...



teraz idę do garów, ale piszcie bedę zaglądac do naszej tablicy...

Re: Inne rzeczywistości i prawdziwośc ich istnienia..

: sob paź 09, 2010 9:24 am
autor: soudak040771
Kasia napisała :


Ano własnie Pantanalu, Danut i inni piszący - zakłóceniu ulega rzeczywistośc, która tak właściwie nie wiadomo czym jest, bo jedyna cechą rzeczywistości naszej jest to, że jest to coś, do czego żeśmy się przyzwyczaili - to prawda.


Skłaniam się raczej do ,,poszerzenia spektrum widzialności postrzegania'', niż do zakłócenia widzenia... To poszerzenie umożliwia widzenie innych wymiarów i nie jest to zakłócenie, ale powiększenie skali widzenia, odbieranie innych ,,kanałów'' transmisji danych, niż tylko jednego.

Re: Inne rzeczywistości i prawdziwośc ich istnienia..

: sob paź 09, 2010 9:26 am
autor: danut
Klasówka to ja mogłam zazdrościc tej koleżance- "a ona to umie i napisze, a ja co..:)"..Kasiu jestes na dobrym tropie dotyczącej innej sprawy i innej osoby, o tym właściwie jest mi najciężej napisac, o wykorzystywaniu pewnych mozliwości, teraz dopiero przeze mnie odkrywanych, a wtedy przez inną osobę i wcale to nie brzmi tak romantycznie, tyle narazie moge powiedziec- nie jest takie proste.. A Soudak ma rację z tym spektrum, nawet w opisywanym moim przypadku, kompletnie mogłoby zostac niezrozumiałe, ale zaczynam to pojmowac.. tu wizja.. tu cos się wydarza i co jest za to odpowiedzialne..Był kiedys taki mocno psychologiczny film, nie wiem czy taki tytuł ale chodziło o 7 grzechów głównych i ich znaczenie w zmienianiu rzeczywistości i ich wpływ na losy ludzi...

Re: Inne rzeczywistości i prawdziwośc ich istnienia..

: sob paź 09, 2010 10:24 am
autor: Katarzyna_1
Chyba masz rację Soudak - bo t.zw. wizje wyglądają chyba inaczej. W moim przypadku wszystko było realne, trójwymiarowe, żałuję tylko, że nie dotknęłam ręką tego co widziałam, byłam zbyt przerazona po drugiej wizycie w "Lunaparku". Teraz bym to zrobiła, ale nic takiego mi sie nie przytrafia od czasu powrotu do Polski. Może szkoda, bo teraz poradziłabym sobie z tym.