Strona 1 z 2

Doggerland - "brytyjska Atlantyda"

: śr lip 04, 2012 10:13 pm
autor: Cooba_Com
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,1...Polnocnego.html



Co myślicie?

Warto byłoby pokusić się o przywrócenie lądu (zawsze to jakieś miejsce do zasiedlenia) czy zostawić tak jak jest (po co zakłócać równowagę przyrody).



Jest to o tyle ciekawe, że za niedługo może być realny problem decyzyjny w tej kwestii.



Dac zatopić Holandię czy ją uratować? Uznajemy, że skoro poziom wody ma się podnieść, to niech zaleje, co jest poniżej czy może jednak zbudować jakieś tamy, bo teraz możemy, a za czasów Doggerlandu się nie dało. I czy w takim wypadku mówimy: Doggerland zatonął, bo ludzie wtedy nie byli w stanie zapobiec temu, a my możemy uratować Holandię, czy może, albo oba lądy pod wodą, albo oba nad.



Poza tym inne przemyślenia na tematu Doggerlandu mile widziane.

Re: Doggerland - "brytyjska Atlantyda"

: czw lip 05, 2012 5:47 am
autor: Arek 1973
Ciekawi mnie czy Bałtyk wtedy już istniał czy też był suchym rejonem?, mogłoby to tłumaczyć tą strukturę na dnie morza odkrytą niedawno przez Lindberga i ekipę

Re: Doggerland - "brytyjska Atlantyda"

: czw lip 05, 2012 9:40 am
autor: ADAX
Arek, patrzyłem na mapy topograficzne (dzisiejsze) i część Bałtyku od naszej strony mogła być ponad wodą jak nie cały Bałtyk.. Być może istniało tam jakieś jezioro w tym czasie lub była tam dolina, między Litwą a Szwecją, choć nie wiadomo czy nie powstała później.


Warto byłoby pokusić się o przywrócenie lądu (zawsze to jakieś miejsce do zasiedlenia) czy zostawić tak jak jest (po co zakłócać równowagę przyrody).


Jeśli by brać piasek z Sahary, Gobi i Australii to może by się udało przywrócić część najpłytsza wokół brzegów.. Raczej to niemożliwe


Dac zatopić Holandię czy ją uratować?


To już problem Holendrów, Belgów i Francuzów. Ja jestem zdania,ze ludzie nie powinni mieszkać tam gdzie występuje zagrożenie ich życia kataklizmami. Stoki wulkaniczne itp.

Ja bardziej niż o teren zalewowy zwany Holandią bałbym się o Malediwy które co roku dosłownie toną...

Re: Doggerland - "brytyjska Atlantyda"

: czw lip 05, 2012 10:09 am
autor: Cooba_Com
Nie chodzi, żeby wyrównać, poziom lądu z tym obecnym poprzez nawożenie, a raczej zbudowanie tamy albo wału z ziemi, który byłby ponad poziom. Wtedy w środku byłaby depresja. Przecież na świecie istnieją depresje i nie są zalewane, dlatego, że od stron morza teren jest wyżej położny.



Więc wystarczyłoby zrobić jakieś wały ziemne dookoła (sztuczne góry) i wtedy w środku byłaby depresja. Oczywiście to jest wydatek iluś tam ? euro.



Znalazłem jedną z wielu mapek Doggerlandu (każda jest inna), gdzie macie ten swój Bałtyk, choć bez Litwy.



http://zapodaj.net/f15985282ca0b.jpg.html



Co na temat samego Doggerlandu? Jak wynikało z jednego z artykułów, badanie takie są drogie i były możliwe w tym przypadku ze względu na współpracę z firmami wydobywającymi ropę. Ile jeszcze takich zaginionych społeczności kryją morza i oceany?

Na pewno wiele. Może właściwa Atlantyda nie została jeszcze odnaleziona.

Re: Doggerland - "brytyjska Atlantyda"

: czw lip 05, 2012 10:19 am
autor: ADAX
A co jeśli wystąpi Tsunami o wysokości 3 km ? Nie chciałbym wtedy tam mieszkać. Wały sprawdzają się ale jedynie na powodzie, bo przykładowo Tsunami oprócz wody ma także potężny impet plus trzęsienie ziemi. W Japonii ostatnio wały się nie sprawdziły na Tsunami a wierzę, że na kilku kilometrowe fale nie ma mocnych, chyba, że arka noego.



Problem nie jest w zbudowaniu czegoś odpowiedniego a zrealizowanie czegoś takiego. Nikt nie będzie chciał pracować dla ratowania Anglii czy Holandii z innych krajów swiata. Naukowcy (futurolodzy) myslą nawet o miastach na wodzie, które były by samo wystarczalne, a w razie katastrofy mogły by się odłączyć od siebie. Coś na wzór pływającej planszy. Każda plansza w kształcie czworoboku lub sześcianu.

Re: Doggerland - "brytyjska Atlantyda"

: czw lip 05, 2012 1:01 pm
autor: Cooba_Com
No dobrze, ale 3 km tsunami zaleje nawet Polskę. Każde miejsce nizinne, nie rozmawiajmy o sytuacjach skrajnych, tylko o warunkach normalnych.

Jak przyjdzie tsunami, to nie ważne, czy to Doggerland czy Włochy, czy inny ląd, który nie ma powyżej 3km nad poziomem morza.

Re: Doggerland - "brytyjska Atlantyda"

: pt lip 06, 2012 8:23 am
autor: arek
O'k wszystkie dowody wskazują ,że istniał ląd w miejscu części Morza Pólnocnego i teren był zamieszkały i kwitnacy ,ale jest pewne ale ,jaki był wówczas zasięg lodowca ?

Skoro poziom wody miał byc wówczas nizszy o powiedzmy 50 m to lodowiec musiał sięgac w okolice w wspóczesne południowe okolice Wysp Brytyjskich ,u nas tworzył wówczas pas pomorza ,warmię i mazury.Jak sie nie mylę.Zatem czy mógł byc zamieszkały stale ? czy raczej był letnim miejscem wypasu zwierzat i migracji za zwierzętami mysliwych.



[ external image ]



jak widac ziemie nie sa objete bezpośrednio pokrywa lodową stala ale bliskośc czoła lodowca raczej nie powodu do wniosku ,że był to ciepły rajski zakatej świata , a raczej podmokła tundra.



[ external image ]



O Holandię to raczej bym sie nie martwił ,powódź z lat 80 u.w. duzo ich nauczyła .System autostrad połaczyli z systemem wałów przeciw powodziowych. Problemy w Holandii pojawiaja sie wraz z suszą bo pompy odwadniajace zapychaja się szlamem , w każdy pierwszy poniedziałek miesiaca sprawdzane sa sygnały alarmowe w całym kraju ,przy wietrze północnym mogcym wywałac "cofke" zamykane są tamy przeciwpowodziowe .Wały sa stale podnoszone i stale nowe ziemie są odzyskiwane ,przy czym ,to jest proces bardzo dlugotrwały i nawet w pierwszych kilkunastu latach po pojawieniu sie juz ziemi, sa tam nieużytki . I wpuszczane jest najpierw prymitywne bydlo typu jaki krowy szkockie czy konie podobne z wygladu do Tarpanów czy Konia Przewalskiego dopiero póżniej grunt jest uzytkowany przez rolników .Czyli z odzyskanego gruntu korzystaja dopiero wnukowie osadnika .

W tej chwili Holandia ma zapas 30cm wydaje sie to niewiele ale jest to stale podnoszone i zapewne za kilka lat będzie to 50 cm ,to znaczy że podniesienie się o taka wysokośc Morza Północnego nie wpłynie na mieszkańców.

Re: Doggerland - "brytyjska Atlantyda"

: ndz lip 08, 2012 7:48 am
autor: dino_24
[quote name='arek' post='98716' date='06 lipiec 2012 - 10:23']i stale nowe ziemie są odzyskiwane ,przy czym ,to jest proces bardzo dlugotrwały i nawet w pierwszych kilkunastu latach po pojawieniu sie juz ziemi, sa tam nieużytki .[/quote]



Wbrew pozorom , jest to proces krótkotrwały .

Robią to w bardzo prosty sposób . Tworzą ''atol'' z którego wypompowują wodę i zasypują ''środek''

zwykłym piaskiem morskim uzyskanym z pogłębiarek .



W ciągu 5 lat ''odzyskali'' tak około 1500 h lądu w okolicach Maasvlakte ...

Na powyższych ''odzyskach'' powstają tylko strefy przemysłowe . Nie ma mowy aby z piasku

morskiego zrobić glebę agralną .

Zazieleniają to roslinnościa trawiasto - krzaczastą .

Być może z biegiem czasu powstanie tam normalny znany nam grunt ... ale to tylko byc może .



Co by nie napisać ''odzysk'' idzie pełną parą i są w tym bardzo dobrzy [Holendrzy] .



To samo zjawisko [odzysku] możemy zaobserwować w okolicach Wilhelmshaven [Niemcy] .


Re: Doggerland - "brytyjska Atlantyda"

: ndz lip 08, 2012 8:01 pm
autor: arek
1500 ha ,w krótkim czasie ? to pokryj taki teren choćby 1 m wody, a przecież to dopiero by było równo z gruntem. By cokolwiek z tym zrobić potrzeba odsączyć jeszcze choćby 0,8m gruntu .By móc wbić pal ziemia musi swoje odstać i osiąść .Dla przykładu ,ziemię uprawną wcześniej odzyskaną, przekazał miastu pan Capelle około roku 1918 u,w. rok temu jeszcze, by wybudować tam domy zaczęto nawozić tam właśnie piasek z pogłębiarek ale rzecznych i kilka miesięcy z rur odwadniających w dalszym ciągu wypływała woda .

Kilka lat pracowałem w Holadi i miałem czas przyjrzeć sie systemowi irygacyjnemu ,budownictwu dosyc dużo po Holandi w ramach pracy, podróżowałem . Rozmawiałem nt.temat z Holendrami i naprawdę nie jest to tak hop hop.

Re: Doggerland - "brytyjska Atlantyda"

: ndz lip 08, 2012 9:08 pm
autor: Cooba_Com
Ciężko się czyta tak chaotyczne i nieskładne posty, a do tego bez znaków interpunkcyjnych. W ogóle nie zrozumiałem, co chciałeś powiedzieć.





@dino_24

Odzysk nie w sensie, że to utracili, tylko, że pozyskali? A raczej, że dawniej były to tereny lądowe.

Co do ziemi, to oczywiście, że jest szansa na wytworzenie, tylko musi być skała macierzysta. Ten proces oczywiście trwa wieki, ale kiedyś trzeba zacząć. Zresztą skoro zasypują środek, to reszta jest ok. Tam gdzie zasypują, budować budynki, drogi, a tam gdzie jest naturalne, to może być uprawa.

Czyli Holandia cały czas powiększa swoją powierzchnię?



Poza tym wrócmy do tematu: Doggerland.