"Bóg w skafandrze" na rysunkach naskalnych z okolic Raipuru
"Bóg w skafandrze" na rysunkach naskalnych z okolic Raipuru
Indie: Bóg w skafandrze na malowidle naskalnym Jak donosi The Times of India, w okolicach Charama (stan Chhattisgarh), lokalny wydział ds. archeologii i kultury planuje szukać wsparcia NASA i Indyjskiej Agencji Kosmicznej w badaniu datowanych na ok. 10 tys. lat malowideł naskalnych, które mają przedstawiać niezidentyfikowany obiekt latający. Znajdują się one w regionie Charama, w dystrykcie Kanker, na ziemiach plemienia Bastar. [ external image ]Fot. Amit Bhardwaj Jak mówi archeolog JR Bhagat malowidła znajduą się w jaskiniach pod wsią Chandeli i Gotitola. - Znalezisko sugeruje, że w dawnych czasach ludzie mogli widzieć lub wyobrażać sobie istoty z innych planet, które nadal wzbudzają ciekawość wśród badaczy - mówi. - Potrzeba tu dalszych badań, a nasz stan nie ma na tą chwilę odpowiedniego eksperta. Źródło: R. Drolia, The Times of India
Odwiedź witrynę Nieznanego Świata (nieznanyswiat.pl) oraz Księgarni NŚ (nieznany.pl)
Re: "Bóg w skafandrze" na rysunkach naskalnych z okolic Raipuru
Od razu przypomniał mi się posążek człowieka z rurą wydechową i zegarkiem na ręce ze zdjęcia w książce Danikena.
Jest to niezidentyfikowany obiekt, ale może to być np. tylko jakiś łuk i strzały, choć trzymane w ręce wyglądają na rysunku na metaliczne.Z drugiej strony skąd w mitologii greckiej pojawił się Hefajstos, który wykuwał w swojej kuźni niesamowite rzeczy, słynna sowa, czy nawet sama Atena wyskakująca z głowy po rozbicie hełmu Zeusa i już w gotowej złotej zbroi?Ten człowiek na rysunku jednak wygląda mi na to, że ma mocno obrośnięte włosami nogi, długie pazury na stopach( trochę za bardzo dziki
), ale tułów ma pomalowany a na głowie apaszkę z piórami, a nie żaden hełm..


Re: "Bóg w skafandrze" na rysunkach naskalnych z okolic Raipuru
[ external image ]W lokalnej gazecie pisano coś na temat "Rahela" - niewielkich istotach którzy w okrągłych obiektach latających przybywali na Ziemię a nawet ludzi ze wsi zabierali ze sobą.
"Jestem fanem nauki ale nie jej ślepym wyznawcą"
<a href="https://www.facebook.com/arek.czaja">ht ... k.czaja</a>
<a href="https://www.facebook.com/arek.czaja">ht ... k.czaja</a>
Re: "Bóg w skafandrze" na rysunkach naskalnych z okolic Raipuru
<div><div>Oto fragmenty książki Ericha von Danikena : "Szok po przybyciu bogów." </div><div> </div><div>"Z wysp japońskich pochodzą również dwa rodzaje figurek, wyobrażających potężne istoty niebieskie. Jeden rodzaj to</div><div>kappa z rękoma przypominającymi rybie płetwy, trójkątnymi oczyma, wielkimi uszami i dziwnie wysokim kapeluszu. Istotną jednak cechą tych postaci jest„nos przypominający trąbę a biegnący aż do skrzynki na plecach". Podobne istoty z trąbami można znaleźć na kamiennych reliefach zarówno w Indiach, jak i w Ameryce Środkowej. W Indiach i w Indonezji są to wcielenia boga Ganeśi, boskie postacie z wężami biegnącymi do ust. W Ameryce Środkowej fotografowałem istoty z trąbamina Monte Alban (Meksyk), w Copan (Honduras), w Tuli (Meksyk) orazw El Baul i w Tikal (Gwatemala).Tam, w muzeum przed ruinami potężnych budowli Majów, stoi zapewne najwyrazistszy „bóg z trąbą", a moi przyjaciele-archeolodzy zupełnie nie wiedzą, co z nim począć."</div><div> </div><div> </div><div>"Drugim japońskim dziełem sztuki inspirowanym światem bogów są posążki dogu.</div><div> </div><div>"Te figurki z brązu, mające do 20 cm wysokości, pochodzą z ok. 600 r. przed Chrystusem znajdowano je na wielu japońskich wyspach, a o istotach, które przedstawiają, wiadomo tylko tyle, że były „pomocnikami bogów". Istoty te tkwią w „napompowanych" ubraniach, zamiast rąk mają mechaniczne chwytaki, w które łatwo wkładać różne specjalistyczne narzędzia. Oczy są ukryte za ogromnymi wizjerami wyglądającymi jak okulary — cała głowa wraz z „okularami" znajduje się w zamkniętym hełmie. (Porównania: Bep-Kororoti z Brazylii, maski Dogonów z Afryki Zachodniej i maski Kaczynów u Indian Hopi z Arizony.) Tak jak „Preklasyczna stela z Tikal", również posążki dogu nie pasują do archeologicznych schematów. Wypadają z ram. Podobnie jak przedwczorajsze ideały. Na pamiątkę niezwykle czczonych nauczycieli z Kosmosu w Japonii po dziś dzień celebruje się corocznie pewien rytuał. W noc z 31 lipca na sierpnia na wybrzeżach Kumamoto wypuszcza się na morze wiele czerwonych woskowych lampek."</div><div> </div><div>Zwróćcie uwagę : "zamiast rąk mają mechaniczne chwytaki... wypuszcza się na morze wiele czerwonych woskowych lampek." - jakieś znane te motywy, nie? </div></div><div><div> </div><div> </div><div> </div></div>
Re: "Bóg w skafandrze" na rysunkach naskalnych z okolic Raipuru
Na zdjęciu przedstawionym przez Arka1973 widać wyraźnie że chodzi o bliskie spotkanie z Alienami.
<a href="http://www.wmgu-olsztyn.prv.pl">wmgu-olsztyn.prv.pl</a>
Re: "Bóg w skafandrze" na rysunkach naskalnych z okolic Raipuru
Danuś
nie wiedziałem że ty czytasz Denikena. Dzisiaj ukazała się taka oto notatka:"Wydaje się, że jaskinie i malowidła ścienne są znane już dłużej,to nie nowe odkrycie, .Galeria zdjęć z prehistorycznych rzeźb skalnych Gotitola można znaleźć poniżej "http://www.cgculture.in/PHOTOGALLERY/PhotoGalleryRockArtSitesGotitola.html

"Jestem fanem nauki ale nie jej ślepym wyznawcą"
<a href="https://www.facebook.com/arek.czaja">ht ... k.czaja</a>
<a href="https://www.facebook.com/arek.czaja">ht ... k.czaja</a>
Re: "Bóg w skafandrze" na rysunkach naskalnych z okolic Raipuru
Arku
czytałam 20 lat temu, mam jego książki z wydawnictwa Świat Książki z 1994 roku. W "Śladami wszechmogących" str. 48 pisze zaś odnośnie tych sztuk plastycznych" Ludzie z niebios nosili pierwotnie maski i hełmy z przewodami doprowadzającymi tlen, ale zrobiono z nich bogów - słoni, ponieważ przewody do oddychania kojarzyły się tylko z trąbami. W ten sposób powstał bóg Ganesza, syn Sziwy. do dziś cieszy się największą popularnością wśród Hindusów, ponieważ potrafi usuwać z drogi wszelkie przeszkody. Naturalnie jego pochodzenie jest nadprzyrodzone. Stworzyć go miały bezpośrednio istoty z nieba, a jego zadaniem było przygotowanie niegościnnej planety Ziemia na ich przybycie"... A mnie ta niegościnność od razu skojarzyła się też z mitami celtyckimi. W micie celtyckim pojawia się też boskie plemię tym razem bogini Danu prowadzone przez druidów do mitycznej Irlandii, niepostrzeżenie, niezauważenie przez tubylców wyłania się z mgły.( mgła, ognie, wyłanianie się z niej)Pomimo zawarcia układu rdzenni mieszkańcy zaczynają nie podobać się przybyszom ze względu na małą gościnność, gburowatość, brak zamiłowania do muzyki i tańca, skąpstwo. Są oni przedstawiani też jako jakieś nieforemne postaci, z jedną ręką, z jednym okiem, wielkie, barbarzyńskie.Dochodzi do konfliktu, wreszcie do walki. Rozgrywa się bitwa, w której (uwaga
) Oddziały Tuatha de Danann( wojska bogini Danu) pod wodzą Luga starły się z Famóraigami, którymi przewodził Balor !!bóg cyklop o jednym oku.Lug trafia z procy w oko olbrzyma i tym samym unicestwia jego moc spojrzenia, które miało moc niszczenia wszystkiego na co skierował swój wzrok... Takie ślady mamy tez w Odysei Homera, a nawet w Biblii walka Dawida z olbrzymem o jednym oku w wojnie z Filistynami..


Ostatnio zmieniony czw lip 17, 2014 2:22 pm przez danut, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: "Bóg w skafandrze" na rysunkach naskalnych z okolic Raipuru
O przybyszach z niebios i podbojach rdzennych mieszkańców, niszczycielskich bogach mamy dużo legend, przekazów, śladów z prahistorii. Noe, zniszczenie Sodomy i Gomory, żona Lota zamieniona w słup soli, te powyższe i te rysunki, hełm dziwny przyrząd w ręku( w szponach, bo może to uchwyty cyber-robota?) Dobrzy i źli - gościnni i niegościnni, obcujący z wężami, itp.Co jest jeszcze godne do przytoczenia z Danikena, w tej samej książce "Śladami wszechmogących" powołuje się on na Tom Drona Parva z Mahabharaty i jego angielskie tłumaczenie z 1888 roku. " Kiedy owe trzy miasta spotkały się na firmamencie, bóg Mahadeva przebił je straszliwym promieniem o trzech pasmach .. Gdy miasta zaczęły się palić, Parvati pośpieszył tam, żeby obejrzeć ten widok." Haha .. kusi mnie dodanie swoich trzech groszy o podróżach pomiędzy różnymi rzeczywistościami i poprzez domniemany czas zdarzeń, ale będziecie pewno źli na mnie o to.. 

Re: "Bóg w skafandrze" na rysunkach naskalnych z okolic Raipuru
<blockquote class="ipsBlockquote">Takie ślady mamy tez w Odysei Homera, a nawet w Biblii walka Dawida z olbrzymem o jednym oku w wojnie z Filistynami..</blockquote> Tak to bardzo zastanawiające,pytanie: czy cyklopy to bogowie którzy żyli w różnych miejscach? czy też ta sama legenda rozniesiona w świat została przez różnych ludzi zakorzeniona i wpleciona w własną przeszłość?. Hmmm, nie wiem, ale czym więcej szczegółów jest identycznych tym mniejsza możliwość że coś takiego wydarzyło się w dwóch różnych miejscach. <blockquote class="ipsBlockquote">Haha .. kusi mnie dodanie swoich trzech groszy o podróżach pomiędzy różnymi rzeczywistościami i poprzez domniemany czas zdarzeń, ale będziecie pewno źli na mnie o to..
</blockquote>Nie będziemy
Cyklopi byli znani (po dzisiejszemu) z produkcji broni na wyspie Volcania . wytwarzali błyskawice i grzmoty,, tarcze ochronne a nawet jednemu z bogów wykonano rydwan


"Jestem fanem nauki ale nie jej ślepym wyznawcą"
<a href="https://www.facebook.com/arek.czaja">ht ... k.czaja</a>
<a href="https://www.facebook.com/arek.czaja">ht ... k.czaja</a>
Re: "Bóg w skafandrze" na rysunkach naskalnych z okolic Raipuru
Arku 1973 - wszystko to "walka o ogień"
. Ten ogień zwrócił szczególną moją uwagę na inne rzeczywistości, na przejścia natychmiastowe, łączność z nimi, komunikację, a nie na podróże międzyplanetarne."..trzy miasta spotkały się na firmamencie... "- w ogniu, jakieś trzy promienie wysyłane w niebo i już, postaci jakby roboty penetrujące teren, wojny pomiędzy tubylcami a przybyszami, w mitologiach majów (też przytacza Daniken) Xibalba ( miejsce zaświatów) w opisie wojny z Panami Xibalba z Pupol Vuh "Potem wstąpili w ogień w domu Ognia, gdzie był tylko ogień, ale nie spłonęli.. i tak samo gdy nastał świt byli cali, a pragnieniem panów Xibalba było, aby umarli tam, w tym domu, do którego weszli.. " A w Biblii w księdze Daniela, proszę bardzo
" Wtedy związano tych mężów w ich płaszczach, tunikach, czapkach i pozostałych ubraniach i wrzucono do wnętrza rozpalonego pieca ognistego... a on odpowiadając rzekł : Oto ja widzę czterech mężów, chodzących wolno w środku ognia i nie ma na nich żadnego uszkodzenia, a wygląd czwartej osoby podobny jest do anioła"... Cóż wreszcie się dzieje, powstaje Księga Powtórzonego Prawa, a w niej czytamy : " Niech wśród was nie będzie nikogo, kto by przeprowadzał syna lub córkę przez ogień... " - pomylone z czarodziejami, wróżbitami, wieszczami, no bo to czary, ludzie raz nie widzieli różnicy pomiędzy ogniem a ogniem( widziałam to zjawisko i pierwsze co krzyknęłam z niedowierzaniem to, to że miejscowość w jakiej się znajdowałam się pali, a jednak to nie był taki ogień. Drugie brak określeń dla zjawisk przez niezrozumienie ich.Nie zrozumiano również skąd pojawiały się tak nagle różne istoty przed nimi i według nich czyniące cuda.

